Za nami ostatni dzień meczowy w sezonie Wiosna’26. W meczach barażowych górą byli gracze z wyższych lig. Swoje spotkania w stosunku 2-1 wygrały drużyny Złomowiec Gdańsk oraz Sharks. Po meczach barażowych oraz meczu Gwiazd IV ligi nastąpiło rozdanie nagród, a następnie – mecze Gwiazd I, II oraz III ligi. Zapraszamy na podsumowanie!
Sharks – Craftvena 2-1 (23-21; 21-12; 16-21)
Czy jesteśmy zaskoczeni? No raczej nie. W naszych oczach dość wyraźnym faworytem była bowiem ekipa ‘Rekinów’. Dodatkowym argumentem, który potęgował nasze predykcje, był fakt, że team Pavlo Kudinova na najważniejszy mecz sezonu wystąpił ‘na galowo’. Tego samego nie można powiedzieć o Craftvenie, w której szeregach zabrakło lidera drużyny w obecnym sezonie – Macieja Tyryłły. Nigdy nie dowiemy się już, co by było, gdyby. Faktem natomiast jest to, że od samego początku spotkania to Sharksi narzucili swoje warunki gry i po świetnej zagrywce wysunęli się na prowadzenie 8-3. Mimo koszmarnego początku Craftvena zdołała się z czasem podnieść, a nawet wysunąć na prowadzenie 18-16. W końcówce ‘Rzemieślnicy’ popełnili jednak dwa koszmarne błędy i choć byli cholernie blisko – z pierwszego punktu cieszyli się gracze Sharks (23-21). Drugi set rywalizacji to absolutna dominacja faworyta, który rozpoczął od prowadzenia… 12-6. W dalszej części seta Craftvena nie była w stanie nawiązać walki. Po kolejnym już asie serwisowym Sharksów wysunęli się oni na prowadzenie 15-8, a to z kolei był koniec marzeń Craftveny o trzeciej lidze. Z drugiej strony może powtórzy się historia Speedway AWKS i ‘Rzemieślnicy’ skorzystają z tego, że któraś z drużyn się nie zgłosi? Cóż – pożyjemy, zobaczymy. Trzeci set rywalizacji nie miał już żadnego znaczenia dla wyniku i trudno było nie odnieść wrażenia, że obie drużyny grały w nim już towarzysko.
Złomowiec Gdańsk – DSGSA 2-1 (21-17; 21-15; 18-21)
W ostatnim magazynie Inter Marine SL3 oraz w zapowiedziach forsowaliśmy narrację, w której zespół DSGSA ma realną szansę na wygranie meczu barażowego. Mimo to nie odnieśliśmy wrażenia, że Złomowiec jakkolwiek by się tym przejął. Złomki, jak to Złomki – mozolne zbieranie się na mecz, do tego stopnia, że przez chwilę przeszła nam przez głowę myśl, czy… oni w ogóle dojadą na salę. Ostatecznie weszli w momencie, gdy trzeba było grać już lewe. Mimo tej nonszalancji i tego, że wielu osobom wydawało się to jaskrawym przykładem ‘pokpienia’ sprawy, team Złomowca wysunął się na prowadzenie 15-10 i bez większych problemów zakończył premierową partię na swoją korzyść. Pod koniec seta doszło jeszcze do ciekawej sytuacji, w której sędzia prowadzący zawody skonsultował się z protokolantem, co nie jest absolutnie normą, i wówczas przyznał punkt Złomowcowi (18-15). Oj, był to z pewnością jeden z gorętszych momentów seta, gdzie emocji nie brakowało. Środkowa partia ułożyła się dla Złomowca kapitalnie. Po bardzo dobrej grze team Witolda Klimasa wysunął się na prowadzenie 15-7 i był już o włos od zapewnienia sobie utrzymania w drugiej lidze. Choć z czasem beniaminek trzeciej ligi zaczął gonić, to finalnie z trzeciego punktu w meczu cieszyli się gracze Złomowca. To oznaczało z kolei, że w przyszłym sezonie Złomowiec zagra ponownie w drugiej lidze. Ostatni set to vibe bardzo podobny do meczu pomiędzy Sharksami a Craftveną. Precyzując – kiedy wynik seta nie miał już żadnego znaczenia, obraz gry zmienił się nie do poznania.
MECZ GWIAZD IV LIGI
Zanim doszło do dwóch spotkań barażowych, na boisku numer 2 spotkali się gracze ze wszystkich czwartoligowych drużyn w tradycyjnym meczu gwiazd. Warto tu zaznaczyć, że w poniedziałkowy wieczór tylko dwa mecze kończyły się tie-breakami. Obok meczu w trzeciej lidze mowa tu właśnie o starciu czwartoligowym. Patrząc jednak na wydarzenia z pierwszego seta, gdzie team, w którym na rozegraniu występował Sebastian Wilma, wygrał do 17, nic nie wskazywało na tak emocjonujące starcie. Kolejne dwa sety padły jednak łupem Dream Teamu 2 i wówczas to oni zdawali się być bliżej zwycięstwa. Ostatecznie „Jedynka” zdołała odwrócić niekorzystny wynik i wygrała dwa kolejne sety – do 21 oraz w tie-breaku do 9 – i to oni cieszyli się ze zwycięstwa 3-2.
MVP: Jakub Miszczuk (Siatkersi – Dream Team 1)

MECZ GWIAZD III LIGI
Trzecioligowcy nie zawiedli i mecz Gwiazd tej ligi był drugim meczem w poniedziałkowy wieczór, który rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku. Dość zaskakujące było dla nas to, jak szybko obie drużyny zdołały się ze sobą zgrać i w konsekwencji – prezentować kombinacyjne akcje. Trudno było poznać, że większość z zawodników grała ze sobą po raz pierwszy w życiu. Wyjątkiem od reguły był czwarty set, gdzie drużyna numer 2 popełniała mnóstwo koszmarnych błędów, miała problem z przyjęciem oraz wykończeniem akcji, a jakby tego było mało – popełniali przy tym mnóstwo błędów. Celebracja czwartego punktu w secie po bardzo długim przestoju była porównywalna co najmniej do tytułu mistrzowskiego. Ostatecznie ‘Jedynka’ wygrała tę partię do 10. W decydującym o zwycięstwie secie Dream Team 2 poprawił wszystkie elementy rzemiosła i w finałowej partii nie dawali za wygraną. Ostatecznie partia ta zakończyła się grą na przewagi, w której zwycięstwo do 18 zapewniła sobie drużyna, w której na rozegraniu wystąpił Wojciech Wieczorek z Wolves Volley.
MVP: Tadeusz Jakubczyk (Flota TGD Team – Dream Team 1)

MECZ GWIAZD II LIGI
Jedyny mecz Gwiazd, który zakończył się w trzech setach. To znaczy zakończył, ale tak oficjalnie. Po ostatnim gwizdku sędziego sporej części graczy tak spodobała się gra, że postanowili kontynuować mecz, sędziując i przerzucając sobie punkty we własnym zakresie. Pasja. A sam mecz? Cóż – składy nie były jednak zbyt dobrze zbilansowane. To, co rzucało się w oczy, to z pewnością lepsze przyjęcie w obozie Dream Team 2, który wygrał premierową partię do 19. W drugim secie był fragment, w którym uznaliśmy, że jednak zespół, w którym na sypie był Janek Kostrowicki z Floty Active Team, stanie na wysokości zadania. Niestety dla nich – mimo prowadzenia 8-3, Dream Team 2 zdołał z czasem odrobić niekorzystny wynik, sam objąć prowadzenie i w konsekwencji – wygrać tę partię do 22. Niepowodzenia w dwóch pierwszych setach sprawiły, że w trzeciej odsłonie ‘Jedynka’ się całkowicie posypała i w konsekwencji – przegrała tę partię do 16, a cały mecz 0-3.
MVP: Marek Dębski (Eko-Hurt – Dream Team 2)

MECZ GWIAZD I LIGI
Początek spotkania stał na bardzo wysokim poziomie sportowym, a mecz oglądało się z czystą przyjemnością. W pierwszym secie rywalizacji było w zasadzie wszystko – przede wszystkim wyrównana gra, w której różnice na korzyść drużyny Dream Team 2 zrobił MVP pierwszej ligi – Wojciech Małecki. To w dużej mierze po jego atakach jego zespół wygrał premierową partię do 22. W drugim secie sytuacja uległa jednak całkowitej zmianie. W roli głównej – a jakże – MVP ligi, ale tym razem z minionego sezonu. To po skutecznej zagrywce Bartosza Sobstyla oraz równym dystrybuowaniu ataków – Dream Team 1 zapewnił sobie wygraną do 16. Trzeci set to chyba najciekawsza partia w meczu. Pod koniec Dream Team 1 prowadził 24-23, ale dwa proste błędy zapewniły wygraną drużyny Jakuba Kłobuckiego do 23. W czwartym secie drużyna, która wygrała trzecią partię poszła za ciosem i finalnie wygrała do 19, zapewniając sobie zwycięstwo w meczu 3-1.
MVP: Jakub Kłobucki (Bossman Team – Dream Team 2)

W poniedziałkowy wieczór poza meczami barażowymi oraz meczami Gwiazd nastąpiło również oficjalne zakończenie sezonu, w którym doszło do wręczenia medali, nagród indywidualnych oraz dyplomów.
IV Liga
14 miejsce – Hapag-Lloyd
13 miejsce – TKKF Flota
12 miejsce – Aqua Volley
11 miejsce – ME Sulmin Volley
10 miejsce – Activni Gdańsk
9 miejsce – Only Spikes
8 miejsce – VB Inter-Grahen Sulmin
7 miejsce – Inter Marine Masters 2
6 miejsce – Feniks Gdańsk
5 miejsce – Siatkersi
4 miejsce – Chilli Amigos
3 miejsce – Craftvena
2 miejsce – Remedios Sopot Ortopedia
1 miejsce – Tiger Team
Najlepiej blokujący – Jan Lefanczyk – (Craftvena)
Najlepiej atakujący – Łukasz Dubicki – (Feniks Gdańsk)
Najlepiej zagrywający – Łukasz Dubicki – (Feniks Gdańsk)
Najlepszy libero – Krzysztof Lewandowski – (Craftvena)
MVP Ligi – Michał Sadowski – (Tiger Team)
III Liga
14 miejsce – Speedway AWKS
13 miejsce – Staltest Pomorze
12 miejsce – Sharks
11 miejsce – MiszMasz
10 miejsce – Stay Win
9 miejsce – Audiofon Karczemki
8 miejsce – Kraken Team
7 miejsce – Kraken
6 miejsce – Flota TGD Team
5 miejsce – Challengers
4 miejsce – Wolves Volley
3 miejsce – DSGSA
2 miejsce – Dream Volley
1 miejsce – Team Spontan
Najlepiej blokujący – Mikołaj Tempczyk – (Team Spontan)
Najlepiej atakujący – Michał Hawrylik – (Dream Volley)
Najlepiej zagrywający – Damian Urbanowicz – (Team Spontan)
Najlepszy libero – Michał Kardasz – (Dream Volley)
MVP Ligi – Mikołaj Tempczyk – (Team Spontan)
II Liga
14 miejsce – BL Volley
13 miejsce – Handluwa
12 miejsce – Złomowiec Gdańsk
11 miejsce – DHP Oliwa
10 miejsce – Hydra Volleyball Team
9 miejsce – VB Sulmin
8 miejsce – Bayer Gdańsk
7 miejsce – Energa Trefl Gdańsk
6 miejsce – Speednet 2
5 miejsce – Flota ACTIVE Team
4 miejsce – Inter Marine Masters
3 miejsce – Eko-Hurt
2 miejsce – Old Boys
1 miejsce – Volley Gdańsk
Najlepiej blokujący – Adam Dagil (Energa Trefl Gdańsk)
Najlepiej atakujący – Marek Dębski (Eko-Hurt)
Najlepiej zagrywający – Mikołaj Bogucki (Old Boys)
Najlepszy libero – Piotr Gurdziński (Volley Gdańsk)
MVP Ligi – Illia Yehoshyn (Volley Gdańsk)
I liga
10 miejsce – Szach-Mat
9 miejsce – Tufi Team
8 miejsce – Speednet
7 miejsce – Fux Pępowo
6 miejsce – Merkury
5 miejsce – Bossman Team
4 miejsce – BEemka Volley
3 miejsce – AiP
2 miejsce – CTO Volley
1 miejsce – MPS Volley
Najlepiej blokujący – Patryk Bruchmann (Fux Pępowo)
Najlepiej atakujący – Dorian Walentynowicz (BEemka Vollley)
Najlepiej zagrywający – Dorian Walentynowicz (BEemka Vollley)
Najlepszy libero – Maciej Kleinschmidt (MPS Volley)
MVP Ligi – Wojciech Małecki(MPS Volley)