Zapowiedź – MATCHDAY #1

Po trzech miesiącach oczekiwania rozpoczynamy piętnasty sezon Inter Marine SL3. W pierwszym dniu meczowym dojdzie do dziewięciu pojedynków. Bardzo ciekawie zapowiada się starcie w czwartej lidze pomiędzy Craftveną a Feniksem Gdańsk. Na nudę nie będziemy narzekać również w meczu DSGSA z Flotą TGD Team. Zapraszamy na zapowiedź!

TKKF Flota – Chilli Amigos

Godz.: 19:00, boisko nr: 1

Choć w teorii nie będzie to dla obu drużyn pierwsze spotkanie w rozgrywkach Inter Marine SL3, w praktyce sytuacja wygląda zupełnie inaczej. O ile sytuacja w Chilli Amigos nie uległa większym zmianom i mniej więcej wiemy, czego można spodziewać się po zespole prowadzonym przez Pawła Kaletę, o tyle przypadek TKKF Floty jest zupełnie odmienny. Zespół przeszedł bowiem prawdziwą rewolucję kadrową – z poprzedniego sezonu nie został już żaden zawodnik, a na parkiecie zobaczymy dziś całkowicie nową drużynę. Nie oznacza to jednak, że w barwach Floty zabraknie twarzy znanych kibicom SL3. W momencie przygotowywania zapowiedzi kadra TKKF liczyła czternaścioro graczy, z których spora część miała już doświadczenie w rozgrywkach. Mimo to, wokół zespołu Floty wciąż pojawia się wiele znaków zapytania i można przypuszczać, że Chilli Amigos nie są szczególnie zadowoleni z faktu, iż to właśnie oni jako pierwsi odkryją przed ligą część kart rywali. Po dzisiejszym starciu wiedza na temat potencjału TKKF Orlen z pewnością będzie znacznie większa. A jakiego scenariusza się spodziewamy? Po bardzo udanym poprzednim sezonie sądzimy, że górą będą gracze Chilli Amigos. W minionej edycji ‘Amigos’ zajęli siódme miejsce, zdobywając 24 punkty – o sześć więcej niż rok wcześniej. Sam bilans oraz dobra gra przeciwko czołowym drużynom ligi pozwalają przypuszczać, że w obecnej kampanii Chilli zaprezentuje się jeszcze lepiej.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2

Inter Marine Masters 2 – ACTIVNI Gdańsk

Godz.: 19:00, boisko nr: 2

Rodzina Inter Marine Masters od kilku lat systematycznie się rozrasta. W pewnym momencie coś, co miało być korzyścią, zaczęło przeradzać się w wyzwanie dla osób odpowiedzialnych za wyznaczanie kierunku i wizji budowy drużyny. Co mamy na myśli? Ano to, że przy tak dużej liczbie graczy część zawodników grała coraz mniej, co z kolei doprowadziło do coraz większego rozwarstwienia zespołu. Myśl o założeniu drugiej drużyny zaczęła kiełkować w głowach włodarzy już jakiś czas temu. Ostatecznie ‘Mastersi’ wystawili kolejną ekipę, która ‘nową – starą’ przygodę w SL3 rozpocznie od czwartej klasy rozgrywkowej. Debiut drużyny dowodzonej przez Jarosława Garczyńskiego przypadnie na mecz z ACTIVNYMI Gdańsk, którzy są prawdziwymi weteranami tych rozgrywek. Choć na przestrzeni kilku lat skład zespołu zmienił się nie do poznania, faktem pozostaje, że poniedziałkowe starcie będzie dla nich 144. pojedynkiem w historii występów. Jak dotąd ekipa prowadzona przez Artura Kurkowskiego zdołała odnieść 69 zwycięstw i zanotowała 74 porażki. Aby odwrócić to niekorzystne ‘ratio’, ‘czarno-żółci’ będą musieli rozegrać bardzo udany sezon, co – biorąc pod uwagę poprzedni – może okazać się naprawdę trudnym zadaniem. Z drugiej strony takiej stabilizacji w składzie ACTIVNYCH nie oglądaliśmy już od dawna. Czy wobec tego byli drugoligowcy będą w stanie rozpocząć sezon od wygranej?

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Sławomir Kudyba): 3-0

Craftvena – Feniks Gdańsk

Godz.: 19:00, boisko nr: 3

Trzęsienie ziemi. Gdybyśmy mieli opisać w dwóch słowach to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich trzech miesięcy w obu drużynach, które dziś o godzinie 19:00 staną do walki o ligowe punkty – wybór byłby oczywisty. Dwa poprzednie sezony w wykonaniu Rzemieślników były naprawdę udane, a w szkolnej skali ekipa Bartosza Zakrzewskiego zasłużyła na ocenę dobry +. Do 'świadectwa z paskiem’ drużynie w czarnych barwach zabrakło naprawdę niewiele, szczególnie w poprzednim sezonie. Po tym, jak promocję do wyższej klasy rozgrywkowej uzyskały bardzo mocne zespoły, wydawało się, że nadchodzi czas Craftveny. Choć nie można niczego wykluczyć, perspektywa na obecną sytuację jest zdecydowanie inna – i dla Craftveny znacznie mniej korzystna. Po kilku udanych sezonach z drużyny odeszło bowiem dwóch liderów – Michał Markiewicz oraz Mateusz Ryś – i wydaje się, że taką wyrwę będzie niezwykle trudno wypełnić. Jeśli chodzi o Feniksa, to jest to zespół, który w przerwie między sezonami przeszedł jedną z największych rewolucji kadrowych spośród całej – 52 drużynowej stawki. Z ekipy Łukasza Dubickiego odeszło wielu zawodników i prawdę mówiąc – dziś wieczorem zobaczymy niemal zupełnie nowy skład. W nowym – starym Feniksie pojawiło się kilku świeżych graczy, a wśród nich nie brakuje głośnych nazwisk. Spodziewamy się, że to właśnie oni wezmą na siebie ciężar zdobywania ligowych punktów. Choć w poprzednim sezonie to Craftvena uchodziła za wyraźnego faworyta, dziś – więcej szans na zwycięstwo dajemy ekipie Feniksa.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Manista): 0-3

DSGSA – Flota TGD Team

Godz.: 20:00, boisko nr: 1

Mnóstwo czasu w dzisiejszych zapowiedziach poświęcamy sporym zmianom w poszczególnych drużynach. Nie inaczej będzie i tym razem, a obraz zespołów, które pamiętamy z sezonu Jesień’25, może być już zdecydowanie inny. Kilka tygodni temu w kontekście drużyny DSGSA mówiło się bardzo wiele o dwóch transferach out do pierwszoligowej BEemki Volley. Mowa tu o transferach Wiktora Witowskiego oraz Igora Slipaczuka, co uznane zostało za bardzo duże osłabienie. Wówczas cicho było jeszcze o transferze w drugą stronę. Szeregi DSGSA od obecnego sezonu wzmocni bowiem Kamil Dobosz, który na parkietach Inter Marine SL3 zdążył już wyrobić sobie bardzo dobrą markę. Dodatkowo team Michała Farona pozyskał kilku zawodników, dla których dzisiejsze starcie będzie debiutem w rozgrywkach. Jeśli chodzi o Flotę TGD, bardzo dużo mówiło się o odejściu Sebastiana Sołtysa, uznawanego za absolutną topkę środkowych w trzeciej lidze. Drużynę opuścił także Szymon Dobrzyniecki, jeden ze skuteczniejszych graczy w teamie Karoliny Kirszensztein. Oczywiście wyrwę trzeba było kimś zastąpić i do zespołu dołączyli powracający do ekipy Kacper Goszczyński, a także Konrad Piotrowski i Tadeusz Jakubczyk. Miejsce w składzie znaleźli również debiutujący gracze. Sami zastanawiamy się, jak te zmiany przełożą się na wynik drużyny w obecnym sezonie. Bez wątpienia siłą zespołu pozostają wspólne, regularne treningi. Z drugiej strony DSGSA ma za sobą naprawdę udany sezon i czujemy, że na tej fali fantazji ograją dziś kolejnego rywala.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Maciej Manista): 3-0

ME Sulmin Volley – Aqua Volley

Godz.: 20:00, boisko nr: 2

Nie tak wyobrażali sobie trzecioligową przygodę gracze Aqua Volley. Przypomnijmy, że po świetnym sezonie Wiosna’25 – team Mateusza Drężka wygrał zmagania w czwartej lidze i w konsekwencji awansował na trzeci poziom rozgrywkowy. Tuż przed startem sezonu zespół opuścił jednak najskuteczniejszy i najlepszy gracz drużyny – Michał Maliszewski. Nie było dla nikogo tajemnicą, że wówczas ciężar zdobywania punktów spoczywał głównie na barkach wspomnianego atakującego. Z czasem okazało się, że zastąpienie gracza takiego kalibru jest niemożliwe, a team zajął ostatnie miejsce w lidze. Co gorsze – to właśnie oni byli jedyną drużyną w całej trzeciej lidze, która nie zdołała wygrać choćby jednego meczu i na tym tle okazali się znacznie słabsi niż zespoły, które awansowały razem z nimi. Fatalny sezon sprawił, że do dzisiejszego starcia Aqua Volley przystąpi z serią 14 porażek z rzędu i pod tym kątem są w absolutnej czołówce ligi. Co więcej – w historii rozgrywek tylko 10 drużyn notowało równie fatalną serię. Choć z deklaracji zespołu wynika, że w obecnym sezonie mają grać ‘for fun’, to jednak chcieliby jak najszybciej zakończyć te tortury. Dziś okazja wydaje się być ku temu całkiem dobra. Rywalem drużyny będzie ME Sulmin Volley, który w minionym sezonie wygrał 1 z 13 pojedynków. Owszem – od tamtego czasu w składzie drużyny zaszły spore zmiany, a do zespołu dołączyło kilku dobrych zawodników. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że dziś faworytem zdają się być gracze Aqua Volley. Sądzimy jednak, że potencjalny punkt drużyny z Sulmina nie byłby ogromną niespodzianką.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1

Speednet 2 – EKO-HURT

Godz.: 20:00, boisko nr: 3

Po kilku sezonach, w których Eko-Hurt był jedną z najmocniejszych ekip w Inter Marine SL3 – nad siedzibą ‘Hurtowników’ z czasem pojawiły się czarne chmury. W efekcie zespół dowodzony przez Pawła Dawczaka zaczął osiągać coraz gorsze wyniki. Choć momentami sprzyjało im szczęście i team zdołał utrzymywać się na pierwszoligowej powierzchni, finalnie – Eko-Hurt spadł do drugiej ligi. Mimo to ex Mistrz Inter Marine SL3 nie złożył broni i w minionej edycji miał jeden plan na sezon – awansować do elity. Choć w ostatecznym rozrachunku było stosunkowo blisko i do podium rozgrywek Eko-Hurtowi zabrakło dwóch punktów, to jednak punktowanie ze średnią 2 oczek na mecz okazało się niewystarczające. Kto wie, gdzie byliby dzisiaj gracze Pawła Dawczaka, gdyby nie mecz, do którego doszło 22 września 2025 r., kiedy w naszych oczach byli oni wyraźnym faworytem starcia ze Speednetem 2, a mimo to wspomniane spotkanie zakończyło się ich porażką 1-2. To właśnie wtedy zrozumieliśmy, że w Speednecie 2 dzieją się bardzo poważne rzeczy, a drużyna wskoczyła na co najmniej jedną półkę wyżej niż miało to miejsce w sezonie Wiosna’25. Finalnie Speednet 2 uplasował się na szóstym miejscu w lidze z kapitalnym bilansem dziewięciu zwycięstw oraz zaledwie czterech porażek. Dość powiedzieć, że tylko jedna drużyna z całej drugiej ligi mogła pochwalić się lepszym bilansem. Tym, czego zabrakło Speednetowi do ‘pudła’, był fakt, że bardzo często dzielili się oni punktami z rywalami. Czy dziś będzie podobnie? Choć od września minęło pół roku i Eko-Hurt z czasem wrócił na wyraźnie lepsze tory, to dziś – nieco więcej szans na zwycięstwo dajemy ‘Programistom’.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1

Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1

AIP – Fux Pępowo

Godz.: 21:00, boisko nr: 1

Nie chochlą, a łyżką. Drużyna z Pępowa to przykład mozolnego, aczkolwiek skutecznego i konsekwentnego wchodzenia po ligowych szczeblach. Nie było w zasadzie sezonu, w którym team Dominika Szadacha nie zrobiłby progresu i po kilku edycjach – 'koniczynkom’ dopisało wreszcie szczęście, a zespół wkroczył do upragnionej elity. Co ciekawe i warte podkreślenia, to fakt, że ekipa budowana jest niemal wyłącznie na zawodnikach z okolic Pępowa oraz Żukowa. Jakby tego było mało – do drużyny wprowadzani są młodzi gracze, którzy z czasem zaczynają stanowić o sile zespołu i są jego motorem napędowym. Trudno dziś nie patrzeć na Fuxa z podziwem. Pierwsza liga to jednak bardzo poważna sprawa, o czym stosunkowo często przekonują się zespoły, które awansowały do wyższej klasy rozgrywkowej. Sam awans potrafi być nieraz czymś, co przynosi więcej szkód niż pożytku. O tym, jak będzie w tym przypadku, przekonamy się za kilka tygodni. Z całą pewnością – początek sezonu dla Fuxa będzie bardzo trudną przeprawą. Zmierzą się oni bowiem z zespołem AiP, który w minionej edycji sięgnął po brązowe medale, a do ostatniej kolejki miał nawet szanse na historyczny triumf w lidze. W dotychczasowej przygodzie zespół AiP na najniższym szczeblu podium stawał dwukrotnie. Jak wiadomo – apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Typ Redakcji: 3-0

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Maciej Manista): 3-0

Bossman Team – CTO Volley

Godz.: 21:00, boisko nr: 2

Stare porzekadło mówi, że wygranie ligi to naprawdę ogromny wyczyn, ale obrona tytułu mistrzowskiego – to prawdziwy wyczyn. Jest to coś w rodzaju przejścia gry, po którym odblokowany zostaje tryb hardcore. Gdyby nie wydarzenia, do których doszło w przerwie między sezonami, CTO zapewne pozostałoby głównym kandydatem do złota. Niestety dla ‘Pomarańczowych’ – ich szeregi opuścili dwaj bardzo ważni gracze – Igor Ciemachowski oraz Adrian Białecki. Owszem, wciąż da się wygrać partię szachów bez dwóch ważnych figur, ale gdy brakuje ich już na początkowym etapie gry, sytuacja bardzo się komplikuje. Pierwszym testem w nowej rzeczywistości dla CTO będzie starcie z Bossmanem, który ma za sobą kiepski jak na swoje możliwości sezon. W minionej edycji Bossman znalazł się co prawda w grupie mistrzowskiej, ale wskoczył tam ‘rzutem na taśmę’. Kiedy jednak tam dotarł – nie podjął rękawicy i finalnie wylądował na piątym miejscu z bilansem pięciu zwycięstw oraz ośmiu porażek. Co więcej – trzy ostatnie mecze Bossmana zakończyły się ich porażkami i dziś gracze Jakuba Kłobuckiego postarają się przełamać tę niekorzystną serię. Nie licząc ekstremum z okresu 8 maja – 15 września, kiedy Bossman przegrał aż siedem spotkań z rzędu, jest to druga najdłuższa seria porażek drużyny z puszką piwa w logo. Sądzimy, że choć Bossman nie stoi dziś na straconej pozycji, to jednak CTO ma więcej szans na zwycięstwo.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1

Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2

Siatkersi – Tiger Team

Godz.: 21:00, boisko nr: 3

Dwa ostatnie sezony w wykonaniu Siatkersów były naprawdę obiecujące. Team Sebastiana Wilmy, który został nowym kapitanem drużyny, zajmował odpowiednio piąte oraz szóste miejsce, tracąc do podium rozgrywek naprawdę niewiele. Ostatecznie drużynie nie udało się awansować, ale kto wie – być może tym razem będzie inaczej? Aby tak się stało, dobrze byłoby zacząć sezon tak dobrze, jak miało to miejsce w poprzedniej edycji. Przypomnijmy, że wówczas Siatkersi wygrali sześć pierwszych spotkań i ‘z marszu’ stali się jednym z kandydatów do podium. Ostatecznie z czasem przyszła obniżka formy i ambitne plany drużyny trzeba było odłożyć. Czy tym razem będzie inaczej? Na starcie team Sebastiana Wilmy stoczy bardzo trudny pojedynek z ekipą Tiger Team, która była o włos od utrzymania się w trzeciej klasie rozgrywkowej. Miniony sezon był znacznie lepszy niż poprzednia próba ‘Tygrysów’, która również zakończyła się spadkiem z trzeciej do czwartej ligi. Od kilku sezonów team Marcina Kwidzińskiego (tu również doszło do zmiany kapitana) balansuje pomiędzy trzecią a czwartą ligą i im dłużej o tym myślimy, tym większy mamy problem, do której bardziej pasują. Jedno jest jednak pewne. Tym razem Tiger Team również będzie chciał awansować i prawdę mówiąc – w naszym odczuciu mają na to bardzo dużą szansę. Zestawienie ze sobą drużyn o sporych ambicjach już na tym etapie sezonu zwiastuje, że możemy być dziś świadkami bardzo ciekawego, czwartoligowego starcia.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1

Start a Conversation

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.