Autor: Mateusz Gajewski

Zapowiedź – 6 kolejka

Jeszcze nie opadł kurz po poniedziałkowych emocjonujących spotkaniach, a już jedziemy z zapowiedzią kolejnej serii gier. Do gry, po wygraniu ligi PALPS, wjeżdża faworyt Siatkarskiej Ligi Trójmiasta – Volley Gdańsk, która nadrabiając zaległości rozegra dwa spotkania oraz Port Gdańsk, który będzie chciał odnieść zwycięstwo z będącą w kryzysie drużyną Wirtualnej Polski. Zapraszamy na zapowiedź czwartkowej serii gier!

AXIS – Port Gdańsk

Godz: 20:35, boisko nr 3

Spotkanie pomiędzy AXIS a Portem Gdańsk nie będzie pierwszym w którym obie ekipy się spotkają. Drużyny rywalizowały ze sobą kilka miesięcy temu na jednym z amatorskich turniejów i wtedy lepszą okazała się drużyna AXIS. Dla Portowców będzie to poniekąd podróż sentymentalna, ponieważ na potrzebę wyżej wymienionego turnieju ta drużyna się zawiązała. Obecnie Portowcy są zdecydowanie mocniejsi niż byli wówczas, bowiem oczywistym jest, że grać bez doświadczenia było im zdecydowanie ciężej. W czwartkowy wieczór, mimo większego zgrania, o zwycięstwo będzie równie trudno. Wszystko za sprawą bardzo dobrze dysponowanej w tym sezonie drużynie AXIS, która ma za sobą w miarę wyrównane pojedynki z faworyzowanymi ekipami  -Trójmiejską Strefą Szkód, czy Wstrząśniętymi nie Zmieszanymi. Dla Portowców będzie to jedno z ich dwóch strać, które odbędą się w czwartkowy wieczór w Ergo Arenie. Do składu po kontuzji stawu skokowego wróci po miesięcznej przerwie Kamil Sołomin, a ich najlepszy punktujący Piotr Baj (21pkt) musi wspiąć się na wyżyny własnych umiejętności, aby Port Gdańsk mógł osiągnąć pozytywny wynik.

Typ Redakcji: AXIS

Volley Gdańsk – Seargin

Godz: 20:35, boisko nr 1

Volley uskrzydlone zwycięstwem w PALPS wreszcie będzie mogło się skupić wyłącznie na rozgrywkach Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. W drodze do celu, którym jest wygranie ligi bez straty choćby seta, będzie starcie z ostatnią drużyną w ligowej tabeli – Seargin, która w poniedziałkowych potyczkach z DCT wygrała swojego pierwszego seta. Czwartkowe spotkanie będzie pojedynkiem pomiędzy drużynami w której jedna będzie chciała wygrać wszystko co możliwe, druga zaś leży na przeciwległym biegunie – dla nich każdy wygrany set będzie osiągnięciem. Jak widać dysproporcja między obiema drużynami będzie ogromna. Wartym odnotowania jest fakt o którym już wspominaliśmy, ale być może nie każdy z Was wie, że kapitan drużyny Volley – Maciek Kot zadeklarował swoją pomoc teamowi Michała Chowańca, która ma polegać na poukładaniu drużyny pod kątem taktycznym i podszlifowaniu kilku elementów siatkarskiego rzemiosła. Ta postawa jest bardzo budująca. Z drugiej strony cieszy fakt, że Seargin ma chęć i wolę do tego, aby podnosić swoje umiejętności. Od kogo się uczyć jak nie od mistrza PALPS?

Typ Redakcji: Volley Gdańsk

Trójmiejska Strefa Szkód – DNV GL S*M*A*S*H

Godz: 20:35, boisko nr 2

Wygłodniała kolejnych zwycięstw drużyna Trójmiejskiej Strefy Szkód kolejne spotkanie rozegra przeciwko teamowi DNV GL S*M*A*S*H, które jak do tej pory, wygrało cztery z pięciu spotkań w których przyszło im się zmierzyć. Po poniedziałkowej dotkliwej porażce drużyna z Łużyckiej spadła na czwarte miejsce w ligowej stawce. O poprawienie pozycji po szóstym meczu będzie bardzo ciężko bowiem drużyna Patryka Pleszkuna kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa i wydaje się, że rozpędza się coraz bardziej. Ciekawostką dotyczącą obu drużyn jest fakt, że na fanpagu drużyny Trójmiejskiej Strefy Szkód po czwartej kolejce Panowie zaliczyli falstart, gdyż pojawił się zrzut tabeli pokazujący, iż prowadzą w ligowej stawce. Obraz tego zniszczyła drużyna z Gdyni, której wynik po kilku minutach wprowadziliśmy na stronę i to oni uplasowali się na pierwszym miejscu detronizując TSS. Tabela od tego momentu zmieniła się do tego stopnia, że w czwartkowy wieczór spotkają się sąsiedzi w tabeli. Tym razem z miejsc trzy oraz cztery.

Typ Redakcji: Trójmiejska Strefa Szkód

AXIS – DCT Gdańsk

Godz: 21:35, boisko nr 2

Można powiedzieć, że AXIS w czwartkowy wieczór będzie obracało się w tej samej branży jeżeli chodzi o rywali. Mowa tu o Porcie Gdańskim oraz DCT Gdańsk, których poniekąd łączy specjalizacja, lokalizacja, a nawet podobne miejsce w tabeli. Bez wątpienia AXIS będzie chciało wygrać obydwa spotkania w stosunku 2-0 tak, aby podreperować swój bilans punktowy. Doskonale wiemy, że poprzednie zdanie wywoła grymas na twarzy kapitana drużyny AXIS – Darka Suchwałki, który jest zaciekłym wrogiem przypisywania sobie punktów przed meczem, ale trudno nie oprzeć się wrażeniu, że w obydwu spotkaniach to właśnie czerwoni będą faworytem. Zastanawiamy się czy DCT po poniedziałkowej wygranej znajdą w sobie motywację i spotkają się na wtorkowym treningu. Z drugiej strony dochodzą nas słuchy, że Kontenerowcy zamówili sprzęt siatkarski i dotychczasowa dyspozycja ich nie satysfakcjonuje, więc będą chcieli sukcesywnie poprawiać swoje umiejętności. Wśród zawodników DCT widać, że ich przygoda z Siatkarską Ligą Trójmiasta będzie długofalowa i progres sam nadejdzie.

Typ Redakcji: AXIS

Wirtualna Polska – Port Gdańsk              

Godz: 21:35, boisko nr 3

Do kolejnego spotkania między sąsiadami w tabeli dojdzie na boisku numer 1. W starciu zmierzą się Portowcy z Wirtualnymi. Mecz będzie doskonałą okazją do przełamania jednej z drużyn. Oba teamy mają na pewno ambicje większe niż wskazuje na to obecna sytuacja w tabeli. Podczas, gdy Wirtualni grali w każdej z dotychczasowych kolejek Portowcy zrobili sobie dłuższą świąteczno-majówkową przerwę. Ostatnie spotkanie Portowcy rozegrali 16 kwietnia, a w związku z tym mecz z Wirtualnymi będzie ich drugim spotkaniem rozegranym w czwartkowy wieczór. Mecz ma dodatkowy smaczek, ponieważ naprzeciw siebie stanie dwóch dobrych kolegów – Arkadiusz Sojko (Port Gdańsk) oraz Łukasz Rosa (Wirtualna Polska). To między innymi dzięki ich znajomości Wirtualni dowiedzieli się o Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Obie drużyny będą chciały wygrać ten arcyważny mecz, jeśli patrzymy na aspekt psychologiczny. Jako redakcja przewidujemy wyrównany pojedynek, który zakończy się dopiero po tie-breaku, jednak delikatnym faworytem wydaje się drużyna Portowców.

Typ Redakcji: Port Gdańsk

Volley Gdańsk – Speednet

Godz: 21:35, boisko nr 1

Speednet, meczem z Volley Gdańsk, kończy trzymeczowy maraton, z którym musieli zmierzyć się w tygodniu 7-10.05. Spotkanie będzie dla nich prawdopodobnie tak ciężkie, jak poniedziałkowe starcie ze Strażakami. Jesteśmy dalecy od porównywania meczu do meczu, jednak mając na uwadze wynik Speednet ze Strażakami oraz Strażaków z Volley Gdańsk, w sposób jednoznaczny pozwala nam to wskazać faworyta czwartkowego starcia. Pod uwagę należy wziąć również fakt, że w meczu przeciwko Volley nie grał Karol Masiul, który raz za razem zgrania MVP. Zastanawiające jest na jakich graczy postawią panowie z Volley. Czy w meczu przeciwko Speednet zagra ten sam skład, który zmierzy się kilkadziesiąt minut wcześniej z Seargin? Ile w trakcie meczu z faworyzowaną drużyną będzie w stanie ugrać niesiona wspaniałym wsparciem ze strony kibiców drużyna Piotrka Przywieczerskiego? Mecz z Volley będzie również okazją do debiutu Patryka Bejgrowicza, Jakuba Ciepińskiego czy Kacpra Karkuta, gdyż tylko oni w swojej drużynie nie zdążyli zadebiutować w SL3.

Typ Redakcji: Volley Gdańsk

Podsumowanie piątej kolejki.

Mecz pomiędzy Speednet a Asami, z uwagi na późną porę zakończenia, był dokładnie trzydziestym z dziewięćdziesięciu jeden spotkań, które rozegrają drużyny podczas sezonu ligowego Wiosna’19. Poniedziałkowy wieczór przyniósł historyczne punkty drużynom DCT Gdańsk oraz Seargin. Złą passę przerwała również MIKStura, a Wstrząśnięci wraz ze Strażakami, poprzez swoją emocjonującą grę z dotychczasowymi rywalami, rozbudzają naszą wyobraźnie dotyczącą przebiegu ich spotkania! Zapraszamy na podsumowanie 5 kolejki!


Straż Pożarna Gdańsk – Speednet 2-0 (25-12; 25-9)


Dzień Floriana (Święto Strażaków), które przypadało w tym roku w ostatnią sobotę, prawdopodobnie nie było obchodzone przez drużynę Mateusza Pytla zbyt hucznie. Jeśli Speednet liczył, że rywale mogą być w poniedziałkowy wieczór przemęczeni świętowaniem, to musiał srogo się zawieść. Przed spotkaniem pisaliśmy, że mecz będzie wyznacznikiem jakości poszczególnych drużyn i Speednet na tle świetnie dysponowanego rywala nie miał tego dnia wystarczających argumentów, aby przechylić szale zwycięstwa na własną korzyść. Dobra dyspozycja kapitana Piotrka Przywieczerskiego nie wystarczyła na świetnych Strażaków. Po ich stronie punkty rozłożyły się w miarę równo na poszczególnych graczy, jednak wyróżniającym się jak zwykle był Karol Masiul, który tradycyjnie został MVP meczu. Speednet po porażce nie mógł jednak spuszczać głów. Po kilku minutach zawodnicy musieli otrząsnąć się po porażce by zmierzyć się w kolejnym spotkaniu z drużyną Asów B Klasy. Strażacy z kolei, na swój kolejny mecz muszą poczekać cały tydzień. W poniedziałek zechcą zgarnąć kolejne trzy oczka w rywalizacji z ostatnią drużyną w tabeli – Seargin.

Speednet – Asy B Klasy 2-1 (25-21; 22-25; 15-12)


Okazję do rehabilitacji po wysokiej przegranej ze Strażakami Speednet miał już po kilkunastu minutach od rozpoczęcia drugiego rozgrywanego przez siebie w poniedziałkowy wieczór meczu. Aby zrealizować swój cel musieli wygrać z drużyną Asy B Klasy, która dotychczas, na cztery rozegrane spotkania, aż trzy kończyła tie-breakem. Tak było w przypadku ich meczu z Portem Gdańsk, DNV GL SMASH oraz z Team Spontan. Mecz pomiędzy Speednet a Asiorami, co może niejednego z Was zaskoczy, również skończył się tie-breakem. Starcie było również popisem dwóch graczy po przeciwnej stronie siatki. Jako redakcja nie ukrywamy sporego bólu głowy towarzyszącemu wyborowi MVP poniedziałkowej partii. Ostatecznie tytuł ten trafi do jednego z liderów drużyny Speednet – Kamila Szuby, który zdobył co prawda mniej punktów niż jego rywal po przeciwnej stronie siatki – Kacper Kalczyński (13 pkt) – ale to właśnie, między innymi dzięki niemu, udało się wyszarpać od Asów dwa punkty do tabeli. Kacper – mimo, że kapitalny przez większość meczu, to jednak w końcówce tie-breaka pomylił się i to Speednet wygrał te emocjonujące spotkanie 2-1. Mimo późnej pory kibice obu teamów głośno dopingowały swoje drużyny, jednocześnie kontestując decyzje sędziowskie. Wszystko jednak w granicach fair play!

Wstrząśnięci nie Zmieszani – DNV GL SMASH 2-0 (25-10; 25-11)


Spotkanie na szczycie ligowej tabeli, w której zmierzyły się dwie jak dotąd niepokonane drużyny skończyło się bardzo szybko. Przed meczem w powietrzu unosiła się atmosfera, która kazała jednak sądzić, że to Wstrząśnięci mający potężne doświadczenie na siatkarskich parkietach Trójmiasta i okolic zwyciężą. Z drugiej zaś strony, drużyna Stanisława Paszkowskiego (DNV GL SMASH) już niejednokrotnie udowodniła nam i kibicom zgromadzonym w Ergo Arenie, że potrafią wygrać nawet, jeśli nie wskazywaliśmy ich w roli faworyta. Niestety dla nich, Wstrząśnięci pokazali na środkowym boisku prawdziwą moc, pewnie wygrywając mecz 2-0 (25-10; 25-11). Najlepszym zawodnikiem był zarazem najmłodszy w drużynie – Jakub Żuchowski, który zdobył aż 10 punktów. Po tym spotkaniu drużyna z Łużyckiej spada z pierwszego miejsca w tabeli na bardzo bolesne dla sportowców – miejsce poza pudłem. Z drugiej zaś strony należy sądzić, że dziewięć na dziesięć drużyn chciałoby wygrać cztery na pięć spotkań w lidze. Po spotkaniu DNV musi się szybko otrząsnąć, gdyż w najbliższym tygodniu zmierzą się z kolejną bardzo silną drużyną – Trójmiejską Strefą Szkód.


DCT Gdańsk – Seargin 2-1 (25-5; 23-25; 15-3)


CO TO BYŁ ZA MECZ! Do spotkania pomiędzy trzynastą, a czternastą drużyną w tabeli ekipy przystępowały z nadziejami na poprawienie swojej sytuacji w zestawieniu. Prawdopodobnie tylko nieliczni sądzili, że sytuację będą w stanie poprawić obydwie drużyny. Stało się tak za sprawą wygranej DCT Gdańsk po tie-breaku, w efekcie czego gracze z Kontenerowej zanotowali pierwsze zwycięstwo w lidze, natomiast Seargin zdobyło historyczny punkt w tabeli. Pierwszy set to dominacja DCT Gdańsk i pewna wygrana w stosunku do pięciu. W drugim secie walka od samego początku była bardzo wyrównana. Pod koniec seta Seargin zanotowało historyczne prowadzenie zdobywając dwudziesty trzeci punkt. Przewagę udało im się utrzymać do końca seta, jednocześnie doprowadzając do tie-breaka, w którym ostatecznie ulegli w stosunku 15-3. Patrząc z boku miło było obserwować w drużynie Seargin ogromną radość z każdego zdobytego punktu. Po poszczególnych graczach widać niesamowity progres. Łukaszowi Betce nie można odmówić siły ataków, bądź serwisów (trzeba popracować nad precyzją), a Zofii Bajerskiej taktycznego zmysłu, gdyż fantastycznie radziła sobie z ustawianiem swoich zawodników po boisku. Konterowcy, mimo wygranej, bardzo żałują straconego seta. Po chłopakach widać sportową złość. Ciekawe czy zaowocuje to większą frekwencją na wtorkowych treningach?

Wirtualna Polska – MIKStura 0-2 (11-25; 16-25)


Zdziesiątkowana do rywalizacji z MIKSturą przystąpiła drużyna Wirtualnej Polski. Zabrakło chociażby Wiktora Świądera czy Łukasza Rosy (ex aequo trzecie miejsce wśród najlepiej punktujących w drużynie). Nie jest to, rzecz jasna, próba ujmowania drużynie Tomka Nurzyńskiego –MIKSturze, której gra w poniedziałkowy wieczór stała na zdecydowanie wyższym poziomie. Ataki, bloki, serwy – te wszystkie elementy były dziś po stronie MIKStury. Wirtualni popełniali niestety sporo błędów własnych, a chcąc ugrać punkty trzeba było się tych błędów wystrzegać. Przed spotkaniem pisaliśmy, że zwycięstwo pozwoli jednej z drużyn na poprawienie swoich humorów, bowiem przed meczem te ze względu na ostatnie wyniki nie dopisywały. Udało się to Forumowiczom, między innymi dzięki dobrej postawie najmłodszego gracza ligi – Darka Reissa, który został wybrany najbardziej wartościowym graczem meczu. Sztuki tej dokonał po raz pierwszy, ale zapewne nie ostatni. W czwartek rzed Wirtualnymi kolejny mecz i kolejna szansa na poprawienie nastrojów. Zagrają bowiem z sąsiadem z tabeli – Portem Gdańsk.


Wstrząśnięci nie Zmieszani – AXIS 2-0 (25-19; 25-21)


Drugie spotkanie, które rozegrała w poniedziałek drużyna Piotrka Skierkowskiego, było zdecydowanie trudniejszą przeprawą, aniżeli wcześniejszy pojedynek z dotychczasowym liderem DNV GL SMASH. Wiele osób zastanawiało się pewnie czy WnZ udźwignie ciężar grania drugiego meczu z rzędu w odstępie kilkudziesięciu minut. Obawy te zostały zmiecione z powierzchni ziemi zanim ktokolwiek wziął je na poważnie. Drużyna szybko rozprawiła się z DNV i do spotkania z AXIS przystąpiła w wyborowych nastrojach. Klasę, podobnie jak w pierwszym spotkaniu, potwierdził Michał Żuchowski, tym razem zdobywając aż 13 punktów. Dzięki dwóm poniedziałkowym spotkaniom zawodnik zdobył aż 23 punkty i przesunął się na 4 miejsce najlepiej punktujących graczy ligi. Dla osób, które na co dzień lubują się we wszelakich porównaniach podajemy smaczek – w jednym z dotychczasowych spotkań AXIS przegrało w bardzo podobnym stylu, ich przeciwnicy wykręcili łudząco podobny wynik (25-20, 25-22). Nie musimy chyba dodawać, że tą drużyną jest Trójmiejska Strefa Szkód, która ma zaplanowane na najbliższy poniedziałek spotkanie z Wstrząśniętymi? Jeśli chodzi o AXIS to dzisiejszy mecz był kolejnym, w którym wrócą do domu na tarczy. Trzeba im jednak oddać, że w każdym z rozegranych spotkań prezentowali siatkówkę na bardzo wysokim poziomie, co po spotkaniu potwierdzili już ich kolejni rywale. Najcięższy terminarz już prawie za nimi. A wyniki? Przyjdą z czasem!

Zapowiedź – 5 kolejka

11 – Dokładnie tyle dni dzieli ostatni mecz w SL3 z meczem zaplanowanym na 6 maja. Ten czas, przynajmniej w naszym mniemaniu, był zdecydowanie za długi. Postanowiliśmy zatem postawić na mały maraton. W tygodniu 6-9 maja rozegranych zostanie 12 spotkań. Zacznijmy zatem od zapowiedzi rozgrywek z 6 maja, w których dojdzie do 6 spotkań. W najbliższy poniedziałek, na hali spotkamy się z 10 drużynami, dwie z nich rozegrają po dwa spotkania. Mowa tu o wracających na parkiety SL3 Wstrząśniętych nie Zmieszanych oraz nadrabiającej ligowe zaległości – drużynie Speednet. Zachowując chronologię, zapowiedź następnej, czwartkowej serii gier, pojawi się we wtorek wieczorem (po poniedziałkowej serii gier). Nie przedłużając – zapraszamy na zapowiedź!

Wstrząśnięci nie Zmieszani – DNV GL S*M*A*S*H

Godz: 20:35, boisko nr 2

Wstrząśnięci nie Zmieszani wracają do rozgrywek Siatkarskiej Ligi Trójmiasta po blisko trzytygodniowej przerwie. Ostatnie spotkanie rozegrali bowiem 16 kwietnia przeciwko MIKSturze. Team Piotrka Skierkowskiego miał dużo czasu na treningi na które też regularnie uczęszczali. Poza aspektami czysto sportowymi, drużyna miała również czas na naprawienie sfery mentalnej. Po ostatnim wygranym meczu, gołym okiem było widać, że jest to element, który muszą poprawić jeśli chcą liczyć się w walce o wygranie ligi. Zadanie, po przerwie, wydaje się bardzo trudne, ponieważ drużyna DNV GL S*M*A*S*H wygrała cztery mecze z rzędu, dzięki czemu znaleźli się na pierwszym miejscu w ligowej tabeli. Po najbliższym spotkaniu liczba drużyn, które jak dotąd nie przegrały swojego spotkania, uszczupli się o minimum jedną drużynę. Mimo, że drużynę WnZ prawie w każdym meczu można wskazywać w roli faworyta, to drużyna DNV GL S*M*A*S*H już trzykrotnie udowodniła, że potrafią walczyć o każdą piłkę i są sfokusowani na dobry wynik. To właśnie strefa mentalna jest ich najmocniejszą bronią.

Typ redakcji: Wstrząśnięci nie Zmieszani

Wirtualna Polska – MIKStura

Godz: 20:35, boisko nr 3

Początkowo z drużyną Tomka Nurzyńskiego (MIKStura) miała się zmierzyć drużyna Team Spontan. Do spotkania ostatecznie dojdzie w przyszłych kolejkach, ponieważ na miejsce Spontanicznych wskoczyli zawsze nienasyceni – Wirtualni. Po drużynie Jędrzeja Matli widać duży głód gry. Po ostatniej porażce z drużyną Volley Gdańsk postanowili wziąć udział w jednym z amatorskich turniejów rozgrywanych w Trójmieście. Gdy Spontaniczni zaproponowali Wirtualnym wskoczenie w ich miejsce, ci drudzy, po krótkich namysłach zgodzili się i to właśnie ich zobaczymy w poniedziałkowy wieczór. Do składów rywali prawdopodobnie wracają dwaj bardzo wartościowi gracze – Łukasz Rosa (kontuzja na szczęście nie okazała się groźna) oraz Hubert Słowikowski z MIKStury, którego bardzo brakowało w ostatnim meczu. Wiadomym jest fakt, że przystępując do ligi każda drużyna chce punktować. Odnosimy wrażenie, że Wirtualni oraz MIKStura będą chcieli za wszelką cenę zwyciężyć. Naszym zdaniem, spotkanie niesie za sobą spory ciężar gatunkowy. Zwycięstwo pozwoli jednej z drużyn odetchnąć pełną piersią i skupić się na kolejnym rywalu. Przegrani natomiast pogrążą się w kryzysie.

Typ Redakcji: MIKStura

Straż Pożarna Gdańsk – Speednet

Godz: 20:35, boisko nr 1

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą Strażacy w rozgrywkach SL3. Kolejną barierą w dążeniu do najwyższych miejsc w rozgrywkach będzie drużyna Speednetu, która jak do tej pory rozegrała tylko jedno spotkanie. Trzeba przyznać, że Speednet pokazał się w tym meczu z świetnej strony, pewnie pokonując MIKSturę 2-0. W drużynie jest kilku bardzo dobrych zawodników po których widać, że mieli styczność z poważniejszym graniem. Przed Strażakami, naszym zdaniem, najcięższe zadanie od momentu w którym ulegli Volley Gdańsk. Jeśli ponownie wygrają w stosunku 2-0 to zaczniemy się zastanawiać gdzie jest ich przysłowiowy ‘sufit’. Strażacy będą jednocześnie wyznacznikiem jakości Speednetu. To jak drużyna  z Gdyni zaprezentuje się na tle piekielnie mocnej drużyny, pokaże o jakie cele będą się Panowie bili.

Typ Redakcji: Straż Pożarna Gdańsk

DCT Gdańsk – Seargin

Godz: 21:35, boisko nr 3

Wśród obu ekip pełna mobilizacja. Grają bowiem dwie drużyny, które zajmują odpowiednio trzynastą oraz czternastą lokatę w ligowej tabeli. To również starcie dwóch drużyn, które jak do tej pory nie wygrały choćby seta. Spotkanie będzie zatem doskonałą okazją do przełamania złej passy. Obie drużyny się nie zniechęcają, zakasały rękawy i rozpoczęły treningi. W firmie Seargin zaczęła się moda na siatkówkę i jak zapewniają, siłą rzeczy, musi przyjść  poprawa gry. Informatycy są już wstępnie umówieni z kapitanem drużyny Volley Gdańsk – Maćkiem Kotem, który pomoże im poukładać drużynę taktycznie oraz da kilka cennych wskazówek. Po ostatnim meczu w drużynie DCT było dużo nerwowości i bez wątpienia będą chcieli zacząć wreszcie punktować. Drużyna Andrzeja Tararuja nie sądziła, że o punkty w rozgrywkach będzie tak ciężko. Ewentualna wygrana, przy innych wynikach, pozwoli im uciec z pechowej, trzynastej pozycji. Zawodnicy z Kontenerowej będą chcieli wykorzystać fakt, że tego dnia nie będzie grał Port Gdańsk i postarają się wskoczyć na 12 miejsce w tabeli. W przypadku gdy swoje spotkanie, w stosunku 2-0, przegra również Wirtualna Polska mają szanse wskoczyć na 11 miejsce. Jest zatem o co walczyć.

Typ Redakcji: DCT Gdańsk

Speednet – Asy B Klasy

Godz: 21:35, boisko nr 1

Drużyna Piotrka Przewieczerskiego (Speednet) jako drużyna, która dołączyła do rozgrywek rzutem na taśmę, musi teraz nadganiać zaległości i w związku z tym zagra w poniedziałkowy wieczór aż dwa spotkania. Patrząc na tabelę, po bardzo ciężkim meczu przeciwko Strażakom, spotkanie przeciwko Asom, teoretycznie powinno być łatwiejsze. Do składu Asiorów wraca już grupa sędziów piłkarskich, których zabrakło w ostatnim spotkaniu. Mimo ich absencji, Asy pokazały się w meczu przeciwko faworyzowanym Spontanicznym z bardzo dobrej strony, ulegając dopiero po tie-breaku. Jako redakcja zastanawiamy się na jakich graczy postawi Speednet. Do rozgrywek zapisało się aż 15 zawodników i ciekawe na ilu spośród nich postawią w poniedziałkowy wieczór? Ciekawe jest również czy z Asami zagrają Ci sami zawodnicy co przeciwko Strażakom?

Typ Redakcji: Speednet

Wstrząśnięci nie Zmieszani – AXIS

Godz: 21:35, boisko nr 2

‘Co się odwlecze to nie uciecze’. Do spotkania miało dojść już 25 kwietnia, ale ostatecznie drużyna Piotrka Skierkowskiego zamieniła się ze Strażakami. Było to marne pocieszenie dla AXIS, ponieważ zamienione ze sobą zostały dwie bardzo mocne drużyny. Trzeba uczciwie przyznać, że team Darka Suchwałki (AXIS) ma za sobą prawdopodobnie najtrudniejszy terminarz. Grali już z Trójmiejską Strefą Szkód oraz ze Strażą Pożarną. Teraz przyjdzie im się zmierzyć ze Wstrząśniętymi, czyli kolejnym bardzo silnym rywalem. AXIS do rozgrywek przyłączyło jako przedostatnia drużyna w stawce i co ciekawe, po najbliższym tygodniu będą już jedną z kilku drużyn, które rozegranych mają sześć spotkań. Wpływ na taki stan rzeczy ma fakt, że Panowie upodobali sobie rozgrywanie dwóch spotkań jednego wieczora. 6 maja zagrają co prawda jedno spotkanie – w przeciwieństwie do ich rywali, którzy zmierzą się godzinę wcześniej z inną niepokonaną do tej pory drużyną – DNV GL S*M*A*S*H. Czy taka taktyka okaże się dla nich dobra?

Typ Redakcji: Wstrząśnięci nie Zmieszani

Podsumowanie czwartej kolejki

Czwarta seria rozgrywek za nami. Poświąteczna kolejka przyniosła kolejne przetasowania w lidze. Na miejsce lidera, wykorzystując fakt przerwy Wstrząśniętych, wskoczyła drużyna DNV. Na przeciwległym biegunie znalazły się drużyny Seargin oraz powracająca po dwutygodniowej przerwie drużyna DCT.  Czwarta kolejka to również podtrzymanie passy zwycięstw bez straty choćby seta przez Volley Gdańsk oraz rekord, jeśli chodzi o stosunek małych punktów w rywalizacji Trójmiejskiej Strefy Szkód z Seargin. Zapraszamy na podsumowani czwartej kolejki!

Asy B Klasy – Team Spontan 1:2 (13-25; 25-20; 6-15)

Do spotkania Spontaniczni przystąpili w roli zdecydowanego faworyta. Za drużyną Piotrka Raczyńskiego przemawiała większość argumentów. Team Spontan wygrał, ale zwycięstwo bynajmniej nie przyszło im łatwo. W drużynie Asów zabrakło Lewosiuka, Bieszke, Jurczaka oraz Kuby Karczewskiego. Wymienieni Panowie podczas rozgrywania spotkania byli na…. szkoleniu sędziów piłki nożnej. Aby skompletować skład, drużyna wzmocniła się o nowego asa w talii – Sebastiana Lipskiego. Gdyby nie ostateczny wynik, możnaby powiedzieć, że był on wręcz Jokerem, ponieważ okazał się najlepszym punktującym swojej drużyny (9 ataków).  Asy upodobały sobie grę do trzech setów i postawili się Spontanicznym wygrywając drugiego seta podczas którego ci drudzy wystawili zmienników. Taka postawa zemściła się na debiutującej w nowych strojach drużynie ‘czarnych’. O wyniku zadecydował zatem tie-break, w którym to wyższość zaprezentowali Spontaniczni wygrywając seta do sześciu. Po raz drugi w czwartym spotkaniu swojej drużyny MVP wędruje do będącego w świetnej dyspozycji Michała Przekopa.

Trójmiejska Strefa Szkód – Seargin 2-0 (25-6; 25-2)

Wbrew przedmeczowym zapowiedziom drużyna Trójmiejskiej Strefy Szkód nie postawiła tego dnia na zmienników. W spotkaniu grał choćby MVP poprzedniego spotkania – Patryk Pleszkun. Sytuacja ta sprawiła, że przed pierwszym gwizdkiem sędziego łatwo było wskazać faworyta. Pierwszy set wygrany do sześciu oraz drugi, który wyśrubował rekord ligi: 25-2.Z pewnością  ciężko będzie pobić ten wynik innym drużynom. Panowie z TSS wzięli na poważnie fakt, że na koniec sezonu, przy równej liczbie punktów oraz stosunków setów, to właśnie stosunek małych punktów będzie decydował o wyższości w tabeli. W połowie drugiego seta wydawało się, że osiągną oni, jako pierwsza drużyna w SL3, wynik 10-0, ale fantastycznym atakiem popisał się Łukasz Betka i na tablicy wyników pojawił się wynik 9-1. Drużyna Seargin ma za sobą bez wątpienia bardzo ciężkiego rywala. Marnym pocieszeniem okaże się dla nich fakt, że po majówce przyjdzie im się zmierzyć z Volley Gdańsk…

DCT Gdańsk – DNV GL S*M*A*S*H 0-2 (19-25; 12-25)

Podsumowanie czwartkowego starcia pomiędzy DCT Gdańsk a DNV GL S*M*A*S*H zaczniemy nietypowo. Chcielibyśmy przeprosić drużynę DNV GL. Przeprosić, za to że w nich zwątpiliśmy. Nie jeden raz. Nie dwa. Dokładnie trzy razy wskazywaliśmy jako faworyta ich przeciwnika, a drużyna z Łużyckiej trzykrotnie zagrała na nosie ‘ekspertom’. W czwartkowy wieczór znaleźli sposób na pokonanie rywala będącego w zgoła odmiennych nastrojach – DCT Gdańsk, która przegrała swoje trzecie spotkanie z rzędu i obecnie zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej stawce. W ich szeregach słabo funkcjonowało przyjęcie, a DNV takie błędy punktowało jak wytrawny bokser. Trzeba uczciwie przyznać, że w szeregach DCT Gdańsk aż nadto widoczny był brak kapitana i zarazem najlepszego zawodnika w poprzednich spotkaniach – Andrzeja Tararuja, którego w roli kapitana zastąpił Michał Karabin. Team S*M*A*S*H po czwartym zwycięstwie z rzędu znalazł się na pierwszym miejscu w ligowej tabeli. Czapki z głów!

Straż Pożarna Gdańsk – AXIS 2-0 (25-15; 25-15)

Drużyna Darka Suchwałki – Axis w pierwszych trzech spotkaniach w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta musiała zmierzyć się z dwoma bardzo silnymi drużynami – Trójmiejską Strefę Szkód oraz, w czwartkowy wieczór, ze Strażakami. Niestety dla nich, po raz drugi w rozgrywkach musieli uznać  wyższość rywali. Strażacy kontrolowali cały mecz i skutecznie ugasili zakusy AXIS na zwycięstwo. Wygrali kolejne spotkanie w stosunku 2-0 i potwierdzili swoją kapitalną dyspozycję. Podobnie jak w spotkaniu przeciwko DCT Gdańsk zawodnikiem meczu został Karol Masiul i tylko on oraz Michał Przekop (Team Spontan) mogą poszczycić się dwukrotnym zgarnięciem tego tytułu. Jeśli chodzi o Axis, to jeszcze kilkanaście minut po spotkaniu rozpamiętywali nieudane zagrania oraz błędy sędziowskie. Po ich zachowaniu widać było sportową złość. Okazję do poprawy humoru będą mieli tuż po majówce, kiedy rozegrają aż 3 spotkania w 4 dni.

Volley Gdańsk – Wirtualna Polska 2-0 (25-18; 25-14)

Starcie Goliata (Volley) z Dawidem (Wirtualna Polska) zakończyło się w odwrotny sposób niż w Biblii. Spotkanie pewnie wygrała drużyna Volley 2-0 i dzięki temu, mając jeden zaległy mecz, już teraz uplasowali się na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Przed meczem niewiadomo było czy z kontuzji lewej ręki wyliże się kapitan Volley – Maciej Kot i w jakim składzie wystąpi jedyna półprofesjonalna drużyna w lidze. Ostatecznie kapitan dotarł na spotkanie i był dużym wsparciem dla drużyny. W tym meczu show skradł jednak MVP spotkania, najlepszy kolega z boiska – popularny Hulin, który zdobył aż 4 punkty po zagrywce oraz w wywiadzie pomeczowym nasz rozmówca – bardzo pozytywna i barwna postać – Sebastian Miąsko. Po drużynie Volley widać było ogromną radość z gry i każde, nawet nieudane zagranie, było przyjmowane przez drużynę bardzo pozytywnie. Niejedna drużyna mogłaby się uczyć od chłopaków jak wygląda prawdziwy ‘team spirit’. Pozytywnie wygląda również sytuacja wśród Wirtualnych, którzy mają za sobą bardzo ciężki terminarz (Volley oraz Wstrząśnięci). Łyżką dziegciu w beczce miodu jest niestety kontuzja kolana Łukasza Rosy – któremu z tego miejsca życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! #teamrosa

MIKStura – Speednet 0-2 (17-25; 16-25)

Speednet do Siatkarskiej Ligi Trójmiasta wkroczył wyważając przy okazji drzwi – pokonując w przekonującym stylu, w pierwszym spotkaniu, faworyzowaną drużynę Mikstury wynikiem 2-0. Po ostatnim spotkaniu MIKStury wydawało się, że nabrali wiatru w żagle i zaczną wreszcie punktować na miarę potencjału poszczególnych zawodników. Nic bardziej mylnego. Speednet szybko rozprawił się z rywalami do 17 oraz do 16 wysyłając przy okazji sygnał do pozostałych ekip, że trzeba ich traktować bardzo poważnie. W drużynie świetnie zaprezentowali się: Kamil Szuba – MVP, kapitan Piotr Przywieczerski oraz Tomek Trzaskoma. Szóstego maja Speednet  zagra  kolejne dwa spotkania  z drużyną Asy B Klasy oraz Strażą Pożarną. Te drugie spotkanie będzie bez wątpienia wyznacznikiem ich jakości. MIKStura z kolei ponownie zamieszała w swoim kotle, przez co znów miała problem z przyjęciem oraz ustawieniem. Podopieczni Tomka Nurzyńskiego mają dokładnie 10 dni na poprawę tych elementów. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ zagrają  z Team Spontan.

Zapowiedź – 4 kolejka

W okresie między świętami, a majówką przyjdzie rywalizować dwunastu drużynom. Po tygodniowej przerwie, na parkiety Siatkarskiej Ligi Trójmiasta wraca drużyna DCT Gdańsk oraz Volley Gdańsk. Dłuższą przerwę będzie miała tym razem drużyna Portu Gdańskiego oraz Wstrząśnięci nie Zmieszani, z którymi spotkamy się po długim weekendzie majowym. Okazję do debiutu będzie miała z kolei drużyna Speednet. Zapraszamy do zapowiedzi czwartej serii gier!

DCT Gdańsk – DNV GL S*M*A*S*H

Godz.: 20:35, boisko nr 3

Po przerwie, w której okazje do zresetowania głowy po dwóch porażkach z rzędu miało DCT Gdańsk, drużyna Andrzeja Tararuja zmierzy się z teamem DNV GL S*M*A*S*H, która przystąpi do spotkania w zgoła innych nastrojach. Po trzech seriach gier zanotowali trzy zwycięstwa i na pewno swoją passę będą chcieli podtrzymać. Zadanie wcale nie okaże się łatwe, bo pomimo, że ich rywale przegrali swoje dwa pierwsze mecze to zmierzyć musieli się z mocnymi ligowymi drużynami – MIKSturą oraz fantastycznymi Strażakami. Kontenerowcy wykorzystali przerwę aktywnie i spotkali się na treningu, w którym próbowali wyeliminować błędy z poprzednich spotkań. Bez wątpienia zwycięstwo pozwoli jednej z drużyn w dobrych nastrojach usiąść do majówkowego grillowania. Czy będzie to drużyna DNV z czwartą wygraną z rzędu czy DCT Gdańsk odwróci kartę i wygra pierwsze spotkanie w sezonie?

Typ Redakcji: DCT Gdańsk

Volley Gdańsk – Wirtualna Polska

Godz.: 20:35, boisko nr 3

Kolejną drużyną po DCT Gdańsk, która wraca na parkiety Siatkarskiej Ligi Trójmiasta jest drużyna, w której kapitanem jest Maciek Kot (współprowadzący Magazyn SL3) – Volley Gdańsk. Zespół w ostatnim czasie demoluje każdego rywala, którego spotka na swojej drodze. Czy to w SL3 czy PALPS, w której doszli już do finału, pokonując w decydującym półfinałowym spotkaniu drużynę z Malborka. Kolejną szansą do zrealizowania planu wygrania wszystkich spotkań, bez straty choćby seta w rozgrywkach, będzie rywalizacja z drużyną Jędrzeja Matli – Wirtualną Polską. Wirtualni w ostatniej kolejce ulegli nowej drużynie w stawce – AXIS i po tym spotkaniu znaleźli się na dziewiątym miejscu w ligowej tabeli. O poprawienie swojej sytuacji w najbliższym meczu będzie piekielnie ciężko. Z drugiej strony, zgodnie z zapowiedziami VG (wygranie wszystkich spotkań w stosunku 2-0), drużyna Wirtualnych najgorsze będzie miała już za sobą.

Typ Redakcji: Volley Gdańsk

Asy B Klasy – Team Spontan

Godz.: 20:35, boisko nr 2

Jak do tej pory Asy B Klasy wszystkie swoje spotkania rozgrywali o godzinie 20:35. Tak będzie i tym razem. Ich rywalem będzie drużyna Piotrka Raczyńskiego – Team Spontan. Spontaniczni co kolejkę uzupełniają swoją kadrę wartościowymi graczami. Przed ostatnim spotkaniem w ich szeregi wstąpili Michał Komorek oraz Ania Dziedzic. Drużyna pomimo ostatniego zwycięstwa czuje niedosyt, ponieważ w meczu przeciwko Seargin nie mieli dużo czasu na zaprezentowanie swoich siatkarskich umiejętności. Wygrali gładko 2-0 i po meczu zostali kilkanaście minut na boisku, aby przygotować się do kolejnego spotkania. W następnej kolejce zadanie będzie bez wątpienia cięższe bo mimo, że drużyna Oresta Lewosiuka zajmuje dopiero dziesiąte miejsce, to rezultat ten wywołuje w nich sportową złość. Asiory mają ochotę zacząć wreszcie wygrywać. W najbliższym spotkaniu zabraknie w ich szeregach jednak bardzo ważnego ogniwa – Krzysztofa Jurczaka. Niewątpliwie będzie to dla nich sporym osłabieniem.

Typ Redakcji – Team Spontan

Straż Pożarna Gdańsk – AXIS

Godz.: 21:35, boisko nr 1

Rzutem na taśmę okazało się, że to jednak drużyna w której kapitanem jest Mateusz Pytel zagra z drużyną AXIS. Początkowo przeciwko ekipie Darka Suchwałki miała wystąpić drużyna Wstrząśniętych, lecz Ci drudzy, intensywnie przygotowując się do kolejnych spotkań, mają zaplanowany na czwartek trening. Po zwycięstwie nad MIKSturą 2-1 uznali, że muszą poprawić kilka elementów w swojej grze tak, aby znów czarować na parkietach SL3. Na chwilę obecną w zupełnie innych nastrojach do spotkania mogą przystąpić Strażacy, którzy z meczu na mecz imponują coraz bardziej. Panowie, którzy na co dzień dbają o nasze bezpieczeństwo mogą jedynie żałować, że pierwszy mecz rozegrali przeciwko Volley Gdańsk. Po kilku spotkaniach w drużynie klarują się liderzy. Wspomniany wcześniej kapitan – Mateusz Pytel, bardzo dobry Karol Masiul czy Filip Ziółkowski. Cała trójka znajduje się wśród dziesięciu najlepiej punktujących graczy ligi. Jest to mała ściągawka dla kolegów z AXIS. Dzięki temu, że Strażacy rozegrali jedno spotkanie więcej drużyna AXIS wie, którzy zawodnicy są najgroźniejsi. Sami w swoich szeregach również mają bardzo mocnych graczy. Panowie kilka dni po meczu żartowali, że Łukasz Wojdak po przyznaniu tytułu MVP za mecz z Wirtualną Polską przez kilka dni chodził z podniesioną głową. Czy po meczu ze Strażakami ponownie będzie miał ku temu okazję?

Typ Redakcji – Straż Pożarna Gdańsk

Trójmiejska Strefa Szkód – Seargin

Godz.: 21:35, boisko nr 1

Trójmiejska Strefa Szkód z meczu na mecz wygląda coraz mocniej i chyba wszyscy nie mogą doczekać się ich spotkania z Volley Gdańsk, Strażą Pożarną czy Wstrząśniętymi. Na początek muszą pokonać zamykającą ligową stawkę drużynę Seargin. Mecz przeciwko Seargin będzie okazją do pokazania się zmiennikom, którzy walczą o pierwszy skład. Panowie muszą jednak pamiętać, że to tylko, a może i aż sport i wszystko może się wydarzyć. Seargin zbiera cenne doświadczenie w lidze. Widać, że wychodzi im coraz więcej. Jak przyznał Tomek Dombrowski zaplanowane mają treningi, a także sparingi choćby z drużyną DNV GL S*M*A*S*H, z którą jak do tej pory urwali najwięcej punktów.

Typ Redakcji: Trójmiejska Strefa Szkód

MIKStura – Speednet

Godz.: 21:35, boisko nr 3

Do rozgrywek drużyna Speednet przystąpiła jako ostatnia ze wszystkich zespołów w SL3. Na początek muszą zmierzyć się z nieobliczalną drużyną MIKStury, która w ostatnim, co prawda przegranym meczu ze Wstrząśniętymi, pokazała się z bardzo dobrej strony. Mecz będzie niejako wyznacznikiem ich poziomu sportowego. W przypadku wygranej Speednetu najmocniejsze drużyny będą musiały się ich obawiać. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy Speednet regularnie trenuje od jakiegoś czasu, co pozwala spodziewać się dobrego spotkania. Co innego jednak trening, a co innego gra przeciwko rywalom i to nie byle jakim. Fakt, że MIKStura ‘otrzaskała’ się już w rozgrywkach pozwala sądzić, że to właśnie podopieczni Tomka Nurzyńskiego są faworytem czwartkowego spotkania. W formie żartu można stwierdzić, że tylko Speednet oraz Volley Gdańsk nie straciły jak do tej pory choćby seta.

Typ Redakcji: MIKStura

Podsumowanie trzeciej kolejki

Za nami bardzo ciekawy trzeci tydzień rozgrywek, w którym, w związku z pojawieniem się w lidze dwóch nowych drużyn, dwie inne musiały pauzować. Niezwykle pasjonujące okazały się mecze Wstrząśniętych nie Zmieszanych z Miksturą oraz DNV GL SMASH z drużyną Asy B Klasy. Na boiskach nie zabrakło emocji oraz zaskakujących rozstrzygnięć. Dodatkowo, po raz pierwszy w historii SL3 tytuł MVP przyznaliśmy kobiecie – Izabeli Narwojsz, od której siatkarskiego rzemiosła mogłoby się uczyć bardzo dużo zawodników. Zapraszamy na podsumowanie trzeciej serii gier.

DNV GL S*M*A*S*H – Asy B Klasy 2-1 (19-25; 27-25; 15-11)
Prawdziwą furorę w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta robi drużyna DNV GL S*M*A*S*H. We wtorkowy wieczór przybyli na halę dużo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Wspominaliśmy już wcześniej, że w firmie panuje moda na siatkówkę i to przekłada się bezpośrednio na wynik. Drużyna DNV GL po trzeciej serii gier jest jedną z trzech niepokonanych drużyn, dzięki czemu po dzisiejszym spotkaniu uplasowali się na drugiej pozycji w ligowej tabeli. Drużyna Asy B Klasy może być rozczarowana, gdyż po pewnej wygranej w pierwszym secie (25-19), doprowadzili do remisu w drugiej partii, mimo, że przegrywali już 24-21. Po obronie kilku piłek setowych oraz bardzo zaciętej końcówce, musieli ostatecznie uznać wyższość DNV GL. W związku z takim obrotem spraw w meczu, doszło do tie breaku i na potrzeby Siatkarskiej Ligi Trójmiasta można przerobić stwierdzenie: kto nie wygrywa meczu 2-0 przegrywa go 1-2. W korespondencyjnym pojedynku, między dwoma świetnymi tego dnia zawodnikami (Kacper Kalczyński oraz Rafał Palka – obaj po 13pkt.), to właśnie dla najlepszego punktującego ligi (Kacper Kalczyński) trzynastka okazała się pechowa. Jego drużyna uległa po tie-breaku 1-2.

Seargin – Team Spontan 0-2 (9-25; 7-25)
Faworyt tego spotkania mógł być tylko jeden – drużyna Piotra Raczyńskiego (Team Spontan). Mikst pod nazwą Team Spontan wywiązał się z tego zadania bez zarzutu. Wygrali swój mecz pewnie w stosunku 2-0. Trzeba uczciwie przyznać, że w dwóch pierwszych kolejkach Spontaniczni mieli bardzo ciężki terminarz i we wtorkowy wieczór przyszło im się zmierzyć z drużyną Michała Chowańca – Seargin, która zamyka ligową stawkę. Spontaniczni potrzebowali zatem trzech punktów, aby wspiąć się w ligowej tabeli, co też uczynili w bardzo dobrym stylu. Wartym odnotowania jest fakt, że po raz pierwszy w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta przyznaliśmy tytuł MVP kobiecie – Izabeli Narwojsz, która tego wieczoru była zawodnikiem kompletnym. Jej cztery asy serwisowe oraz cztery ataki siały popłoch w szeregach Seargin. W pomeczowym wywiadzie zawodnik z branży IT –Tomek Dombrowski (najlepszy gracz w drużynie SEARGIN trzeciej kolejki) potwierdził, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i na pewno postarają się sprawić niejedną niespodziankę.

AXIS – Trójmiejska Strefa Szkód 0-2 (20-25; 22-25)
Wiele osób zastanawiało się przed meczem kim jest i co potrafi drużyna AXIS. Na początek zostali rzuceni na bardzo głęboką wodę – drużynę Trójmiejskiej Strefy Szkód, która chce przekazać pozostałym uczestnikom ligi, mierzącym w najwyższe cele, że każda drużyna (nawet mistrzowska) ma minimum jeden słabszy mecz w sezonie. TSS ten mecz ma już za sobą – porażkę w pierwszym meczu z Team Spontan. Aby potwierdzić tę tezę musieli wygrać dziś z drużyną zagadką – AXIS, co też uczynili w stosunku 2-0. Nie był to dla nich spacerek, ponieważ team Dariusza Suchwałko, jak na debiutanta, prezentowała się na wysokim poziomie. Niestety dla nich, po przeciwnej stronie siatki, wystąpili tego dnia jeden z najlepszych graczy ligi po trzech kolejkach – Piotr Adamczyk oraz Patryk Pleszkun – MVP tego spotkania i jednocześnie kapitan drużyny. Tak to już bywa wśród ludzi, że po wywiadach zaczynają grać kapitalnie i tak jest w przypadku Patryka (przed udzieleniem wywiadu 1 pkt w 1 meczu, po udzieleniu wywiadu 17 pkt. w 2 meczach). AXIS pierwszą porażkę ma już za sobą, ale postawą na boisku udowodnili, że grać potrafią i kwestią czasu (kolejnej godziny) jest, aż zaczną punktować i piąć się w ligowej tabeli.

MIKStura – Wstrząśnięci nie Zmieszani 1-2 (20-25; 26-24; 10-15)
W grupie ludzi przychodzi taki moment, w którym rodzi się drużyna. Naszym zdaniem, tym momentem dla MIKStury był dzisiejszy mecz – spotkanie, w którym ulegli drużynie Wstrząśniętych Nie Zmieszanych. Mecz od początku toczył się w taki sposób, w jaki wymarzyliby sobie fani romantycznych historii o outsiderze, która pokonuje faworyzowaną drużynę. Rywalizację do pewnego momentu można było określić jako starcie Dawida z Goliatem. Po pierwszym wygranym secie przez drużynę Piotrka Skierkowskiego, w drugim, to MIKSTura dzięki, między innymi najmłodszemu zawodnikowi w rozgrywkach SL3 – Darkowi Reissowi – wygrała w stosunku 26-24. Zapamiętajcie proszę tego chłopaka, bo mimo 16 lat pokazał, że potrafi grać bez kompleksów przeciwko doświadczonym graczom w drużynie Wstrząśniętych i jeśli dalej będzie się tak rozwijał, to o nim jeszcze usłyszymy. W drużynie MIKSTury wyciągnięto wnioski z poprzedniego spotkania i zawodnicy postawili na wyższy blok. Tego dnia lepiej funkcjonował u nich również odbiór. Wstrząśnięci natomiast, mimo wygranej, mogą czuć niedosyt. We wtorkowy wieczór nie zdobyli dwóch punktów, a stracili jeden. Tego punktu może brakować na koniec rozgrywek, o czym długo po meczu Panowie rozmawiali. Dziwny to mecz, w którym wygrani się smucą, a przegrani cieszą. Jeśli mielibyśmy wskazywać, to jak do tej pory, było to jedno z ciekawszych i zaskakujących spotkań w rozgrywkach SL3.

Port Gdańsk – Straż Pożarna Gdańsk 0-2 (9-25; 12-25)
Portowcy na spotkanie z faworyzowaną drużyną Straży Pożarnej przybyli z liczbą zawodników, która uniemożliwiła dokonania jakichkolwiek zmian. Być może wpływ na ten stan rzeczy miała późna pora rozgrywania spotkania. Dodatkowo, obie drużyny musiały poczekać, ponieważ w przedmeczu, na boisku numer jeden, zacięty bój toczyły drużyny DNV GL SMASH oraz ASY B Klasy (obie drużyny rywalizowały z Portowcami w pierwszej oraz drugiej kolejce). Strażacy natomiast w swoich szeregach, podobnie jak w drugiej kolejce, mieli Karola Masiula, który tak jak Filip Ziółkowski zdobyli tego dnia po 10 punktów i bacznie przyczynili się do zwycięstwa nad Portem Gdańskim. Najlepszym zawodnikiem tego spotkania, po raz pierwszy w rozgrywkach SL3 został ten drugi – dwudziestojednoletni gracz, który sumarycznie ma już 22 pkt w rozgrywkach. Faworyzowana Straż Pożarna nie wyobrażała sobie tego wieczora stracić choćby punktu i swoje założenia spełniła. Portowcy zapewne chcieliby zacząć punktować, lecz te zadanie w najbliższej kolejce nie będzie należało do najłatwiejszych. W przyszłym tygodniu czeka ich kolejny ciężki bój, w którym zmierzą się z drużyną Team Spontan.

AXIS – Wirtualna Polska 2-0 (25-16; 25-19)
Nie potwierdziły się nasze przedmeczowe spekulacje jakoby drużyna Wirtualnej Polski miała przybyć na spotkanie z AXIS dużo wcześniej, tak aby móc obejrzeć ich wcześniejsze spotkanie. Wirtualni przybyli na salę kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego – w momencie kiedy AXIS zakończyło swój pierwszy mecz. Podczas rozgrzewki przedmeczowej zawodników obu drużyn również próżno było szukać na jednym boisku. Podczas gdy Wirtualni przygotowywali się do rozpoczęcia spotkania, drużyna AXIS robiła profilowe zdjęcia na stronę. Drużyna Jędrzeja Matli, który w tym spotkaniu był nieobecny i w roli kapitana zastępował go Łukasz Rosa, nie była zatem świadoma atutów oraz słabszych stron rywala. Niestety dla nich, zemściło się to w trakcie meczu. Drużyna Darka Suchwałki podniosła się po porażce, którą poniosła kilkadziesiąt minut wcześniej i podczas meczu zaprezentowała się w taki sposób, jakby prześwietlili wirtualnych na wylot. Dobra gra Łukasza Wojdaka, do którego dołączyli partnerzy, pozwoliła odnieść premierowe zwycięstwo w SL3 i poprawić humory po pierwszej porażce. W kolejnej partii gier obie drużyny czeka piekielnie ciężkie zadanie. Wirtualna Polska zagra z pauzującą w tej kolejce, ze względu na rozgrywanie półfinałowego meczu PALPS, drużynę Volley Gdańsk, a AXIS zagra z drużyną Wstrząśniętych nie Zmieszanych, która mimo wygranej w trzeciej kolejce, niespodziewanie straciła punkty z MIKSTurą.

Zapowiedź – 3 kolejka

W tygodniu świątecznym dojdzie do małego przeorganizowania ligi. W związku z faktem, że do SL3 dołączyły dwie drużyny (AXIS oraz Speednet) w najbliższej kolejce pauzują dwa inne teamy – mająca bardzo ważny półfinał winnych rozgrywkach – drużyna Volley Gdańsk oraz szykująca się do świąt drużyna DCT Gdańsk.

Już we wtorek o 22:30 dowiemy się która z ekip zasiądzie do świątecznych stołów w bardzo dobrych nastrojach, a kto będzie zanudzał gości aspektami swojej gry, które muszą poprawić tak, by wygrać kolejny mecz. Zapraszamy do zapowiedzi spotkań trzeciej serii gier!

DNV GL S*M*A*S*H – ASY B KLASY

Boisko nr 1 godz. 20:35

DNV GL S*M*A*S*H świetnie rozpoczęło sezon. Na początek wygrali z Seargin, a tydzień temu, w zaciętym pojedynku, pokonali Port Gdańsk 2-1, dzięki czemu uplasowali się na najniższym stopniu podium. Ich trzecie spotkanie w SL3 będzie pierwszym, w którym zagrają o godzinie 20.35, co pozwoli kilku graczom na debiut w rozgrywkach. Drużyna Asy B Klasy ostatnio poległa w meczu z jednym faworytów całej ligi – drużyną Wstrząśniętych nie Zmieszanych, ale dwa tygodnie wcześniej, na inaugurację, zwyciężyli (podobnie jak DNV) z Portem Gdańskim 2-1. Spotkanie te zapowiada się zatem bardzo interesująco, bo co prawda każdy mecz jest inny, ale wtorkowi rywale osiągnęli taki sam rezultat z Portem Gdańsk (w małych punktach DNV-Port Gdańsk 61-54 a Asy B Klasy 62-50) i jest to w pewien sposób ciekawa rekomendacja. Jako redakcja, za faworyta wskazujemy Team Oresta Lewosiuka. Przy podobnych umiejętnościach zaważą indywidualności, a to właśnie Asy mają w składzie – najlepiej punktującego gracza ligi – Kacpra Kalczyńskiego.

Typ Redakcji: Asy B Klasy

Seargin – Team Spontan

Boisko nr 3 godz. 20:35

We wtorkowy wieczór obie drużyny zadebiutują na boisku numer 3. Team Spontan ma za sobą najtrudniejszy terminarz spośród całej stawki, w której stoczyli dwa arcytrudne boje. W pierwszym tygodniu wygrali z Trójmiejską Strefą Szkód, w drugim zaś ulegli Volley Gdańsk. Trzeci mecz będzie zatem okazją do powiększenia dorobku punktowego i awansu w ligowej tabeli. Drużyna Piotra Raczyńskiego ma w swoim składzie zawodników doświadczonych na trójmiejskich parkietach i bez wątpienia będzie to stanowiło atut w meczu przeciwko Seargin, które doświadczenie zbiera dopiero w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Każdy mecz, set, a nawet punkt, sprawia, że drużyna Michała Chowańca będzie prezentowała się lepiej. Spośród wszystkich zgłoszonych zawodników w drużynie nie zadebiutował dotychczas tylko Jakub Wojewski. Czy rywalizacja ze Spontanicznymi będzie okazją do debiutu?

Typ Redakcji: Team Spontan

AXIS – Trójmiejska Strefa Szkód

Boisko nr 2 godz. 20:35

Drużyna AXIS jest jedną z dwóch drużyn, która w ostatnim tygodniu dołączyła do Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. AXIS to męski team – głównie przedstawiciele firmy plus mała pomoc z zewnątrz. Wspólne granie rozpoczęli około 10 lat temu, ale dotychczas traktowali grę jako zabawę. Panowie po dekadzie zebrali się do wzięcia udziału w lidze i pierwszy mecz rozegrają przeciwko drużynie Trójmiejskiej Strefy Szkód, która w ubiegłym tygodniu pokazała kapitalną formę pewnie pokonując MIKSturę. Duża w tym zasługa genialnego Piotra Adamczyka – wicelidera najlepiej punktujących graczy ligi. Na tę chwile ciężko powiedzieć w jakim składzie wystąpi TSS, ponieważ najbliższe dni to dla nich napięty terminarz – amatorski turniej oraz treningi. Jeśli nie mogą Państwo we wtorkowy wieczór przybyć na salę, to macie możliwość obejrzenia tego meczu na żywo, na prężnie rozwijającym się fanpage drużyny (TSS Volleyball Team).

Typ redakcji: Trójmiejska Strefa Szkód

MIKStura – Wstrząśnięci nie Zmieszani

Boisko nr 3 godz. 21:35

Mimo, że oficjalnie drużyny spotykają się po raz pierwszy, to między teamami, doszło już do rywalizacji w przedsezonowych przygotowaniach. Drużyna MIKStura, w momencie gdy się kształtowała, spotkała się przypadkowo z drużyną Piotrka Skierkowskiego w hali na Oruni, jednak tego meczu drużyna Tomka Nurzyńskiego nie wspomina zbyt dobrze. Od tego momentu minęło kilka tygodni i MIKStura jest w zdecydowanie innym miejscu niż była wówczas. Nie ulega jednak wątpliwości, że w najbliższym pojedynku to Wstrząśnięci będą faworytem. Po dwóch kolejkach są jedną z dwóch drużyn, które nie straciły choćby seta. Czy po wtorkowym meczu ten stan się utrzyma?

Typ redakcji: Wstrząśnięci nie Zmieszani

Port Gdańsk – Straż Pożarna Gdańsk

Boisko nr 1 godz. 21:35

Portowcy po dwóch spotkaniach bez wątpienia czują niedosyt. Mimo kapitalnej formy Piotra Baja dwukrotnie ulegli po tie-breaku wiec wtorkowe starcie będzie dla nich okazją do przełamania złej passy. Zadanie jednak będzie piekielnie trudne, ponieważ na ich drodze stanie drużyna Straży Pożarnej, która od początku rozgrywek prezentuje kapitalną dyspozycję. Po falstarcie w pierwszej kolejce – przeciwko jednej z najmocniejszych drużyn w stawce, w zeszłym tygodniu, gładko wygrali z DCT Gdańsk i awansowali w ligowej tabeli na szóste miejsce. W meczu tym doskonałą formę i indywidualny wynik wykręcił Karol Masiul (najlepsza średnia punktów na set w lidze). Po ich dyspozycji widać, że na pewno obecne miejsce ich nie satysfakcjonuje i już w najbliższym meczu będą chcieli wskoczyć o kilka oczek wyżej.

Typ redakcji: Straż Pożarna Gdańsk

AXIS – Wirtualna Polska

Boisko nr 2 godz. 21:35

Jak dotąd, tylko AXIS zdecydowało się na grę dwóch spotkań z rzędu jednego wieczora. Wirtualna Polska ma zatem ułatwione zadanie. Przed meczem, bez wątpienia, będą chcieli na żywo podpatrzeć grę naszej nowej drużyny i przeanalizować ich mocne oraz słabsze strony. Wirtualni, po wysokiej porażce w pierwszym spotkaniu, tydzień temu zaprezentowali kapitalną formę i gładko rozprawili się z Seargin. Nie rozegrali oni jak do tej pory wyrównanego spotkania. AXIS decydując się na taki ruch, mając przed spotkaniem z Wirtualnymi bardzo silnego rywala, mocno ryzykują. W przypadku porażki w pierwszym meczu mogą być podłamani i ciężej będzie im się zresetować przed kolejnym spotkaniem.  Z drugiej strony, być może w tym szaleństwie jest metoda i uskrzydleni premierowym zwycięstwem będą chcieli kontynuować zwycięską passę również z Wirtualnymi? 

Typ redakcji: AXIS

Podsumowanie drugiej kolejki

W środowy wieczór Siatkarska Liga Trójmiasta miała dosyć poważną konkurencję w postaci ćwierćfinałowych spotkań piłkarskiej Ligi Mistrzów. Jesteśmy niezwykle zadowoleni, ponieważ tę rywalizację wygraliśmy J W hali treningowej ponownie dopisała frekwencja. Kilka drużyn przybyło na rozgrywki wraz z kibicami, do czego zachęcamy również pozostałe teamy. Zapinamy pasy i zaczynamy podsumowanie drugiej kolejki SL3. Jako redakcja (jednoosobowa 🙂 ) muszę pochwalić się typowaniem na poziomie 5/6 🙂

Trójmiejska Strefa Szkód – Mikstura 2:0 (25-17; 25-15)

Podrażniona ubiegłotygodniową porażką drużyna Trójmiejskiej Strefy Szkód zaprezentowała w środowy wieczór kapitalną formę i pokazała, że wpadka z pierwszej kolejki była tylko wypadkiem przy pracy. W ich grze wychodziło dziś praktycznie wszystko, a kluczem do sukcesu był kapitalny serwis. O drużynie TSS w tym tygodniu było najgłośniej spośród całej stawki SL3 (niespodziewana porażka w pierwszym meczu, powstanie fanpage na facebooku oraz wywiad kapitana tuż przed meczem). Te czynniki sprawiły, że TSS musiało wygrać i tak też uczyniło. MIKStura przed meczem zakręciła w swoim kotle i ostatecznie zdecydowali się na grę na dwóch rozgrywających zamiast jednego. Przed kolejnym arcytrudnym meczem z obecnym liderem – drużyną Wstrząśniętych, bez wątpienia muszą poprawić odbiór oraz blok, gdyż w środowy wieczór mieli z tym problem. W rywalizacji ‘kumpli ze szkolnej ławki’ górą okazał się przedstawiciel TSS: Adamczyk – 6pkt, Nurzyński – 3pkt.

Volley Gdańsk – Team Spontan 2:0 (25-13; 25-23)

Drużyna Maćka Kota (naszego eksperta w raporcie SL3) zgodnie z zapowiedzią postawiła na rotację. Ich przeciwnicy o absencji poszczególnych graczy będą dowiadywali się tuż przed meczem. W środowym  spotkaniu VG postawiło na siedmiu graczy. W ich szeregach najlepszy okazał się Kuba Roszyk, który co rusz nękał rywali gwoździami wbijanymi w parkiet. Spontaniczni mieli tego wieczora ogromny problem, w efekcie czego przegrali pierwszy set do 13. Po pierwszym secie kibice zgromadzeni na trybunach mieli istne deja vu. Volley Gdańsk gładko wygrało pierwszego seta (tak jak ze Strażakami), a Team Spontan, podobnie jak w poprzednim meczu, musiał uznać wyższość rywali. Sytuacja ta sprawiła, że karta dla jednej z drużyn musiała się odwrócić w drugim secie, w którym Volley Gdańsk zwyciężyło do 23. Jednak po dwóch blokach z rzędu Mariusza Skierkowskiego oraz Izabeli Narwojsz, w środkowej fazie drugiego seta wydawało się, że może to być powtórka z meczu z Trójmiejską Strefą Szkód. Niestety dla Spontanicznych, po chwili, blokiem odpowiedział, bardzo dobry tego dnia, Mateusz Kwidziński i od tego momentu to Volley Gdańsk kontrolowało przebieg spotkania, w efekcie czego uplasowało się na pozycji wicelidera.

DCT Gdańsk – Straż Pożarna Gdańsk 0:2 (19-25; 15-25)

Strażacy w środowy wieczór potwierdzili, że będą walczyć o wysoką pozycję w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Po ubiegłotygodniowej porażce przyszło im się zmierzyć z DCT Gdańsk w której ponownie liderem zespołu był Andrzej Tararuj (4 ataki, 2 asy serwisowe).  Dobra forma jego oraz Piotra Kochanowskiego (2 bloki, 4 ataki) nie wystarczyła na świetnie dysponowanych Strażaków, którzy kontrolowali spotkanie od pierwszego gwizdka sędziego. Osobne zdanie należy się MVP tego meczu – Karolowi Masiulowi, którego lewa ręka była tego wieczoru na poziomie lewej nogi Leo Messiego. Kto wie jak potoczyłoby się poprzednie spotkanie z Volley Gdańsk, gdyby nie absencja tego jakże wartościowego gracza? Kontenerowcy z kolei w przyszłym tygodniu pauzują, a po dwóch porażkach przerwa będzie im się bez wątpienia dłużyć. Po zawodnikach widać było, że najchętniej zagraliby kolejne spotkanie i odwrócili kartę jeszcze tego samego dnia.

Port Gdańsk – DNV GL S*M*A*S*H 1:2 (17-25; 25-21; 12-15)

Jak dotąd, Port Gdańsk jest drużyną, która w SL3 ma najwięcej rozegranych setów, na co wpływ miała środowa potyczka z DNV. Spotkanie było bardzo emocjonujące i rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku. Należy powoli przyzwyczaić się do faktu, że Portowcy zabierają nas z piekła do nieba lub z powrotem. Po pierwszym nieudanym dla nich secie w którym musieli uznać wyższość DNV GL, zwyciężyli w drugim i o ostatecznym rezultacie zadecydował tie-break, który wygrała drużyna z Gdyni. W kuluarach mówi się, że w ich firmie panuje ogromny głód gry w siatkówkę i spośród chętnych mogliby wystawić spokojnie trzy składy. Wewnętrzna rywalizacja działa na zawodników bardzo mobilizująco, efektem czego jest 3 miejsce w ligowej tabeli. Kolejna szansa na powiększenie liczby punktów w najbliższy wtorek, w którym zmierzą się z ekipą Oresta Lewosiuka – Asów B Klasy. Portowcy z kolei zagrają z bardzo wymagającym rywalem – Strażą Pożarną.

Seargin – Wirtualna Polska 0:2 (7-25; 9-25)

Drużyny przystąpiły do rywalizacji jako sąsiedzi w tabeli i wiadomym było, że wygrana pozwoli jednym z nich uciec z dołu zestawienia. Udało się to graczom Wirtualnej Polski, którzy na ubiegłotygodniową porażkę zareagowali w sposób najlepszy z możliwych – wysokim zwycięstwem z Mikstem Seargin. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Wiktor Świąder, który zdobył aż 5 punktów po zagrywce, dzięki czemu stał  się liderem klasyfikacji najlepiej serwujących graczy w lidze. Po spotkaniu doszło do rewelacyjnej sytuacji – obie drużyny wymieszały się składami, po czym rozegrały kolejny set. Oba zespoły udowodniły, że liczy się przede wszystkim zabawa i przyjazna atmosfera. W tym meczu poza Wirtualną Polską wygrała idea sportu oraz szeroko pojętych zasad fair play. Chapeau bas!

Wstrząśnięci nie Zmieszani – Asy B Klasy 2:0 (25-11; 25-8)

Obie drużyny przystąpiły do środowej rywalizacji z jednym zwycięstwem na koncie. Wstrząśnięci pewnie rozprawili się z Wirtualną Polską, a Asy B Klasy wygrali po tie-breaku z Portem Gdańsk. Faworytem spotkania była drużyna Wstrząśniętych, która w kolejnym meczu potwierdziła najwyższe aspirację. W drużynie przeciwko Asom zadebiutowało trzech graczy: Edyta Woźny, która tego wieczora spisywała się bardzo dobrze na rozegraniu, Jakub Ciesielski oraz Jakub Wierzejski, który poza debiutem zdobył również premierową nagrodę MVP. W poczynaniach Asów z kolei widać było wiele nerwowości, która tego wieczoru nie podziałała na ekipę mobilizująco. Asy po srogiej lekcji siatkówki, z pewnością, będą chcieli odwrócić kartę w kolejnym spotkaniu z DNV GL S*M*A*S*H.

Zapowiedzi – 2 kolejka

Jeszcze nie opadł kurz po pierwszej kolejce Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, a już ruszamy z kolejną rundą zmagań na parkietach Ergo Areny. Drużyny przygotowują się do kolejnych spotkań, aby udowodnić lub potwierdzić swoją klasę. Zapowiada się ostra walka o odzyskanie honoru, ale z pewnością żadna z drużyn tanio skóry nie sprzeda.

DCT GDAŃSK – STRAŻ POŻARNA GDAŃSK

Godzina 20:35, Boisko nr 2

Do spotkania na ‘środkowym’ boisku drużyny przystąpią po nieudanej inauguracji sezonu. Na początek DCT, po bardzo wyrównanym meczu, mimo świetnej dyspozycji Adama Piotrowskiego
(7 udanych ataków oraz 3 bloki) musiało uznać wyższość MIKStury. Z kolei Straż Pożarna Gdańsk po dobrym początku uległa z faworyzowaną drużyną Volley Gdańsk. Drużyna, której kapitanem jest Mateusz Pytel ma ambicje na zdecydowanie wyższe miejsce w tabeli niż wskazuje na to obecna sytuacja. Czy system pracy zmianowej nie pokrzyżuje planów Strażaków w osiągnięciu tego celu? Z pewnością w środowy wieczór obie drużyny będą chciały uzyskać pierwsze punkty i odbić się od dolnych partii tabeli.

Typ redakcji: Straż Pożarna Gdańsk

WSTRZĄŚNIĘCI NIE ZMIESZANI – ASY B KLASY

Godzina 20:35, Boisko nr 3

Podopieczni naszego pierwszego gościa w SL3tv – Piotra Skierkowskiego bardzo dobrze rozpoczęli sezon Wiosna 19’ i wręcz zdemolowali ekipę Wirtualnej Polski. Świetną dyspozycję tego dnia poza wspomnianym kapitanem pokazali również Michał Kocbuch (8pkt.) oraz Michał Mikołajek (8pkt.). Po zwycięstwie tym ekipa WnZ została pierwszym – historycznym liderem rozgrywek Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Na pewno będą chcieli utrzymać ten stan rzeczy przez długi czas (najpewniej do końca). Kolejną przeszkodą do tego celu będzie team Oresta Lewosiuka – Asy B Klasy. Asiory po nerwowym pierwszym secie z Portowcami ostatecznie odwrócili kartę i dzięki dyspozycji prawdziwego Jokera – lidera punktowego po pierwszej kolejce SL3 Kacpra Kalczyńskiego zwyciężyli w stosunku 2-1 zapewniając sobie piąte miejsce w ligowej tabeli. Która z drużyn podtrzyma zwycięską passę?

Typ redakcji: Wstrząśnięci nie Zmieszani

SEARGIN – WIRTUALNA POLSKA

Godzina 20:35, Boisko nr 1

Obie ekipy rozpoczęły rozgrywki SL3 od przegranych. Seargin – musiał uznać wyższość drużyny DNV GL S*M*A*S*H natomiast ekipa WP.PL przegrała z obecnym liderem – ekipą Wstrząśniętych. Środowy pojedynek będzie zatem okazją do przełamania  złej passy i pozwoli jednej z drużyn na awans w ligowej tabeli. Rozgrywki SL3 były pierwszą okazją dla Seargin na rozegranie wspólnie choćby jednego seta. Wirtualni trenują razem od dwóch miesięcy i to właśnie ten aspekt wydaje się kluczowy we wskazaniu faworyta środowego spotkania. Jako ciekawostkę zdradzimy Wam, że Seargin był jedyną drużyną w pierwszej kolejce w której wystąpiło więcej kobiet niż mężczyzn. Jednego jesteśmy pewni –  tylu przedstawicieli branży IT hala treningowa Ergo Areny podczas meczu dawno nie widziała.

Typ redakcji: Wirtualna Polska

PORT GDAŃSK – DNV GL S*M*A*S*H

Godzina 21:35, Boisko nr. 3

Po inauguracyjnej kolejce Portowcy zapewne chcieliby, aby ich najbliższy mecz odbył się…. w późniejszym czasie. Wpływ na taki stan rzeczy ma fakt, że do zdrowia po kontuzji stawu skokowego próbuje wrócić jeden z najlepszych graczy meczu przeciwko Asiorom – Kamil Solomin. Bez niego o zwycięstwo będzie trudniej i w obozie portowców zapewne trwa burzliwa dyskusja jak przeorganizować grę. W ostatnim meczu, z bardzo dobrzej strony, pokazał się Piotr Baj, który obecnie jest ósmym atakującym ligi. Ekipa DNV w pierwszym spotkaniu pokazała, że każdy w ich szeregach może punktować (7 zawodników). Fakt ten sprawia, że rywalom będzie ciężej dostosować swoją taktykę i spróbować „wyłączyć” z gry najlepszego zawodnika. Czy Portowcy będą w stanie wygrać z obecnym wiceliderem?

Typ redakcji: Port Gdańsk

VOLLEY GDAŃSK – TEAM SPONTAN

Godzina 21:35, Boisko nr 1

Boisko numer 1 dla którejś z ekip przestanie być szczęśliwe. To właśnie na ‘jedynce’ Volley Gdańsk wygrało ze strażakami (2-0), a Team Spontan, po prawdopodobnie najciekawszym pojedynku pierwszej kolejki, z faworyzowaną Trójmiejską Strefą Szkód wygrali (2-1). W VG zapisanych jest komplet zawodników, i jak przyznaje ich kapitan oraz współprowadzący pierwszego raportu SL3, w drużynie będzie spora rotacja i o składzie ich rywale będą dowiadywali się tuż przed spotkaniem. Podobny manewr zastosowali ich najbliżsi rywale, którzy SPONTANICZNIE kilka godzin przed rozpoczęciem pierwszego spotkania dopisali kilku wartościowych graczy, czym zupełnie zaskoczyli rywali. Czy Spontaniczni będą w stanie ponownie zaskoczyć kibiców zgromadzonych w Ergo Arenie? Czy Przemek Wawer ponownie zakasa nogawki rękawy i zdobędzie tytuł MVP meczu?

Typ redakcji: Volley Gdańsk

TRÓJMIEJSKA STREFA SZKÓD – MIKSTURA

Godzina 21:35, Boisko nr 2

Podrażniona ostatnią porażką drużyna Trójmiejskiej Strefy Szkód będzie starała się zdobyć komplet punktów z teamem MIKStury, która po wyrównanym boju z DCTowcami  przechyliła szale zwycięstwa na swoja stronę i przystąpi do środowej rywalizacji z kompletem punktów. Smaczek rywalizacji dodaje fakt, że po przeciwległej stronie boiska znajdą się dwie osoby, które kilka lat temu grały razem w reprezentacji I LO w Gdańsku. Mowa tu o drugim punktującym ligi – Piotrze Adamczyku (TSS, 13pkt. po pierwszej serii gier) oraz Tomku Nurzyńskim – kapitanie drużyny  Mikstura. Losy obu Panów skrzyżują się ponownie na parkiecie SL3, lecz tym razem po przeciwnych stronach siatki.

Typ redakcji: Trójmiejska Strefa Szkód

Za nami pierwsze mecze Siatkarskiej Ligi Trójmiasta

Odrobina chaosu, która wdarła się przed rozpoczęciem pierwszych meczy, nie przeszkodziła w rozegraniu wszystkich sześciu zaplanowanych spotkań. Kibice dzielnie wspierali swoje drużyny, a zawodnicy dawali z siebie wszystko, aby wygrać pierwszy mecz. Inauguracyjne rozgrywki pokazały, kto będzie najbardziej zacięcie walczył o pierwsze miejsce w  tabeli oraz kto musi jeszcze popracować nad taktyką. Jakie są Wasze typy? Kto zostanie mistrzem SL3?

Port Gdańsk – Asy B Klasy 1:2 (25:22; 19:25; 6:15)

Do pojedynku pomiędzy Portowcami a Asiorami doszło na drugim boisku hali treningowej w Ergo Arenie. Obie drużyny  stoczyły wyrównane spotkanie. Po pierwszym secie wygranym przez Port Gdańsk (25-22) wydawało się, że to właśnie drużyna której kapitanem jest Arkadiusz Sojko odniesie zwycięstwo. Niestety dla nich, podczas jednego z ataków źle upadł jeden z najlepszych zawodników tego spotkania – Kamil Solomin, który do tego czasu zgromadził na swoim koncie 6 punktów (3 bloki oraz 3 ataki).  Niewątpliwie, ta sytuacja ta miała ogromny wpływ na przebieg spotkania. Pokazał to drugi set w którym drużyna Oresta Lewosiuka wygrała w stosunku 25-19. Wynik ten oznaczał, że drużyny przystąpiły do tie breaka, który pewnie wygrała drużyna Asy B Klasy (15-6). Kapitalne spotkanie rozegrał Kacper Kalczyński, który dosłownie dzielił i rządził na boisku Siatkarskiej Ligi Trójmiasta i indywidualnie zdobył aż 17 punktów. Kacper był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem tego spotkania za co przyznaliśmy mu tytuł MVP meczu.

DCT Gdańsk – MIKStura  0:2 (23:25; 22:25)

DCT Gdańsk odkryło karty i podało skład w którym przystąpiło do rozgrywek SL3 tuż przed rozpoczęciem pierwszego spotkania przez co stanowili największą zagadkę spośród wszystkich drużyn zgłoszonych do rozgrywek. Tego wieczora strategia ta niestety nie okazała się dla nich skuteczna. Mecz od początku do samego końca był bardzo wyrównany i tak naprawdę do końca nie było wiadomo, która z drużyn wyjdzie zwycięsko ze starcia. W pierwszym secie wydawało się, że to właśnie team DCT zwycięży, ponieważ tuż przed końcem prowadzili 21-18, aby ostatecznie ulec w stosunku 22-25. Po drugiej stronie siatki bardzo dobrą partię rozegrał Hubert Słowikowski, który zanotował 11 punktów (3 bloki oraz 8 ataków). Druga partia również była bardzo wyrównana i w tym secie minimalnie lepsi okazali się gracze MIKStury i to oni zgarnęli komplet oczek.

Trójmiejska Strefa Szkód – Team Spontan 1:2 (25:13; 18:25; 9:15)

Do największej niespodzianki w środowy wieczór doszło w spotkaniu Trójmiejskiej Strefy Szkód oraz Team Spontan. Faworyzowana drużyna (TSS) w której kapitanem jest Patryk Pleszkun pewnie wygrała pierwszy set 25:13 i wydawało się, że będzie to dla nich przysłowiowy spacerek. W pierwszym secie wychodziło im w zasadzie wszystko. Kapitalny serwis – łącznie aż 5 asów serwisowych oraz świetna dyspozycja Piotra Adamczyka, który zdobył łącznie 13 punktów, nie wystarczyła, by pogromić tego wieczoruTeam Spontan, który zaskoczył, kibiców zgromadzonych na trybunach i potrafił odwrócić kartę w drugim secie (25:18). Tie break był potwierdzeniem, że Team Spontan zdecydowanie będzie w stanie namieszać na parkiecie SL3. W drużynie Elektroników świetnie funkcjonował blok i w ważnych wymianach okazał się kluczem do zwycięstwa. Drużyna TSS z kolei bez wątpienia może czuć się rozczarowana takim obrotem sprawy. W drugim i trzecim secie w ich szeregach gorzej funkcjonował odbiór. W kolejnej partii zmierzą się oni z MIKSturą i na pewno będą chcieli poprawić sobie humor oraz zgarnąć komplet oczek.

Wstrząśnięci nie Zmieszani – Wirtualna Polska 2:0 (25:18; 25:9)

Wstrząśnięci do rywalizacji przystąpili w roli faworytów co potwierdzili swoją grą pewnie wygrywając mecz w stosunku 2-0. Pierwszy set był w miarę wyrównany. Drużyna Piotra Skierkowskiego – kapitana, który został wybrany zawodnikiem MVP, wygrali w stosunku 25:18. Druga partia to demonstracja siły i pewne zwycięstwo w stosunku 25:9. W meczu widoczne było ogromne doświadczenie poszczególnych zawodników. Bez wątpienia WnZ będzie chciała znaleźć się na ‘pudle’ w rozgrywkach SL3. Wirtualni natomiast grali lepiej niż wskazuje na to suchy wynik. W przyszłym tygodniu przyjdzie im się zmierzyć z sąsiadem z tabeli – drużyną Seargin. Bez wątpienia będą starali się zgarnąć pierwsze punkty w rozgrywkach SL3.

DNV GL S*M*A*S*H – Seargin 2:0 (25:13; 25:15)

W starciu pomiędzy DNV GL S*M*A*S*H a  Seargin obie drużyny przystąpiły w mieszanych składach. W zapowiedziach spotkania wskazaliśmy kilka wspólnych mianowników łączących obie drużyny. Zastanawialiśmy się czy poziom drużyn również będzie zbliżony. Team DNV SMASH (ang. – rozbić) dokonał tego co wskazuje ich nazwa. Rozbił przeciwnika. Pod nieobecność jedynego kapitana – kobiety (Izabela Misztal) wśród całej stawki SL3 jej role przejął Stanisław Paszkowski. Rola kapitana podziałała na niego mobilizująca ponieważ, jak się później okazuje, został wybrany zawodnikiem meczu. Seargin – filantropi za dnia, jak sami siebie określają, nie byli w stanie powstrzymać rozpędzonej maszyny. Mecz zakończył się w stosunku 2:0 (25:13, 25:15) i spowodował, że drużyny do kolejnej kolejki przystąpią w odmiennych nastrojach.

Volley Gdańsk – Straż Pożarna Gdańsk 2:0 (25:16; 25:22)

Mecz Volley Gdańsk ze Strażą Pożarną wytypowany został przez nas jako mecz kolejki i chyba mieliśmy rację. Jakość i formę jaką pokazały obydwie drużyny była na bardzo wysokim poziomie. W meczu, podobnie jak w całych rozgrywkach, faworytem była drużyna Volley Gdańsk, ale Strażacy pokazali się tego wieczoru z bardzo dobrej strony. Widać było w ich grze bardzo dobre wyszkolenie oraz zgranie. Mimo, że VG na pierwszy mecz przybył w praktycznie najsilniejszym składzie i wygrali pierwszy set 25-15 w drugim musieli drżeć o wynik, ponieważ przez większość seta to właśnie Straż Pożarna Gdańsk prowadziła. Doświadczeni zawodnicy VG w końcówce seta przechylili szale zwycięstwa na swoją stronę. W meczu najlepszym zawodnikiem okazał się Przemysław Wawer, który aż jedenastokrotnie znajdował miejsce pomiędzy blokiem Strażaków i zdobywał punkt dla swojej drużyny. Mecz potwierdził, że VG jest faworytem i udowodnił, że SPG ma apetyty na osiągniecie bardzo wysokiego miejsca.