- Na salę wchodzimy wejściem C1. Poniżej znajduje się mapka ze wskazówkami jak dotrzeć do hali treningowej.
- Przy wejściu, w drodze do szatni, w drodze z szatni na salę obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa. Jest to rzecz, której musimy wszyscy bezwzględnie przestrzegać. Obowiązek dotyczy również kibiców zasiadających na trybunach.
- Do dyspozycji drużyn będą dwie duże szatnie.
- Wchodząc na salę wejściem C1 należy przyjąć, że boisko skrajnie po lewej to boisko nr 1, a skrajnie po prawej boisko nr 3.
- Przed każdym meczem zaplanowany jest czas na 10-15 minutową rozgrzewkę. Nasz partner – sklep Decathlon Kartuska zapewnia piłki do rozgrzewki.
- Standardowo, na mecz zaplanowana jest godzina. W związku z ewentualnym przedłużającym się spotkaniem poprzedzającym, mecze mogą rozpocząć się z opóźnieniem.
- Do protokołu meczowego można wpisać maksymalnie 12 zawodników. Przed każdym meczem kapitan będzie proszony o potwierdzenie składu drużyny.
- Na każdym meczu będą protokolanci. Niektóre z drużyn posiadają koszulki z numerami. W przypadku drużyn bez numerów, protokolant po udanym ataku, asie serwisowym czy bloku, będzie prosił o podanie nazwiska tak, abyśmy mogli prowadzić kompleksowe statystki na stronie.
Kategoria: Bez kategorii
Transfery, newsy, plotki – Wiosna’22
Począwszy od sezonu Jesień’21 informujemy Was o najważniejszych wydarzeniach, do których doszło w przerwie pomiędzy rozgrywkami. W tym miejscu znajdziecie informację o najgorętszych transferach, rozstaniach, fuzjach oraz plotkach dotyczących tego co wydarzyło się w poszczególnych ekipach. Zapraszamy!
Aktualizacja 21.03.2022
- to już koniec przedsezonowych newsów. Z tego miejsca przypominamy, że zmagania w SL3 wznawiamy już na początku przyszłego tygodnia
Aktualizacja 14.03.2022
- dziś pierwsze mecze sezonu Wiosna’22
- przypominamy, że w tygodniu 21-25.03 mamy przerwę w rozgrywkach z uwagi na duży event w Ergo Arenie
- Prometheus podał skład na sezon Wiosna’22
- Dima Moroziuk (ex Eko-Hurt) wraca do drużyny Prometheus
- Dominik Jakubowski (bez debiutu w SL3) dołącza do Prometheus
- Tomasz Piask (ex Epo-Project, Volley Kiełpino oraz Team Looz) przechodzi do Dream Volley
- w zamian za drużynę 'Nieznani’, z listy rezerwowej do SL3 dołącza Husaria Gdańsk
- Husaria podała skład jako ostatnia – 38 drużyna w lidze. W skład ekipy wchodzi ośmioro graczy nie mających na swoim koncie debiutu w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta.
Aktualizacja 13.03.2022
- Team Spontan ogłosił skład na sezon Wiosna’22
- Mateusz Skwarzec, Dawid Gadula, Piotr Skowroński, Karol Dymitrov, Michał Szpak, Michał Świerczyński oraz Izabela Narwojsz odchodzą z Team Spontan
- Paweł Krzyżak (ex DNV) przechodzi do Team Spontan
- Krzysztof Mejer (ex Speednet) przechodzi do Team Spontan
- Mateusz Truszczyński (ex Thunder Team, Ogrodnicy oraz Epo-Project) przechodzi do Team Spontan
- Mariusz Kozera (bez debiutu w SL3) zagra w drużynie Team Spontan
Aktualizacja 11.03.2022
- Letni Gdańsk ogłosił skład na sezon Wiosna’22
- do składów Letniego wracają gracze, którzy w poprzednim sezonie reprezentowali drużynę Letni Mental (Michał Mysłek, Karol Fidurski, Damian Miłosz)
- Rafał Grzenkowicz (ex Nasz-Dach Stężyca, BES Boys BLUM oraz Epo-Project) przechodzi do Letniego Gdańska
- Łukasz Turski (bez debiutu w SL3) dołącza do Letniego Gdańska
- Oskar Wąsiewski (bez debiutu w SL3) dołącza do Letniego Gdańska
- Artur Gołębiowski (ex Ogrodnicy) dołącza do Letniego Gdańska
- Marek Wojnicz (bez debiutu w SL3) dołącza do Letniego Gdańska
- Damian Czapski (bez debiutu w SL3) dołącza do Letniego Gdańska
- Mistrz Siatkarskiej Ligi Trójmiasta – Merkury ogłosił skład na nowy sezon
- po sezonie spędzonym w MPS Volley – Mateusz Behrendt wraca do drużyny Merkury
- Aleksander Tobolewski (ex Sprężystokopytni & Kitku) przechodzi do drużyny Merkury
- Kacper Chmielewski (bez debiutu w SL3) dołącza do drużyny Merkury
- Marcin Plata (ex Intermarine) dołącza do BES Boys BLUM
Aktualizacja 10.03.2022
- Zmieszani wygrali przedsezonowy sparing z Gonito Volley
- Activni Gdańsk ogłosili skład na sezon Wiosna’22. Tak jak informowaliśmy wczoraj wieczorem – ACTIVNI odpalili kilka 'bomb transferowych’
- Wojciech Jakóbiak, Mateusz Wiśniewski oraz Mateusz Nowik odchodzą z ACTIVNYCH Gdańsk
- Dariusz Lis (bez debiutu w SL3) dołącza do ACTIVNYCH Gdańsk
- Kamil Rutkowski (bez debiutu w SL3) dołącza do ACTIVNYCH Gdańsk
- Robert Skwiercz (ex BES boys BLUM oraz Ogrodnicy) dołącza do ACTIVNYCH Gdańsk
- 32 z 38 drużyn podało skład na sezon Wiosna’22
- Oliwa Team ogłosiła skład na nowy sezon
- Marcin Chodkiewicz (bez debiutu w SL3) dołącza do Oliwy Team
- kapitan ZCP Volley oraz wicelider najlepiej punktujących graczy od początku istnienia SL3 – Przemysław Wawer złamał wczoraj rękę. Jego występ w sezonie Wiosna’22 jest obecnie bardzo mało prawdopodobny.
- Tiger Team ogłosiło skład na sezon Wiosna’22. Póki co skład liczy…sześciu graczy
- Mateusz Sokołowski (ex Letni Mental) przechodzi do Tiger Team
- Dawid Białek (ex Letni Mental oraz Szach-Mat) przechodzi do Tiger Team
- Krzysztof Mądry (ex Letni Mental) przechodzi do Tiger Team
- Krzysztof Śliwiński (ex BES Boys BLUM oraz Sprężystokopytni & Kitku) przechodzi do Tiger Team
- Dawid Staszyński (bez debiutu w SL3) dołącza do Tiger Team
Aktualizacja 09.03.2022
- obecnie poszukujemy protokolantów. Osoby zainteresowane szczegółami proszone są o kontakt
- pierwszy magazyn pojawi się w najbliższą sobotę
- Speednet 2 ogłosił skład na nowy sezon
- Kamil Szlejter (ex Merkury) przechodzi do Speednetu
- Grzegorz Surtel (ex DNV) przechodzi do Speednetu
- Mikołaj Bogucki (bez debiutu w SL3) dołącza do ZCP Volley Gdańsk
- do tej pory skład podało 28 z 38 ekip
- Hydra Volleyball Team wygrywa przedsezonowy sparing z ACTIVNYMI Gdańsk
- Szach-Mat ogłosił skład na sezon Wiosna’22
- w składzie 'Szachistów’ w obecnym sezonie zabraknie: Aleksandry Adamik, Karola Jelińskiego oraz Mikołaja Łagowskiego
- Maciej Jakubowski (ex Letni Gdańsk) przechodzi do Szach-Mat
- Artsiom Traskunou (bez debiutu w SL3) dołącza do Szach-Mat
- drużyna Prometheus, pomimo że myślami jest wraz z rodakami na Ukrainie postanowiła zagrać w sezonie Wiosna’22. Z tego miejsca raz jeszcze przypomnijmy, że Mikola Pocheniuk oraz Jurij Charczuk prowadzą zbiórki. Zainteresowane osoby prosimy o bezpośredni kontakt
- Dziki Wejherowo oraz Gonito Volley osiągnęły porozumienie w sprawie przełożenia spotkań z Hydrą. Pierwotnie Hydra miała zagrać z Gonito we wtorek a z Dzikami w środę. Po zmianie we wtorek Hydra zagra z graczami z Wejherowa natomiast w środę z 'Tygrysami’
- Bayer Gdańsk ogłosił skład na sezon Wiosna’22
- żaden z 10 graczy nie ma na swoim koncie debiutu w SL3 (Bayer Gdańsk)
- bardzo dużo wydarzyło się w ACTIVNYCH Gdańsk. Przez długi czas skład drużyny był tajemnicą strzeżoną bardziej niż receptura Coca-Coli. Nieoficjalnie Redakcja dowiedziała się, że w sezonie Wiosna’22 do ekipy Artura Kurkowskiego dołączy dwóch pierwszoligowych graczy (Patryk Okulewicz oraz Mikołaj Kohnke – obaj z AVOCADO friends)
- Jarosław Szmigielski (ex ACTIVNI Gdańsk) przechodzi do Tiger Team
Aktualizacja 08.03.2022
- Zmieszani podali skład na nowy sezon
- w stosunku do poprzedniego sezonu z drużyny wypadają: Maciej Graban, Michał Szypszak, Karol Komarzewski oraz Michał Mikołajek
- Daniel Bąba (ex Team Looz) dołącza do Zmieszanych
- do Zmieszanych dołącza również Paweł Shylin (bez debiutu w SL3)
- Flota Active Team podała skład na sezon Wiosna’22
- Marcin Szeksztełło (ex SV Invicta) przechodzi do Flota Active Team
- Krystian Lipiński (Flota Active Team) jest zawodnikiem nr 1000, który został wpisany do Siatkarskiej Ligi Trójmiasta
- Paweł Kowalski (ex Volley Kiełpino) przechodzi do Flota Active Team
- BH Rent MiszMasz podał skład na nowy sezon
- z drużyny Tomasza Walaskowskiego odchodzą Andrzej Tararuj oraz Mikołaj Muzolff
- w przerwie pomiędzy sezonami Michał Balcerak (BH Rent Miszmasz) złamał rękę i jego występ w obecnym sezonie stoi pod znakiem zapytania
- Michał Hawrylik (bez debiutu w SL3) dołącza do Team Looz
- Adam Jaros (ex DNV S*M*A*S*H) dołącza do Team Looz
- Kacper Karasiński (bez debiutu w SL3) dołącza do Dzików Wejherowo
- DNV podało skład na nowy sezon
Aktualizacja 07.03.2022
- już jutro (08.03.2022 r.) pojawi się terminarz na pierwszą kolejkę!
- Niepokonani PKO Bank Polski ogłosili skład na nadchodzący sezon. Skład nie różni się od tego, który pamiętamy z sezonu Jesień’21 poza jednym wyjątkiem (ze składu wypadł Artur Lebiedziński)
- BES-BLUM Nieloty podali skład na sezon Wiosna’22. Stado 'Pingwinów’ uszczupliło się o kilku graczy (Dawid Kopczyk, Szymon Łącki, Mateusz Wilczewski, Krzysztof Podlaski oraz Bartłomiej Płotka)
- skład Nielotów liczy obecnie…siedmiu graczy
- Mateusz Wilczewski (ex BES-BLUM Nieloty) przechodzi do Flota Active Team
- w tygodniu 21-25.03.2022 r., czeka nas tygodniowa przerwa w rozgrywkach – w Ergo Arenie zaplanowany jest duży event
- Nike Poland zmienia nazwę na: Swooshers
- Swooshers podało skład na sezon Wiosna’22. Wśród 13 zawodników nie ma ani jednego gracza, który występował wcześniej w SL3.
Aktualizacja 06.03.2022
- Dream Volley podało skład na sezon Wiosna’22
- Andrzej Pipka (ex Epo-Project, Ogrodnicy oraz Volley Kiełpino) dołącza do 'Marzycieli’
- poza wspomnianym wcześniej Jakubem Perżyło, z drużyny Dream Volley odchodzi również Mateusz Bednarek
- do Dream Volley dołącza Łukasz Stankiewicz (bez debiutu w SL3)
- Speednet 1 podał skład na sezon Wiosna’22
- do ekipy 'Programistów’ zapisany został 120 krotny reprezentant Polski – Wojciech Grzyb (bez debiutu w SL3)
- Paweł Kolan (ex Intermarine oraz Team Spontan) przechodzi do Speednetu
- Piotr Wojtkiewicz (ex Merkury) przechodzi do Speednetu
- Bartłomiej Domarecki oraz Krzysztof Mejer odchodzą ze Speednetu
Aktualizacja 05.03.2022
- Gonito Volley podało skład na sezon Wiosna’22
- z uwagi na kontuzję, z ekipy Tygrysów wypadają póki co Adam Czapnik oraz Marcin Ilczuk
- Kacper Goszczyński (ex 3city4students, Sprężystokopytni & Kitku) zasili szeregi Gonito Volley
- Eko-Hurt podało skład na sezon Wiosna’22
- po sezonie spędzonym w drużynie Merkury, Jakub Klimczak oraz Mateusz Chyl wracają do Eko-Hurt
- Igor Ciemachowski (ex Merkury) przechodzi do Eko-Hurt
- Kacper Buczkowski (ex TSS Volley oraz Tufi Team) przechodzi do Eko-Hurt
- Dmytro Moroziuk, Jan Kostrowicki, Maksim Hiruts, Łukasz Żurawski, Aleksander Lech oraz Adrian Majkowski odchodzą z Eko-Hurt
- Do 'Hurtowników’ dołącza drugi rozgrywający – Damian Grzesiak (bez debiutu w SL3)
- Volley Gdańsk oraz ZCP Volley Gdańsk podali skład na sezon Wiosna’22
- Adrian Zajkowski przechodzi z ZCP do Volley Gdańsk
- Daniel Koska przechodzi z ZCP do Volley Gdańsk
- Marek Sanewski przechodzi z Volley Gdańsk do ZCP Volley Gdańsk
- Dawid Glaner (ex Volley Gdańsk oraz ZCP Volley Gdańsk) wzmocni szeregi drużyny Merkury
- Arkadiusz Kowalczyk po jednym sezonie spędzonym w MPS Volley wraca do drużyny Merkury
- do tej pory skład na sezon Wiosna’22 podało 18 z 38 drużyn
Aktualizacja 04.03.2022
- Zmieszani przegrywają sparing z Team Spontan
- Activni Gdańsk przegrywają sparing z Chilli Amigos
- Tomasz Stolc (bez debiutu w SL3) dołącza do MPS Volley
- trzon drużyny BEemka Volley będą stanowili graczy, którzy w poprzednich sezonach bronili barw Sprężystokopytnych & Kitku (Daniel Podgórski, Michał Szymański, Mateusz Gaczyński, Wojciech Kiełb, Michał Ryński oraz Tomasz Sadowski)
- Michał Kulpiński (ex Merkury) przechodzi do BEemka Volley
- w drużynie BEemka Volley szansę na debiut w SL3 będzie miało czterech graczy (Jacek Patoła, Mateusz Jaworski, Marcin Dobrowolski oraz Mateusz Szymański)
- do Craftveny dołącza dwóch graczy, którzy nie zdążyli zadebiutować w SL3 (Bartłomiej Grochowski oraz Mirosław Wiśniewski)
- Chilli Amigos podało skład na nowy sezon. 'Papryczki’ zamiast na ilość, postawili na jakość i ogłosili jeden transfer in. Do drużyny dołączy Maciej Kot (ex Volley Gdańsk, Team Spontan, Sprężystokopytni & Kitku)
- przypominamy o tym, że wciąż możecie kontaktować się z Mikolą Pocheniukiem oraz Jurijem Charczukiem, którzy bardzo aktywnie pomagają swoim rodakom w Ukrainie. W pomoc bardzo aktywnie włączyła się drużyna Zmieszani.
- ogromne zmiany w ekipie Hydry. Poza samą zmianą nazwy, w stosunku do poprzedniego sezonu nie zostali zgłoszeni: (Bartek Kusiński, Jakub Jarosz, Filip Ziółkowski, Oskar Nowak, Kacper Wesołowski, Paweł Kukielski, Michał Wciórek, Bartek Dzierzęcki oraz Michał Markiewicz)
- do drużyny Hydry dołączają z kolei – Igor Kazello (ex Range Soft VT oraz Prometheus), Michał Doroz (ex Wirtualna Polska) oraz czekający na debiut w SL3 – Kuba Konieczny
- Nike Poland rozważa zmianę nazwy drużyny. Obecnie trwają na ten temat burzliwe rozmowy wśród członków ekipy
Aktualizacja 03.03.2022
- Vieira Cafe w nadchodzącym sezonie będzie Partnerem Siatkarskiej Ligi Trójmiasta!
- Team Looz podało skład na nowy sezon
- Daniel Bąba, Mikołaj Cieszyński, Tomasz Piask (cała trójka mająca przeszłość w Epo-Project) odchodzą z Team Looz
- Hubert Pora odchodzi z Team Looz
- po jednym sezonie przerwy do Team Looz wraca Jakub Szymarek
- Dawid Ludwig (ex TSS Volley) dołącza do Team Looz
- do ekipy Looz dołącza nowy gracz w SL3 – Michał Hawrylik
- Volley Kiełpino podało skład na nowy sezon
- Miłosz Szymczak (ex Epo-Project) ponownie zagra w drużynie Volley Kiełpino (podobnie jak w sezonie Wiosna’21)
- Mikołaj Cieszyński (ex Epo-Project oraz Team Looz) zagra w Volley Kiełpino
- w drużynie Volley Kiełpino szanse debiutu będzie miało dwóch nowych graczy (Mateusz Drężek oraz Mikołaj Nowak)
- Nowak – podobnie jak w całej Polsce, również w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta nazwisko to jest najpopularniejsze. Mikołaj Nowak będzie już szóstym graczem o tym nazwisku w SL3. Co ciekawe, dwóch z nich ma tak samo na imię Mikołaj z Volley Kiełpino oraz Mikołaj z Dzików Wejherowo
- CTO Volley podało skład na nowy sezon
- Damian Urbanowicz (ex Team Spontan) dołącza do CTO Volley
- w drużynie CTO, okazję do debiutu w SL3 będzie miało dwóch graczy (Maciej Bąk oraz Bartosz Sobstyl)
- Port Gdańsk podał skład na nowy sezon. W składzie 'Portowców’ bez większych zmian. Po dwóch latach przerwy do rozgrywek SL3 wraca Dagmara Szczepanek
- z 38 drużyn, które wystąpią w sezonie Wiosna’22 znajduje się pięć ekip, które grały we wszystkich siedmiu edycjach. (Port Gdańsk, DNV S*M*A*S*H, Team Spontan, Volley Gdańsk oraz Speednet)
Aktualizacja 02.03.2022
- Avocado friends podało skład na nowy sezon. W składzie 'Wegan’ trzy nowe twarze
- Jakub Kozłowski (ex Team Spontan oraz Tufi Team) dołącza do Avocado
- w drużynie 'Wegan’ wystąpi dwóch graczy, którzy nie mają na swoim koncie debiutu w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta (Samuel Wróbel oraz Konrad Jaworski)
- Rafał Środa odchodzi z AVOCADO friends. Zdobywca statuetki MVP trzeciej ligi w sezonie Wiosna’20 póki co, pozostaje bez drużyny
- Wolves Volley (wcześniej Wilki Północy) poza zmianą nazwy zmieniają również logo
- Do Watahy dołączył Oskar Malinowski, który nie zdążył zadebiutować w SL3
Aktualizacja 01.03.2022
- Dziki Wejherowo podały skład na nowy sezon. Stado Dzików zasilą dwa odyńce
- Dziki Wejherowo zmieniają logo
- Mikołaj Nowak (ex Letni Gdańsk) zagra w drużynie Dzików
- Craftvena podała skład na sezon Wiosna’22. W składzie 'Rzemieślników’ próżno szukać jednak większych zmian.
- BES Boys Blum podał skład na sezon Wiosna’22. Co ciekawe w skład drużyny wchodzi dwóch graczy z BES-BLUM Kraken Team (Ryszard Nowak oraz Arkadiusz Wasilewski) oraz…pięciu zawodników, którzy w 2019 r. występowali w drużynie INTERMARINE Masters (Krzysztof Wyrzykowski, Jarosław Garczyński, Leszek Rzępołuch, Jacek Ragus oraz Krzysztof Górzny)
- BES Boys BLUM póki co zgłosiło do rozgrywek…siedmiu graczy
Aktualizacja 28.02.2022
- sezon Wiosna’22 będzie rekordowym pod kątem liczby drużyn. W wiosennej edycji wystąpi 38 drużyn (dotychczasowy rekord – 36)
- sezon Wiosna’22 rozpocznie się w tygodniu 14-18.03.2022
- z drużyn grających w poprzednim sezonie nie zgłosiły się: Epo-Project, Sprężystokopytni & Kitku, Allsix by Decathlon, Bombardierzy oraz Letni Mental
- po przerwie, do Siatkarskiej Ligi Trójmiasta wraca drużyna – Letni Gdańsk
- w sezonie Wiosna’22, w rozgrywkach SL3 zadebiutuje 6 nowych drużyn (Karramba Team, Bayer Gdańsk, Flota Active Team, Nieznani, Nike Poland oraz Tiger Team)
- EviRent VT zmienia nazwę na Merkury
- Trójmiejska Strefa Szkód wraca do nazwy Tufi Team
- BES-BLUM Kraken Team zmienia nazwę na BES Boys BLUM
- Hydra TSS Gdańsk zmienia nazwę na Hydra Volleyball Team
- w związku z sytuacją w Ukrainie ważą się losy gry drużyny Prometheus w sezonie Wiosna’22.
- jako pierwsza – skład drużyny podał MPS Volley
- Mateusz Szturmowski (ex Eko-Hurt oraz EviRent) przechodzi do MPS Volley
- Jakub Perżyło (ex Dream Volley) przechodzi do MPS Volley
- Maciej Wysocki (ex TSS Volley, Prototype Volleyball oraz Sprężystokopytni & Kitku) przechodzi do MPS Volley
- Sławomir Mizeraczyk (ex TSS Volley oraz Sprężystokopytni & Kitku) przechodzi do MPS Volley
- Mateusz Pytel (ex Straż Pożarna) zagra w SL3 po dwóch latach przerwy. Jego nową drużyną będzie MPS Volley
- kilka drużyn wciąż szuka środkowego
- Mateusz Michalunio (ex Team Spontan) przechodzi do Tufi Team
- do drużyny Tufi Team dołącza Wiktor Sroka (bez debiutu w rozgrywkach)
Ruszyły zapisy do rozgrywek Siatkarskiej Ligi Trójmiasta Wiosna’22
Wiosna’22 z Siatkarską Liga Trójmiasta
Drodzy mieszkańcy Trójmiasta i okolic!
15 marca startujemy z kolejnym sezonem Siatkarskiej Ligi Trójmiasta! To już siódma edycja! Zapraszamy wszystkich pasjonatów piłki siatkowej do wzięcia udziału w wiosennych rozgrywkach.
W zmaganiach mogą wziąć udział reprezentacje firm oraz inne nieformalne grupy osób. W zespołach mogą grać zarówno mężczyźni jak i kobiety. Każda drużyna może zgłosić maksymalnie 16 zawodników.
Mecze będą rozgrywane w hali treningowej w Ergo Arenie.
Zapewniamy:
- minimum 13 spotkań ligowych,
- rozgrywki podzielone na minimum trzy szczeble (I, II oraz III liga),
- obsadę sędziowską,
- sprzęt do grania,
- prowadzenie oficjalnej strony rozgrywek poprzez uaktualnianie na bieżąco wyników spotkań, tabel, statystyk, tworzenie galerii foto, skrótów video oraz zapowiedzi i podsumowań meczów,
- cotygodniowe podsumowanie rozgrywek w magazynie tvSL3;
- nagrody dla najlepszych drużyn oraz zawodników,
- specjalne rabaty u naszych Partnerów,
- możliwość zamieszczenia logo firmy na naszej stronie internetowej.
Koszt uczestnictwa w rozgrywkach Wiosna’22 wynosi 2 700 zł brutto (8% VAT). Wystawiamy faktury VAT oraz umożliwiamy zamieszczenie logo Waszego sponsora na naszej stronie internetowej.
Zapisy przyjmujemy do 28 lutego 2022 r.
Pierwszeństwo w zapisach mają drużyny, które brały udział w sezonie Jesień’21, na których zgłoszenia czekamy do 21 lutego 2022 r. Po tym czasie otwieramy zapisy dla pozostałych drużyn (22 lutego b.r.). O udziale w lidze będzie decydowała kolejność zgłoszeń.
Zgłoszeń można dokonać poprzez formularz na naszej stronie internetowej (klik), drogą mailową (mateusz.gajewski@sl3.com.pl lub biuro@sl3.com.pl) oraz poprzez naszego Facebooka (klik).
Szczegółowe informacje udzielane są również pod numerem telefonu: +48 505 939 533.
Drużyny, które potwierdziły swój udział w rozgrywkach Wiosna’22
– Speednet
– Speednet 2
– Zmieszani
– Merkury (zmiana nazwy z EviRent VT)
– Activni Gdańsk
– Dream Volley
– MPS Volley
– Dziki Wejherowo
– Craftvena
– Hydra Volleyball Team
– CTO Volley
– Niepokonani PKO Bank Polski
– Team Spontan
– Avocado friends
– Wolves Volley (zmiana nazwy z Wilki Północy)
– BH Rent MiszMasz
– Team Looz
– Eko-Hurt
– Volley Kiełpino
– Gonito Volley
– Tufi Team
– Prometheus
– Oliwa Team
– Volley Gdańsk
– ZCP Volley Gdańsk
– BES-BLUM Nieloty
– Chilli Amigos
– Port Gdańsk
– DNV S*M*A*S*H
– Szach-Mat
– BES Boys BLUM (zmiana nazwy z BES-BLUM Kraken Team)
– Letni Gdańsk
– Flota Active Team
– Nike Poland
– Bayer
– Tiger Team
– Karramba
– Nieznani
Do zobaczenia na boisku!
Zespół SL3
Podsumowanie ostatniego dnia meczowego w sezonie Jesień’21
Poniedziałkowy wieczór był ostatnim dniem meczowym w sezonie Jesień’21. Zanim doszło do towarzyskich spotkań gwiazd poszczególnych lig, cztery drużyny stoczyły bój o być albo nie być. Po raz pierwszy w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, drużyna z niższej ligi pokonała ekipę, która występowała w wyższej. Zapraszamy na podsumowanie!
Chilli Amigos – BH Rent MiszMasz 1-2 (16-21; 20-22; 21-19)
Tak, jak napisaliśmy w zapowiedziach przedmeczowych, obie drużyny miały okazję rywalizować ze sobą nad wyraz często. Nie dość, że oba teamy spotykały się w SL3 już trzykrotnie to na dodatek w przeszłości zdarzało się, że obie drużyny grały razem sparing. Zanim doszło do pierwszego gwizdka sędziego w spotkaniu okazało się, że w meczu nie wystąpi dwóch graczy, którzy w dużej mierze stanowili o sile drużyny w obecnym sezonie. Po stronie BH Rent zabrakło Mateusza Berbeki natomiast w Chilli Amigos – Pawła Kalety. Spotkanie w świetny sposób rozpoczęli ‘Hotelarze’. Dzięki dobrej zagrywce i potężnym problemom ‘Amigos’ w przyjęciu, gracze w czarnych strojach wysunęli się na prowadzenie 10-4. W drugiej części seta ‘Hotelarze’ prowadzili nawet 18-11. W końcówce Chilli zdołało jednak nadrobić kilka punktów i ostatecznie MiszMasz wygrał tę partię do 16. Zdecydowanie ciekawiej było w drugim secie. Od początku tej partii rywalizacja stała na wysokim, wyrównanym poziomie. Z czasem to Chilli Amigos zdołało wypracować sobie kilkupunktową zaliczkę. Po ataku Macieja Wąsickiego ‘Czerwoni’ prowadzili już 12-8. Z czasem obie drużyny zaczęły popełniać sporą liczbę błędów własnych. Nieco więcej popełniali ich gracze Grzegorza Walukiewicza, w efekcie czego po chwili mieliśmy remis 16-16. Od tego momentu do samego końca mieliśmy wyrównaną partię, ale koniec końców – szczęście uśmiechnęło się do drugoligowców. Punkt środkowego – Mateusza Siacha oznaczał, że BH Rent MiszMasz w przyszłym sezonie wystąpi w drugiej lidze. Ostatni set był zatem formalnością. Niezależnie od tego, jaki by w nim nie padł wynik, nie zmieniłoby to sytuacji obu ekip. Mimo to, Chilli Amigos podeszło do tej partii bardzo ambitnie. Efektem tego była wygrana seta do 19. Finalnie jednak to BH Rent miał powody do świętowania.
Sprężystokopytni & Kitku – MPS Volley 0-3 (17-21; 17-21; 20-22)
O tym, jak ogromna była stawka tego spotkania, nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać. Chęć gry w pierwszej lidze sprawiła, że obie drużyny stawiły się w hali treningowej niemal w komplecie. Pierwszego seta, podobnie zresztą jak dwa pozostałe, lepiej rozpoczęli Sprężystokopytni & Kitku, którzy po dwóch błędach własnych przeciwników objęli prowadzenie 8-4. Z przewagi tej gracze S&K nie cieszyli się jednak zbyt długo. Po ataku niezawodnego ‘Kowala’ oraz świetnej zagrywce Adriana Wieleby, MPS doprowadził do wyrównania 8-8. To z kolei pozwoliło im na odzyskanie pewności siebie, co po nerwowym początku nie było takie oczywiste. W dalszej części byliśmy świadkami wyrównanego pojedynku. To zmieniło się po stanie 12-12, kiedy kilka punktów z rzędu zdobyli Miłośnicy Piłki Siatkowej (18-14) i po chwili mogli cieszyć się z wygranej seta. To z kolei oznaczało, że od upragnionej elity dzieli ich zaledwie jeden set. Druga partia nie układała się dla nich w wymarzony sposób. W połowie seta Sprężystokopytni prowadzili 12-9. Podobnie, jak miało to miejsce w pierwszym secie, wypracowana zaliczka na nic się zdała. Po chwili Miłośnicy Piłki Siatkowej doprowadzili do wyrównania 13-13 i w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając do 17. To oznaczało, że po jednym sezonie w drugiej lidze MPS awansował do pierwszej. Przed drużynami pozostała jeszcze formalność rozegrania trzeciego seta. MPS ani myślał o odpuszczaniu. Po wyrównanej partii dopięli swego, wygrywając ją po przewadze 22-20.
Po emocjonujących meczach barażowych przyszedł czas na ceremonię wręczenia medali. Po kilkunastominutowej i trzeba przyznać, dość przydługiej przemowie, przedstawiciele niemal wszystkich drużyn odebrali pamiątkowy dyplom. Przypomnijmy, że brązowe medale w trzeciej lidze odebrała ekipa Chilli Amigos. Następnie przyszedł czas na drużynę Team Looz, która mistrzowski tytuł przegrała o włos. Ten przypadł jednak Zmieszanym, którzy przez długi okres wygrywali spotkania w stosunku 3-0 i właśnie to dało im upragnione zwycięstwo. Po nagrodach drużynowych przyszedł czas na statuetki indywidualne:
Najlepiej atakujący – Tomasz Remer (Niepokonani PKO Bank Polski)
Najlepiej blokujący – Artur Maksimov (Zmieszani)
Najlepiej zagrywający – Karol Polanowski (Port Gdańsk)
MVP sezonu Jesień’21 – Artur Maksimov (Zmieszani).
Po trzeciej lidze przyszedł czas na drugoligowców. Tu trzecie miejsce padło łupem MPS Volley, którzy przy okazji wygrywając poniedziałkowy mecz barażowy – awansowali do elity. Drugą drużyną na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej była nowopowstała ekipa ZCP Volley Gdańsk. Pierwsze miejsce w sezonie Jesień’21 zgarnęli gracze CTO Volley, którzy wygrali 12 z 13 spotkań w sezonie Jesień’21 i nie mieli większych problemów z awansem do elity. Nagrody indywidualne w drugiej lidze:
Najlepiej atakujący – Maciej Pochyluk (Oliwa Team)
Najlepiej blokujący – Łukasz Karbowniczek (BES-BLUM Nieloty)
Najlepiej zagrywający – Arkadiusz Kowalczyk (MPS Volley)
MVP sezonu Jesień’21 – Mikołaj Skotarek (CTO Volley)
Końcowym etapem rozdania nagród była pierwsza liga. Po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej drużyna Szach-Mat postanowiła pójść za ciosem. Trzecie miejsce w debiutanckim sezonie należy uznać za spory sukces. Drugie miejsce przypadło drużynie Speednet, którzy w trakcie sezonu udowodnili, że są w stanie pokonać mistrza. Ten jednak jest dokładnie taki sam, jaki był w sezonie Wiosna’21. EviRent VT w wielkim stylu obronił mistrzowski tytuł. Nagrody indywidualne w pierwszej lidze:
Najlepiej atakujący – Karol Richert (Epo-Project)
Najlepiej blokujący – Adrian Zajkowski (Volley Gdańsk)
Najlepiej zagrywający – Sebastian Rydyger (Eko-Hurt)
MVP sezonu Jesień’21 – Maciej Mozol (EviRent VT)
Po ceremonii wręczenia nagród, dyplomów oraz statuetek indywidualnych przyszedł czas na mecze gwiazd. Co ciekawe, podobnie jak miało to miejsce po sezonie Wiosna’21, tu również każde spotkanie kończyło się tie-breakiem. Wynik meczu miał tu jednak marginalną rolę. Serio – serce nam rośnie, gdy widzimy, jak buduje się społeczność Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. W poniedziałkowy wieczór integracja pomiędzy graczami różnych drużyn była aż nadto widoczna.
MVP meczu gwiazd I ligi – Piotr Pepliński (EviRent VT)
MVP meczu gwiazd II ligi – Maciej Pochyluk (Oliwa Team)
MVP meczu gwiazd III ligi – Michał Dąbrowski (Bombardierzy)
Chcielibyśmy podziękować również naszym sponsorom: Decathlon Kartuska, Vieria Cafe, Drukarnia B3 Project, Project Zero Reda oraz Noi Pizza.
Byle do wiosny.



Harmonogram zakończenia sezonu Jesień’21
? Poniżej przedstawiamy harmonogram dzisiejszego zakończenia sezonu Jesień’21 ?
? 19:00 ➡️ Baraże ?
? 20:00 ➡️ Rozdanie nagród ?
? 20:30 ➡️ Mecze gwiazd ⭐️
Serdecznie zapraszamy wszystkie drużyny na rozdanie nagród oraz do kibicowania podczas meczów gwiazd ?
Jednocześnie przypominamy o obowiązku zakrywania nosa i ust ?
Zapowiedź – BARAŻE
Przed nami ostatni dzień meczowy w sezonie Jesień’21. W poniedziałkowy wieczór dojdzie do dwóch spotkań barażowych, po których nastąpi ceremonia zakończenia sezonu oraz tradycyjne już mecze gwiazd. Zapraszamy na zapowiedź spotkań barażowych!
Chilli Amigos – BH Rent MiszMasz
Godz.: 19:00, boisko nr 3
Nie wszyscy pamiętają, ale obie drużyny w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta grały ze sobą… już trzykrotnie. Rywalizacja pomiędzy Chilli Amigos a BH Rent MiszMasz rozpoczęła się 7 września 2020 r. Wrześniowe spotkanie wygrali ‘Hotelarze’ w stosunku 2-1. Okazja do rewanżu przytrafiła się Chilli po dwóch miesiącach – 11 listopada 2020 r. Mimo, że w listopadowym spotkaniu ‘Amigos’ byli bardzo blisko wygranej drugiego oraz trzeciego seta to finalnie schodzili z parkietu z zerowym dorobkiem punktowym. Niezależnie jednak od wyniku, obu drużynom udało się awansować do drugiej ligi. W ostatnim pojedynku obu drużyn, ponownie lepszą drużyną okazała się ekipa Tomasza Walaskowskiego. W najbliższy poniedziałek obie drużyny będą miały okazję, by po raz czwarty skrzyżować rękawice. Podobnie jak w przypadku poprzednich spotkań, tym razem również to gracze w czarnych strojach są faworytem meczu. Trzeba podkreślić, że spośród wszystkich czterech spotkań pomiędzy drużynami to poniedziałkowe starcie będzie tym ważniejszym. Wracając jednak do ekipy BH Rent. Przyznamy, że po początku sezonu wydawało nam się bardzo mało prawdopodobne, aby mieli oni problem z utrzymaniem. Mimo, że wygrali oni o dwa spotkania więcej od Gonito Volley, które znalazło się nad kreską to muszą grać w barażu. Mimo, że nie był to zły sezon w ich wykonaniu to po potencjalnej przegranej z Chilli Amigos narracja ta może się diametralnie zmienić. Czy będąc faworytem i grając pod wielką presją ‘Czarni’ zdołają ograć swojego rywala? Wydaje się, że to oni ‘muszą’. Chilli Amigos tylko ‘może’ i po ewentualnej przegranej nikt ich nie będzie grillował.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Maciej Kot): 0-3
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Sprężystokopytni & Kitku – MPS Volley
Godz.: 19:00, boisko nr 1
Przyznamy, że nie moglibyśmy wyobrazić sobie bardziej interesującej pary meczu barażowego. Zestawienie ze sobą w barażu obojętnie jakich drużyn z pierwszej i drugiej ligi nie miałoby szans dorównać ciężarowi gatunkowemu poniedziałkowego starcia. Dla niewtajemniczonych, króciutkie wytłumaczenie. W sezonie Wiosna’21 trzech graczy ówczesnej drużyny Bez Odbioru przeszło do debiutującej w SL3 drużyny MPS Volley. Część z kolei została i dziś stanowią o sile Sprężystokopytnych & Kitku. W całej historii nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w kuluarach bardzo dużo mówiło się, że gracze nie rozstali się w sposób, który sprawiałby, że obecnie zapraszają się na kawusie. Jak to mówią, w każdej plotce jest ziarno prawdy i obojętnie jak bardzo nie zaprzeczaliby tego sami zainteresowani, osoby interesujące się ligowymi zmaganiami wiedzą swoje. Czy w przyszłym sezonie obie drużyny zamienią się miejscami? Po raz pierwszy w historii spotkań barażowych w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta mówi się o tym, że to drugoligowiec będzie dość wyraźnym faworytem starcia. Przypomnijmy, że jeszcze nigdy drużyna z niższej klasy rozgrywkowej nie wygrała spotkania barażowego. Czy zmieni się to już w poniedziałek? Droga prowadząca obie drużyny do poniedziałkowego starcia była pełna wzlotów i upadków. W ostatnim czasie obie ekipy mogły się podobać i śmiało można stwierdzić, że obie drużyny prezentowały pierwszoligowy poziom. Niezależnie od wyniku, dla jednej z drużyn, które zmierzą się o godzinie 19:00 w przyszłym sezonie zabraknie w elicie miejsca.
Typ Redakcji: 0-3
Typ Eksperta (Maciej Kot): 3-0
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3
Mecze Gwiazd – niezbędne informacje
W najbliższy poniedziałek (22 listopada) o godzinie 20:00, odbędzie się zakończenie sezonu Jesień’21
Rozpoczynamy meczami barażowymi (19:00) po których nastąpi wręczenie medali ![]()
![]()
oraz rozdanie nagród
Po części oficjalnej zostaną rozegrane mecze GWIAZD ![]()
każdej z lig
Na początek publikujemy skład trzecioligowych drużyn
Jednocześnie zaznaczamy, że jest to subiektywny wybór i staraliśmy się tak dobrać zawodników, aby zachować kompletność pozycji na boisku. Dodatkowo, w gwiazdorskich drużynach są reprezentanci każdej ekipy biorącej udział w sezonie Jesień’21
*osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w meczu gwiazd prosimy o kontakt abyśmy mogli zorganizować zastępstwo
![]()
LIGA:
Team 1
Marcin Nowicki (ACTIVNI Gdańsk)
Artur Maksimov (Zmieszani)
Artur Lass (Port Gdańsk)
Dawid Laskowski (Niepokonani PKO Bank Polski)
Daniel Kaniecki (Craftvena)
Vitalii Lukashenko (DNV S*M*A*S*H)
Karol Fidurski (Letni Mental)
Michał Dąbrowski (Bombardierzy)
Michał Grzenia (Zmieszani)
Team 2
Daniel Bąba (Team Looz)
Bartosz Zakrzewski (Craftvena)
Mateusz Wiśniewski (ACTIVNI Gdańsk)
Tomasz Piask (Team Looz)
Maciej Wąsicki (Chilli Amigos)
Piotr Przywieczerski (Speednet 2)
Michał Niewiadomski (Wilki Północy)
Krzysztof Górzny (Bombardierzy)
Daniel Gołuński (Chilli Amigos)
Gwiazd ![]()
LIGA:
Team 1
Mateusz Dobrzyński (Dream Volley)
Karol Grajewski (Hydra TSS Gdańsk)
Piotr Skowroński (Team Spontan)
Łukasz Negowski (CTO Volley)
Tomasz Kowalewski (Oliwa Team)
Kacper Wesołowski (Hydra TSS Gdańsk)
Maciej Pochyluk (Oliwa Team)
Andrzej Pipka (Volley Kiełpino)
Maciej Szymula (CTO Volley)
Team 2
Jakub Nowak (MPS Volley)
Arkadiusz Kowalczyk (MPS Volley)
Łukasz Birunt (BES-BLUM Nieloty)
Michał Balcerak (BH Rent MiszMasz)
Mariusz Skierkowski (Team Spontan)
Mateusz Behrendt (MPS Volley)
Jakub Ciesielski (Dream Volley)
Tomasz Kryger (Allsix by Decathlon)
Sebastian Miąsko (ZCP Volley Gdańsk)
LIGA:
Team 1
Piotr Pepliński (EviRent VT)
Sebastian Kopiczko (Szach-Mat)
Adrian Zajkowski (Volley Gdańsk)
Mateusz Truszczyński (Epo-Project)
Kuba Firszt (Volley Gdańsk)
Andrzej Masiak (Speednet)
Dawid Romaniszyn (Avocado friends)
Maciej Wysocki (Sprężystokopytni & Kitku)
Kacper Janulewicz (Speednet)
Team 2
Wojciech Bogusz (Eko-Hurt)
Robert Kościński (EviRent VT)
Michał Szymański (Sprężystokopytni & Kitku)
Łukasz Arciszewski (Trójmiejska Strefa Szkód)
Piotrek Adamczyk (Trójmiejska Strefa Szkód)
Filip Wysocki (Szach-Mat)
Sebastian Rydyger (Eko-Hurt)
Damian Kolka (Epo-Project)
Mateusz Chyl (EviRent VT)
MATCHDAY #30
Nie licząc baraży oraz meczów gwiazd, za nami ostatni dzień meczowy w sezonie Jesień’21. W środę rozstrzygnięta została kwestia mistrzostwa pierwszej oraz drugiej ligi. Ponadto, w środowy wieczór padły dwa ostatnie, niepokonane bastiony. Po przegranej CTO oraz ZCP, żadna z drużyn nie skończyła ligowych zmagań bez porażki na koncie. Zapraszamy na podsumowanie!
EviRent VT – Eko-Hurt 2-1 (24-22; 21-18; 18-21)
W zapowiedziach przedmeczowych wskazywaliśmy na to, że aby EviRent sięgnął po mistrzowski tytuł musi w dwóch środowych spotkaniach wygrać dwa sety. ‘Niebiescy’ rozpoczęli mecz bardzo nerwowo. Po chwili od pierwszego gwizdka sędziego to rywale wypracowali sobie solidną zaliczkę 9-3, po której wydawało się, że sięgną oni po wygraną w pierwszym secie. W dalszej części seta ‘Hurtownicy’ prowadzili już 15-11, jednak jak się później okazało, nie ma takiej przewagi, której nie można by roztrwonić. Po kilku błędach oraz dwóch asach serwisowych Daniela Godlewskiego, EviRent zdołał doprowadzić do wyrównania 16-16, by po chwili wygrać seta 24-22. W drugiej odsłonie to EviRent zdołał wypracować sobie w pierwszej części przewagę (9-5). W odróżnieniu od przeciwników gracze w niebieskich koszulkach nie roztrwonili zaliczki i wygrali seta do 18. To oznaczało, że bez względu na wyniki w kolejnych setach EviRent stał się mistrzem Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Nie wiemy, czy miało to wpływ na ich dyspozycję w kolejnych odsłonach, ale w trzeciej partii to Eko-Hurt prezentował się lepiej. Po wyrównanym secie, gracze w białych strojach mieli od swoich rywali lepszą końcówkę. Walnie do wygranej w tej partii przyczynił się kapitan drużyny – Konrad Gawrewicz, który w końcówce starcia wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, co w konsekwencji dało im zwycięstwo w secie. Te jednak w żaden sposób nie zmieniło ich sytuacji w tabeli.
BES-BLUM Nieloty – Team Spontan 1-2 (21-14; 22-24; 16-21)
Ostatnie spotkanie w sezonie Jesień’21 było okazją dla zespołów do podreperowania swojego niezbyt okazałego dorobku punktowego. Mimo wszystko ranga meczu oraz fakt, że obie drużyny nie walczyły ani o podium, ani o utrzymanie sprawiły, że nie oczekiwaliśmy po meczu czegoś, po czym zbieralibyśmy szczęki z podłogi. Środowa rywalizacja rozpoczęła się od problemów w przyjęciu drużyny Team Spontan. Efektem tego było prowadzenie Nielotów 7-2. W dalszej części seta Nieloty dalej utrzymywały sporą przewagę. Po dwóch blokach z rzędu Marka Podolaka, gracze BES-BLUM prowadzili 13-7 i było wiadomo, że w tym secie krzywda im się już nie stanie. Drugiego seta Nieloty rozpoczęły od prowadzenia 7-1 i wydawało się, że podobny będzie również epilog. Mimo, że w dalszej części partii ‘Pingwiny’ prowadziły już 11-4 to jednak coraz mocniej do głosu zaczęli dochodzić gracze Team Spontan. Po fragmencie, w którym obie drużyny popełniały bardzo dużą liczbę błędów własnych Spontan zdołał doprowadzić do wyrównania 15-15. Od tego momentu, do końca seta, po obu stronach siatki mieliśmy już nieco więcej jakości. Po wyrównanej walce punkt za punkt, w końcówce Mariusz Skierkowski wraz z Jakubem Kozłowskim sprawili, że to Spontan wygrał seta. Roztrwoniona przewaga z pewnością odbiła się na postawie Nielotów w trzeciej odsłonie. Było jak po traumatycznym zdarzeniu, po którym osoba, która go doświadcza już nigdy nie wraca do stanu pierwotnego. Trzeci set lepiej rozpoczęli ‘Spontaniczni’, którzy objęli prowadzenie 5-1. Mimo, że z czasem Nieloty zdołały zniwelować nieco straty to kolejna fala Spontana sprawiła, że wygrali oni seta do 16, a cały mecz 2-1.
Dream Volley – Oliwa Team 3-0 (21-19; 21-18; 21-15)
W zapowiedzi przedmeczowej pisaliśmy, że Dream Volley od zrealizowania swoich marzeń o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej dzielą zaledwie dwie rzeczy – wygrana za komplet punktów z Oliwą oraz wygrana drużyny CTO z MPS-em w stosunku 3-0. Cóż, pokusimy się o pewien spojler, ale Dream Volley zrobił wszystko co w ich mocy, aby wykonać swoje zadanie. Gracze Mateusza Dobrzyńskiego wygrali z Oliwą Team 3-0 i z niecierpliwością mogli oczekiwać spotkania pomiędzy CTO a MPS Volley. Zanim jednak do tego doszło, omówmy to, co działo się w bezpośrednim starciu, które rozpoczęło się tuż po 19. Stawka spotkania sprawiła, że po ‘Marzycielach’ było widać pewną ‘tremę’. W połowie pierwszego seta na tablicy wyników mieliśmy remis 10-10, a następnie 17-17. O tym, że to Dream cieszył się z wygranej w pierwszej partii zadecydowała końcówka, w której większą liczbę błędów własnych popełnili ‘Oliwiacy’, w konsekwencji czego Dream wygrał seta do 19. Kolejna odsłona również była niezwykle emocjonująca. Podobnie jak w pierwszym secie, tu również mieliśmy wyrównaną walkę do połowy (11-11) i więcej jakości pod koniec w wykonaniu Dream Volley. Trzeci set był już najmniej emocjonujący. Dzięki dobrej i zorganizowanej grze, Dream Volley wygrał ostatnią partię do 15. To oznaczało z kolei, że aby znaleźć się na podium rozgrywek MPS musiałby przegrać z CTO Volley, co biorąc pod uwagę wyniki w obecnym sezonie było przecież bardzo realne.
EviRent VT – Szach-Mat 3-0 (21-16; 21-13; 21-19)
Po tym, jak EviRent VT zapewnił sobie w meczu z Eko-Hurt mistrzowski tytuł, ‘Niebiescy’ mieli do rozegrania jeszcze jedno spotkanie. Rywalem EviRentu była nie byle jaka drużyna. Szach-Mat przystępował do spotkania jako wicelider rozgrywek z ogromną szansą na utrzymanie tego miejsca. Aby zrealizować swój cel musiała się wydarzyć jedna z dwóch rzeczy. Albo oni sami wygraliby z EviRentem, albo musieli liczyć na to, że Trójmiejska Strefa Szkód ogra Speednet. Jako, że nie wydarzyła się żadna z wymienionych, ‘Szachiści’ kończą sezon na trzecim miejscu. Początek środowej rywalizacji to przewaga ‘Niebieskich’. Po zagrywce Michała Kulpińskiego EviRent prowadził już 9-4. Mimo, że z czasem Szach-Mat zdołał zniwelować straty do jednego oczka (10-9) to jednak nie potrafił ograć rywala i po chwili to świeżo upieczony mistrz cieszył się z wygranej seta. Drugi set potoczył się dla mistrzów jeszcze lepiej. Po wyrównanej pierwszej części seta (9-8) Szach-Mat zaczął psuć coraz więcej piłek. Kompilacja ataków w siatkę, out czy rozegrania do niewidocznego kolegi sprawiły, że po chwili EviRent prowadził już 15-9 i nie miał najmniejszych problemów z wygraniem tej partii. Ostatnia odsłona była najbardziej wyrównana. W trakcie seta prowadzenie obejmowali raz jedni, raz drudzy. Pod koniec seta padło na ‘Niebieskich’, którzy po asie serwisowym Michała Kulpińskiego wygrali seta 21-19. Jak się później okazało, przegrana w wyrównanym trzecim secie, kosztowała Szach-Mat drugie miejsce w lidze.
Speednet 2 – Letni Mental 0-3 (16-21; 17-21; 14-21)
Tak jak wspominaliśmy w zapowiedzi, ostatni mecz sezonu dla obu drużyn miał być dobrą okazją do poprawy humorów przed dłuższą przerwą od zmagań w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Dla ekipy Letniego Mentala była to również doskonała okazja do wzięcia rewanżu za porażkę z rundy zasadniczej i spięcia klamrą pewnego okresu. Przypomnijmy, że zmagania w sezonie Jesień’21, ‘Mentaliści’ rozpoczęli właśnie od meczu z ‘Programistami’. Początek środowej rywalizacji rozpoczął się od prowadzenia Speednetu… 6-1! Z czasem, po ‘knock downie’ Mental zaczął się podnosić i prezentować lepiej. Mimo tego, ‘Programiści’ po ataku Piotra Przywieczerskiego nadal prowadzili kilkoma oczkami (14-11). Moment ten jednak był dla całego seta przełomowym. Po jednym błędzie własnym oraz dwóm skutecznym atakom Krzysztofa Mądrego, Letni Mental zdołał doprowadzić do wyrównania 14-14. Kiedy gracze w niebieskich trykotach już złapali wiatr w żagle, ostatecznie wygrali seta do 16. Druga odsłona, mimo że wynik podobny, wyglądała już inaczej. To Letni Mental wypracował sobie kilkupunktową zaliczkę (11-6), którą Speednet musiał gonić. Niestety dla ‘Programistów’, nie zdołali oni powtórzyć wyczynu kolegów z Letniego Mentala i ostatecznie przegrali tę partię do 17. Ostatni set obu drużyn w sezonie Jesień’21 przebiegał pod dyktando Letniego Mentala. Po dwóch skutecznych atakach z rzędu Marcina Jacyno, ‘Niebiescy’ prowadzili 12-6 i w zasadzie był to koniec emocji w tym meczu.
CTO Volley – ZCP Volley Gdańsk 2-1 (21-15; 21-19; 17-21)
Pojedynek gigantów Siatkarskiej Ligi Trójmiasta i nie mówimy tu wyłącznie o drugiej lidze, elektryzował sympatyków obu drużyn oraz obserwatorów SL3 na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. W meczu o godzinie 20:00 zmierzyły się bowiem zespoły, które jako jedyne spośród 36 ekip w lidze nie zaznały do tej pory goryczy porażki. To oznaczało, że mogliśmy być pewni emocji. Trzeba zauważyć, że do tej pory drużyna CTO nie mierzyła się z tak silnymi ekipami, jak miało to miejsce w środowy wieczór. Jak wypadła? Cóż, mimo mistrzowskiego tytułu, znając ambicje graczy CTO, wyniki osiągnięte w środowy wieczór nieco popsuły daleki powrót do Malborka. Po drodze miał sączyć się Moet, a tymczasem drużyna mistrzowski tytuł opijała przy Igristoje. Ok, wiemy że koniec końców efekt jest ten sam, ale mały zgrzycik pozostaje. Ten rozpoczął się właśnie od meczu z ZCP. O ile drużyna w pomarańczowych barwach świetnie poradziła sobie w pierwszej partii, tak każda kolejna była dla nich coraz bardziej wymagająca. W efekcie tego, gracze CTO mieli problem by wygrać drugiego seta, który koniec końców przechylili na swoją stronę. Nie wiemy, czy ‘Pomarańczowi’ zlekceważyli sygnały z drugiego seta, ale w trzecim to, co w jakiś sposób upiekło się w drugiej partii, zostało wypunktowane w kolejnej. Tak. W trzeciej odsłonie wydawało się, że CTO szybko zakończy partię. Na początku prowadzili oni bowiem 8-4. Przewaga ta, jak się później okazało, nie była zbyt wysoka. Po bloku środkowego – Dawida Glanera, ZCP Volley Gdańsk doprowadził do wyrównania 12-12, a następnie po krótkiej grze punkt za punkt (16-16), trzy oczka z rzędu zdobył Maciej Jaskólski i tym samym wyprowadził ZCP na prowadzenie 19-16. Tak doświadczona drużyna nie wypuszcza przewagi w samej końcówce i tak było tym razem. To z kolei oznaczało, że CTO traci pierwszy punkt w SL3 i przynajmniej na jakiś czas musi odłożyć próbę pobicia rekordu wygranych setów z rzędu, ustanowionego przez EviRent. Z drugiej strony, aby nie było zbyt ponuro, trzeba napisać o tym, że tym spotkaniem CTO zapewniło sobie mistrzowski tytuł w 2 lidze. Brawo, winszujemy!
Speednet – Trójmiejska Strefa Szkód 2-1 (22-20; 21-19; 16-21)
Po tym, jak EviRent VT ograł Szach-Mat za komplet punktów, przed drużyną Speednetu otworzyła się bramka do autostrady prowadzącej na drugi stopień podium. Wszystko, co musiała zrobić ekipa ‘Programistów’ to wygrać spotkanie. Przed meczem wyjaśniła się również rotacja w składzie, o której informowaliśmy w zapowiedziach przedmeczowych. Co tu dużo mówić – ta wynika z faktu, że w ekipie ‘Programistów’ mamy w ostatnim czasie szpital. Pierwszy set rywalizacji rozpoczął się od prowadzenia Speednetu 4-1. Kilkupunktowa przewaga (12-8) została jednak po pewnym czasie zniwelowana. Dzięki dobrej grze Trójmiejskiej Strefy Szkód, na tablicy wyników mieliśmy remis po 17. Finalnie, po wyrównanej końcówce to Speednet zdobył jednak bardzo ważny punkt i wygrał seta do 20. Druga odsłona, podobnie jak pierwsza rozstrzygnęła się w samej końcówce. Przez większość seta to ‘Trójmiejscy’ mieli przewagę (4-1) oraz (14-10). Podobnie jednak jak miało to miejsce w pierwszym secie, przewaga jednej z drużyn doprowadziła nas do remisu 17-17 i znów to Speednet cieszył się z wygranej. Przed trzecim setem, aby nie stracić drugiego miejsca, Speednet nie mógł wysoko przegrać. Niestety dla nich, set ten nie układał się najlepiej. ‘Różowi’ mieli w tej partii problemy z bardzo dobrą zagrywką Marcina Jarosławskiego. Problem był też taki, że cała ekipa TSS-u grała nieźle, co przy jednoczesnej gorszej dyspozycji Speednetu zaowocowało wygraną TSS do 16. Po meczu, w związku z awarią strony internetowej, ekipa Speednetu nie wiedziała przez chwilę, które miejsce zajęła. Finalnie, dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów zgarniają oni srebrne medale.
Volley Gdańsk – BES-BLUM Kraken Team 2-1 (21-15; 21-11; 20-22)
W zapowiedzi przedmeczowej wskazywaliśmy na to, że w konfrontacji pomiędzy obiema drużynami, za każdym razem wygrywała ekipa Volley Gdańsk. Aż w pięciu z nich dochodziło do podziału punktów. Nie inaczej było i tym razem. Początek meczu rozpoczął się jednak zgodnie z oczekiwaniami faworyzowanej drużyny Volley Gdańsk. ‘Żółto-czarni’ nie pozostawili w tej partii złudzeń co do tego, która z ekip była lepsza i zasłużenie wygrali seta do 15. Już w pierwszym secie bardzo aktywnym graczem był środkowy Volley Gdańsk – Adrian Zajkowski. Jak się później okazało, gracz ten w trakcie spotkania zdobył aż siedem punktów blokiem, co pozwoliło mu rzutem na taśmę stać się najlepiej blokującym graczem pierwszej ligi. W drugiej odsłonie przewaga drużyny Volley Gdańsk była widoczna jeszcze bardziej. Ich przeciwnicy – BES-BLUM Kraken Team popełniali w tym secie niezliczoną liczbę błędów własnych, w konsekwencji czego przegrali seta do 11. Aby podtrzymać pewną tradycję, o której wspominaliśmy, drużyna Ryszarda Nowaka musiała wygrać trzeciego seta. Mimo, że w pewnym momencie, kiedy na tablicy wyników było 16-9 i wydawało się, że Volley bez problemów wygra tę partię, dość niespodziewanie ‘żółto-czarni’ zaczęli popełniać błędy całymi seriami, co sprawiło, że BES-BLUM Kraken Team doprowadził do wyrównania po 20. Finalnie, po błędzie jednego z graczy Volley oraz bloku kapitana Krakena, BES-BLUM wygrał tę partię, czym nieco osłodził sobie spadek z ligi.
CTO Volley – MPS Volley 1-2 (21-16; 21-23; 16-21)
Po godzinie 21:00 niemal wszystko było już jasne. Drużyna CTO Volley po wygranej z ZCP Volley Gdańsk zapewniła sobie tytuł mistrzowski. MPS Volley wiedział z kolei, że aby znaleźć się na podium, musi z CTO zdobyć punkty. W przedmeczowej zapowiedzi pisaliśmy o podejrzeniach kilku ligowców, jakoby obie drużyny miały się ze sobą układać. Po tym, co zobaczyliśmy w środowy wieczór jesteśmy przekonani na milion procent, że była to informacja z tak zwanej dupy. W pierwszym secie stroną wiodącą była ekipa CTO Volley, która finalnie wygrała seta do 16. Przed drugą partią kapitan drużyny MPS mobilizował chłopaków i przypominał, że zagrali całkiem nieźle. W drugim secie to właśnie oni wyszli na prowadzenie 9-4. Trzeba przyznać, że CTO w tym fragmencie dało się po raz pierwszy w sezonie poznać jako drużyna, która również popełnia dużą liczbę błędów. Co by nie mówić, z kosmitów przeobrazili się oni w ludzi. Po dość wysokim prowadzeniu MPS byliśmy niemal przekonani, że za chwilę gra się wyrówna i po chwili CTO obejmie prowadzenie. Nic bardziej mylnego. Mimo, że MPS nie uniknął prawdziwego horroru w drugim secie to jednak wygrał partię, a co za tym idzie szansę na awans do drugiej ligi. To, ambitnych graczy w niebiesko-granatowych trykotach nie rozleniwiło. Całkiem słusznie uznali, że skoro można CTO ukąsić w jednym secie to czemu nie w całym meczu? Jak zaplanowali, tak zrobili. W trzeciej odsłonie to MPS miał inicjatywę i co tu dużo mówić – zasłużenie wygrał. Dla CTO, tak jak wspominaliśmy wcześniej, środowy wieczór miał słodko—gorzki smak. Z jednej strony tytuł mistrzowski, z drugiej zaś pierwsza porażka na parkietach Siatkarskiej Ligi Trójmiasta.
Zapowiedź – MATCHDAY #30
Nie licząc dnia przeznaczonego na baraże oraz mecze gwiazd, przed nami ostatni dzień meczowy w sezonie Jesień’21. To właśnie dziś okaże się, która z drużyn wygra zmagania w pierwszej oraz drugiej lidze. Ponadto, wciąż nie wiadomo, które z drużyn zgarną pozostałe kolory medali. Zapraszamy na zapowiedź ostatniej serii gier w obecnym sezonie!
EviRent – Eko-Hurt
Godz.: 19:00, boisko nr 3
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem nakreślonym przez ‘Niebieskich’ to około godziny 20:00 ponownie zostaną oni mistrzem Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Czasami mówi się, że wspięcie się na sam szczyt jest o wiele łatwiejsze aniżeli utrzymanie na nim. Mówiąc szczerze scenariusz, w którym EviRent miałby na finiszu się wykoleić jest na tyle absurdalny, że aż wstyd o tym pisać. Do mistrzowskiego tytułu drużynie EviRent brakuje dwóch punktów w dwóch meczach. Biorąc pod uwagę to, że ‘Niebiescy’ wygrali 36 z 38 spotkań nie trzeba być biegłym analitykiem, by przewidzieć, jak to wszystko się potoczy. Pierwszym rywalem EviRentu w poniedziałkowy wieczór będzie drużyna, od której ich przygoda ze zmaganiami w pierwszej lidze się rozpoczęła. Po awansie do elity, EviRent w pierwszoligowym debiucie ograł ówczesną Omidę 2-1. Od tamtej pory drużyny rywalizowały ze sobą jeszcze dwukrotnie. Sumarycznie, EviRent wygrał zatem trzy spotkania, z czego dwukrotnie za komplet punktów. Jak będzie w poniedziałek? Patrząc historycznie, EviRent nie miał większych problemów z tym, by grać pod presją. W ostatnim meczu o mistrzostwo pierwszej ligi, gracze Radosława Koniecznego rozbili Volley Gdańsk 3-0. Co ciekawe, powtórzenie tego wyniku wcale nie musi być takie proste. Czysto teoretycznie, Eko-Hurt wciąż ma szansę na podium rozgrywek. Aby tak się stało, musieliby oni wygrać z EviRentem za komplet punktów, a na dodatek Trójmiejska Strefa Szkód musiałaby wygrać 3-0 ze Speednetem. Wtedy wszystkie trzy drużyny miałyby po 21 oczek i o brązowym medalu zadecydowałyby małe punkty. Brzmi absurdalnie? Pewnie tak, ale o tym przekonamy się niebawem.
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
BES-BLUM Nieloty – Team Spontan
Godz.: 19:00, boisko nr 2
Mimo, że w obu obozach przez pewien czas miał miejsce niemały pożar to jednak w porę udało się go ugasić. Jakiś czas temu pokusiliśmy się nawet o stwierdzenie, że ‘jakość się prędzej czy później obroni’ i to faktycznie miało miejsce w obu drużynach. Obecnie obie ekipy mają na swoim koncie po czternaście oczek, które plasują je na dziewiątym oraz dziesiątym miejscu w tabeli. Potencjalna wygrana którejś z drużyn może ten stan rzeczy jeszcze poprawić, bowiem będąca na ósmym miejscu ekipa Oliwy ma o dwa punkty więcej. Mimo wszystko uważamy, że miejsce w tabeli nie będzie miało większego znaczenia. Obie drużyny mogą potraktować bezpośrednie spotkanie jako mecz z rywalem o podobnym potencjale sportowym, co może przynieść im wyłącznie same korzyści. Środowe spotkanie będzie trzecim starciem obu drużyn w historii występów w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Jak do tej pory, obie drużyny wygrywały po jednym razie, ale lepszym bilansem wygranych setów mogą pochwalić się gracze BES-BLUM. Która z drużyn wygra najbliższe spotkanie? Wiele będzie zależeć od tego, w jakim składzie pojawią się oba zespoły. W obecnym sezonie w dużej mierze to właśnie częste absencje były przyczyną niezbyt korzystnych wyników. Mimo wszystko, nieco więcej szans w rywalizacji dajemy Nielotom. Spodziewamy się jednak podziału punktów.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Dream Volley – Oliwa Team
Godz.: 19:00, boisko nr 1
Aby na finiszu ligi drużyna Dream Volley wskoczyła na podium rozgrywek, a w konsekwencji zagrała w meczu barażowym, muszą wydarzyć się dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest to, że MPS Volley musi przegrać z CTO Volley 0-3, co jest jak najbardziej możliwe. Druga rzecz jest zależna wyłącznie od samych ‘Marzycieli’, którzy muszą wygrać z Oliwą Team, zdobywając przy tym komplet punktów. Taki, a nie inny terminarz dwóch zainteresowanych trzecim miejscem drużyn sprawia, że paradoksalnie większe szanse na podium ma Dream Volley. Drużyna Mateusza Dobrzyńskiego w obecnym sezonie wygrała dziewięć z dwunastu spotkań. Najbliższym rywalem graczy w szarych trykotach będzie ekipa Oliwy Team, która plasuje się na ósmym miejscu w ligowej tabeli. Taki bilans, gracze Dawida Karpińskiego zawdzięczają siedmiu zwycięstwom w dwunastu spotkaniach. To, co bez wątpienia łączy obie drużyny w obecnym sezonie to zdecydowanie lepsza forma niż miało to miejsce w sezonie Wiosna’21. Przypomnijmy, że poprzedni sezon Dream Volley zakończył na szóstym miejscu, natomiast Oliwa Team na dwunastym. Trzeba przy tym zauważyć, że obecny poziom w drugiej lidze zdaje się być mocniejszy niż był wówczas. Skoro jesteśmy przy sezonie Wiosna’21 to przypomnijmy, że spotkanie rozegrane 20 lipca, podobnie jak dziś, było ostatnim spotkaniem sezonu dla drużyny Dream Volley. Przypomnijmy, że wtedy mecz zakończył się wynikiem 3-0 dla ‘Marzycieli’. Czy podobnie będzie i tym razem?
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Maciej Kot): 3-0
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
EviRent VT – Szach-Mat
Godz.: 20:00, boisko nr 3
Dużo wskazuje na to, że o godzinie 20:00, drużyna EviRent VT będzie już mistrzem Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Aby tak się stało, drużyna Radosława Koniecznego musi wygrać z Eko-Hurtem w meczu, do którego dojdzie o godzinie 19:00. Powiedzmy to sobie szczerze – zdziwilibyśmy się, gdyby było inaczej. Stawka środowego wieczoru sprawia, że jesteśmy niemal przekonani, że EviRent nie będzie miał najmniejszych problemów ze składem. To z kolei sprawia, że zdecydowana większość drużyn nie ma szans w konfrontacji z ‘Niebieskimi’. Drugim rywalem EviRentu i zarazem ostatnim w sezonie Jesień’21 będzie rywal, z którymi mierzyli się na początku sezonu Jesień’21. Na inaugurację ‘Niebiescy’ wygrali z Szach-Matem 2-1, ale po tamtym spotkaniu w kontekście ‘Szachistów’ mówiło się bardzo dużo dobrego. Ba, już wtedy wiele osób, które obserwowało spotkanie stwierdziło, że Szach-Mat znajdzie się na podium rozgrywek. Obecnie drużyna Dawida Kołodzieja znajduje się na drugim miejscu w ligowej tabeli. Nie oznacza to jednak, że są oni pewni, że za chwilę założą na szyje srebrne medale. Jeśli bowiem przegrają z EviRentem i nie zdobędą przy tym punktu, a Speednet sięgnie po komplet punktów w konfrontacji z Trójmiejską Strefą Szkód to rzutem na taśmę, ‘Programiści’ ich wyprzedzą. Aby uniknąć takiego scenariusza Szach-Mat nie może kalkulować tylko wyjść i postarać się o wygraną. Skoro udało się Speednetowi, to czemu im miałoby się nie udać?
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Speednet 2 – Letni Mental
Godz.: 20:00, boisko nr 1
Kiedy na początku obecnego sezonu Speednet 2 ograł ‘Mentalistów’, nie mogliśmy wyjść z podziwu. W naszym odczuciu było to najlepsze spotkanie ‘Programistów’ w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Perspektywa spektakularnego na ten czas zwycięstwa zmieniała się wraz z trwaniem sezonu. Całość przyrównalibyśmy do sytuacji, w której po kilku(nastu) drinkach i zabawie w klubie z ‘dziewiąteczką’ nazajutrz po przebudzeniu okazuje się, że obok klubowicza w łóżku leży naciągana ‘trójeczka’. Tak, z perspektywy sezonu stwierdzamy, że na początku nieco przeceniliśmy potencjał Letniego Mentala, który miał okazać się siejącym postrach lwem, a po czasie okazał się zwykłym ‘dachowcem’. Żeby nie było jednak zbyt ponuro to trzeba przyznać, że największy kryzys, który sprawił, że drużyna jest gdzie jest, przypadł na początkową oraz centralną fazę sezonu. Kiedy już Mental się odkręcił było niestety za późno i finalnie drużyna wylądowała w grupie ‘D’. Spotkanie dla obu ekip będzie doskonałą okazją do poprawy swojej sfery mentalnej przed dłuższą zimową przerwą oraz nadchodzącym sezonem Wiosna’22. Która z drużyn wygra? Wydaje się, że nieco większe szanse mają gracze Letniego Mentala. Dodatkową mobilizacją dla drużyny jest chęć wzięcia rewanżu za porażkę z sezonu zasadniczego. O tym, czy im się to uda, przekonamy się za kilka godzin.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
CTO Volley – ZCP Volley Gdańsk
Godz.: 20:00, boisko nr 2
Przez długi moment sezonu wydawało się, że spotkanie pomiędzy CTO Volley a ZCP Volley Gdańsk zadecyduje o tym, która z drużyn sięgnie po mistrzostwo drugiej ligi w sezonie Jesień’21. Obecnie, mimo że obie drużyny nadal są jedynymi niepokonanymi ekipami w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta, zdecydowanie bliżej mistrzostwa są gracze CTO. Wszystko za sprawą tego, że mają oni o trzy punkty więcej od swoich rywali, a na dodatek jeden mecz mniej. Oznacza to, że nawet jeśli przegraliby z ZCP 0-3 to wciąż do tytułu mistrzowskiego brakuje im jednego punktu. Co by nie mówić, wydaje się niemal pewne, że ‘Pomarańczowi’ wygrają drugoligowe zmagania. Poza wspomnianą sytuacją w tabeli wydaje się, że będą oni na dodatek dość wyraźnym faworytem spotkania. Sytuacji ZCP Volley Gdańsk nie poprawia z pewnością fakt, że w spotkaniu nie wystąpi kapitan, a zarazem niekwestionowany lider drużyny – Przemysław Wawer. Ten jak wiadomo, od kilku kolejek zmaga się z kontuzją barku i najprawdopodobniej do składu wróci dopiero na wiosnę. Czy CTO Volley uda się podtrzymać kapitalną serię zwycięstw bez straty choćby seta? W Siatkarskiej Lidze Trójmiasta drużyna z Malborka nie miała jeszcze okazji rywalizować z tak silnym przeciwnikiem. Z pewnością dwa mecze z ekipami z czołówki tabeli sprawią, że CTO pojawi się w liczniejszym składzie niż miało to miejsce ostatnio.
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
Speednet – Trójmiejska Strefa Szkód
Godz.: 21:00, boisko nr 1
Mimo, że Speednet wciąż ma realną szansę na to, aby na finiszu ligi wskoczyć na drugie miejsce w tabeli to nie możemy się wyzbyć wrażenia, że aby zrealizować ten cel, Speednet nie wskoczyłby w ogień. W ostatnim czasie drużyna ‘Programistów’ bardzo kombinowała, a to ze składem, a to z obsadą poszczególnych pozycji. Ok, nie wiemy dokładnie, co działo się w drużynie. Nie wykluczamy, że Speednet wiedząc, że nie ma już szans na mistrzowski tytuł postanowił niczym trener Paulo Sousa, poszukać nowych rozwiązań, których plony, drużyna będzie zbierać z czasem. Kto wie, być może przygotowują się już na najbliższy sezon? Efektem trzech porażek z rzędu był spadek na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Co więcej, wciąż realny jest scenariusz, w którym Speednet wypadnie na finiszu za burtę, co byłoby ogromną niespodzianką, czy nawet sensacją. Przypomnijmy, że gracze Marka Ogonowskiego kończyli rundę zasadniczą na drugim miejscu z dwupunktową przewagą nad trzecią ekipą w tabeli. Patrząc teoretycznie, Trójmiejska Strefa Szkód wygrywając spotkanie 3-0 i osiągając przewagę 21 małych punktów w meczu może na koniec wskoczyć jeszcze na podium. Czy jest to realne? Niby tak, ale no bez jaj. To się raczej nie ma prawa wydarzyć. Tak, jak wspominaliśmy przy okazji ostatniego spotkania TSS-u, przegrana praktycznie zamknęła im drogę do podium rozgrywek. Z perspektywy czasu i tego, jak układały się pozostałe wyniki w lidze, TSS może tego bardzo żałować.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Maciej Kot): 3-0
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
Volley Gdańsk – BES-BLUM Kraken Team
Godz.: 21:00, boisko nr 3
Konfrontacja z Volley Gdańsk będzie ostatnia szansą drużyny BES-BLUM Kraken Team na odniesienie wygranej w sezonie Jesień’21. O tym, że po kilku sezonach w elicie drużyna BES-BLUM spadnie z ligi, wiedzieliśmy od dawna. Mimo wszystko, brak choćby jednej wygranej w sezonie jest zaskoczeniem. Przypomnijmy, że wciąż mówimy o drużynie, która w przeszłości zajmowała w pierwszej lidze miejsca, które gwarantowały im spokojne utrzymanie. Obecnie jest jak jest i nie ma co nad tym lamentować. Będąc całkiem szczerym musimy napisać, że pomimo słabszej postawy na parkiecie, wiele drużyn występującej w SL3 mogłoby się od drużyny Ryszarda Nowaka uczyć podejścia do sportu. Chodzi o to, że mimo, iż los drużyny był od dawna przesądzony to zespół się nie załamywał, a w każdym spotkaniu wychodził i robił ile w ich mocy, aby powiększyć swoją zdobycz punktową. Za postawę sportową chwalimy, bowiem w obecnym sezonie, w przypadku innych ekip różnie z tym bywało. Pożegnanie z elitą nie będzie jednak łatwym zadaniem. W sześciu dotychczas rozegranych spotkaniach pomiędzy drużynami, Volley Gdańsk wygrywał za każdym razem. Co ciekawe jednak, BES-BLUM aż w pięciu z sześciu spotkań wygrywał po jednym secie. Nie inaczej było również w sezonie zasadniczym, w meczu do którego doszło 21 września. Jak będzie tym razem?
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Maciej Kot): 3-0
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
CTO Volley – MPS Volley
Godz.: 21:00, boisko nr 2
Nie będziemy Was czarować. Takie mecze jak ten są absolutnie najgorszymi z możliwych. Możecie nam wierzyć lub nie, ale kilku ligowców w ostatnim czasie sugerowało, że gdy CTO przed meczem będzie miało zapewniony tytuł mistrzowski to mogą mieć kolokwialnie mówiąc wywalone na mecz z MPS-em, przez co Ci zdobędą punkty, które dadzą im trzecie miejsce w lidze. Przyznamy, że byliśmy zaskoczeni tymi podejrzeniami. Wyobraźmy sobie sytuację, że MPS zdoła wygrać seta, czy nawet mecz i finalnie znajdzie się na podium. Czy gdy tak się stanie to te same osoby, które miały podejrzenia utwierdzą się w swoim przekonaniu? Jako Redakcja potrafimy sobie wyobrazić scenariusz, w którym w meczu dojdzie do podziału punktów, a na parkiecie rządzić będzie duch sportowej rywalizacji. O tym, że MPS jest w stanie powalczyć z CTO świadczy niedawny turniej w Giżycku, w którym CTO wygrało co prawda z MPS-em, ale ten przez długie fragmenty wyglądał całkiem nieźle. Podsumowując, ani jednej ani drugiej drużyny nie podejrzewamy o próby ‘układania się’. Jesteśmy przekonani, że mająca ogromne ambicje ekipa CTO Volley będzie dążyła do tego, by pobić rekord liczby wygranych spotkań bez straty seta, który wynosi właśnie trzynaście. To, co z pewnością działa na plus MPS-u to fakt, że o godzinie 19:00 swoje spotkanie zagra Drean Volley czyli drużyna, z którą MPS powalczy o trzecie miejsce. Może się zatem okazać, że brązowe medale Miłośnicy Piłki Siatkowej zapewnią sobie, zanim przyjadą do hali treningowej Ergo Areny.
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
MATCHDAY #29
Za nami przedostatni dzień meczowy, w którym wyjaśniło się bardzo dużo znaków zapytania. Najważniejszym z nich było wyłonienie mistrza trzeciej ligi, którym została ekipa Zmieszanych. Ponadto, poznaliśmy spadkowiczów oraz drużyny, które zagrają w barażach. Zapraszamy na podsumowanie!
Eko-Hurt – Trójmiejska Strefa Szkód 2-1 (21-17; 18-21; 21-12)
Patrząc czysto teoretycznie, obie drużyny miały realną szansę na to, by powalczyć jeszcze o podium rozgrywek. Owszem, to nadal jest możliwe, ale byłoby bliżej, gdyby jednej z ekip udało się wygrać za komplet punktów. Pisaliśmy o tym w zapowiedziach, że podział punktów w meczu nie zadowoli żadnej ze stron. Czy mogło być zatem inaczej? Początek meczu rozpoczął się od niemałego zaskoczenia. Po raz pierwszy w historii występów w SL3 – na ‘sypie’ zobaczyliśmy libero drużyny TSS – Łukasza Paszkowskiego. Od pierwszego gwizdka sędziego, żadna ze stron nie zdołała wypracować sobie większej przewagi. Jako pierwsi na trzypunktową zaliczkę (13-10) wyszli gracze Eko-Hurt. Ta, jak się później okazało była wystarczająca do tego, by wygrać seta do 17. Kto wie, jak potoczyłyby się losy pierwszej odsłony, gdyby nie tak duża liczba błędów z zagrywki Trójmiejskiej Strefy Szkód. W drugim secie, dla odmiany to TSS objął prowadzenie (10-5). To, co się rzucało w oczy w tym fragmencie to spora liczba błędów ‘Hurtowników’. Z czasem podopieczni Konrada Gawrewicza doprowadzili nawet do wyrównania 14-14, ale końcówka należała do TSS-u. To wyraźnie rozjuszyło Eko-Hurt, który w trzecim secie nie dał szans rywalom i wygrał partię do 12, dzięki czemu wygrał drugie bezpośrednie spotkanie z rywalami w sezonie Jesień’21.
Gonito Volley – Volley Kiełpino 3-0 (21-5; 21-12; 21-11)
Z pewnością nie tak wyobrażali sobie poniedziałkowy wieczór gracze Volley Kiełpino. W poniedziałek stoczyli oni prawdopodobnie najważniejsze spotkanie w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Kto wie, jak potoczyłby się pojedynek, gdyby nie fala kontuzji, chorób, czy absencji poszczególnych graczy. Dość powiedzieć, że z podstawowego składu przed meczem z Gonito wypadło aż czterech graczy. To, co z pewnością jest imponujące w przypadku Volley Kiełpino to fakt, że mimo potężnych problemów kadrowych nie rozważali oni oddania meczu walkowerem. Już kilka godzin przed meczem wiedzieli, że nie mają większych szans w poniedziałkowych potyczkach, a mimo tego przyjechali na spotkanie i zaprezentowali się najlepiej jak potrafili. Sam mecz, biorąc pod uwagę okoliczności rozpoczął się w dość przewidywalny sposób. Nabuzowane Gonito Volley szybko objęło prowadzenie, które z czasem coraz to bardziej powiększali. Finalnie set ten zakończył się jednym z najwyższych wyników w obecnym sezonie. W drugim secie również nie było zaskoczenia. Mimo nieco lepszej gry Volley Kiełpino to ‘Tygrysy’ bez większych problemów wygrały drugą partię do 12. Przed ostatnim setem na graczach w biało-pomarańczowych barwach ciążyła pewna presja. Z jednej strony w dwóch pierwszych setach dość łatwo rozprawili się ze swoim rywalem. Z drugiej mieli świadomość, że wygrana trzeciego seta zapewni im utrzymanie bez konieczności grania w barażu. Mimo sporej presji, Gonito udźwignęło sytuację i dzięki kompletowi oczek zameldowali się na 11 miejscu w ligowej tabeli.
Wilki Północy – Niepokonani PKO Bank Polski 3-0 (21-19; 21-15; 21-15)
Ostatnie spotkanie w grupie C pomiędzy Wilkami a Niepokonanymi PKO Bank Polski, ku naszemu zdumieniu, nie skończyło się podziałem punktów. Przed meczem wydawało nam się, że właśnie taki wynik jest najbardziej prawdopodobny, choć trzeba przyznać, że gdyby w pierwszym secie ‘Bankowcy’ mieli nieco więcej szczęścia to właśnie oni zgarnęliby pierwsze oczko. Początek meczu rozpoczął się od typowego badania sił (8-8). Z czasem na trzypunktowe prowadzenie (14-11) po ataku oraz bloku świetnie dysponowanego Mikołaja Stempina wyszły Wilki. Od tego momentu do samego końca Wilki nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie set ten zakończył się ich wygraną do 19. Jeszcze lepiej gracze w fioletowych barwach poradzili sobie w kolejnych dwóch odsłonach. Scenariusz w drugim secie do pewnego momentu był podobny, jak ten w pierwszym. Wyrównana pierwsza część (9-9), po której nastąpił ‘odjazd’ Wilków. Ostatnia odsłona była wyrównana do stanu 7-7. Niestety dla PKO, po serii kilku błędów własnych, Wilki prowadziły już 10-7. W dalszej części PKO nie było w stanie odrobić straty, bo kiedy zdobywali punkt, po chwili po problemach w przyjęciu go tracili. W konsekwencji Wilki wygrały tę partię do 15, a cały mecz 3-0. Okazja do rewanżu dla ‘Bankowców’ dopiero na wiosnę.
Prometheus – Volley Kiełpino 3-0 (23-21; 21-19; 21-8)
Do spotkania z Prometheusem gracze Volley Kiełpino przystępowali w momencie, w którym ‘przyklepany’ był już ich spadek. Jako, że i Prometheus miał dość klarowną sytuację to spotkanie od samego początku przebiegało w luźnej i niemal rodzinnej atmosferze. Wpływ na taki stan rzeczy miało również to, że kapitan drużyny Prometheus w rozgrywkach Żukowskiej ligi występuje w drużynie z Kiełpina. Poniedziałkowe spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia graczy z Kiełpina (6-2). Po chwili Prometheus zdołał jednak doprowadzić do wyrównania (8-8,) a po chwili objął nawet prowadzenie 13-9. Jako, że sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie to w drugiej połowie seta bliżej wygranej byli gracze z Kiełpina, którzy po czterech punktach z rzędu Andrzeja Pipki prowadzili 15-13. Finalnie, w końcowej fazie seta, po grze na przewagi, szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili jednak gracze Mykoli Pocheniuka. Drugi set rozpoczął się lepiej dla graczy z Ukrainy, którzy po ataku Vladyslava Bondara prowadzili 9-5. Podobnie, jak to miało miejsce w pierwszym secie, graczom zza Buga zdarzył się jednak dłuższy przestój, który sprawił, że Volley Kiełpino zdołało wyrównać (11-11). Partię tę jednak, podobnie jak pierwszą, wygrali gracze w niebieskich koszulkach, choć trzeba przyznać, że i tym razem nie poszło im zbyt gładko. Sił graczom z Kiełpina na stawianie oporu wystarczyło na dwa sety. W trzeciej partii Prometheus nie dał większych szans swoim rywalom i wygrał seta do 8, a cały mecz 3-0, dzięki czemu zakończyli sezon na szóstym miejscu. To może się jeszcze zmienić, bowiem w najbliższą środę swój mecz rozegra Oliwa Team.
Sprężystokopytni & Kitku – BES-BLUM Kraken Team 2-1 (21-11; 21-18; 18-21)
Choćbyśmy nie wiem ile myśleli, bardziej emocjonującego scenariusza niż ten, którego byliśmy w ostatnich dniach świadkami nie mogliśmy sobie wymyślić. W przypadku drużyny Sprężystokopytnych obecny sezon był pieprzonym roller-coasterem. Tak, mówimy dosadnie, bo w tym momencie inaczej nie potrafimy. Na początku sezonu było słabo. Z czasem gra ‘Niebieskich’ zaczęła wyglądać coraz lepiej i brakowało tylko wyników. Te przyszły pod koniec sezonu i Sprężystokopytni & Kitku wskoczyli w tabeli przed Epo. Po porażce z AVOCADO friends ponownie dali wyprzedzić się rywalom. O losie Epo oraz Sprężystokopytnych zadecydowały mecze rozgrywane o godzinie 20:00. W meczu na boisku numer jeden dość niespodziewanie seta wygrała ekipa BES-BLUM Kraken Team. To oznaczało, że Epo-Project, aby uniknąć bezpośredniego spadku, musiało po prostu wygrać mecz. Finalnie sztuka ta się nie udała i dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów, Sprężystokopytni zajęli ósme miejsce w lidze i w przyszłym tygodniu rozegrają mecz barażowy. Mimo, że taki był ich cel przed poniedziałkową serią gier, na twarzach niektórych graczy dało się zauważyć pewien zgrzyt. Ten wynikał z faktu, że Sprężystokopytni oddali jednego seta BES-BLUM Kraken Team, który w meczu wystąpił… w pięciu graczy. Podczas, gdy zawodnicy Ryszarda Nowaka grali na luzie, Sprężystokopytni grali na mega spince, co jak wiadomo potrafi niekiedy wiązać nogi. Finalnie mecz zakończył się wynikiem 2-1 i Sprężystokopytni wyczekują na rywala, z którym przyjdzie im powalczyć o pierwszą ligę.
Epo-Project – AVOCADO friends 1-2 (19-21; 21-10; 16-21)
To nie miało tak wyglądać. To, co wydarzyło się w poniedziałkowy wieczór było istnym koszmarem dla Epo-Project. Z drugiej strony nie można całego niepowodzenia zrzucić na jedno spotkanie. Słaba forma do graczy z Żukowa przyszła już jakiś czas temu. Wtedy jeszcze nikt nie spodziewał się, że Epo-Project spadnie z ligi. Kiedy po przedostatnim meczu Epo-Projekt napisaliśmy o kondukcie żałobnym, drużyna w następnym meczu pewnie wygrała z Krakenem, a dzięki porażce Sprężystokopytnych z AVOCADO wydawało się, że mamy do czynienia ze zmartwychwstaniem. Nic z tego. Była to raczej nagła, niespodziewana i niewytłumaczalna poprawa żywotności tuż przed śmiercią. Prawdziwy cios drużyna z Żukowa otrzymała już w pierwszym secie, w którym długo wydawało się, że to właśnie oni wygrają. Niestety dla nich okazało się inaczej. To nie pozbawiało jeszcze szans Epo-Project. Wygrana w stosunku 2-1, przy jednoczesnej wygranej Sprężystokopytnych 3-0 oznaczała, że o bezpośrednim spadku decydowałyby… małe punkty! Jako, że Epo wyraźnie wygrało drugiego seta wydawało się, że scenariusz ten jest jak najbardziej możliwy. Co więcej, mniej więcej w połowie trzeciego seta okazało się, że ostatniego seta, na równoległym boisku przegrali Sprężystokopytni, co oznaczało, że wygrana ostatniej partii da im ósme miejsce. Niestety dla Epo to się nie udało. Drużyna Miłosza Szymczaka przegrała ostatnią partię do 16, a całe spotkanie 1-2 i spadła z najwyższej klasy rozgrywkowej. Trzeba przyznać, że do pewnego momentu taki scenariusz wydawał się abstrakcyjny. Jak widać nie ma rzeczy niemożliwych.
Chilli Amigos – Zmieszani 0-3 (14-21; 21-23; 15-21)
Przed spotkaniem Zmieszani znali wagę tego meczu. Wygrana w stosunku 3-0 zapewniała im mistrzostwo trzeciej ligi w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Spotkanie to miało również ogromną wagę dla drużyny Team Looz, która jak nigdy ściskała kciuki za Chilli Amigos. Wystarczyłoby, żeby ‘Amigos’ wygrali choć jednego seta i to właśnie Team Looz stałoby się mistrzem. Do spotkania ‘Papryczki’ przystępowały wiedząc, że zajmą trzecią lokatę. Dodatkowo, przystępowali oni do spotkania po ubiegłotygodniowej porażce z Team Looz, kiedy to nie zaprezentowali się zbyt korzystnie. Przed poniedziałkowym meczem zastanawialiśmy się, z jakim nastawieniem do spotkania przystąpią gracze Chilli. Czy zadowoli ich obecna liczba punktów, czy jednak postarają się podejść do spotkania w sposób sportowy i powalczyć? Na szczęście, mówiąc kolokwialnie Chilli nie rozstawiło nóg przed swoim rywalem i byliśmy świadkami bardzo ciekawego starcia. Zdecydowanie najciekawiej było w drugim secie, w którym było niezwykle blisko do tego, aby Chilli Amigos popsuli święto Zmieszanym. W końcówce tego seta, po ataku Macieja Wąsickiego, ‘Papryczki’ prowadziły już 17-14. Po chwili popełnili oni jednak kilka błędów własnych, po których na tablicy wyników było 18-18. Końcówka seta, w której byliśmy świadkami pasjonującej gry na przewagi, należała do Zmieszanych. Zwycięstwo w drugim secie dało im takiego powera, że trzeci set okazał się tylko formalnością. Po zwycięstwie w trzeciej partii przyszedł czas na świętowanie mistrzostwa. Gratulujemy!
ZCP Volley Gdańsk – Hydra TSS Gdańsk 3-0 (21-19; 21-12; 21-18)
Przez pewien moment sezonu wydawało się, że bezpośrednia konfrontacja pomiędzy ZCP Volley Gdańsk a Hydrą TSS Gdańsk być może będzie decydowała o tym, która z ekip awansuje do elity. Ze swojego zadania wywiązała się tylko drużyna ZCP Volley, która wygrała wszystkie jedenaście spotkań w obecnym sezonie i wciąż miała realną szansę na mistrzostwo. Aby przedłużyć swoje nadzieje na złote medale, gracze Przemysława Wawera musieli w poniedziałkowy wieczór sięgnąć po komplet oczek. Pierwsza część inauguracyjnego seta była wyrównana. Po tym, jak na tablicy wyników pojawiło się 9-9, cztery błędy własne oraz jeden punkty przyjmującego Macieja Lange sprawiły, że ZCP objął prowadzenie 14-9. Wydawało się, że tak duża zaliczka sprawi, że nie będą oni mieli większego problemu z ograniem rywala. Niestety dla nich, moment ten zbiegł się z fragmentem, w którym ZCP miało problemy z przyjęciem oraz wykończeniem, a to z kolei sprawiło, że mieliśmy wyrównaną końcówkę, i dopiero w niej Volley zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. O drugim secie napiszemy z kronikarskiego obowiązku – wynik 21-12 wyraźnie pokazuje, kto w tej partii dominował. Ostatni set był nieco podobny do pierwszego. Tu ZCP również osiągnęło sporą przewagę, która w końcówce stopniała. Finalnie jednak ZCP w pełni zasłużenie wygrał całe spotkanie 3-0.
Speednet – Szach-Mat 1-2 (17-21; 14-21; 21-17)
Spotkanie drugiej i trzeciej siły obecnego sezonu miało ogromne znaczenie dla układu tabeli czy idąc dalej – podziału poszczególnych kolorów medali. Do meczu obie drużyny przystępowały w nieco innych nastrojach. W przypadku Szach-Matu możemy mówić o pełnej sielance. Kapitalne wyniki w ostatnim czasie sprawiły, że ‘Szachiści’ wskoczyli na drugie miejsce i wciąż mają matematyczne szansę na mistrzostwo. Po drugiej stronie siatki – Speednet, który przystępował do spotkania po dwóch porażkach odniesionych kolejno z Eko-Hurtem oraz EviRentem. Mimo tego, nos podpowiadał nam, że poniedziałkowy wieczór będzie dobrym momentem na przełamanie dla ‘Programistów’. Początek spotkania rozpoczął się od wyrównanej walki ‘łeb w łeb’, po której mieliśmy remis 10-10. Druga część pierwszego seta należała do ‘Szachistów’. Po dwóch atakach z rzędu Rafała Redzimskiego Szach-Mat objął prowadzenie 19-15, którego nie wypuścił już do końca. Jeszcze lepiej drużyna Dawida Kołodzieja zaprezentowała się w drugim secie. Już na samym początku gracze w czarnych trykotach przejęli inicjatywę, której skutkiem było prowadzenie 10-5. Od tego momentu, do samego końca wicelider utrzymywał przewagę i finalnie wygrał tę partię do 14. Gdyby ostatniego seta ponownie wygrali gracze Szach-Mat to na 100% zakończyliby sezon na co najmniej drugim miejscu. Kto wie, być może to właśnie zmobilizowało graczy Speednetu do zdecydowanie lepszej gry. ‘Różowi’, po wyrównanym początku zdołali wyjść na czteropunktowe prowadzenie (14-10) i finalnie wygrać seta do 17, co może się okazać niezwykle istotne dla końcowego układu tabeli.