Podsumowanie
Co to był za wieczór. Aby wsiąść w zajebisty roller-coaster nie trzeba jechać do oddalonej o niemal 600 km miejscowości Zator. Wystarczy w poniedziałkowy wieczór wybrać się do hali treningowej Ergo Areny. To jaką huśtawkę nastrojów zapewniła sobie tego dnia ekipa AXIS – można byłoby opowiadać godzinami. Jako że zapowiedz musi mieścić się w pewnych ramach, postaramy się wycisnąć tę historię do absolutnego minimum. Po dokonaniu niemal niemożliwego, czym było ogranie Team Spontan za komplet punktów – AXIS przystąpił do ostatniego meczu w sezonie. Pikanterii całej sprawie dodawał fakt, że na boisku równoległym swój mecz rozpoczynała o tej samej porze drużyna Volley Surprise, która miała dwa oczka przewagi. Warto zauważyć jednak to, że według każdego znanego nam klucza – to Volley Surprise zdawał się mieć o wiele trudniejszą przeprawę. Gracze ze Słupska rywalizowali z drużyną z ligowego topu – Dream Volley. AXIS mogło zatem słusznie oczekiwać, że ‘Marzyciele’ odprawią ‘Słupszczan’ z kwitkiem, a to oznaczało, że przy komplecie punktów AXIS – niemożliwe stałoby się spełnione. AXIS od pierwszego gwizdka sędziego robiło wszystko jak należy i w pierwszym secie – ograli rywali do 10. Jednocześnie na boisku numer trzy – partię przegrała ekipa Volley Surprise. To oznaczało, że plan AXIS na poniedziałkowy wieczór spełnił się już w proporcjach 5/9 (trzy sety ze Spontanem, set z BBB, przegrany set Volley Surprise z Dream Volley). Druga odsłona? Kontynuacja pięknego snu graczy w czerwonych strojach. Tym razem team Fabiana Polita ograł rywali do 12. Wynik z boiska numer trzy? A jakże – Dream Volley ogrywa ‘Słupszczan’ do 12. To oznaczało, że plan wypełnił się już w stosunku 7/9. Kiedy prawdziwa euforia była już za rogiem – coś zaczęło się dla ‘Czerownych’ psuć. Nie dość, że sami rozpoczęli nieciekawie seta (3-7), to na dodatek Volley Surprise zaczął świetnie partię z Dream Volley. Z czasem sytuacja zdawała się normować i AXIS znów był niesamowicie blisko. Sami zrobili robotę i wyszli na prowadzenie. Mimo że ‘Marzyciele’ wygrywali 21-20 i do uniknięcia spadku brakowało zaledwie jednego oczka w ich wykonaniu – Volley Surprise zdołał wyjść opresji i finalnie wygrać seta. To oznaczało, że AXIS po heroicznej walce spada z drugiej ligi. Po poniedziałkowym wieczorze są jednak moralnymi zwycięzcami. Co ciekawe – jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to w przyszłym sezonie obie ekipy spotkają się w trzeciej lidze.
AXIS
| # | Zawodnik | Punkty łącznie | MVP | Sety | Ataki | Bloki | As |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 8 | Fabian Polit | 10 | 0 | 3 | 6 | 3 | 1 |
| 4 | Piotr Czerwinski | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
| 6 | Sebastian Muńko | 4 | 0 | 3 | 2 | 0 | 2 |
| 11 | Maciej Tarulewicz | 4 | 0 | 3 | 2 | 0 | 2 |
| 9 | Wojciech Orlańczyk | 14 | 1 | 3 | 11 | 1 | 2 |
| 10 | Mateusz Kubiak | 0 | 0 | 3 | 0 | 0 | 0 |
| 12 | Krzysztof Lewandowski | 6 | 0 | 3 | 5 | 0 | 1 |
| 3 | Aliaksandr Pashkevich | 0 | 0 | 3 | 0 | 0 | 0 |
| Łącznie | 38 | 1 | 21 | 26 | 4 | 8 |
VB Sulmin
| # | Zawodnik | Punkty łącznie | MVP | Sety | Ataki | Bloki | As |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 6 | Krzysztof Wyrzykowski | 2 | 0 | 2 | 2 | 0 | 0 |
| 10 | Robert Majdan | 4 | 0 | 3 | 4 | 0 | 0 |
| 3 | Ryszard Nowak | 3 | 0 | 2 | 1 | 1 | 1 |
| 7 | Arkadiusz Wasilewski | 3 | 0 | 3 | 3 | 0 | 0 |
| 8 | Jarosław Garczyński | 0 | 0 | 3 | 0 | 0 | 0 |
| 14 | Jacek Ragus | 4 | 0 | 3 | 2 | 2 | 0 |
| 13 | Marcin Karbownik | 6 | 0 | 3 | 3 | 3 | 0 |
| Łącznie | 22 | 0 | 19 | 15 | 6 | 1 |