Kategoria: Bez kategorii

MATCHDAY #1

Za nami pierwszy dzień meczowy w sezonie Jesień’23. Z bardzo dobrej strony pokazały się przede wszystkim drużyny Old Boys oraz Speednet 2, które dzięki wygranym za komplet punktów stały się liderami swoich lig. Zapraszamy na podsumowanie poniedziałkowej serii gier!

Speednet 2 – BES Boys BLUM 3-0 (21-11; 21-17; 21-15)

Dużo przed startem obecnego sezonu mówiło się o Speednecie 2. Wszystko za sprawą faktu ogromnej metamorfozy, którą przeszła w ostatnim czasie ekipa Marka Ogonowskiego. Mowa tu rzecz jasna o kilku przeprowadzonych transferach. O tym jak odmienieni ‘Programiści’ będą się prezentować w trzeciej lidze miał pokazać poniedziałkowy wieczór, w którym mierzyli się oni z jedną z najbardziej doświadczonych ekip w SL3 – BES Boys BLUM. Już początek meczu pokazał, że Speednet może być w obecnym sezonie bardzo mocny. Świetna jakościowa gra ‘Różowych’ wymuszała na swoich rywalach popełnianie bardzo dużej liczby błędów. W efekcie tego – na tablicy wyników mieliśmy błyskawicznie prowadzenie Speednetu 13-4! Zanim BES Boys BLUM się zorientowali – było już w zasadzie po secie. Końcówka pierwszego, to co jedynie okazja do przypudrowania wyniku. Zdecydowanie lepiej ‘Chłopcy’ rozpoczęli drugą odsłonę. Po kilku wymianach było bowiem 5-2 dla ex-drugoligowca. Niestety dla nich – z czasem rozkręcił się Maciej Łukasik, który po serii kilku ataków doprowadził do wyrównania po 8. Dalsza część seta to wyrównany fragment, który zaprowadził nas do stanu 16-15. Po chwili ‘Programiści’ zdobyli kilka oczek z rzędu i wyszli na prowadzenie 19-15, które pozwoliło im na wygranie drugiej partii. Ostatnia odsłona rozpoczęła się w miarę wyrównanie (9-9). Po chwili jednak Speednet podobnie jak w środkowej partii podkręcił tempo i wysunął się na pięciopunktowe prowadzenie 16-11. Mniej więcej w tym momencie stało się jasne, że krzywda im się już w tym meczu nie stanie. Co ciekawe – dzięki zwycięstwu za komplet punktów, Speednet 2 po raz pierwszy w historii wskoczył na fotel lidera. Coraz śmielej mówi się o tym, że szybko go nie opuszczą.

Team Spontan – Oliwa Team 1-2 (23-21; 19-21; 15-21)

W zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy, że bilans spotkań pomiędzy drużynami to 4 zwycięstwa ‘Spontanicznych’ oraz trzy ‘Oliwiaków’. Cóż. Po poniedziałkowej serii mamy remis. Oliwa Team to jakieś novum, zagrała dokładnie tak jak przewidywała Redakcja. Wynik 2-1, choć z pewnością po meczu drużyna z ‘serca Gdańska’ ma pewien niedosyt. Ten wynika głównie z przebiegu pierwszego seta, bo powiedzmy sobie wprost. Mogło być spokojnie 3-0. Partia otwierająca spotkanie układała się od samego początku po myśli team-u Tomasza Kowalewskiego. Po świetnym początku i dwóch punktowych akcji Pawła Kubiaka, Oliwa prowadziła już 12-7. Mimo to – w dalszej części seta, to czym imponowała Oliwa od początku zaczęło się psuć. Nie było już polotu. Nie było składnych akcji, spektakularnego widowiska czy siły rażenia. Efekt? 16-16 i parafrazując Chłopaki nie płaczą – ‘słaba psychika już wysłała maila do nadchodzącej kupy, że spotkanie jest w spodniach’. No ileż razy my to już widzieliśmy. Jeśli drużyna X zdoła dogonić w taki sposób rywala to w 95% przypadków go ogrywa. Nie inaczej było i tym razem. Drugi set to bardzo miłe i ciekawe dla oka drugoligowe widowisko. Od samego początku obie ekipy zaprezentowały sporo jakości i co najważniejsze – do samego końca nie wiedzieliśmy, która drużyna wygra. Przy stanie 19-19, skutecznym atakiem popisał się jednak Maciej Tyryłło, a następnie pomylił jeden z graczy Spontana i stan rywalizacji w setach wynosił 1-1.  O zwycięstwie musiała zatem zadecydować trzecia odsłona. Ta zaczęła się bardzo podobnie jak pierwsza. Oliwa rozpoczęła wręcz wybornie i w powietrzu unosił się charakterystyczny zapach deja vu. Stety dla Oliwy – tym razem, po tym jak powiedzieli A – powiedzieli również B i finalnie wygrali seta do 15, notując tym samym całkiem miłe rozpoczęcie sezonu Jesień’23.

Dziki Wejherowo – Old Boys 0-3 (11-21; 18-21; 13-21)

Ok – wiedzieliśmy, że na drużynę z Wejherowa nie czeka najłatwiejszy mecz w sezonie, ale koniec końców uznaliśmy jednak, że tak doświadczona drużyna powinna poradzić sobie z beniaminkiem rozgrywek. Obecnie zastanawiamy się czy Old Boys faktycznie są tacy mocni, czy jednak – Dziki jak to Dziki – zorganizowali dziś ‘dzień dziecka’. Wiadomo – historia pokazała już mnóstwo spotkań, w których team z Wejherowa zawodził, by po chwili – grać rewelacyjną siatkówkę. Z drugiej strony – żebyśmy się dobrze zrozumieli. Old Boys zagrali w poniedziałek świetnie i zrealizowali plan w 100%. Nie dało się lepiej rozpocząć sezonu niż zrobiła to ekipa znad Raduni. Może po kolei. Pierwszy set rywalizacji to prawdziwa demolka. Podczas gdy Old Boys grali bardzo przyjemną dla oka siatkówkę – ‘Dziczyzna’ męczyła się niemiłosiernie. Ba – dziwimy się, że na skrzynkę pocztową Redakcji nie wjechał jak do tej pory mail z podziękowaniami, że ze spotkania nie było transmisji live. Pisząc całkiem serio, choć wiemy, że to mocne słowo to ciśnie nam się na usta. Wstyd. Drużyna z Wejherowa grała w SL3 z najróżniejszymi rywalami. Tymi bardzo mocnymi, które biją się obecnie w pierwszej lidze o medale, jak i tymi gorszymi. Nie przypominamy sobie jednak równie słabego seta co wczoraj. Ok, zostawmy to. W drugiej odsłonie rywalizacji było już zdecydowanie ciekawiej. Wreszcie spóźniony pociąg z Wejherowa dotarł na stacje. Cóż jednak z tego, kiedy naprzeciwko nich stała silna drużyna ‘Dziadków’. Będąc jeszcze w trzeciej lidze przebąkiwało się o tym, że Old Boysi męczą się z rywalami z niższej półki, a prawdziwą moc pokażą dopiero wyżej. Cóż – być może właśnie tak jest? Wracając do drugiego seta, to po wyrównanej pierwszej części (10-10), gracze Bartłomieja Kniecia podkręcili nieco tempo i w konsekwencji objęli trzypunktowe prowadzenie (17-14), którego nie wypuścili już do końca. Trzecia partia to kontynuacja egzekucji. Ba – tu nawet nie było czasu na ostatnie życzenie. Old Boys od razu wzięli sprawy w swoje ręce i nie pozostawili wątpliwości, który team był tego dnia zdecydowanie lepszy.

TGD – Volley Gdańsk 0-3 (18-21; 15-21; 14-21)

Generalnie co tu dużo gadać. Chyba zdecydowana większość osób spodziewała się takiego wyniku. Beniaminek drugiej ligi kontra spadkowicz z pierwszej. Do niedawna obie drużyny dzieliły dwie klasy rozgrywkowe. Dodatkowo w obecnym sezonie oba teamy walczą o zupełnie inne cele. Celem TGD nie wiemy nawet sami czy jest utrzymanie czy po prostu godne zaprezentowanie w drugiej lidze. Inaczej ma się sprawa w przypadku Volley Gdańsk, dla których brak awansu byłby uznany za sportową katastrofę. Tyle teorii. Jak wyglądało w praktyce? Owszem – był wynik 3-0, ale z całą pewnością nie można powiedzieć o jakiejś ogromnej przepaści, która dzieliłaby obie strony. Słowa te idealnie wręcz pasują do obrazu pierwszego seta, w którym gracze Jakuba Kłobuckiego nie unikali błędów i w konsekwencji – gra była stosunkowo wyrównana. Oczywiście, gdy trzeba było docisnąć rywala to Volley to po prostu zrobił. Druga partia to również wyrównany do pewnego momentu fragment, ale im dalej w las, tym Volley coraz bardziej się rozkręcało. Efekt? Wynik 21-15 i zmiana stron. Ostatnia odsłona to już spora różnica w jakości obu drużyn. TGD choć się starało, to jednak przeciwko tak silnej drużynie – niewiele mogło. Trzykrotni mistrzowie Siatkarskiej Ligi Trójmiasta wykorzystali w ostatnim secie problemy swoich przeciwników w jednym z ustawień i odjechali, by w konsekwencji cieszyć się z pierwszego kompletu oczek w sezonie Jesień’23. Jesteśmy absolutnie przekonani, że tych razy będzie jeszcze sporo.

Speednet – Tufi Team 2-1 (21-12; 18-21; 21-14)

Na ‘dzień dobry’ – beniaminek pierwszej ligi – ekipa Tufi Team miała dość wymagające zadanie. Mieli oni bowiem rywalizować z drużyną, która w ostatnim czasie kilkukrotnie kończyła zmagania w grupie mistrzowskiej. Obecnie, choć po małym przemeblowaniu również są jednym z głównych kandydatów do grupy pięciu najlepszych drużyn w SL3. Speednet jest jednak drużyną, która niezwykle często potrafi płatać figla swoim kibicom i tam, gdzie teoretycznie są murowanym faworytem – potrafią pogubić punkty. Jednym z tego typu spotkań było właśnie poniedziałkowe starcie z ‘Tuffikami’. Po tym jak team Mateusza Woźniaka popełniał w pierwszym secie bardzo dużo błędów własnych – Speednet objął prowadzenie 17-10 i nie miał większych problemów z tym by wygrać pierwszą partię do 12. Nieco ciekawiej – głównie za sprawą lepszej gry Tufi Team zaczęło się dziać w drugiej odsłonie. Po punktach Piotra Watusa oraz Łukasza Arciszewskiego, beniaminek objął prowadzenie 11-6. Oczywiście nie wystarczyło to do tego by wygrać odsłony ‘na luzie’. W dalszej części partii po atakach Michała Doroza oraz Karola Strzałkowskiego, Speednet zniwelował stratę do jednego oczka (18-17) i kiedy zapowiadało się na konkretne emocje w końcówce – kilka punktów dla swojego teamu zdobył niezawodny Piotr Watus i na tablicy wyników, w setach mieliśmy remis 1-1. Ostatnia odsłona nie przyniosła już oczekiwanych emocji. Finałowa partia przypominała bardziej to, co oglądaliśmy w pierwszym secie. Pisząc bardziej precyzyjniej – wyrównany był, ale tylko początek. Z czasem ‘Różowi’ podkręcili tempo i finalnie wygrali seta do 14. Czy któraś z drużyn może po tym meczu mówić o pełni szczęścia? Nie do końca.

Eko-Hurt – Szach-Mat 3-0 (21-17; 24-22; 21-12)

Można to już chyba ogłosić oficjalnie. Koniec klątwy. Koniec fatum. Koniec upokorzeń drużyny Eko-Hurt przez Szach-Mat. Ojjj, nie ukrywamy, że w obecnym sezonie będziemy pompowali balonik dość mocno. Mowa tu rzecz jasna o drużynie Eko-Hurt. To oni w naszych (nie tylko) oczach zdają się być drużyną kompletną. Drużyną gotową do tryumfu. Ileż razy mówiliśmy o tym, że ligę wygrywa nie ta drużyna, która ogra ekipę z samego czuba tabeli. W naszym odczuciu ligę wygrywa się zdobywając trzy oczka (sorry chłopaki) z przykładowym Szach-Matem. Z drużyną, która od jakiegoś czasu ma problem z tym, by mieć zagwarantowany pierwszoligowy byt. Drużyną, która balansuje na granicy pierwszej i drugiej ligi. Pierwszy set – spacerek w wykonaniu ‘Hurtowników’. Ok – wynik tego do końca nie pokazuje, ale serio – dało się odczuć, która z ekip ma kontrolę nad grą. Finalnie gracze Konrada Gawrewicza wygrali tę partię do 17. Zdecydowanie najciekawiej działo się w środkowej odsłonie. Mimo, że Eko-Hurt prowadził w tej partii 18-14, to jednak postanowił zadbać o emocje i pozwolił rywalom na doprowadzenie do wyrównania (19-19). Końcówka to prawdziwy thriller, który mogliśmy oglądać już pierwszego dnia rozgrywek. Ostatecznie – Eko-Hurt choć nie bez problemów sięgnęło po drugie oczko w meczu. Finałowy set to już postawienie kropki nad ‘i’. Eko-Hurt błyskawicznie objął prowadzenie 11-4, a Szach-Mat nawet specjalnie się nie krył z tym, że sytuacja nie wygląda dla nich zbyt korzystnie.

Zapowiedź – MATCHDAY #1

No to jedziemy. Przed nami 247 spotkań w sezonie Jesień’23. Czy do panteonu drużyn, które wygrywały ligę uda się wskoczyć nowej ekipie? A może po kolejny tytuł sięgnie CTO Volley, Merkury lub Eko-Hurt? O tym przekonamy się za kilkanaście tygodni. Oby nadchodzący sezon był równie emocjonujący co ubiegły. Zapraszamy na pierwsze zapowiedzi w sezonie Jesień’23!

Speednet 2 – BES Boys BLUM

Godz.: 20:30, boisko nr 2

Drużyny w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta możemy podzielić na dwa typy. Te, które w przerwie pomiędzy sezonami stawiają na stabilizację oraz te, które w wakacje nie próżnują i w swoich szeregach przeprowadzają niemałą rewolucję. Piszemy o tym teraz, ponieważ z całą pewnością do wspomnianej drugiej grupy, po ostatnich doniesieniach zaliczymy Speednet 2 oraz BES Boys BLUM. Na prawdziwe trzęsienie ziemi u ‘Programistów’ zanosiło się od jakiegoś czasu. Oglądając poczynania ‘Różowych’ z boku, od jakiegoś czasu można było dostrzec oznaki ‘wyczerpania materiału’ i nie chodzi tu bynajmniej o nieciekawe wyniki, które drużyna osiągała. Większym problemem, który trawił Speednet od wewnątrz zdawało się być to, że w ekipie nie było już tej radości z gry, którą mogliśmy oglądać jeszcze kilka sezonów temu. To według Redakcji przyczyniło się również do coraz to gorszej frekwencji na meczach drużyny, dla której nadchodzący sezon będzie już dziewiątą edycją w SL3. Dla wszystkich stało się zatem jasne, że team z Olivii Business Center potrzebuje nowych bodźców i te mają zostać dostarczone przez kilku nowych graczy z wyższej ligi, którzy mają wzmocnić skład ‘dwójki’. O tym czy ‘dobra zmiana’ będzie tylko PR-owym bełkotem – przekonamy się już niebawem. Na ‘pierwszy ogień’, Speednet stanie do walki z ex-drugoligowcem, czyli drużyną BES Boys BLUM. W kilku ostatnich sezonach BBB balansował na krawędzi drugiej oraz trzeciej ligi. Po ostatnim sezonie – klamka zapadła i ‘Chłopcy’ wylądowali do ‘trzecioligowego piekiełka’. Nie wiemy dokładnie co działo się w drużynie Ryszarda Nowaka, ale spadek sprawił, że z drużyną pożegnało się kilku graczy, którzy byli ‘twarzami drużyny’. Nie ukrywamy, że sami jesteśmy ciekawi jak potoczą się trzecioligowe losy ‘Chłopców’. Z pewnością nieco mądrzejsi będziemy już wieczorem.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2

Team Spontan – Oliwa Team

Godz.: 20:30, boisko nr 1

To już dziesiąta edycja Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, w której wystąpi drużyna Piotra Raczyńskiego – Team Spontan. Od 2019 r., skład ‘Spontanicznych’ zmieniał się wielokrotnie, a przez szeregi drużyny ‘przewinęło się’ łącznie 52 zawodników i trzeba przyznać, że trudno znaleźć drużynę, która zbliżyłaby się do tego wyniku. Patrząc na ostatnią edycję u ‘Spontanicznych’ nie zmieniło się jednak zbyt wiele. Ze składu drużyny odeszli Tomasz Nurzyński (do Speednetu 2) oraz Juliusz Buchta. Jeśli chodzi o transfery in to do drużyny dołączyli Adam Kochanowski (z Volleyball Rebels) oraz Artur Pobłocki. Czy gracze ci pomogą w osiągnięciu Spontanowi nieco lepszych wyników? Dużo odpowiedzi otrzymamy już po pierwszym meczu sezonu, w którym zmierzą się oni z Oliwą Team. Co ciekawe – dla obu drużyn będzie to już ósma bezpośrednia rywalizacja. Jak do tej pory, nieco lepiej wiodło się drużynie Piotra Raczyńskiego (4 zwycięstwa vs 3 Oliwy Team). Należy przy tym zauważyć, że ostatnim razem – również na inaugurację sezonu to Oliwa okazała się mocniejsza, wygrywając spotkanie w stosunku 2-1. Jak będzie tym razem? Cóż – typowanie wyników Oliwy to prawdziwa zmora i wielokrotnie pisaliśmy, że świetne mecze potrafią przeplatać tymi, po której ich lica zaczerwieniają się od wstydu. W Oliwie od jakiegoś czasu nastąpiła jednak pewna stabilizacja i drużyna Tomka Kowalewskiego była bodajże jedyną drużyną, która w przerwie pomiędzy sezonami nie dokonała żadnych zmian. Czy wspólne treningi oraz wspomniana już stabilizacja pozwoli Oliwie wskoczyć na nieco wyższy poziom?

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1

Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1

Dziki Wejherowo – Old Boys

Godz.: 20:30, boisko nr 3

Kiedy pół roku temu – Old Boys dołączali do Siatkarskiej Ligi Trójmiasta niemal z marszu stali się oni jednym z głównych faworytów do awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Przesadnie skromnie nie byli również sami zawodnicy drużyny z Pruszcza Gdańskiego, którzy otwarcie mówili, że na jesień zameldują się oni w drugiej lidze. Jak postanowili – tak zrobili i po dwunastu zwycięstwach w trzynastu spotkaniach, Old Boys awansowali do przedsionka elity. Co ciekawe – gra z drugoligowymi przeciwnikami nie będzie dla drużyny Bartłomieja Kniecia nowością. Od kilku miesięcy team znad Raduni rywalizował bowiem w meczach sparingowych z drużynami czy to z pierwszej czy drugiej ligi. Jednym z rywali Old Boy’sów kilka miesięcy temu była…ekipa Dzików Wejherowo. To co z pewnością daje drużynie z Pruszcza Gdańskiego wiarę przed nadchodzącym spotkaniem to fakt, że to właśnie ‘Dziadki’ wyszli ze wspomnianej konfrontacji zwycięsko. Mecze sparingowe a liga to jednak zupełnie dwie inne bajki. Naprzeciw Old Boys w poniedziałkowy wieczór wyjdzie bowiem drużyna otrzaskana w drugoligowym boju. W przerwie pomiędzy sezonami u ‘Dziczyzny’ doszło do pewnych ruchów kadrowych. Czy te pozwolą drużynie Witolda Klimasa nawiązać do najlepszego okresu w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta, którym był pamiętny sezon Wiosna’22? Z pewnością potencjał jest. Czas pokazać wreszcie, że nie są to wyłącznie puste słowa.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1

TGD – Volley Gdańsk

Godz.: 21:30, boisko nr 3

Raptem kilka miesięcy temu, obie drużyny dzieliły dwie klasy rozgrywkowe. Volley Gdańsk rywalizowało po raz dziewiąty w swojej historii w najwyższej klasie rozgrywkowej skąd finalnie spadł. To co do niedawna wydawało się niemożliwe – stało się namacalne. Przypomnijmy, że mowa tu o prawdziwej legendzie rozgrywek – drużynie, która wygrywała trzykrotnie mistrzostwo SL3, a swego czasu – również 49 spotkań z rzędu. Na przestrzeni dziewięciu rozegranych sezonów – żadna z drużyn nie była nawet w stanie pomyśleć o tym, by ten wynik poprawić. Nie udało się ani Merkuremu, ani CTO Volley, ani żadnej innej drużynie. W czasie prime Volley Gdańsk, drużyna podzieliła się na dwie ekipy – Volley oraz ZCP. Z czasem – zdecydowanie lepiej zaczęło wieść się tym drugim – ekipie ZCP, którzy regularnie kończyli rozgrywki w grupie mistrzowskiej. Po spadku do drugiej ligi istniało realne zagrożenie, że VG zniknie z siatkarskiej mapy Trójmiasta, ale finalnie – po raz kolejny postanowiono zgłosić dwie drużyny. Osoby, które przeglądały w ostatnim czasie ‘transfery, newsy, plotki’ dostrzec mogły jednak, że zdecydowana większość składu VG przeszła przed sezonem Jesień’23 do ZCP i na odwrót, co wywołało niemałe poruszenie wśród ligowców. Faktem jest jednak to, że w składzie Volleya na obecny sezon zobaczymy większość graczy, którzy występowali w poprzedniej edycji w pierwszej lidze i z pewnością drużyna ta będzie bardzo poważnym kandydatem do wygrania drugoligowych zmagań. Na pierwszy ogień – drużyna TGD, która po dwóch sezonach starań wywalczyła sobie przepustkę do drugiej ligi. W przerwie pomiędzy sezonami skład ‘Drogowców’ przeszedł jedynie kosmetyczne zmiany i w tym przypadku można śmiało napisać, że będą oni próbowali grać tą samą drużyną, która wywalczyła awans. Czy uda im się utrzymać? Z pewnością nie będzie im łatwo. Jak wiemy los beniaminków bywa bardzo często brutalny.

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Kot): 0-3

Speednet – Tufi Team

Godz.: 21:30, boisko nr 2

Jeśli komukolwiek wydaje się, że droga do awansu po spadku z najwyższej ligi jest przyjemna i bezbolesna – niech prześledzi to, co działo się w dwóch ostatnich sezonach z drużyną Tufi Team. Jesień’22? Dziewięć zwycięstw oraz cztery porażki, które dały finalnie czwarte miejsce w lidze. Ostatni sezon przez pewien czas również wskazywał, że możemy mieć do czynienia z deja vu. Finalnie – dzięki świetnej końcówce, Tufi Team wskoczyło na drugie miejsce w lidze i w bezpośredni sposób awansowali do elity. To jak wiadomo to tylko mały kłopot przed ogromnym wyzwaniem, którym bez wątpienia jest utrzymanie w pierwszej lidze. Pozostałe dziewięć drużyn w ligowej elicie to naprawdę konkretne ekipy, z którymi o punkty nie będzie bynajmniej prosto. Na początek – rywal, który trzy z czterech ostatnich edycji kończył w grupie mistrzowskiej. Mimo to – dalecy jesteśmy od tego by stwierdzić, że jest to drużyna spełniona sportowo. Powód? Uważamy, że Speednet dysponuje bądź dysponował potencjałem, który pozwalał realnie sądzić o detronizacji panującego mistrza. Czas pokazał, że stało się jednak inaczej. Z pewnością na brak trymfu w lidze wpływał kilkukrotnie fakt, że Speednet nader często gubił punkty z rywalem na papierze dużo słabszym. Przed poniedziałkowym pojedynkiem wydaje się, że Tufi Team jest jednym z rywali – pułapek. Teoretycznie Speednet ma po swojej stronie zdecydowanie więcej argumentów. Z drugiej strony, o czym wspominaliśmy – historia często płatała ‘Różowym’ figla. Czy podobnie będzie i tym razem?

Typ Redakcji: 3-0

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1

Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1

Eko-Hurt – Szach-Mat

Godz.: 21:30, boisko nr 1

Do niedawana bilans bezpośrednich spotkań pomiędzy drużynami był dla Eko-Hurt tragiczny. Ba, nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli powiemy, że to właśnie z ‘Szachistami’ grało się ‘Hurtownikom’ najgorzej. Dowód? Proszę bardzo – do edycji Wiosna’23 obie drużyny rywalizowały w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta cztery razy i co ciekawe oraz szokujące – za każdym razem to właśnie Szach-Mat okazywał się lepszy. Przełamanie koszmarnej serii nadeszło dopiero we wspomnianym sezonie Wiosna’23, w którym Eko-Hurt ograł 20 marca graczy ‘królewskiej gry’ 2-1. Jak będzie tym razem? Z pewnością mimo bardzo słabego bilansu bezpośrednich spotkań, to podopieczni Konrada Gawrewicza będą faworytem spotkania. Od jakiegoś czasu mówi się, że srebrni medaliści poprzedniego sezonu wskoczyli już na poziom, który pozwala im realnie myśleć o drugim w historii tytule mistrzowskim. Nie ma się co oszukiwać, mając tak mocarne plany – Eko-Hurt jest zobligowany wygrać poniedziałkowe starcie. Nieco pikanterii dodaje spotkaniu fakt, że w przerwie pomiędzy sezonami szeregi Eko-Hurtu na rzecz Szach-Matu opuścił przyjmujący Sebastian Rydyger, który z pewnością zna doskonale wszelkie mankamenty najbliższych rywali. O tym czy przekuje się to w wynik, przekonamy się niebawem. Na koniec słówko o ‘Szachistach’. Team Dawida Kołodzieja będzie na pewno robił wszystko, by w nadchodzącej edycji uniknąć nerwówki, która towarzyszyła im w końcówce poprzedniego sezonu. Aby tak było, drużyna w czarnych trykotach musi zacząć sezon od lepszego bilansu niż miało to miejsce ostatnio, gdzie Szach-Mat na półmetku sezonu miał bilans: 0 zwycięstw oraz 7 porażek.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1

Transfery, newsy, plotki – Jesień’23

Począwszy od sezonu Jesień’21 informujemy Was o najważniejszych wydarzeniach, do których doszło w przerwie pomiędzy rozgrywkami. W tym miejscu znajdziecie informację o najgorętszych transferach, rozstaniach, fuzjach oraz plotkach dotyczących tego co wydarzyło się w poszczególnych ekipach. Zapraszamy!

Aktualizacja 05.09.2023 r.

  • to koniec newsów w sezonie Jesień’23
  • Wojciech Łuczkow (ex ACTIVNI Gdańsk) przechodzi do BL Volley

Aktualizacja 30.08.2023 r.

  • Karol Sękielewski (ex Team Spontan) przechodzi do Chilli Amigos
  • zapowiadana aplikacja: typer SL3 wystartuje w tygodniu 11-14.09
  • Maciej Kozak (bez debiutu w SL3) dołącza do Floty Active Team
  • Hubert Śliwowski (bez debiutu w SL3) dołącza do Bayer Gdańsk

Aktualizacja 28.08.2023 r.

  • Cezary Labudda wraca do składu ACTIVNYCH Gdańsk
  • dla osób, które nie oglądały magazynu: w przyszłym tygodniu mamy przerwę w rozgrywkach. Kolejne mecze od 11 września
  • Mariusz Żelazny wraca do składu Volley Gdańsk
  • Tomasz Piask wraca do składu Dream Volley
  • Wojciech Sagatowski (ex Hydra Volleyball Team) przechodzi do TGD
  • ruszamy!

Aktualizacja 27.08.2023 r.

  • Mateusz Dudek (bez debiutu w SL3) dołącza do Floty Active Team
  • jutro (28.08.2023 r.) start jubileuszowej – dziesiątej edycji Siatkarskiej Ligi Trójmiasta!

Aktualizacja 25.08.2023 r.

  • Maciej Lewandowski wraca do składu BL Volley
  • Tomasz Czopur odchodzi z BL Volley
  • Adam Kochanowski (ex Volleyball Rebels oraz Prometheus) przechodzi do Team Spontan
  • Artur Pobłocki (bez debiutu w SL3) dołącza do Team Spontan
  • Juliusz Buchta, Michał Przekop oraz Krzysztof Mejer odchodzą z Team Spontan
  • Michał Łubiński (ex Flota Active Team 2), który łączony był z ACTIVNYMI Gdańsk zagra finalnie w Wolves Volley
  • Wojciech Nowak (bez debiutu w SL3) dołącza do Wolves Volley
  • jesteśmy po nagraniu magazynu 0, który na YouTube będzie w najbliższą sobotę o 10:30

Aktualizacja 24.08.2023 r.

  • Kacper Chmielewski wraca do składu drużyny Merkury
  • Michał Bilicki (ex Letni Gdańsk oraz Tiger Team) przechodzi do Szach-Mat
  • Artsiom Traskunou (ex Szach-Mat) przechodzi do Flota Active Team
  • Kiril Bohdan (ex AIP) przechodzi do Flota Active Team
  • Oskar Jackowski oraz Mateusz Iwaniak odchodzą z Floty Active Team
  • Flota Toyota Team zmienia nazwę na Flota Active Team
  • Flota Toyota Team 2 zmienia nazwę na Flota Active Team 2
  • Adam Wyrzykowski (ex BES Boys BLUM) przechodzi do Speednetu
  • Patryk Ejnik oraz Miłosz Kwieciński (obaj bez debiutu w SL3) dołączają do Speednetu 2

Aktualizacja 23.08.2023 r.

  • wbrew informacji sprzed kilku dni – Krystian Banach nie odchodzi jednak z ACTIVNYCH Gdańsk
  • Szymon Zalewski (bez debiutu w SL3) dołącza do Volley Gdańsk
  • Jan Lefanczyk (ex Tiger Team) przechodzi do Husarii Assistance Partner
  • Radosław Klein został przywrócony do składu AIP (4 sierpnia informowaliśmy o tym, ze gracz ten nie wystąpi w AIP na jesień)
  • w pierwszym tygodniu rozgrywek swoje mecze rozegra 27 z 38 drużyn
  • Adam Pestka (ex DNV) przechodzi do Tiger Team
  • Tomasz Jakubowski (ex Bayer Gdańsk) dołącza do Zmieszanych

Aktualizacja 22.08.2023 r.

  • Illia Yenoshyn (bez debiutu w SL3) dołącza do ZCP Volley Gdańsk
  • Michał Szawkowski (ex AIP oraz ZCP Volley Gdańsk) przechodzi do Volley Gdańsk
  • Marcel Szewczyk (ex AVOCADO friends oraz TSS Volley) przechodzi do Volley Gdańsk
  • Marcel Gołąb odchodzi z ZCP Volley Gdańsk
  • po okresie spędzonym w Volley Gdańsk – Jakub Roszyk, Patryk Fafiński oraz Daniel Koska wracają do składu ZCP Volley Gdańsk
  • Bartek Koźlewicz odchodzi z Volley Gdańsk
  • Mariusz Żelazny odchodzi z ZCP Volley Gdańsk
  • Robert Sobisz (ex Volley Gdańsk, AXIS, Volley Kiełpino) przechodzi do ZCP Volley Gdańsk
  • Oskar Malinowski (ex Volley Gdańsk oraz Wolves Volley) przechodzi do ZCP Volley Gdańsk
  • Dariusz Kuna, Michał Pysz, Paweł Huliński, Piotr Ostrowski, Michał Mysłowski, Bartłomiej Wręga, Maksymilian Wilk (wszyscy ex Volley Gdańsk) przechodzą do ZCP Volley Gdańsk
  • Adrian Zajkowski po okresie spędzonym w ZCP Volley Gdańsk wraca do Volley Gdańsk
  • Dawid Romaniszyn (ex ZCP Volley Gdańsk oraz AVOCADO friends) przechodzi do Volley Gdańsk
  • Jakub Kłobucki, Mikołaj Lange oraz Maciej Jaskólski (ex ZCP Volley Gdańsk) przechodzą do Volley Gdańsk
  • Dawid Kular (ex ZCP Volley Gdańsk, AVOCADO friends oraz Ogrodnicy) przechodzi do Volley Gdańsk
  • Miłosz Bazyliński odchodzi z ZCP Volley Gdańsk
  • Krzysztof Mądro oraz Dawid Mendelski (bez debiutu w SL3) dołączają do Zmieszanych
  • osoby zainteresowane dołączeniem do protokolantów – prośba o informację na messengerze lub mailu: biuro@sl3.com.pl
  • Mirosław Wiśniewski wraca do składu Craftveny
  • Michał Grzenia, Maciej Graban, Andrzej Skórski oraz Piotr Szczepański odchodzą ze Zmieszanych
  • w pierwszym tygodniu rozgrywek dojdzie do 18 spotkań!
  • w związku z kontuzją – Mikołaj Witkowski nie wystąpi w obecnym sezonie w składzie Speednetu 2

Aktualizacja 21.08.2023 r.

  • Aleksander Lech (ex Eko-Hurt oraz Merkury) przechodzi do Speednetu
  • Ivan Buka, Denys Zviryk oraz Aliaksandr Trushym (wszyscy bez debiutu w SL3) dołączają do Craftveny
  • Wojciech Łuczków, Wojciech Jakóbiak, Mikołaj Kohnke, Krystian Banach oraz Michał Zagórski odchodzą z ACTIVNYCH Gdańsk
  • Maciej Iwan wraca do składu Dzików Wejherowo
  • Szymon Myśliński (bez debiutu w SL3) dołącza do Dzików Wejherowo
  • Filip Stabulewski, Dawid Karasiński oraz Dawid Woźny odchodzą z Dzików Wejherowo
  • zmiana kapitana w Dzikach Wejherowo. Zamiast Filipa Stabulewskiego – stery trafiają w ręce Witolda Klimasa
  • Rafał Kusiak (bez debiutu w SL3) dołącza do BEemki Volley
  • Maciej Rzepczyński (ex Speednet) przechodzi do BEemki Volley
  • Bartosz Kusiński (ex Zmieszani oraz Hydra Volleyball Team) przechodzi do BEemki Volley
  • Maciej Banaś, Marcin Dobrowolski oraz Michał Kulpiński odchodzą z BEemki Volley

Aktualizacja 20.08.2023 r.

  • Patryk Słowiński (ex Eko-Hurt) przechodzi do Floty Toyoty Team 2
  • Łukasz Dębski, Dawid Gałka oraz Jakub Gut (bez debiutu w SL3) dołączają do Floty Toyoty Team 2
  • Igor Kazello (ex Flota Toyota Team, Hydra Volleyball Team, Prometheus oraz Range Soft VT) przechodzi do Floty Toyota Team 2
  • Marek Imiołczyk (ex Flota Toyota Team) przechodzi do Floty Toyota Team 2
  • Sergiusz Kot, Michał Łubiński, Mateusz Jaguś, Marcin Szeksztełło oraz Łukasz Turski odchodzą z Floty Toyoty Team 2
  • Mikołaj Tempczyk oraz Mikołaj Łupiński (obaj bez debiutu w SL3) dołączają do AVOCADO friends
  • Oliwier Kotecki (ex AVOCADO friends) przechodzi do Volley Gdańsk
  • Oleksandr Chapovskyi odchodzi z AVOCADO friends
  • Jakub Kozłowski (ex AVOCADO friends, Tufi Team oraz Team Spontan) przechodzi do Volley Gdańsk
  • terminarz na pierwszą kolejkę pojawi się w najbliższy wtorek
  • hit transferowy w pierwszej lidze – Przemysław Wawer (ex ZCP Volley Gdańsk oraz Volley Gdańsk) przechodzi do AIP

Aktualizacja 18.08.2023 r.

  • Mateusz Narloch (bez debiutu w SL3) dołącza do Eko-Hurt
  • Jakub Kowalski, Damian Grzesiak oraz Adam Kowzowicz odchodzą z Eko-Hurt
  • Paweł Szafran (ex BL Volley, Tiger Team, TSS Volley oraz PROtotype Volleyball) przechodzi do Tufi Team
  • Marcin Jarosławski, Krzysztof Horeczy, Marcin Dylowicz, Patryk Pleszkun, Łukasz Wojtarowicz oraz Przemysław Kosecki odchodzą z Tufi Team
  • Tomasz Łapiński (ex Dream Volley) przechodzi do Wolves Volley

Aktualizacja 17.08.2023 r.

  • Roman Grzelak odchodzi z Hydra Volleyball Team
  • Maciej Paprocki (ex Bayer Gdańsk) przechodzi do BEemki Volley
  • Michał Falkiewicz, który był przez chwilę łączony z Husarią Assistance Partner zostaje finalnie w Bayer Gdańsk
  • Łukasz Mirzejewski oraz Mateusz Grudzień odchodzą z Bayer Gdańsk
  • Rafał Artymiuk odchodzi z Craftveny
  • w rozegranym wczoraj sparingu Hydra Volleyball Team wygrała z Old Boys 3-1
  • dobra wiadomość – w sezonie Jesień’23 wraca kawusia dla MVP spotkań od Vieira Cafe

Aktualizacja 16.08.2023 r.

  • wbrew informacji sprzed kilku dni – Marcin Karbownik nie odchodzi z BES Boys BLUM
  • Agnieszka Siatkowska, Artsiom Traskunou, Tymon Jezionek, Piotr Domaszk oraz Maciej Jakubowski odchodzą z Szach-Mat
  • Marcin Zdunek (ex Hydra Volleyball Team, Eko-Hurt oraz Volley Gdańsk) przechodzi do Szach-Mat
  • Sebastian Rydyger (ex Eko-Hurt) przechodzi do Szach-Mat
  • Dominik Szadach (ex Dream Volley, Epo-Project, Ogrodnicy, Team Looz oraz Thunder Team) przechodzi do Szach-Mat
  • Jakub Zuza (bez debiutu w SL3) dołącza do Szach-Mat
  • Przemysław Malujdy (bez debiutu w SL3) dołącza do Info Distributions
  • Jakub Konopka odchodzi z Info Distributions
  • Robert Kościński oraz Marcin Czajkowski (ex Info Distributions oraz TSS Volley) przechodzą do Hydry Volleyball Team
  • Kacper Chmielewski odchodzi z drużyny Merkury

Aktualizacja 14.08.2023 r.

  • Kacper Chmielewski oraz Adam Sobstyl odchodzą z CTO Volley
  • Mikołaj Moszczenko odchodzi z Wolves Volley
  • Tomasz Głębocki (bez debiutu w SL3) dołącza do Wolves Volley
  • zmiana kapitana w Bayer Gdańsk. W roli kapitana w nowym sezonie zobaczymy Damiana Harica
  • Marek Sanewski (ex Volley Gdańsk oraz ZCP Volley Gdańsk) przechodzi do AIP
  • na stronie mogą być widoczne spotkania testowe. Jest to związane z aktualizacją aplikacji do statystyk. Warto przypomnieć, że aplikację zrobił Jarek Szmigielski z Dream Volley

Aktualizacja 12.08.2023 r.

  • kapitanom drużyn przypominamy o przesłanie składu na nadchodzący sezon
  • stało się to o czym spekulowaliśmy kilka dni temu. Udział w lidze potwierdziły wszystkie ekipy, które występowały w sezonie Wiosna’23. To oznacza z kolei, że w nowym sezonie nie zobaczymy ani jednej nowej drużyny.
  • ACTIVNI Gdańsk szukają wzmocnień na pozycję przyjmującego (najlepiej zaprawionego w ligowych bojach)
  • Dariusz Lis wraca do ACTIVNYCH Gdańsk
  • Wojciech Łuczkow oraz Wojciech Jakóbiak odchodzą z ACTIVNYCH Gdańsk
  • Miłosz Szymczak (ex Szach-Mat, Volley Kiełpino oraz Epo-Project przechodzi do MiszMasz

Aktualizacja 11.08.2023 r.

  • Szach-Mat uzupełnia listę drużyn. Koniec zapisów.
  • 38/38

Aktualizacja 10.08.2023 r.

  • CTO Volley dołącza jako 37 drużyna
  • póki co udziału w lidze nie potwierdziły (jeszcze?) wyłącznie dwie drużyny – CTO Volley oraz Szach-Mat
  • Jarosław Majdan (bez debiutu w SL3) dołącza do BES Boys BLUM. To oznacza, że w drużynie 'Chłopców’ będzie występowało…trzech braci (Jarosław, Robert oraz Artur)
  • jak w Polsce – tak w SL3. Nowak jest najpopularniejszym nazwiskiem w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Po dołączeniu do BES Boys BLUM Klaudiusza Nowaka liczba graczy z tym nazwiskiem w lidze wzrosła do ośmiu
  • Klaudiusz Nowak (bez debiutu w SL3) dołącza do BES Boys BLUM
  • Łukasz Rosa (ex Wirtualna Polska) przechodzi do BES Boys BLUM
  • Mateusz Kłosowski (ex Port Gdańsk) przechodzi do BES Boys BLUM
  • Marcin Plata oraz Krzysztof Górzny wracają do składu BES Boys BLUM
  • komplet w drugiej oraz trzeciej lidze
  • Fryderyk Górski, Marcin Karbownik, Jacek Ragus, Leszek Rzępołuch, Jarosław Garczyński oraz Krzysztof Wyrzykowski odchodzą z BES Boys BLUM
  • Fabian Majcherski oraz Tomasz Janowski odchodzą z Dream Volley
  • spore zmiany w Wolves Volley. W porównaniu do składu z sezonu Wiosna’23 w składzie 'Wilków’ nie zobaczymy Dariusza Suchwałko oraz Krzysztofa Janikowskiego (obaj kontuzje), Michała Niewiadomskiego oraz Tymoteusza Kalicha
  • Krzysztof Mrożek (ex Tiger Team oraz Flota Toyota Team) przechodzi do Wolves Volley
  • Daniel Trzeciński (bez debiutu w SL3) dołącza do Volley Surprise
  • TGD wygrywa przedsezonowy sparing z drużyną Bayer Gdańsk 3-1
  • Tufi Team wygrywa przedsezonowy sparing z beniaminkiem drugiej ligi – drużyną Old Boys 4-0
  • 36/38

Aktualizacja 09.08.2023 r.

  • Krystian Knopik odchodzi z Volley Surprise
  • Damian Breszka (bez debiutu w SL3) dołącza do Volley Surprise
  • zostały 4 dni na zapisy dla drużyn, które występowały w sezonie Wiosna’23
  • 34/38

Aktualizacja 08.08.2023 r.

  • Michał Łakomiec odchodzi z Chilli Amigos
  • wygląda na to, że jest bardzo duża szansa, że do zmagań w sezonie Jesień’23 przystąpią dokładnie te same drużyny co na wiosnę. Byłaby to bezprecedensowa sytuacja, która byłaby jednocześnie złą wiadomością dla nowych drużyn, które chciały przystąpić do ligi.
  • Oliwer Rymsza oraz Marcin Sieroński (obaj bez debiutu w SL3) dołączają do Husarii Assistance Partner
  • Daniel Krok (ex Bayer Gdańsk) przechodzi do Husarii Assistance Partner
  • Kuba Szybko, Dawid Kroczek oraz Karol Fidurski odchodzą z Husarii Assistance Partner
  • Ryszard Sałata oraz Jakub Nowak II odchodzą z MPS Volley
  • Tomasz Piask odchodzi z AXIS
  • 31/38

Aktualizacja 07.08.2023 r.

  • Maciej Tarulewicz oraz Mateusz Kubiak odchodzą z AXIS
  • Mateusz Pietrzykowski wraca do MiszMasz
  • Anton Hukasov oraz Łukasz Wenta odchodzą z MiszMasz
  • Speednet, Volley Gdańsk, Team Spontan oraz Port Gdańsk są drużynami, dla których będzie to 10 sezon w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta
  • Info Distributions poszukuje libero
  • zostało 6 dni do końca pierwszeństwa zapisów drużyn, które grały w sezonie Wiosna’23
  • 23/38

Aktualizacja 05.08.2023 r.

  • poza dwiema roszadami, Port Gdańsk postawił na stabilizacje
  • Paweł Polański odchodzi z Portu Gdańsk
  • Patryk Maglarczyk (bez debiutu w SL3) dołącza do Portu Gdańsk
  • 19/38

Aktualizacja 04.08.2023 r.

  • Maksim Miklashevich (bez debiutu w SL3) dołącza do TGD
  • Radosław Klein, Szymon Ławniczak, Michał Szpak, Kiril Bohdan oraz Kacper Jakubowski odchodzą z AIP
  • Piotr Ścięgosz (ex Volley Gdańsk) przechodzi do AIP
  • Konrad Gregorowicz (ex ZCP Volley Gdańsk oraz Volley Gdańsk) przechodzi do AIP
  • Kuba Firszt (ex Volley Gdańsk) po jednym sezonie wraca do drużyny AIP
  • Aleksander Tomaszewski oraz Łukasz Dubicki (obaj bez debiutu w SL3) dołączają do Old Boys
  • Jakub Wilkowski (ex Allsix by Decathlon oraz Merkury) przechodzi do Old Boys
  • Tomasz Swęda, Dawid Kwaśniak, Alexander Dunajski oraz Patryk Czaja odchodzą z Old Boys
  • spore zmiany również w ekipie BES Boys BLUM. Po spadku do trzeciej ligi zanosi się na niemałe perturbacje kadrowe
  • wbrew informacji sprzed kilku dni nie dojdzie do fuzji Volley Gdańsk oraz ZCP Volley Gdańsk. Mimo to – w drużynach dojdzie do prawdziwej rewolucji kadrowej. Prawdopodobnym scenariuszem jest ten, który zakłada, że większość zawodników ZCP będzie występowało w drugiej lidze podczas gdy Volley Gdańsk w pierwszej
  • 17/38

Aktualizacja 03.08.2023 r.

  • kolejne osłabienie czterokrotnego mistrza SL3. Drużynę Merkury opuszcza środkowy Dawid Glaner, który na jesień będzie bronił barw AIP
  • jak możemy dowiedzieć się z fanpage MPS Volley – drużynę ma wzmocnić kilka bardzo głośnych nazwisk (Mateusz Behrendt oraz Arkadiusz Kowalczyk, którzy po kilku sezonach w Merkurym, wracają do MPS-u. Ponadto rywalizację w składzie Miłośników Piłki Siatkowej mają wzmocnić Wojciech Małecki (ex Merkury) oraz Jakub Jetke (bez debiutu w SL3)
  • po spadku do trzeciej ligi zanosi się na spore roszady kadrowe w drużynie BES Boys BLUM
  • Tomasz Sadowski (ex BEemka Volley) przechodzi do AXIS i jest to kolejny hit transferowy z pierwszej do trzeciej ligi (po transferach Speednetu 2)
  • Piotr Stapurewicz (ex TGD) przechodzi do AXIS
  • Husaria MD Clean&Bud zmienia nazwę na Husaria Assistance Partner
  • 13/38

Aktualizacja 02.08.2023 r.

  • 9/38
  • spekuluje się o możliwym zatoczeniu koła i fuzji drużyn Volley Gdańsk oraz ZCP Volley Gdańsk

Aktualizacja 01.08.2023 r.

  • ogromne zmiany w Speednecie. Do Speednetu 2 przechodzi trzech graczy z 'jedynki’. Skład 'Programistów’ wzmocni grający trener – Marek Ogonowski a także Kamil Lewandowski oraz Maciej Łukasik. Ponadto do S2 dołącza również środkowy Tomasz Nurzyński, który w poprzednim sezonie występował w drugoligowym Team Spontan
  • sezon Jesień’23 będzie jubileuszową – dziesiątą edycją Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Póki co liczba tytułów mistrzowskich prezentuje się następująco: Merkury – 4, Volley Gdańsk – 3, Eko-Hurt – 1, CTO Volley – 1
  • sezon Jesień’23 zaczynamy w tygodniu 28-31 sierpnia

Ruszyły zapisy do rozgrywek Siatkarskiej Ligi Trójmiasta Jesień’23

Drodzy mieszkańcy Trójmiasta i okolic!

28 sierpnia startujemy z kolejnym sezonem Siatkarskiej Ligi Trójmiasta! To już dziesiąta edycja! Zapraszamy wszystkich pasjonatów piłki siatkowej do wzięcia udziału w jesiennych rozgrywkach.

W zmaganiach mogą wziąć udział reprezentacje firm oraz inne nieformalne grupy osób. W zespołach mogą grać zarówno mężczyźni jak i kobiety. Każda drużyna może zgłosić maksymalnie 16 zawodników.

Mecze będą rozgrywane w hali treningowej w Ergo Arenie.

Zapewniamy:

  • minimum 13 spotkań ligowych,
  • rozgrywki podzielone na minimum trzy szczeble (I, II oraz III liga),
  • obsadę sędziowską,
  • sprzęt do grania,
  • prowadzenie oficjalnej strony rozgrywek poprzez uaktualnianie na bieżąco wyników spotkań, tabel, statystyk, tworzenie galerii foto i video oraz zapowiedzi i podsumowań meczów,
  • cotygodniowe podsumowanie rozgrywek w magazynie SL3;
  • nagrody dla najlepszych drużyn oraz zawodników,
  • specjalne rabaty u naszych Partnerów,
  • możliwość zamieszczenia logo firmy na naszej stronie internetowej.

Koszt uczestnictwa w rozgrywkach Jesień’23 wynosi 2 900 zł brutto (8% VAT). Wystawiamy faktury VAT oraz umożliwiamy zamieszczenie logo Waszego sponsora na naszej stronie internetowej.

Zapisy przyjmujemy do 25 sierpnia 2023 r.

Pierwszeństwo w zapisach mają drużyny, które brały udział w sezonie Wiosna’23, na których zgłoszenia czekamy do 12 sierpnia 2023 r. Po tym czasie otwieramy zapisy dla pozostałych drużyn (w nocy z 12 na 13 sierpnia) i o udziale w lidze będzie decydowała kolejność zgłoszeń. Limit miejsc, podobnie jak w poprzednich sezonach wynosi 38 drużyn. Start rozgrywek przewidziany jest na 28 sierpnia.

Zgłoszeń można dokonać poprzez formularz na naszej stronie internetowej (klik), drogą mailową (mateusz.gajewski@sl3.com.pl lub biuro@sl3.com.pl) oraz poprzez naszego Facebooka (klik).

Szczegółowe informacje udzielane są również pod numerem telefonu:  +48 505 939 533.

Drużyny, które potwierdziły swój udział w rozgrywkach Jesień’23

  • Bayer Gdańsk
  • Wolves Volley
  • TGD
  • Speednet
  • Speednet 2
  • Merkury
  • AiP
  • Team Spontan
  • Hydra Volleyball Team
  • MPS Volley
  • Dream Volley
  • Husaria Assistance Partner
  • AXIS
  • Old Boys
  • ZCP Volley Gdańsk
  • Volley Gdańsk
  • BES Boys BLUM
  • Port Gdańsk
  • Eko-Hurt
  • BEemka Volley
  • Tufi Team
  • MiszMasz
  • BL Volley
  • Flota Toyota Team
  • Flota Toyota Team 2
  • AVOCADO friends
  • Info Distributions
  • Dziki Wejherowo
  • Zmieszani
  • Drużyna A
  • Tiger Team
  • Activni Gdańsk
  • Chilli Amigos
  • Oliwa Team
  • Szach-Mat

38/38 KONIEC ZAPISÓW

Decyzje dyscyplinarne z dnia 14.06.2023 r.

Organizator Siatkarskiej Ligi Trójmiasta w dniu 14.06.2023 r., podjął następujące decyzje dyscyplinarne:

  • Michał Szymański (BEemka Volley) – 1 mecz dyskwalifikacji za wybitnie niesportowe zachowanie tuż po zakończeniu meczu z drużyną Flota Toyota Team. Kara obowiązywać będzie w trakcie najbliższego meczu drużyny, do której w/w gracz będzie zapisany.

MATCHDAY BARAŻE, MECZE GWIAZD

Za nami ostatni dzień meczowy w sezonie Wiosna’23. Po kapitalnych meczach barażowych stało się jasne, że zamiast BEemki Volley – w przyszłym sezonie w elicie zobaczymy Flotę Toyotę Team. Mniej szczęścia mieli ich koledzy z ‘dwójki’, którzy choć byli blisko – musieli finalnie uznać wyższość Volley Surprise. Zapraszamy na podsumowanie!

Tiger Team – Drużyna A 3-0 (21-8; 21-19; 24-22)

‘Wiatr zmian’, który mogliśmy w ostatnim czasie obserwować w Drużynie A nie przestał wiać. Do dobrej formy team Michała Drozdrowskiego dorzucił w poniedziałkowy wieczór nowe stroje przez co całość – stała się bardziej profesjonalna. Czy przełożyło się to na wynik? Cóż – z pewnością nie na pierwszego seta, który po kilku punktach Krzysztofa Mądrego rozpoczął się od prowadzenia ‘Tygrysów’ 11-3. W dalszej części rywalizacji, gra obu drużyn wyglądała podobnie, a to oznaczało, że po chwili mieliśmy zmianę stron. Środkowa odsłona to wreszcie to na co czekaliśmy. No bo powiedzmy sobie szczerze – widzieliśmy, że Drużynę A stać na zdecydowanie lepszą grę. To oglądaliśmy przecież w ostatnich tygodniach. Od samego początku seta było wiadomo, że tym razem poprzeczka dla drużyny Tiger Team została powieszona zdecydowanie wyżej. Ba! Dość powiedzieć, że po półmetku środkowej partii wynik spotkania był dla Drużyny A rewelacyjny. Po skutecznej zagrywce Dawida Szumerta oraz ataku Michała Pawłowskiego, Drużyna A prowadziła już 16-10 i co tu dużo mówić – była o włos od doprowadzenia do wyrównania w setach. Końcówka to jednak spora liczba błędów teamu Michała Drozdrowskiego, które sprawiły, że po chwili Tiger doprowadził do wyrównania po 18, a następnie przechylił szale zwycięstwa na korzyść ‘Tygrysów’ (21-19). Ostatnia partia to jeszcze jedna w tym meczu próba zdobycia punktu przez Drużynę A. Początek był wymarzony. Po jednym z błędów drużyny Tiger Team – wysunęli się oni na prowadzenie 6-2. Z czasem gra się wyrównała i mniej więcej od stanu 12-12 mieliśmy pasjonującą wymianę ciosów. Choć w końcówce po atakach aktywnego Michała Pawłowskiego było 21-20 dla Drużyny A – to ostatnie słowo należało do Krzysztofa Mądrego, który w końcówce meczu pociągnął swoją drużynę do wygrania seta do 22 oraz całego spotkania 3-0.

Flota Toyota Team 2 – Volley Surprise 1-2 (21-19; 19-21; 17-21)

Tak jak powiedzieliśmy chwilę po zakończonych spotkaniach. Podobnych do poniedziałkowych starć w meczach barażowych sobie nie przypominamy. Co tam się działo. Ile zwrotów akcji, ile radości, ile zawodu. Ale po kolei. Na kilkanaście minut przed rozpoczęciem spotkania można było odnieść wrażenie, że zdecydowanie bardziej na drugiej lidze zależy Flocie. To właśnie oni stawili się pod Ergo kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem meczu. To oni mieli okolicznościowe koszulki. To oni byli nabuzowani jak doberman na listonosza. Tak – nawet Stevie Wonder dostrzegłby, że dla Floty był to mecz szczególny. A Volley Surprise? Ok – pewnym rozgrzeszeniem jest to, że na mecz barażowy musieli jechać z dalekiego Słupska. Co więcej – kilku z graczy skończyło pracę o godzinie 17 i w związku z tym – o długiej rozgrzewce nie mogło być mowy. Mimo tych niesprzyjających okoliczności mecz od początku był dość wyrównany z delikatną przewagą Floty, która popełniała nieco mniej błędów i objęła prowadzenie 12-9. Kiedy wydawało się, że mają swoich rywali na widelcu (17-14), nagle doszło do zwrotu akcji, po którym to Volley Surprise zdobył cztery kolejne oczka i objął jednopunktowe prowadzenie (18-17). Mimo to – ostatnie słowo w pierwszej partii należało do Floty, która przytrzymała rywali w końcówce w bloku i finalnie cieszyła  się ze zwycięstwa 21-19. Środkowa odsłona ułożyła się dla odmiany perfekcyjnie dla Volley Surprise, które po kolejnym ataku Mariusza Kuczko – objęli prowadzenie 19-13. Kiedy wydawało się, że w secie już nic ciekawego się nie wydarzy – Flota dość nieoczekiwanie podjęła w końcówce rękawice i zdołała doprowadzić do zaledwie jednopunktowej straty (20-19). Końcówka to punkt dla Volley Surprise, z czym gracze Floty przez długi czas nie mogli się pogodzić. To rzecz jasna nie wpłynęło już na wynik setów (1-1). Decydująca o drugoligowym ‘być, albo nie być’ partia to do pewnego momentu – wymarzony scenariusz trzecioligowca. W końcówce seta było bowiem 15-11 i wydawało się, że na tym etapie meczu – tak pokaźnej zaliczki nie da się spieprzyć. A jednak – dało się. Kilka plasów Michała Szajtera sprawiło, że Volley Surprise wrócił z zaświatów i doprowadzili do wyrównania po 16. Następnie – kiedy przeciwnik wciąż był w szoku poszli za ciosem i po chwili cieszyli się z utrzymania w drugiej lidze. Trzeba przyznać, że o realizację tego celu – nie było w poniedziałek łatwo.

Flota Toyota Team – BEemka Volley 2-1 (18-21; 21-17; 23-21)

Pytamy całkiem serio. Czy po tym jak prezentowała się ostatnio Flota Toyota Team ktoś poza kibicami tej drużyny spodziewał się, że Flota może ograć BEemkę i awansować do pierwszej ligi? No powiedzmy sobie wprost – była to kwestia delikatnie mówiąc – bardzo dyskusyjna. Dawno już z Ekspertami, Redakcja nie miała takiej zgodności co do przebiegu meczu. Cała nasza trójka typowała bowiem 3-0 dla BEemki. Pierwszy set rywalizacji rozpoczął się zgodnie z naszymi typami. Po dwóch atakach z rzędu Michała Ryńskiego – BEemka objęła prowadzenie 13-9 i zdawała się być na najlepszej drodze do wygranej seta. W dalszej części było już 19-14 i umówmy się – część graczy oraz kibiców myślami była już przy środkowej partii. Zanim jednak do tego doszło – Flota realnie postraszyła swoich rywali, ale jak się po chwili okazało – dla ‘biało-niebieskich’ skończyło się tylko na strachu (21-18). Środkowa odsłona wyglądała zupełnie inaczej. Po kilku świetnych zagrywkach Floty, a co za tym idzie – problemach w przyjęciu ‘Zmotoryzowanych’, było 12-7 dla drugoligowca. Dalsza część seta to kontrola boiskowych poczynań przez team Karoliny Kirszensztein i w konsekwencji – doprowadzenie do wyrównania stanu rywalizacji (1-1). Po zakończeniu środkowej partii stało się jasne, że o zwycięstwie w meczu musi zadecydować finałowa odsłona. Ta rozpoczęła się kapitalnie dla licznie zgromadzonej publiczności (11-11). Wyrównana walka trwała do stanu 17-17, po czym to BEemka była zdecydowanie bliższa zwycięstwa. Niestety dla teamu Daniela Podgórskiego, mimo prowadzenia 20-18 popełnili oni po chwili kardynalne błędy w przyjęciu zagrywki Kostiantyna Rudnystkyia i jak się po chwili okazało – kosztowało ich to pierwszoligowy byt. Po dwóch sezonach w elicie stało się jasne, że BEemka spada do drugiej ligi. W drugą stronę zmierza z kolei Flota i trzeba przyznać, że obecny sezon w wydaniu drużyny Karoliny Kirszensztein sprawił, że części kibiców tej drużyny przybyło kilka lat życia. Aj, cóż to były za emocje.

Po trzech spotkaniach kończących zmagania w sezonie Wiosna’23 nadszedł czas na wręczenie dyplomów, statuetek, medali, pucharów oraz nagród. Na ‘pierwszy ogień’ co jest już pewną tradycją poszła trzecia liga. Co ciekawe – pewne przetasowania w tabeli nastąpiły jeszcze w poniedziałkowy wieczór, a to za sprawą wygranej drużyny Tiger Team i ich awansie w ‘ligowej układance’

14 miejsce – Speednet 2

13 miejsce – Drużyna A

12 miejsce – Craftvena

11 miejsce – Husaria MD Clean&Bud

10 miejsce – Chilli Amigos

9 miejsce – Tiger Team

8 miejsce – Wolves Volley

7 miejsce – Port Gdańsk

6 miejsce – BL Volley

5 miejsce – Bayer Gdańsk

4 miejsce – ACTIVNI Gdańsk

3 miejsce – Flota Toyota Team 2

2 miejsce – TGD

1 miejsce – Old Boys

Nagrody indywidualne:

Najlepiej atakujący – Szymon Merski (Wolves Volley)

Najlepiej blokujący – Krzysztof Pawlak (ACTIVNI Gdańsk)

Najlepiej zagrywający – Bartłomiej Knieć (Old Boys)

MVP trzeciej ligi – Piotr Wołodźko (Old Boys)

Mecz Gwiazd:

W trzecioligowych składach na kilka godzin przed meczem doszło do kilku wymian spowodowanych absencjami kilku graczy. Mimo to – na ‘papierze’ składy wydawały się stosunkowo wyrównane i trudno jednoznacznie odpowiedzieć czemu oglądaliśmy aż tak wielką dysproporcję. Z pewnością Dream Team 2 miał mniejsze kłopoty ze znalezieniem wspólnego języka z rozgrywającym – Bartłomiejem Knieciem, co przełożyło się na przewagę drużyny 2 w pierwszej odsłonie. Finalnie ta – zakończyła się zwycięstwem DT2 – 25-20. Jeszcze większe ‘lanie’ drużyna 1 otrzymała w drugiej odsłonie, gdzie prawdę mówiąc – nie podjęła nawet rękawic. Wynik 25-16 i tak nie do końca oddaje różnicy pomiędzy ekipami w tej partii. Ostatni set zwiastował nieco większe emocje. Mniej więcej na półmetku seta mieliśmy remis po 14 i wydawało się, że jeśli Dream Team 1 chce odmienić losy spotkania to jest to idealny moment. Cóż – po chwili  Team 2 rozwiał wątpliwości i udokumentował to wygraną do 20, a całego meczu 3-0.

Po trzeciej lidze – przyszła kolej na drugą:

14 miejsce – BES Boys BLUM

13 miejsce – AXIS

12 miejsce – Volley Surprise

11 miejsce – Oliwa Team

10 miejsce – AVOCADO friends

9 miejsce – Team Spontan

8 miejsce – MiszMasz

7 miejsce – Info Distributions

6 miejsce – Dziki Wejherowo

5 miejsce – Zmieszani

4 miejsce – Dream Volley

3 miejsce – Flota Toyota Team

2 miejsce – Tufi Team

1 miejsce – MPS Volley

Nagrody indywidualne:

Najlepiej atakujący – Piotr Watus (Tufi Team)

Najlepiej blokujący – Damian Wiśniewski (Dream Volley)

Najlepiej zagrywający – Przemysław Kosecki (Tufi Team)

MVP drugiej ligi – Jakub Nowak (MPS Volley)

Mecz Gwiazd:

Spotkanie drugoligowe było zdecydowanie najciekawszym i najbardziej emocjonującym meczem spośród wszystkich meczów gwiazd. Dawno nie mieliśmy bowiem sytuacji, w której o wyniku decydowałby dopiero tie-break. Spotkanie lepiej rozpoczęli gracze drużyny, w której rozgrywającym był MVP drugiej ligi – Jakub Nowak. Finalnie po bardzo wyrównanym starciu set ten zakończył się zwycięstwem Dream Team 1 – 30-28. Druga odsłona po kilku wymianach zawodników – na placu boju lepiej radzili sobie gracze Dream Team 2, czego dowodem była ich wygrana do 22. Trzecia odsłona to kolejny już zwrot akcji, zakończony wygraną DT1. Czwarta odsłona – jakżeby inaczej to pewna wygrana Dream Team 2 i dość wysoki wynik do 16. Finałowa odsłona rozpoczęła się lepiej dla DT1. Warto podkreślić tu fakt, że był to fragment gry, w którym obie drużyny popełniały już sporo błędów, a gra nie stała na najwyższym poziomie sportowym. Finalnie – w mini chaosie lepiej odnaleźli się gracze DT1, którzy wygrali spotkanie 3-2.

W pierwszej lidze tabela wyglądała następująco:

10 miejsce – Volley Gdańsk

9 miejsce – Hydra Volleyball Team

8 miejsce – BEemka Volley

7 miejsce – Szach-Mat

6 miejsce – AIP

5 miejsce – ZCP Volley Gdańsk

4 miejsce – Speednet

3 miejsce – Merkury

2 miejsce – Eko-Hurt

1 miejsce – CTO Volley

Nagrody indywidualne:

Najlepiej atakujący – Igor Ciemachowski

Najlepiej blokujący – Grzegorz Gnatek (Speednet)

Najlepiej zagrywający – Michał Ryński (BEemka Volley)

MVP pierwszej ligi – Mikołaj Skotarek (CTO Volley)

Mecz Gwiazd:

Od początku inicjatywę w spotkaniu przejęła ekipa Dream Team 2, w której ‘na sypie’ występował Paweł Huliński. Przewaga w przyjęciu, na siatce czy wreszcie siła rażenia była ewidentnie po stronie Team 2. Z drugiej strony czy można się temu specjalnie dziwić? Mniej więcej połowa składu miała lub nadal ma na swoim koncie styczność z profesjonalną siatkówką. To było z kolei widoczne w samym meczu, którego sety kończyły się do 18, 18 oraz 17. Prawdziwą gwiazdą meczu okazał się gracz, który dostał powołanie last-minute – Kacper Chmielewski (CTO Volley). Swój świetny występ udokumentował 15 oczkami i zasłużenie sięgnął po tytuł MVP spotkania.

Do zobaczenia!

Zapowiedź – BARAŻE

Przed nami ostatnie rozstrzygnięcia w sezonie Wiosna’23. Poniedziałkowy wieczór będzie najważniejszym dniem meczowym Floty Toyoty Team w rozgrywkach SL3. Wszystko za sprawą tego, że o awans do wyższej klasy rozgrywkowej powalczą dwie drużyny Karoliny Kirszensztein. Zapraszamy na zapowiedź!

Tiger Team – Drużyna A

Godz.: 19:00, boisko nr 3

Nie licząc meczów barażowych oraz meczów gwiazd – spotkanie pomiędzy Tiger Team a Drużyną A jest oficjalnym zakończeniem sezonu Wiosna’23. Mecz pomiędzy drużynami będzie dokładnie 247 spotkaniem w obecnej edycji. Będzie to też mecz, w którym obie drużyny będą mogły poprawić swój dorobek punktowy. O ile w przypadku Drużyny A – nie zmieni to ich pozycji w tabeli, tak w przypadku Tiger Team potencjalna wygrana może sprawić, że team Mateusza Sokołowskiego wskoczy w tabeli aż o trzy miejsca wyżej – na ósmą lokatę. Aby tak się jednak stało, ‘Tygrysy’ muszą wygrać spotkanie za komplet punktów, a na dodatek odrobić aż 32 małe punkty, które obecnie dzielą ich od drużyny Wolves Volley. Czy stawiane przed ‘Tygrysami’ zadanie jest w ogóle realne? Cóż – pewnie tak, ale uważamy, że będzie to zadanie niezwykle wymagające. Po początkowej fazie sezonu, po której team Michała Drozdowskiego został okrzyknięty ‘czerwoną latarnią ligi’ – ‘Serialowa’ pokazała w dalszej części sezonu prawdziwy charakter i w czterech ostatnich spotkaniach zdobywali co najmniej jeden punkt. Poza wygraną z Craftveną oraz Speednetem 2, Drużyna A punktowała również w meczach z Wolves Volley czy Portem Gdańsk. Skoro robili to z tak uznanymi trzecioligowymi markami to czemu w poniedziałek miałoby być inaczej?

Typ Redakcji: 3-0

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0

Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1

Flota Toyota Team 2 – Volley Surprise

Godz.: 19:00, boisko nr 2

Na palcach jednej ręki można wyliczyć mecze barażowe, w których to drużyna z niższej klasy rozgrywkowej odnosiła zwycięstwo. Czy tym razem będzie inaczej? Cóż – uważamy, że faworytem spotkania będzie drugoligowiec – Volley Surprise. O tym jak groźna to potrafi być drużyna przekonaliśmy się kilka tygodni temu, kiedy ‘Słupszczanie’ sprawili ogromną niespodziankę i ograli świeżo upieczonego wicemistrza drugiej ligi – drużynę Tufi Team, który tydzień temu ograł pierwszą drużynę Floty za komplet punktów. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że mecz meczowi nierówny, ale jednak wspomniany przykład pokazuje nam, że team Macieja Siacha potrafi grać w siatkówkę. Skoro tak, to co zawiodło? Co sprawiło, że ‘żółto-czarni’ znaleźli się na miejscu barażowym, choć ambicje przed rozpoczęciem sezonu sięgały zdecydowanie dalej? To co rzucało się w obecnym sezonie w oczy, to ogromne wahania formy. Wspomniana wygrana z Tufi a następnie bardzo słabiutki pojedynek z BES Boys BLUM. Podobnych przypadków było zdecydowanie więcej, a to daje nam sygnał, że jeśli Volley Surprise nie zaprezentuje się z tej lepszej strony – wówczas może dojść do niespodzianki. Swoją drogą uważamy, że Flota Toyota Team 2 ma nieco większe szanse na awans niż pierwsza drużyna w konfrontacji z BEemką Volley. Uważamy bowiem, że w odróżnieniu od ‘jedynki’ – Flota 2 była w ostatnim czasie na ewidentnej krzywej wznoszącej. Bagatelizowanie faktu, że ich rywale wygrali sześć ostatnich spotkań to ‘pchanie się w gips’. Czy Flota 2 zdoła pójść za ciosem i wygrać kolejne spotkanie? Z pewnością byłaby to niespodzianka. Czy sensacja? Raczej nie.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2

Flota Toyota Team – BEemka Volley

Godz.: 19:00, boisko nr 1

Do niedawna sytuacja Floty Toyoty Team wydawała się być wręcz idealna i trudno było znaleźć osoby, które obstawiałyby, że na samym finiszu sezonu – Flota da się wyprzedzić drużynie Tufi Team. Niestety dla Floty – właśnie tak się stało. Symptomy, że w drużynie Karoliny Kirszensztein zaczynają się problemy mogliśmy zaobserwować już w spotkaniu z AVOCADO friends, do którego doszło 24 maja. Wówczas – skończyło się wyłącznie na strachu. Tydzień od wspomnianego spotkania Flota przystąpiła jednak do najważniejszego starcia w sezonie Wiosna’23, bowiem przyszło im rywalizować z drużyną Tufi Team, która traciła do Floty trzy oczka. To oznaczało, że wygrana Floty gwarantowałaby im awans do elity. Jak to w takim przypadku bywa – stało się jednak inaczej i finalnie – to Tufi Team wygrało, a na dodatek – za komplet punktów. Mimo że obie drużyny zrównały się w tabeli dorobkiem punktowym to i tak lepszą sytuację przed ostatnią kolejką zdawała się mieć Flota, która miała zdecydowanie lepszy stosunek małych punktów. To oznaczało, że ich potencjalna wygrana za trzy oczka sprawi, że osiągną oni cel. I tym razem było jednak inaczej. Podczas gdy Tufi Team wygrało swoje spotkanie z MiszMaszem, Flota musiała uznać wyższość Zmieszanych i w taki oto sposób – zobaczymy ich w poniedziałek na parkiecie. To nad czym się obecnie zastanawiamy to to, czy te kilka dni od ostatniej porażki było wystarczającym czasem na ‘zresetowanie głów’. Po ostatnim meczu Flota zdawała się być drużyną totalnie rozbitą. W przekonaniu Redakcji – Flota zmierzy się w poniedziałek z teamem, który na ‘papierze’ wygląda lepiej. Owszem – obecny sezon nie był w wykonaniu BEemki najlepszy. Ba, wydaje nam się nawet, że możemy mówić o sporym zawodzie. Mimo to uważamy, że zdecydowanie więcej argumentów będzie w poniedziałek przemawiać właśnie za nimi. Do najważniejszych z nich zaliczymy ‘chłodną głowę’ oraz ogranie w meczach o wielką stawkę. W skrócie – nie przekreślamy całkowicie szans Floty, ale zdziwilibyśmy się, gdyby BEemka zagrała w przyszłym sezonie w drugiej lidze.

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Kot): 0-3

Mecz Gwiazd – niezbędne informacje

?W najbliższy poniedziałek (12 czerwca) odbędzie się zakończenie sezonu Wiosna’23 Rozpoczynamy meczami barażowymi (19:00) po których nastąpi wręczenie medali ???oraz rozdanie nagród (20:00)? Po części oficjalnej zostaną rozegrane mecze GWIAZD ??‍♂️ każdej z lig (20:30) ?Na początek publikujemy skład trzecioligowych drużyn ?Jednocześnie zaznaczamy, że jest to subiektywny wybór i staraliśmy się tak dobrać zawodników, aby zachować kompletność pozycji na boisku. Dodatkowo, w gwiazdorskich drużynach są reprezentanci każdej ekipy biorącej udział w sezonie Wiosna’23

*osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w meczu gwiazd prosimy o kontakt abyśmy mogli zorganizować zastępstwo ?

3️⃣ LIGA:

➡️ Dream Team 1:

⭐️Michał Gajewski (TGD)

⭐️Piotrek Wołodźko (Old Boys)

⭐️Karol Polanowski (Port Gdańsk)

⭐️Kacper Goszczyński (TGD)

⭐️Michał Markiewicz (Craftvena)

⭐️Mateusz Rosa (Chilli Amigos)

⭐️Adam Jaros (Flota Toyota Team 2)

⭐️Mateusz Chodyna (Speednet 2)

⭐️Karol Majkowski (Drużyna A)

➡️ Dream Team 2:

⭐️Bartek Knieć (Old Boys)

⭐️Maciej Paprocki (Bayer Gdańsk)

⭐️Dominik Jakubowski (Flota Toyota Team 2)

⭐️Damian Chojnacki (BL Volley)

⭐️Szymon Merski (Wolves Volley)

⭐️Robert Skwiercz (Activni Gdańsk)

⭐️Krzysztof Pawlak (Activni Gdańsk)

⭐️Piotr Jeziółkowski (Husaria MD Clean&Bud)

⭐️Dawid Białek (Tiger Team)

?Czas na mistrzowski skład drugoligowych drużyn ?W przypadku, gdyby któryś z Zawodników nie mógł się stawić na poniedziałkowych spotkaniach prosimy o powiadomienie nas o tym ?

2️⃣ LIGA:

➡️Dream Team 1:

⭐️Jakub Nowak (MPS Volley)

⭐️Piotr Watus (Tufi Team)

⭐️Kuba Klenczon (Dziki Wejherowo)

⭐️Wojciech Orlańczyk (AXIS)

⭐️Pocheniyk Mikola (MiszMasz)

⭐️Jakub Klimczak (Oliwa Team)

⭐️Bartosz Kusiński (Zmieszani)

⭐️Tomasz Nurzyński (Team Spontan)

⭐️Marcin Karbownik (BES Boys BLUM)

⭐️Michał Kardasz (Dream Volley)

➡️ Dream Team 2:

⭐️Przemysław Kosecki (Tufi Team)

⭐️Paweł Shylin (Flota Toyota Team)

⭐️Bartosz Siach (Volley Surprise)

⭐️Mateusz Osiecki (Info Distributions)

⭐️Marcin Bryłkowski (Dziki Wejherowo)

⭐️Rafał Buczyński (MPS Volley)

⭐️Dominik Marlęga (AVOCADO friends)

⭐️Damian Wiśniewski (Dream Volley)

⭐️Maciej Majewski (Flota Toyota Team)

⭐️Michał Grzenia (Zmieszani)

Na koniec publikujemy skład pierwszoligowych drużyn ?W przypadku, gdyby któryś z Zawodników nie mógł się stawić na poniedziałkowych spotkaniach prosimy o powiadomienie nas o tym ?

1️⃣ LIGA:

➡️Dream Team 1

⭐️Kuba Kłobucki (ZCP Volley Gdańsk)

⭐️Maciej Wysocki (BEemka Volley)

⭐️Kacper Wesołowski (Hydra Volleyball Team)

⭐️Igor Ciemachowski (Eko-Hurt)

⭐️Mariusz Seroka (AIP)

⭐️Maciej Mozol (Merkury)

⭐️Kiril Bohdan (AIP)

⭐️Konrad Gawrewicz (Eko-Hurt)

⭐️Mateusz Skwarzec (CTO Volley)

➡️ Dream Team 2

⭐️Paweł Huliński (Volley Gdańsk)

⭐️Kacper Chmielewski (CTO Volley)

⭐️Mikołaj Skotarek (CTO Volley)

⭐️Łukasz Żurawski (Speednet)

⭐️Michał Ryński (BEemka Volley)

⭐️Dawid Kołodziej (Szach-Mat)

⭐️Arkadiusz Kowalczyk (Merkury)

⭐️Maciej Jakubowski (Szach-Mat)

⭐️Aleksander Tobolewski (Merkury)

MATCHDAY #33

Wczorajsza seria gier przyniosła ostateczne rozstrzygnięcia, które miały wpływ na kształt podium w drugiej oraz trzeciej lidze. W poniedziałek – bezpośredni awans do wyższej klasy rozgrywkowej wywalczyły ekipy Tufi Team oraz TGD. To oznacza, że w przyszłym tygodniu w meczach barażowych zobaczymy…dwie drużyny Floty. Ta drugoligowa zmierzy się z BEemką Volley o prawo gry w elicie. Flota 2 z kolei – zagra o miejsce w drugiej lidze z Volley Surprise. Zapraszamy na podsumowanie!

ACTIVNI Gdańsk – BL Volley 3-0 (21-14; 21-19; 21-16)

Roobin Hood trzeciej ligi – daje biednym, zabiera bogatym. Mowa rzecz jasna o ACTIVNYCH, wszak mamy ustalone, że BL daje wszystkim. Zanim im się oberwie – kilka słów o drużynie Artura Kurkowskiego. Dworowaliśmy na początku sezonu, że to jakieś novum, w którym drużyna otwarcie mówi, że nie ma sportowych ambicji. W zasadzie jako Redakcja – uwierzyliśmy w pewnym momencie w tę narrację. ACTIVNI gubili punkty na potęgę i jakoś specjalnie nie rokowali. Z drugiej strony – od niemal samego początku to właśnie oni popełniali najmniej błędów w całej trzeciej lidze, a akurat to – jest ogromną przesłanką do zajęcia wysokiego miejsca w lidze. W pewnym etapie sezonu – ACTIVNI pokazali moc. Ograli mistrza – drużynę Old Boys. Ograli z wyjątkiem TGD również pozostałych pretendentów do awansu udowadniając przy tym, że potrafią grać. Bardzo ważnym ogniwem w obecnym sezonie był środkowy Krzysztof Pawlak, który pobił rekord ligi i zdobył niemal 40 bloków w ciągu sezonu. Monstrum. Potwór. Zabójca. Przecież ten gość odbierał ‘Tygrysom’ chęć egzystowania. Cztery bloki – dziesięć ataków. Nieźle jak na środkowego prawda? Pierwszy set to jednak nie wspomniany gracz. To również kapitalna gra w obronie i niezła skuteczność, która sprawiła, że ACTIVNI po wyrównanym początku (9-9), wygrali finalnie do 14. Druga odsłona zdawała się być czymś, co ktoś określił kiedyś ‘zwrotem akcji’. Po jednym z ataków lidera BL Volley – Damiana Chojnackiego, BL objęło prowadzenie 14-8. Teraz zagadka. Która z drużyn wygrała seta? Ta, która miała do końca siedem punktów czy może ta, która miała trzynaście? Cóż – to było łatwe. Mowa przecież o drużynie BL Volley, która zastanawia się jak z historii SL3 wymazać końcówkę sezonu w ich wykonaniu. No dobra – skoro się już domyśliliście – małe potwierdzonko. Jasne, że to spieprzyli. Ostatnia odsłona zaczęła się od konkretnego ‘batożenia’ w wydaniu ACTIVNYCH. W sensie to oni batożyli – ma się rozumieć (5-0). W dalszej części seta BL starało się odrobić straty, ale w poniedziałkowy wieczór – drużyna ACTIVNYCH grała w inny sport.

Bayer Gdańsk – TGD 1-2 (21-15; 20-22; 19-21)

Po kapitalnym sezonie – w meczu z Bayerem Gdańsk należało postawić kropkę nad ‘i’. Sytuacja TGD zdawała się być prosta i jednoznaczna. Do awansu ‘Drogowcom’ brakowało jednego punktu. Od pewnego czasu czy to w magazynach czy zapowiedziach Redakcja narzucała pewną presję na graczach TGD. A to, że trzeba, a to, że co to będzie jak się nie uda, a to, że są już trzema łapami w drugiej lidze. I co? Chcecie to spieprzyć? Wiecie jak to Redakcja – no musimy. Jako że TGD nie za bardzo dawało się wciągnąć w nasze gierki – w dniu meczowym zaprosiliśmy do wywiadu Krzysztofa Misztala (TGD). Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu, gracz ten nie przestraszył się ‘klątwy wywiadu’. Kiedy Redakcja ustawiła już rollup i statyw – okazało się, że po raz pierwszy w historii ponad 1800 spotkań w SL3 zapomnieliśmy kamery. Przypadek? Przeznaczenie? Przełamana klątwa? Kurde – bez jaj, to się nam naprawdę nigdy nie zdarza. Finalnie wywiadu nie było, a TGD ograło swoich rywali 2-1 i mogło celebrować awans do drugiej klasy rozgrywkowej. Trzeba jednak przyznać, że w meczu były nerwy i nie wszystko układało się tak jak wymarzyliby sobie to gracze Macieja Kota. Pierwszy set? Rozpoczął się od błyskawicznego prowadzenia Bayera. W dalszej części partii TGD wciąż rozpamiętywało decyzje sędziowskie z początku spotkania i nie zdołało już odwrócić losów rywalizacji. Druga odsłona to bardzo wyrównana gra obu stron i walka punkt za punkt (17-17). Końcówka to dwie bardzo ważne piłki posłane do nieaktywnego do tej pory Macieja Kota, który przypieczętował awans ‘Drogowców’ do drugiej ligi. Trzeci set – typowo na dogranie. Po żadnej ze stron nie było widać w nim jakiejś ogromnej determinacji. Finalnie – TGD wygrało tę partię, a cały mecz 2-1.

Craftvena – Port Gdańsk 1-2 (13-21; 21-18; 18-21)

Poniedziałkowe spotkanie było już ósmym bezpośrednim meczem pomiędzy drużynami w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Po początkowym okresie, w którym lepiej wiodło się ‘Rzemieślnikom’ – nadeszły ‘tłuste czasy’ dla drużyny ‘Portowców’, którzy wygrali pięć kolejnych spotkań. Nie inaczej było i w poniedziałkowy wieczór, choć trzeba uczciwie przyznać, że zwycięstwo drużynie Arkadiusza Sojko nie przyszło łatwo. Łatwo może było, ale wyłącznie w pierwszym secie. Po bloku Pawła Dobrzenieckiego, Port objął czteropunktowe prowadzenie 11-7 i w dalszej części partii – swoje prowadzenie tylko powiększył. Finalnie niezbyt emocjonująca odsłona zakończyła się zwycięstwem drużyny w granatowych trykotach do 13. Środkowa partia przyniosła nam dość niespodziewany zwrot akcji. Mimo że po ataku Karola Polanowskiego było już 8-4 dla Portu, to jednak nie złamało to graczy Craftveny. Zanim jednak do tego doszło – Port kontynuował dobrą grę, czego dowodem było ich prowadzenie 14-10. W dalszej części seta  rozkręciła się jednak Craftvena, która po ataku Krzysztofa Lewandowskiego – doprowadziła do wyrównania po 16. Po świetnej gonitwie gracze w czarnych koszulkach poszli za ciosem i po bloku środkowego – Jędrzeja Szadejko doprowadzili do wyrównania stanu rywalizacji (1-1). Decydujący o zwycięstwie w meczu set rozpoczął się identycznie jak środkowa odsłona (8-4). W odróżnieniu od środkowej partii – Craftvena nie zdołała tym razem doprowadzić do wyrównania, choć trzeba uczciwie przyznać – w pewnym momencie się na to zanosiło. ‘Rzemieślnicy’ zdołali od stanu 16-10 doprowadzić do jednopunktowej straty 16-15, ale koniec końców – tym razem drużyna ‘z doków’ nie dała się przechytrzyć i po chwili cieszyli się oni ze zwycięstwa.

Dziki Wejherowo – Info Distributions 2-1 (21-16; 18-21; 22-20)

Nie ukrywamy, że mieliśmy pewien ból głowy typując faworyta spotkania. Był to bowiem mecz, w którym zdroworozsądkowo powinni wygrać Dziki Wejherowo. Z drugiej strony – w historii 65 spotkań Dzików Wejherowo w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta – widzieliśmy już różne rzeczy. Dodatkowo graczom z Wejherowa przyszło rywalizować z Info Distributions, czyli drużyną, która przejawia symptomy tego, że w niedługim czasie są gotowi wskoczyć na wyższy poziom (nie chodzi o awans). Pierwszy set to jednak spora przewaga drużyny występującej w delegacji. Po jednym z ataków świetnie dysponowanego Kuby Klenczona – było 15-9 dla Dzików i zasadniczo – był to koniec emocji w tej partii. Druga odsłona rozpoczęła się jednak lepiej dla ‘Drukarzy’, którzy po kilku punktach Karola Jarosińskiego objęli prowadzenie 10-6. Co ciekawe – po ataku Macieja Skowrońskiego na tablicy wyników pojawił się identyczny wynik (15-9) z tą tylko różnicą, że tym razem to Info Distributions było górą. W końcówce seta Dziki Wejherowo próbowali odwrócić losy rywalizacji, ale było na to zdecydowanie za późno. Przegrana środkowej partii podrażniła drużynę z Wejherowa, która rozpoczęła ostatnią odsłonę od wysokiego prowadzenia 10-5. Po chwili w ich grze można było dostrzec rozprężenie, które sprawiło, że Info Distributions doprowadziło do wyrównania po 11. Decydujący o zwycięstwie fragment meczu to bardzo dobra wymiana ciosów, która finalnie przyniosła Dzikom siódme zwycięstwo w sezonie Wiosna’23.

Chilli Amigos – Husaria MD Clean&Bud 1-2 (17-21; 24-22; 19-21)

Ligowe ostatki drużyn, którym w obecnym sezonie nie poszło zbyt dobrze. Poniedziałek był zatem dobrą okazją do tego, by w końcówce ligi poprawić sobie humor i jeśli się da – również miejsce w ligowej tabeli. W oczach Redakcji faworytem spotkania pozostawała ekipa Chilli Amigos, dla której poniedziałkowe starcie było meczem numer 92 w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Początek spotkania  to jednak wyrównana walka obu drużyn, która zaprowadziła nas do stanu 10-10. W dalszej części po kilku atakach Karola Fidurskiego, ‘Rycerze’ odjechali swoim rywalom na pięć punktów (18-13) i po chwili cieszyli się z wygranej pierwszego seta. Druga odsłona rozpoczęła się kapitalnie dla ‘Amigos’ (5-0). Cóż jednak z tego skoro w dalszym fragmencie gracze Grzegorza Walukiewicza zaczęli popełniać sporo błędów i ‘Rycerze’ wyszli na prowadzenie 14-12. Końcówka seta to bardzo wyrównana gra obu drużyn, która zakończyła się emocjonującą grą na przewagi i ostatecznie happy-endem ‘Amigos’ (24-22). Decydująca partia rozpoczęła się lepiej dla Husarii, która na półmetku seta – objęła prowadzenie 12-9. W dalszej części – Chilli nie składało jednak broni i zdołało doprowadzić do wyrównania po 17, po którym wydawało się, że pójdą po chwili za ciosem. Nieco inny plan na poniedziałkowy wieczór miała ekipa Husarii, która po zdobyciu kilku ostatnich punktów mogła cieszyć się z pierwszego w historii – zwycięstwa z Chilli Amigos.

AVOCADO friends – Dream Volley 1-2 (8-21; 16-21; 21-18)

W poniedziałkowy wieczór doszło do pojedynku ex-pierwszoligowców. W obecnej edycji zdecydowanie lepiej radzili sobie gracze Dream Volley. W związku  z tym nie mieliśmy większych problemów z tym, by wskazać faworyta spotkania. Pierwszy set zdawał się to potwierdzać, bowiem rozpoczął się on od konkretnego uderzenia w wykonaniu ‘Marzycieli’. Zanim się obejrzeliśmy – na tablicy wyników było 14-4 dla Dream Volley i trzeba przyznać, że ogromna w tym zasługa – zajebistej gry Dream Volley. Warto wspomnieć, że Dream Volley dość dobrze odrobił pracę domową. W związku z brakami kadrowymi ‘Wegan’  (ci wystąpili w meczu w szóstkę), co rzecz jasna wykorzystali gracze Dream Volley, którzy zasypali zagrywką jednego z nominalnych środkowych. Wynik? 21-8! Drugi set nie był aż tak drastyczny dla ‘Wegan’ jak premierowa odsłona. Po bloku Damiana Wiśniewskiego, do którego jeszcze wrócimy – Dream rozpoczął od 5-1. W dalszej części seta, ‘Marzyciele’ prowadzili 17-12 i kiedy wydawało się, że po chwili docisną rywali – ci, zdobyli kilka punktów minimalizując stratę (17-15). Oczywiście nie zrobiło to zbyt wielkiego wrażenia na drużynie Mateusza Dobrzyńskiego, która za chwilę dołożyła drugi punkt w meczu. Trzecia odsłona to dokładnie to, co Dream Volley zrobił w przedostatnim meczu z Volley Surprise. Mając rywala na deskach – trzeba go dojechać. Zamiast tego ‘Marzyciele’ postanowili dać przeciwnikom ‘drugie życie’. To AVOCADO friends lepiej weszło w seta, dzięki czemu zdołali oni wyjść na prowadzenie 10-5, a następnie 20-14. To co wydarzyło się w końcówce meczu to istne szaleństwo. Rozgrywający drużyny Dream Volley – Mateusz Dobrzyński zamiast rozegrać piłkę – oddał ją za darmo do przeciwników. Dodamy, że nie była to piłka wymuszona. Oszalał? Postradał zmysły? No nie – zachował się jak kapitan i kolega. Wszystko za sprawą tego, że nie mieli oni większych szans na wygranie tej partii. Zupełnie inaczej wyglądała historia z środkowym Dream Volley – Damianem Wiśniewskim, który walczył o najlepiej blokującego drugiej ligi. Wspomniany sypacz oddał piłkę rywalom, by ci wyprowadzili po chwili kontrę, którą a jakże – zablokował wspomniany ‘Wiśnia’. Niebywałe. Finalnie AVOCADO dołożyło po chwili ostatnie oczko i mecz zakończył się ostatecznie podziałem punktów.   

MiszMasz – Tufi Team 0-3 (24-26; 15-21; 19-21)

Co to był za wieczór. Co to była za noc. Jeszcze do niedawna wydawało się, że Tufi Team ma nikłe szansę na to by wywalczyć sobie bezpośredni awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Ostatnie pięć spotkań to jednak wygrane i to między innymi z bezpośrednimi rywalami do awansu. Prawdziwą zmianą okazało się ubiegłotygodniowe spotkanie ‘Tuffików’ z Flotą Toyota Team, które drużyna Mateusza Woźniaka wygrała za komplet punktów. Mimo to – przed poniedziałkowymi spotkaniami to jednak Flota zdawała się być faworytem w drodze do pierwszej ligi. Wszystko za sprawą tego, że gdyby obie walczące o elitę drużyny wygrały za komplet oczek – to premiowałoby to graczy Karoliny Kirszensztein, którzy mieli lepszy stosunek małych punktów. To oznaczało z kolei, że Tufi musiało zrobić wszystko by ograć MiszMasz za komplet punktów, a na dodatek liczyć na to, że Zmieszani sprawią niespodziankę i urwą co najmniej jedno oczko Flocie. Cóż – początek obu spotkań wskazywał na nieco odmienny scenariusz. Podczas gdy Flota prowadziła ze Zmieszanymi 7-3, Tufi weszło kiepsko w mecz i to MiszMasz po kilku atakach Damiana Kolki objął prowadzenie 10-7. W dalszej części seta sytuacja uległa zmianie – Tufi odrobiło stratę i doprowadziło do walki na przewagi, którą finalnie – mimo prawdziwego thrillera wygrali. Dodatkowo – z boiska nr 1 dotarła do nich wiadomość o tym, że Zmieszani przygotowali dla nich prezent w postaci wygranego seta. To oznaczało, że w zdecydowanie lepszej sytuacji znaleźli się gracze Mateusza Woźniaka, którzy uskrzydleni świetnymi wiadomościami – nie mieli problemów z tym by wygrać drugą partię do 15. Tym razem o wyniku z boiska numer jeden ‘Tuffiki’ dowiedzieli się od Redakcji. Było już bowiem 2-0 dla Zmieszanych, a to oznaczało, że Tufi Team po dwóch sezonach tułaczki – wracają na ‘stare śmieci’. Co ciekawe – słowa Redakcji nie brzmiały na tyle przekonująco, by Tufi w nie uwierzyło. Gracze Mateusza Woźniaka pozostali skoncentrowani do samego końca i przypieczętowali zwycięstwo trzecim punktem w meczu. Gratulacje!

ZCP Volley Gdańsk – Eko-Hurt 0-3 (17-21; 17-21; 5-21)

Kiedy ustalaliśmy ‘plan transmisji’ na poniedziałkowy wieczór – zadrżała nam ręka. Wszystko za sprawą faktu, że poza walką o medale w drugiej lidze – walczono również na ‘boisku centralnym’. Choć złoto przypadło drużynie CTO Volley – do zgarnięcia pozostały pozostałe ‘krążki’. W zapowiedzi wskazaliśmy na to, że nieznacznym faworytem spotkania będzie ekipa Eko-Hurt. Przyznamy Wam szczerze, że co jak co, ale takiego obrazu meczu przewidzieć się nie dało. W pierwszym secie rozpoczęło się dość niemrawo (11-11). Z czasem, ‘żółto-czarni’ zaczęli popełniać sporo błędów w ataku, co przy jednocześnie dobrej grze ‘Hurtowników’ sprawiło, że ci drudzy wyszli na prowadzenie 14-11, którego już nie wypuścili. Drugi set rozpoczął się tak jak skończył pierwszy. Piętrzące się błędy ZCP sprawiły, że team Przemysława Wawera nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki  i na tablicy wyników pojawiło się 7-3 dla Eko-Hurt. Z czasem gra się nieco wyrównała, a to sprawiło, że ZCP nawiązało kontakt z rywalem (18-17). Końcówka to jednak kilka ataków Igora Ciemachowskiego, które zapewniły drużynie Eko-Hurt strefę medalową. Potencjalna wygrana trzeciego seta oznaczała wicemistrzostwo Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. To co wydarzyło się w tej odsłonie nie mieści się w głowie. Ok – Eko-Hurt był tego dnia zdecydowanie lepszą drużyną, ale hej ZCP – do pięciu? Serio? Tak, to nie żart. Trzecia partia to najwyższa porażka drużyny ZCP Volley Gdańsk w historii ich występów w lidze. Sytuacja w grupie mistrzowskiej przypomina nieco poprzedni sezon. Po udanej rundzie zasadniczej – w strefie medalowej ZCP prezentowało się słabo (poza meczem z CTO). A Eko-Hurt? Z pewnością gracze Konrada Gawrewicza są już bardzo blisko do tytułu mistrzowskiego. Jeśli popracują nad regularnością – przyszły sezon może być ich. Tam naprawdę czuć moc.  

Zmieszani – Flota Toyota Team 3-0 (21-19; 24-22; 22-20)

Ach ten cholerny sport. To co wydarzyło się w końcówce sezonu w kontekście drużyny Flota Toyota Team jest wręcz niewiarygodne. Wydawało się, że tego nie da się spieprzyć, a jednak w pewnym momencie – gracze Floty krzyknęli słynne: ‘potrzymaj mi piwo’. Zaczęło się w meczu z 9 maja, w którym Flota mierzyła się z Volley Surprise i niespodziewanie straciła jeden punkt. Kolejne spotkanie to wygrane z Dzikami Wejherowo oraz AVOCADO w meczach, które były dla Floty prawdziwą męką i w których tracili oni po punkcie. Kolejne spotkanie to przegrana z Tufi Team w ‘meczu sezonu’. Mimo to – sytuacja Karoliny Kirszensztein i tak była dość komfortowa. Przed meczem ze Zmieszanymi wszystko było w ich rękach. Jedyne co musieli zrobić to…wygrać 3-0. Jak poszło? Ano tak, że skończyło się bez choćby jednego punktu. Ok – Flota nie zagrała najlepiej i z pewnością – końcówka sezonu to zdecydowany zjazd formy. Mimo to musimy podkreślić, że poniedziałkowe spotkanie wygrała drużyna Zmieszanych, która pokazała kapitalny charakter, wole walki, jakość, opanowanie, serducho i to, że w drugiej lidze są w stanie wygrywać z absolutnie każdym. Chryste. Co tam był za kocioł. To Zmieszani, a nie Flota wyglądali na drużynę, dla której jest to najważniejszy mecz w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Ci ludzie grali z taką pasją i zaangażowaniem, której nie spotyka się zazwyczaj u drużyn, które grają właśnie swój 105 mecz w SL3. Czy spośród tych 105 spotkań był to najlepszy mecz Zmieszanych? Trudno na to jednoznacznie odpowiedzieć, ale z całą stanowczością była to ‘topka’. Z tego miejsca warto podkreślić to, że mecz z Flotą był najprawdopodobniej pożegnaniem z wieloletnim libero drużyny – Michałem Grzenią. Był szpaler, był szampan, były łzy wzruszenia. Do życzeń dołączamy się również my. Michał – wszystkiego dobrego w Poznaniu. Dziękujemy za Twój ogromny wkład w rozwój ligi i wsparcie 24h na dobę. Na koniec słówko o pokonanych. Ten sezon da się jeszcze uratować. Za tydzień Flota zmierzy się w meczu barażowym z drużyną BEemka Volley i choć nie będą w tym meczu faworytem – nie będą również bez szans. Aby jednak te szanse się pojawiły – Flota musi odbudować ‘mental’. Po zakończonym spotkaniu, już w szatni – gracze Karoliny Kirszensztein byli niemalże załamani. Trudno nam nawet opisać obrazek, który widzieliśmy, ale uwierzcie nam na słowo – dużo weselej bywa w domu pogrzebowym.

Zapowiedź – MATCHDAY #33

Nie licząc dnia meczowego zarezerwowanego na mecze gwiazd oraz baraże – przed nami ostatnie rozstrzygnięcia w sezonie Wiosna’23. Bardzo ciekawą sytuację mamy w drugiej oraz trzeciej lidze, gdzie okaże się, która z drużyn zapewni sobie bezpośredni awans, a która w przyszły poniedziałek powalczy o awans w meczu barażowym. Zapraszamy na zapowiedź!

ACTIVNI Gdańsk – BL Volley

Godz.: 19:00, boisko nr 1

Do niedawana obie drużyny mogły liczyć na to, że znajdą się w strefie medalowej, która oznaczałaby jednocześnie otwarcie bram drugoligowych. O ile w przypadku ACTIVNYCH nie mieliśmy poczucia, że jest to coś za co ACTIVNI gotowi byli umierać, tak przypadek ‘Tygrysów’ jest jednak zdecydowanie inny. Zanim jednak do tego przejdziemy – kilka słów o ACTIVNYCH. Zastanawiamy się czy w trzeciej lidze była w obecnym sezonie drużyna równie nieprzewidywalna co team Artura Kurkowskiego. Z jednej strony w kilku spotkaniach prezentowali się wybornie. Przypomnijmy, że to właśnie ex-drugoligowiec był jedyną drużyną w ligowej stawce, która zdołała ograć drużynę Old Boys. Dodatkowo, co warto podkreślić – to właśnie ACTIVNI popełniali średnio najmniej błędów spośród całej trzecioligowej stawki. Aby dobrze zrozumieć o jakiej dysproporcji mówimy posłużymy się statystykami. ACTIVNI popełniali 16,7 błędów, podczas gdy Wolves Volley aż 25,7. Co więcej – to właśnie ACTIVNI byli drużyną, która w całej trzeciej lidze blokowała najczęściej i najskuteczniej. Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Przejdźmy do tej mentalności, o której wspomnieliśmy na początku. W wielu meczach obecnego sezonu team Artura Kurkowskiego grał po prostu ‘na wyjebce’ i konsekwencją było mnóstwo pogubionych punktów w meczach, w których nie mogło do tego dojść. Jeśli chodzi o BL Volley to przyczyn braku awansu należy upatrywać w kolejnej nieudanej końcówce sezonu. W ostatnich czterech spotkaniach ‘Tygrysy’ zdołali wygrać tylko raz – z Bayerem Gdańsk. Obecny sezon to w zasadzie deja vu tego, co oglądaliśmy w sezonie Jesień’22. Poniedziałkowe spotkanie już nic nie zmieni. Jest za późno. BL Volley spróbuje awansować ponownie w kolejnym sezonie. Czy wtedy im się uda?

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Kot): 2-1

Bayer Gdańsk – TGD

Godz.: 19:00, boisko nr 2

Jeszcze kilkanaście dni temu można się było spodziewać, że końcówka sezonu w trzeciej lidze sprawi, że będziemy mogli mówić o najbardziej wyrównanej lidze spośród wszystkich, które na przestrzeni kilku lat mogliśmy oglądać w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Wszystko za sprawą tego, że realne szanse na podium rozgrywek miało aż siedem drużyn. Ostatnie dni meczowe sprawiły jednak, że cytując słynne polskie powiedzonko – oddzielone zostały ziarna od plew. Niestety dla ‘Aptekarzy’, ale zostali oni tymi ‘odrzutami’. Czy nas to dziwi? Cóż – jeśli spojrzymy na ogromne, ale i trzeba przyznać uzasadnione ambicje drużyny – z pewnością tak. Przed sezonem byliśmy bowiem niemal pewni, że Bayer Gdańsk będzie w obecnej edycji ‘rozdawał karty’. Mimo to – na przestrzeni całego sezonu, bardzo dobrych spotkań w ich wykonaniu na palcach jednej ręki zdołałby policzyć emerytowany drwal. No bo powiedzmy sobie szczerze – w co najmniej kilku meczach Bayer miał obowiązek wygrać i tego dokonał. Tam, gdzie dochodziło jednak do starć z drużynami o podobnym potencjale sportowym kończyło się porażkami. Tak było w meczach z ACTIVNYMI, BL Volley, Flotą czy wreszcie z Old Boys. Po wspomnianych spotkaniach stało się jasne, że druga liga, przynajmniej na ten moment – nie jest dla drużyny Jakuby Macieszy. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku drużyny TGD, która po dwunastu spotkaniach w sezonie Wiosna’23 znajduje się na trzecim miejscu w tabeli. Obecnie awans jest już na wyciągnięcie ręki. Aby do tego doszło i ‘Drogowcy’ uniknęli meczu barażowego, muszą wygrać zaledwie jednego seta w meczu z Bayerem. Wszystko za sprawą tego, że mają zdecydowanie lepszy stosunek małych punktów niż Flota i tego zepsuć się chyba nie da. Jeden punkt. Niby mało, a jednak bardzo dużo. Jako że Redakcja uwielbia wręcz narzucać presję to napiszemy tylko tyle, że nie wyobrażamy sobie scenariusza, w którym TGD mogłoby to spieprzyć. Z drugiej strony – w SL3 widzieliśmy już naprawdę wiele.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2

Craftvena – Port Gdańsk

Godz.: 19:00, boisko nr 3

Po kilku spotkaniach po rozpoczęciu sezonu Wiosna’23 wydawało się, że będzie to zdecydowanie lepszy sezon dla Craftveny niż nieudany sezon Jesień’22. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie ‘Rzemieślnicy’ wygrali 3 z 13 spotkań, dzięki czemu znaleźli się finalnie na dziesiątym miejscu w lidze. Obecnie Craftvena ma co prawda o jedno wygrane spotkanie więcej niż wówczas, ale ich pozycja w tabeli jest niższa. Po 4 z 12 wygranych meczów team Bartosza Zakrzewskiego plasuje się na dwunastym miejscu w lidze. Biorąc pod uwagę początek sezonu, w którym ‘Rzemieślnicy’ wygrali z ‘Wilkami’ oraz Flotą Toyotą Team 2 – możemy mówić o ogromnym zawodzie. Co było przyczyną takiego stanu rzeczy? Mimo że do drużyny dołączyło przed sezonem kilku zawodników to jednak finalnie i tak nie udało im się uniknąć problemów kadrowych. Z pewnością najbardziej bolesną z nich była kontuzja lidera drużyny – Daniela Kanieckiego, który w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta zdobył łącznie niemal 700 punktów, a przypomnijmy, że od kilku sezonów występuje na środku. Wracając do sytuacji Craftveny – w poniedziałkowy wieczór będą mieli ogromną szansę na poprawienie swojej sytuacji w tabeli. Jeśli sięgną po komplet oczek – wówczas niemal na pewno wskoczą o kilka pozycji wyżej. Z drugiej strony będzie to niezwykle trudne. Port Gdańsk jest akurat drużyną, która w stosunku do poprzedniego sezonu zanotowała gigantyczny wręcz progres. Dowód? 20 punktów obecnie przeciw 12 oczkom w sezonie Jesień’22. Do podkręcenia wyniku Port będzie miał jeszcze jedną okazję. Nos podpowiada nam, że z przyjemnością tę szansę wykorzystają.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1

Typ Eksperta (Maciej Kot): 0-3

Dziki Wejherowo – Info Distributions

Godz.: 20:00, boisko nr 3

Pod koniec sezonu – dość niespodziewanie obie drużyny zrównały się liczbą punktów (po 18). Lepsze ‘ratio’ ma drużyna z Wejherowa, która wygrała o jedno spotkanie więcej niż ich poniedziałkowi rywale. Cóż jednak z tego, jeśli aż w dziewięciu spotkaniach oddawali oni punkty rywalom? Mowa tu o trzech porażkach 0-3, trzech 1-2 oraz trzech zwycięstwach w stosunku 2-1. Ich rywale – Info Distributions w lidze tylko raz przegrali nie zdobywając przy tym choćby oczka. Wtedy kiedy przegrywali – zazwyczaj zdobywali punkty. Która z drużyn wygra? Zdaje się, że więcej argumentów po swojej stronie mają jednak Dziki Wejherowo. Należy podkreślić jednak, że w ostatnim magazynie zwróciliśmy uwagę na to, że przygoda Info Distributions przypomina nam powoli to, co już w przeszłości oglądaliśmy. Z pewnością drużynę Macieja Skowrońskiego wrzucamy do worka drużyn, które po awansie do wyższej klasy rozgrywkowej radzą sobie bardzo dobrze. Przypomnijmy, że po awansie do wyższej klasy rozgrywkowej – Flota zajęła ósme miejsce lidze, a dziś ma ogromną szansę na awans do elity. Poniedziałkowy rywal Info – Dziki Wejherowo? Pierwszy sezon po awansie to siódme miejsce w tabeli, by w kolejnym zająć miejsce na podium. Czy w przypadku Info Distributions będzie podobnie? Cóż – z pewnością sam tam spore rezerwy. Za jakiś czas przekonamy się czy nasze słowa były prorocze.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1

Typ Eksperta (Maciej Kot): 3-0

Chilli Amigos – Husaria MD Clean&Bud

Godz.: 20:00, boisko nr 1

Nie zamierzamy się już pastwić nad drużyną Chilli Amigos. Wielokrotnie wspomnieliśmy o tym, że obecny sezon nie jest w wykonaniu ‘Papryczek’ najlepszy. Na tę chwilę team Grzegorza Walukiewicza znajduje się na dziewiątym miejscu w tabeli. Na taką lokatę złożyło się pięć zwycięstw oraz aż siedem porażek. Wydaje się, że wynik punktowy mógł być znacznie lepszy, ale w porównaniu do poprzednich edycji – Chilli Amigos borykało się ze sporymi problemami kadrowymi. Dodatkowo – na niezbyt okazały dorobek punktowy wpływ miało również to, że ilekroć Chilli przegrywało spotkanie – najczęściej kończyło się na wyniku 0-3. Spośród siedmiu przegranych spotkań gracze w czerwonych meczach aż sześciokrotnie przegrywali mecz, nie zdobywając przy tym choćby oczka. Wyjątkiem od tej reguły było spotkanie z TGD, do którego doszło na początku maja. W naszej zapowiedzi warto pochylić się również na sytuacji Husarii MD Clean&Bud, której przedsezonowe oczekiwania były znacznie większe niż rzeczywistość. W dwunastu rozegranych spotkaniach w sezonie Wiosna’23, ‘Rycerze’ zdołali wygrać tylko trzy razy i zanotowali aż dziewięć porażek. Z pewnością sytuację w tabeli maskuje nieco fakt, że aż w pięciu wygranych spotkaniach – Husarii udawało się wygrać jednego seta. Tak było z niemal całą ligową czołówką. Ba – Husaria potrafiła ograć drużynę TGD, która o ile nie wydarzy się jakiś kataklizm – zaraz będzie grała w drugiej lidze. Niestety – w meczach, w których Husaria miała wręcz obowiązek powalczyć – kończyło się na porażkach 0-3. Tak było między innymi w spotkaniach z Wolves Volley czy Tiger Team i z pewnością jest to coś, nad czym drużyna Grzegorza Żyły-Stawarskiego musi popracować. Jak będzie w poniedziałkowy wieczór? Więcej szans dajemy jednak Chilli Amigos.

Typ Redakcji: 2-1

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1

Typ Eksperta (Maciej Kot): 3-0

AVOCADO friends – Dream Volley

Godz.: 20:00, boisko nr 2

Jeszcze niedawno obie drużyny spotykały się ze sobą w najwyższej klasie rozgrywkowej. Czasy się jednak zmieniają. Po sezonie Jesień’22 zarówno Dream Volley, jak i AVOCADO friends pożegnało się elitą. O ile w przypadku AVOCADO – przygoda ta trwała kilka sezonów, tak w przypadku ‘Marzycieli’ był to jednosezonowy epizod. Jeśli jesteśmy przy sezonie Jesień’22 to musimy podkreślić fakt, że wówczas lepiej wiodło się ‘Weganom’, którzy w ostatecznym rozrachunku – wygrali trzy spotkania i zdobyli łącznie o cztery punkty więcej niż Dream Volley. Co ciekawe – aż dwa z trzech zwycięstw zostało odniesione właśnie w konfrontacji z ‘Marzycielami’. Zbierając to wszystko do kupy, można było wyciągnąć wniosek, że w nowym sezonie – już po spadku lepiej będą radzić sobie ‘Roślinożercy’. Owszem – po spadku przemeblowali oni skład, ale uznaliśmy, że gdzieś w DNA drużyny – została zakodowana moc, którą mogliśmy oglądać na przestrzeni kilku sezonów. Nic bardziej mylnego. W nowej – drugoligowej rzeczywistości zdecydowanie lepiej poradziła sobie drużyna Dream Volley. Team Mateusza Dobrzyńskiego przez bardzo długi okres zdawał się być na dobrej drodze do strefy medalowej. Niestety dla nich – każde ze spotkań o wielką stawkę – kończyło się porażką drużyny w szarych trykotach. Tak było z Flotą, tak było z MPS-em. Nie inaczej było również w konfrontacji z Tufi Team. W związku z tym – najbardziej prawdopodobnym scenariuszem zdaje się być ten, w którym Dream Volley weźmie rewanż za poprzedni sezon, dzięki czemu zagwarantuje sobie czwarte miejsce w tabeli.

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2

MiszMasz – Tufi Team

Godz.: 21:00, boisko nr 3

Ależ kozacko zapowiada nam się poniedziałkowy dzień meczowy w drugiej lidze. To co jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się nierealne – dziś jest niemal namacalne. Kilka kolejek temu można było narzekać na grę Tufi. Ba, w podsumowaniach czy magazynach bardzo często krytykowaliśmy drużynę Mateusza Woźniaka poddając w wątpliwość ich jakość. Z jeden strony mieliśmy do tego absolutne prawo. Przypomnijmy, że na przestrzeni sezonu ex-pierwszoligowiec przegrał z drużynami z dolnych partii tabeli – Volley Surprise czy Oliwą Team. Dodatkowo aż w sześciu spotkaniach gubili oni punkty. Tak było chociażby z nowo poznanymi spadkowiczami – BES Boys BLUM czy AXIS. Czy ktoś o zdrowych zmysłach przeczuwał wówczas, że Tufi Team będzie miało ogromną szansę na awans? Z drugiej strony przyznajemy, że zbyt szybko przekreśliliśmy tę drużynę. O tym, że Tufi Team potrafi grać, przekonaliśmy się w tych wielkich meczach, w których team Mateusza Woźniaka odprawiał z kwitkiem Dream Volley, MPS Volley czy ostatnio – Flotę Toyotę Team. Gdyby liga składała się wyłącznie z mocarnych drużyn – wtedy nie byłoby wątpliwości, że Tufi awansuje. Problem na przestrzeni tego sezonu pojawiał się wtedy, kiedy  grali oni z teoretycznie słabszym rywalem. Przed poniedziałkowym spotkaniem nie jest to dla nich dobry prognostyk. Wszystko za sprawą faktu, że rywalem Tufi będzie MiszMasz, który znajduje się na ósmym miejscu w tabeli i choć teoretycznie powinno pójść gładko, to w praktyce pewnie będą ‘ciężary’. Na koniec warto zauważyć fakt, że poza faktem, że Tufi chcąc bezpośrednio awansować do elity musi wygrać (najlepiej za komplet punktów), to na dodatek musi liczyć na to, że Flota straci seta ze Zmieszanymi. Jako że oba spotkania rozpoczną się o tej samej godzinie – poniedziałek zapowiada nam się wybornie!

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Kot): 0-3

ZCP Volley Gdańsk – Eko-Hurt

Godz.: 21:00, boisko nr 2

Kolejne już poniedziałkowe spotkanie o wielką stawkę. Niestety dla obu drużyn – nie o najwyższą. To stało się pewne po kilku meczach w grupie mistrzowskiej. Co ciekawe – obie drużyny pozbawiły się szansy na mistrzostwo przegrywając z tymi samymi rywalami. A było tak:

ZCP Volley Gdańsk – Merkury 1-2

ZCP Volley Gdańsk – Speednet 0-3

Eko-Hurt – Merkury 1-2

Eko-Hurt – Speednet 1-2

Co ciekawe początek rundy zasadniczej oba teamy miały wyborne. Rozpoczęło się bowiem od wygranych z CTO Volley, co finalnie sprawiło, że w obecnym sezonie mieliśmy jeszcze emocje. Finalnie – po przegranych z Merkurym i Speednetem obie drużyny powalczą w poniedziałkowy wieczór o podium rozgrywek. W nieco lepszej sytuacji zdają się być gracze Eko-Hurt, którzy mają o jeden punkt więcej od ZCP. Z drugiej strony mają gorszy stosunek małych punktów zarówno od ZCP, jak i Merkurego. To oznacza, że tak na dobrą sprawę tylko wygrana za komplet punktów może zagwarantować obu drużynom srebrne medale SL3. Najlepszym scenariuszem dla obecnego wicelidera – Merkurego jest podział punktów w poniedziałkowy wieczór. Wówczas – z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa skończyłoby się w ich przypadku na srebrnych medalach. Z kolei wygrany meczu ZCP – Eko-Hurt zgarnąłby zapewne brąz. Scenariuszy przed meczem jest naprawdę sporo i chyba nie ma większego sensu ich wszystkich wypisywać. Która z drużyn jest naszym zdaniem faworytem? W rundzie zasadniczej skończyło się na komplecie oczek Eko-Hurt. Jak będzie tym razem? Naszym zdaniem ‘Hurtownicy’ są nieznacznym faworytem. Z drugiej strony – do składu ‘żółto-czarnych’ wraca lider ZCP – Przemysław Wawer. W jaki sposób wpłynie to na grę?

Typ Redakcji: 1-2

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3

Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2

Zmieszani – Flota Toyota Team

Godz.: 21:00, boisko nr 1

W poniedziałkowy wieczór dojdzie do czegoś w rodzaju ‘multiligi’. O godzinie 21:00 dojdzie bowiem do dwóch arcyważnych spotkań w kontekście bezpośredniego awansu do pierwszej ligi. W pierwszym spotkaniu Tufi Team podejmie drużynę MiszMasz. W drugim zaś Flota Toyota Team zmierzy się ze Zmieszanymi. Przyznamy szczerze, że choćbyśmy nie wiemy jak się starali – nie udałoby nam się zrobić tego lepiej. Oczywiście to, że o awansie do elity decydują dosłownie ostatnie mecze w obecnym sezonie to nie nasza zasługa. Nie ukrywamy, że bardzo duży wkład w ten ‘sukces’ miała drużyna Floty, która przed ostatnim dniem meczowym, była jedną nogą w pierwszej lidze. Po porażce w stosunku 0-3 z Tufi Team owszem, nadal są bliżej niż drużyna Mateusza Woźniaka (mają lepszy stosunek małych punktów), ale nie da się nie dojść do wniosku, że drużyna Karoliny Kirszensztein w ubiegłym tygodniu bardzo zawiodła. To co jest ciekawe przed poniedziałkową serią gier poza rzecz jasna wynikami to pytanie jak Flota poradzi sobie w grze pod ogromną presją. Nie wiemy na ile diagnoza Redakcji w ostatnim czasie była słuszna, ale wydaje nam się, że Flota niezbyt dobrze radzi sobie z presją. Tak było w meczach z MPS Volley, tak było również tydzień temu z Tufi Team. Czy będąc ‘na musiku’ w meczu ze Zmieszanymi będzie inaczej? Owszem – Flota jest zdecydowanym faworytem starcia, ale czy zdołają oni wygrać aż 3-0? Co ciekawe – jeśli w obecnym sezonie Zmieszani przegrywali to aż w 75% przypadków kończyło się właśnie na 0-3. Jeśli stałoby się tak i tym razem – wówczas Flota awansowałaby do elity. Uważamy jednak, że Zmieszani zaprezentują się w poniedziałek z bardzo dobrej strony. Raz, że  wszystkie oczy będą skierowane na nich. Dwa, że będą chcieli udowodnić Pawłowi Shylinowi, że przejście do Floty było błędem. Trzy, że do wyrównania wyniku punktowego z poprzedniego sezonu (co było planem na obecny sezon) brakuje jednego punktu. Przyznamy szczerze, że nie mogąc doczekać się spotkania aż przebieramy nogami!

Typ Redakcji: 0-3

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2

Typ Eksperta (Maciej Kot): 1-2