Zapowiedź – MATCHDAY #23

Hitem środowej serii gier będzie z pewnością starcie pomiędzy najbardziej utytułowanymi drużynami w historii ligi, w którym niepokonane CTO podejmie pięciokrotnych Mistrzów – Merkurego. Na brak emocji nie będziemy narzekać również w starciu ‘starych dobrych znajomych’, w którym Chilli Amigos podejmie zespół ACTIVNYCH Gdańsk. Zapraszamy na zapowiedź!

Chilli Amigos – ACTIVNI Gdańsk

Godz.: 19:00, boisko nr: 1

W środowy wieczór zmierzą się ze sobą ‘starzy znajomi’.  Historycznie bowiem, oba zespoły mierzyły się już ośmiokrotnie, z czego drużyna ACTIVNYCH dominowała nad rywalem aż sześć razy. Umówmy się jednak – w obecnym sezonie ekipa Artura Kurkowskiego nie zachwyca ani formą, ani wynikami, ani w sumie niczym innym. W przeciwieństwie do zespołu Chilli Amigos, którzy po kolei jak buldożer rozjeżdżają kolejnych rywali, stających na ich drodze. W tej beczce miodu jest jednak jak zwykle łyżka dziegciu. Mimo super serii wygranych z rzędu, wczoraj ich styl gry w starciu z Hapagiem pozostawiał bardzo wiele do życzenia. Być może podeszli do meczu z dużo niżej notowanym w tabeli rywalem zbyt lekko, a może jest to pierwszy sygnał, że ich dobra passa może się wkrótce załamać. O ile z drużyną Hapag się upiekło to jednak ACTIVNI mogą nie być tak pobłażliwi i boleśnie ukąsić. Amigos bowiem nie przegrali żadnego spotkania od 13 października 2025 kiedy to ulegli… właśnie ekipie ‘Żółto-czarnych’. Może się więc okazać, że nawet mimo wyższych notowań rywala ACTIVNI mają po prostu patent na drużynę Amigos. Czy tak faktycznie jest, przekonamy się dziś wieczorem.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Maciej Manista): 3-0

TKKF Flota – Aqua Volley

Godz.: 19:00, boisko nr: 2

Dla obu drużyn dzisiejsze starcie będzie drugim meczem w obecnym tygodniu rozgrywek. Los chciał, że oba zespoły grały w poniedziałek z wielkimi faworytami do awansu do trzeciej klasy rozgrywkowej. TKKF Flota zmierzyła się z Tiger Team, natomiast Aqua Volley – z Remedios Sopot Ortopedią. Zgodnie z przedmeczowymi predykacjami obaj dzisiejsi rywale zagrali solidarnie i zgarnęli oklep w stosunku 0-3. Nie jest jednak bynajmniej tak, że we wspomnianych meczach obie drużyny nie miały swoich szans. Jeśli chodzi o Flotę, to gracze Karoliny Kirszensztein stawiali opór bardziej renomowanemu rywalowi przez niemal całe spotkanie. Aby zgarnąć trzy punkty, Tiger Team musiał się porządnie napocić. Poniedziałkowa historia drużyny Aqua Volley jest nieco inna, bo zespół Mateusza Drężka swoją szansę na wygraną seta miał, ale tylko w pierwszym secie rywalizacji. Ostatecznie skończyło się na wielkim zawodzie. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że dziś to spadkowicz z trzeciej ligi będzie faworytem spotkania. Za drużyną Mateusza Drężka przemawia obecnie większość kluczowych statystyk. Aby Flota mogła w ogóle myśleć o korzystnym wyniku, to musi w pierwszej kolejności zredukować liczbę błędów. Spośród wszystkich czwartoligowców to właśnie oni mylą się na mecz najczęściej (27/mecz). Dla porównania Aqua Volley popełnia tych błędów 21. Jest to dość znaczna różnica, która w czwartej lidze ma ogromny wpływ na wynik spotkania. Czy tym razem będzie podobnie?

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2

BL Volley – Inter Marine Masters

Godz.: 19:00, boisko nr: 3

Po kapitalnym okresie, w którym gracze Inter Marine Masters wygrali pięć spotkań z rzędu, a na dodatek zgarnęli w nich imponujące czternaście na piętnaście możliwych do zdobycia punktów, team Andrzeja Masiaka musiał uznać wczoraj wyższość drużyny DHP Oliwa. Całe szczęście dla ‘Mastersów’ – była to porażka w stosunku 1-2, co sprawia z kolei, że team w niebieskich trykotach wciąż znajduje się w tabeli na imponującym trzecim miejscu. Wracając jeszcze do wczorajszego spotkania, bardzo ważne jest, aby po porażce szybko się odbudować, wygrać kolejny mecz i w konsekwencji nie rozpamiętywać  tego zbyt długo. Biorąc to pod uwagę trudno nie dojść do wniosku, że obecny terminarz ułożył się dla Inter Marine wybornie, bo dziś wieczorem zespół powalczy o przełamanie z ostatnią drużyną w ligowej tabeli – ekipą BL Volley. Póki co drugoligowa przygoda ‘Tygrysów’ na zapleczu elity wygląda… koszmarnie. Zespół Wojciecha Strychalskiego po awansie zdążył rozegrać pięć spotkań i w ani jednym przypadku nie udało im się wygrać. Co gorsze – po sześciu i pół tygodniach rozgrywek ‘Tygrysy’ pozostają jedyną drużyną bez podziału na ligi, która nie zdołała wygrać choćby seta. Oczywiście fatalne wyniki można pewnie tłumaczyć problemami kadrowymi, z którymi boryka się drużyna. Z drugiej strony nie sposób nie wspomnieć o tym, że każdy z zawodników prezentuje aktualnie o wiele gorszą formę niż w minionej, rewelacyjnej kampanii. Dziś wieczorem przekonamy się, czy kilkanaście dni przerwy od rozgrywek to odpowiednio długi okres, aby krwawiące wciąż rany po nieudanej inauguracji zdążyły się w jakiś sposób zabliźnić. O to – biorąc pod uwagę formę ‘Mastersów’ w obecnym sezonie – będzie jednak wybitnie trudno.

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Manista): 0-3

MiszMasz – DSGSA

Godz.: 20:00, boisko nr: 1

Niewiele osób, a już na pewno nie spoza zainteresowanych drużyn, pamięta, że prawdopodobnie nie byłoby w Inter Marine SL3 zespołu DSGSA, gdyby nie to, że to właśnie w szeregach MiszMaszu swoją przygodę rozpoczynali Michał Faron oraz Olgierd Minol. Nie wiemy, co działo się dokładnie w drużynie, ale fakt jest taki, że z czasem aktualny kapitan DSGSA zaczął sondować możliwość założenia własnej drużyny. Ostatecznie udało mu się to przed sezonem Jesień’25, team rozpoczął przygodę w czwartej lidze, z której z czasem awansował. Już po awansie do trzeciej ligi zespół DSGSA stał się absolutną rewelacją i jednym z bardzo poważnych kandydatów do awansu. Jak do tej pory ‘Bordowi’ rozegrali w trzeciej lidze siedem spotkań i za każdym razem mecz kończył się ich zwycięstwem. Oczywiście jest też ta mniej korzystna dla ‘Bordowych’ narracja. Warto zwrócić bowiem uwagę na to, że aż w sześciu przypadkach zespół DSGSA tracił punkt, a to może mieć niebagatelne znaczenie w kontekście potencjalnego awansu, o którym już nikt w zespole nie milczy. Przed dzisiejszym meczem pewniakiem zdaje się wygrana faworyta w stosunku 2-1. Warto zwrócić bowiem uwagę na to, że o ile DSGSA wygrywa niemal wszystko po podziale punktów, to ich najbliższy rywal robi coś na zasadzie lustrzanego odbicia. Poza jednym wyjątkiem ilekroć w obecnym sezonie grali, przegrywali w stosunku 1-2. Jeśli dziś nie padnie taki wynik, to przestajemy wierzyć już we wszystko, co widzimy. Na logikę jest to tak oczywiste, że gdyby mecz można było obstawiać u bukmachera, kurs byłby na tyle niski, że nie warto byłoby ryzykować.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2

ME Sulmin Volley – Siatkersi

Godz.: 20:00, boisko nr: 2

To już chyba oficjalne. Po koszmarnym początku sezonu, w którym Siatkersi zanotowali trzy porażki w trzech spotkaniach, zespół Sebastiana Wilmy wrócił. Nie jest bynajmniej tak, że był to powrót przesadnie imponujący. Co to, to nie. Był to raczej powolny proces odbudowywania nadszarpniętego wizerunku. Początek tej drogi to spotkanie z Hapag-Lloyd, w którym Siatkersi wygrali zaledwie po podziale punktów. Dużo lepiej gracze w niebieskich trykotach zaprezentowali się… w przegranym meczu z Inter Marine Masters 2. Oj tak, tam były już momenty i uważamy, że to był prawdziwy moment zwrotny drużyny. Prawdziwy wystrzał formy datowany jest na początek kwietnia, gdzie Siatkersi w wielkim stylu ograli za komplet punktów VB Inter-Grahen Sulmin. Kilka dni później taki sam wynik osiągnęli w rywalizacji z TKKF Flotą, a to dało im bardzo duży skok w ligowej tabeli. Sądzimy, że dziś wieczorem Siatkersi po raz kolejny zaprezentują się z dobrej strony i zdołają ograć ME Sulmin Volley. Choć gracze Fabiana Ehrlicha są w obecnym sezonie na ogół przez nas chwaleni, to jednak fakty są takie, że znajdują się oni niemal na samym dole ligowej tabeli. Aktualnie mają pięć oczek po sześciu rozegranych meczach. W obozie Sulmina mają jednak nadzieję, że dziś to się zmieni. Choć nie są bez szans, będzie to dość trudne zadanie. Ich rywal jest bowiem na ewidentnej zwyżce formy.

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2

BEemka Volley – Szach-Mat

Godz.: 20:00, boisko nr: 3

Zastanawiamy się, czy przed rozpoczęciem sezonu znalazłaby się choć jedna osoba, która przewidziałaby, że zaczynając siódmy tydzień rozgrywek, w elicie wciąż będzie team, który nie zdoła wygrać choć jednego spotkania. Nawet jeśli znaleźlibyśmy taką osobę, historia taka się przecież już w rozgrywkach zdarzała, to jesteśmy bardzo ciekawi, czy ktoś wskazałby, że tym teamem będzie… Szach-Mat. Rany, nie wiemy co dzieje się aktualnie z ‘Szachistami’, ale faktem jest to, że w obecnej kampanii rozegrali oni sześć spotkań i za każdym razem kończyło się tak samo – porażką. Aktualnie zespół Dawida Kołodzieja zbliża się powoli do niechlubnego rekordu drużyny, który miał miejsce na przełomie sezonów Jesień’22 oraz Wiosna’23. Ostatecznie we wspomnianym sezonie Szach-Mat zdołał się utrzymać, zajmując finalnie siódme miejsce w lidze. Co ciekawe – tuż pod nimi byli gracze BEemki Volley, którzy w ostatecznym rozrachunku spadli z ligi. Jak to mówią – czasami trzeba zrobić krok wstecz, by po chwili zrobić dwa do przodu. BEemka zdaje się być idealnym potwierdzeniem, bo sorry, ale gdzie dziś jest Szach-Mat, a gdzie BEemka Volley? Zespół Daniela Podgórskiego jest aktualnym wicemistrzem Inter Marine SL3 oraz w czołówce ligi. Przez wiele osób są oni uważani również za poważnego kandydata do zdetronizowania drużyny CTO i wprowadzenia ‘nowego ładu’. Cóż – jeśli faktycznie ma tak być, to dziś muszą wygrać i to najlepiej za pełną pulę.

Typ Redakcji: 3-0

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1

Merkury – CTO Volley

Godz.: 21:00, boisko nr: 1

Będziemy o tym pisać albo do znudzenia, albo do momentu, w którym kapitalna seria dobiegnie końca. Wczoraj wieczorem gracze CTO Volley sięgnęli po szesnastą wygraną z rzędu, co w pierwszej lidze brzmi wręcz nieprawdopodobnie. Warto zwrócić bowiem uwagę na okoliczności i aktualną siłę ligi, co jeszcze bardziej podbija rangę dokonania graczy w pomarańczowych strojach. Co ciekawe – im w zasadzie przestało przeszkadzać to, że mają problemy kadrowe i kolejni gracze z meczu na mecz odkrywają nowe umiejętności. Wczoraj wieczorem zabrakło kapitana Bartosza Sobstyla? Proszę bardzo – na sypie zagrał środkowy Szymon Rachwalski. Zastanawiamy się, co musiałoby się stać, aby CTO przegrało aktualnie mecz. Może gra z minimalną liczbą dopuszczonych graczy (czterech)? Pisząc całkiem serio – dziś kolejny, trudny egzamin dla CTO. Wieczorem zmierzą się oni z odwiecznym rywalem – Merkurym i z pewnością łatwo nie będzie. Aktualnie pięciokrotni Mistrzowie wciąż nie mają pewnej sytuacji odnośnie gry w grupie mistrzowskiej. Po sześciu rozegranych spotkaniach to właśnie oni są aktualnie poza burtą. Oczywiście jeszcze nic nie jest przesądzone, a zespół AiP, który plasuje się obecnie na drugim miejscu, ma o zaledwie dwa punkty więcej. Warto przy tym zaznaczyć, że ci rozegrali o dwa spotkania więcej. To w przypadku potencjalnej porażki może nie mieć jednak zbyt dużej wagi. W naszych oczach to właśnie gracze CTO są dziś faworytem.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2

Tufi Team – Bossman Team

Godz.: 21:00, boisko nr: 2

Jak rozpatrywać wczorajszy wynik Tufi Team z liderem rozgrywek? Jeden punkt nie jest zły. Warto zwrócić bowiem uwagę na to, że w konfrontacji z CTO nie każdego stać na to, by nie wracać do domu ‘na pustaka’. Z drugiej strony trudno nie wspomnieć tu o sporym niedosycie. Na starcie rywalizacji gracze Pawła Szafrana rozpoczęli od bardzo dobrego grania i w konsekwencji ograli aktualnego mistrza i drużynę, która śrubuje liczbę wygranych spotkań z rzędu do 15. Do połowy drugiego seta również było nieźle, ale z czasem gracze Tufi zanotowali przestój i finalnie spotkanie zakończyło się w stosunku 1-2. Choć prawdopodobieństwo na grupę mistrzowską jest już iluzoryczne, to jednak gracze Tufi Team zdają się być o krok przed grupą goniących drużyn. Nie oznacza to bynajmniej, że mają oni komfortową sytuację w kontekście utrzymania. O ligowe punkty muszą walczyć w każdym meczu, również dziś, kiedy rywal zdaje się być wyraźnym faworytem. Swoje ostatnie spotkanie Bossman Team w Inter Marine SL3 rozgrywał ponad dwa tygodnie temu. Wówczas team dowodzony przez Jakuba Kłobuckiego w bardzo dobrym stylu rozprawił się z Merkurym i w ligowej tabeli znalazł się niemal na samym szczycie. Brak meczu sprawił, że sytuacja w ligowej układance się nieco pozmieniała, ale tak czy siak – Bossman zdaje się być pewniakiem do czołowej piątki ligi. Aktualnie po sześciu spotkaniach mają na swoim koncie jedenaście punktów. Przypomnijmy, że w minionej edycji po rundzie zasadniczej team z puszką piwa w logo miał na swoim koncie trzynaście oczek i wówczas taki wynik wystarczył do grupy mistrzowskiej. Teraz taki scenariusz jest mało prawdopodobny i w naszym odczuciu punktów potrzeba będzie więcej. Niemniej jednak, do końca rundy zasadniczej Bossman zmierzy się jeszcze z BEemką, Szach-Matem oraz dziś z Tufi. W naszym odczuciu będą oni faworytem co najmniej dwóch wspomnianych spotkań, a to oznacza, że w optymistycznym i chyba realnym scenariuszu – przed nimi walka o medale.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2

HANDLUWA – Bayer Gdańsk

Godz.: 21:00, boisko nr: 3

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. Nawiązujemy tu do poniedziałkowego starcia Handluwy, w którym team Dawida Gałki rywalizował z faworyzowaną drużyną Energi Trefl Gdańsk. Choć przed meczem nie dawaliśmy im większych szans na powodzenie, to jednak złapaliśmy się na tym, że trochę trzymaliśmy za nich kciuki. Z boku przykro nam się patrzy, jak drużyna sukcesywnie z meczu na mecz, z tygodnia na tydzień obumiera. Zastanawiamy się aktualnie, ile team ma w sobie samozaparcia. Trudno jest przegrywać wszystkie mecze i zachować przy tym cierpliwość. Wiecie – obawiamy się, że po spadku do trzeciej ligi, a wszystko na to wskazuje, drużynie będzie po prostu trudno się zebrać i bądź co bądź – kawałek historii ligi po prostu przepadnie. Tak czy siak – dziś przed drużyną Dawida Gałki kolejne, piekielnie trudne zadanie. Kolejny mecz, gdzie nie dajemy Handluwie większych szans na wygraną choćby seta, o meczu nawet nie wspominając. Choć w obecnej kampanii Bayer Gdańsk zdaje się mieć nieco niższą formę niż na jesień, to nie wyobrażamy sobie scenariusza, w którym ‘Aptekarzom’ nie udałoby się sięgnąć po komplet punktów. Potencjalna wygrana za trzy oczka sprawi, że team Damiana Harica zanotuje spory boost w ligowej tabeli i poprawi morale drużyny, które po ostatnich meczach z Mastersami oraz Flotą nie były zbyt dobre.

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Manista): 3-0

Start a Conversation

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.