Wchodzimy w decydującą fazę sezonu Wiosna’26. Dziś wieczorem dojdzie do kilku bardzo ważnych spotkań. W drugiej lidze zmierzą się Volley Gdańsk oraz Old Boys. Na brak emocji nie będziemy narzekać również w elicie, gdzie rozgrywa się aktualnie gra o tytuł mistrzowski. Zapraszamy na zapowiedź!
Challengers – Kraken
Godz.: 19:00, boisko nr: 1
Tak na nasze, to Challengersi w ostatnim meczu z Dream Volley pogrzebali swoje szanse na bezpośredni awans do drugiej klasy rozgrywkowej. Choć w meczu na szczycie trzeciej ligi rywale Challengersów mieli bardzo wyraźne problemy kadrowo-organizacyjne, to nie mieli jednak problemu z tym, by ogolić swoich rywali w stosunku 3-0. Po wspomnianej dotkliwej porażce Challengersi plasują się aktualnie na piątym miejscu w ligowej tabeli i w naszym odczuciu ich jedyną szansą na awans do drugiej ligi jest zapewnienie sobie trzeciego miejsca w tabeli, a następnie wygrana meczu barażowego. Brzmi to jak scenariusz science fiction? Trochę tak, ale dopóki jest na to szansa, będziemy o tym pisać. Aktualnie do trzeciej lokaty zespół w niebiesko-różowych strojach traci cztery oczka, przy czym musimy zaznaczyć, że od ekipy DSGSA rozegrali o jedno spotkanie mniej. Aby jednak realnie myśleć o przeskoczeniu rywala, dziś Challengersi muszą wygrać i prawdę mówiąc – powinna to być wygrana za komplet punktów. O to nie będzie bynajmniej zbyt prosto. Choć Krakenowi w obecnej edycji nie idzie zbyt dobrze, to paradoksalnie to właśnie może być dziś wieczorem ich największą siłą. Jesteśmy niemal przekonani, że sytuacja Krakena w ligowej tabeli sprawi, że podejdą oni do meczu niezwykle zdeterminowani. W ostatnim magazynie wspominaliśmy bowiem, że po jedenastu rozegranych meczach Kraken wciąż nie ma zapewnionego utrzymania w trzeciej lidze. Aktualnie mają oni czternaście oczek, ale trzy drużyny pod nimi – w tym team z miejsca barażowego – mają zaledwie o jeden punkt mniej. To oznacza, że chcąc utrzymać się w trzeciej lidze, Kraken musi w dwóch ostatnich meczach coś zapunktować. To z kolei w sposób naturalny podbija nam stawkę meczu.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
ME Sulmin Volley – TKKF Flota
Godz.: 19:00, boisko nr: 2
Przed nami istotne spotkanie w dolnych partiach ligowej tabeli. W przypadku drużyny ME Sulmin Volley warto podkreślić, że zespół Fabiana Ehrlicha wciąż ma szansę na to, by na finiszu rozgrywek powalczyć o wyższą lokatę. Nie jest trudno zauważyć, że drużyna występująca ‘w delegacji’ wyraźnie poprawiła swoją grę w stosunku do tego, co oglądaliśmy jeszcze kilka miesięcy temu. Team w czarnych trykotach przestał być ‘dostarczycielem punktów’, a stał się ekipą, która od czasu do czasu wygrywa spotkania i jest nawet w stanie postawić twarde warunki kilku drużynom z wyższych partii tabeli. Dobitnie pokazało to chociażby spotkanie derbowe z ekipą VB Inter-Grahen Sulmin, które ME Sulmin wygrał w bardzo dobrym stylu. Etap budowania drużyny, w którym znajdują się obecnie gracze w czarnych trykotach, obfituje jednak w wahania formy i zdaje się, że jest to coś zupełnie naturalnego. Oglądaliśmy to już w lidze wielokrotnie. Tak czy siak – po nieudanym spotkaniu z ACTIVNYMI Gdańsk, gdzie nie udało im się zdobyć choćby punktu, dziś z pewnością liczą na przełamanie. Okazja do tego zdaje się być doskonała. Ich rywal – TKKF Flota – w jedenastu dotychczas rozegranych spotkaniach tylko raz zdołała wygrać. Aktualnie zespół plasuje się na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli, ale to może się jeszcze zmienić. Nie – nie w taki sposób, w jaki Flota by tego oczekiwała. Team Karoliny Kirszensztein wciąż musi oglądać się za swoje plecy, gdzie znajduje się ekipa Hapag-Lloyd, która ma dokładnie tyle samo punktów na koncie. Choć dziś rywalizują z sąsiadem w tabeli, to jednak dziś o punkty będzie im bardzo trudno.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
Volley Gdańsk – Old Boys
Godz.: 19:00, boisko nr: 3
Hipotetycznie zespół Old Boys ma jeszcze szansę na podium rozgrywek, a co za tym idzie dalej – awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Oczywiście nie jest tak, że ich sytuacja jest aktualnie komfortowa, bo do wspomnianego trzeciego miejsca podium Old Boysi tracą trzy oczka. Owszem, rozegrali od Inter Marine Masters o jedno spotkanie mniej, ale to może nie mieć większego znaczenia. Dziś wieczorem Old Boysi zrównają się co prawda liczbą rozegranych meczów z ‘Mastersami’, ale będą rywalizować z Volley Gdańsk. Ma to takie znaczenie, że ich potencjalna wygrana, a co za tym idzie zniwelowanie straty w walce o podium, jest dość mało prawdopodobne. Tak się bowiem składa, że to Volley Gdańsk będzie w naszych oczach dość wyraźnym faworytem meczu. Po pełnych dziesięciu tygodniach rozgrywek zespół trzykrotnych Mistrzów Inter Marine SL3 pozostaje na doskonałej drodze nie tylko do awansu do elity, ale również do tytułu mistrzowskiego. W jedenastu rozegranych jak do tej pory spotkaniach ‘żółto-czarni’ ani razu nie przegrali i jeśli wygrają dziś w stosunku 2-1, zagwarantują sobie awans do elity. Owszem – wciąż nie będą mieli zagwarantowanego tytułu mistrzowskiego, ale nos podpowiada nam, że to tylko i wyłącznie kwestia czasu. Przed dzisiejszym wieczorem zastanawiamy się, czy możliwy jest scenariusz, w którym Volley Gdańsk wracałby dziś wieczorem do domu ze skitranymi do toreb szampanami, które były przygotowane na oblewanie awansu.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
CTO Volley – Bossman Team
Godz.: 20:00, boisko nr: 1
Po kilku kolejkach, w których drużyna CTO znajdowała się na samym szczycie ligowej tabeli, sytuacja zaczęła się odwracać na niekorzyść aktualnych Mistrzów Inter Marine SL3. Jeszcze kilkanaście dni temu team w pomarańczowych strojach mógł pochwalić się tym, że pozostaje jedyną drużyną w pierwszej lidze, która nie przegrała jeszcze spotkania. Ba – równie imponującym osiągnięciem mogło pochwalić się ledwie kilka drużyn w całych rozgrywkach. Po serii siedemnastu (!) imponujących zwycięstw z rzędu trzykrotni Mistrzowie Inter Marine SL3 przegrali jednak z MPS-em Volley, który z czasem wyrósł na najgroźniejszego rywala CTO w walce o tytuł. Jakby tego było mało, w swoim kolejnym meczu gracze CTO stracili punkt w rywalizacji z AIP, a jednocześnie MPS wygrał w tym czasie z Bossmanem za komplet punktów. Wyniki trzech wspomnianych przed chwilą spotkań sprawiły, że CTO spadło z samego szczytu ligowej układanki. Dziś wieczorem team Bartosza Sobstyla postara się to zmienić. Rywalem drużyny będzie bowiem ekipa Bossmana, która w rundzie mistrzowskiej zdążyła przegrać już dwa mecze. O ile ich rywalizacja z BEemką Volley stała na dość wysokim poziomie, tak do postawy drużyny w kolejnym meczu z MPS-em można mieć już uzasadnione pretensje. Szerzej o całej sytuacji opowiedzieliśmy w ostatnim magazynie, ale problemy kadrowe i dyspozycja drużyny sprawiły, że byli oni wyłącznie tłem dla rywali. Ciekawe, jak będzie dzisiaj, aczkolwiek prawdą jest to, co w niedawnym wywiadzie przyznał przyjmujący Bossmana – Marek Rogiński. O co chodzi? Ano o to, że Bossmanowi w konfrontacji z ‘Pomarańczowymi’ wybitnie nie idzie i na osiem dotychczas rozegranych spotkań Bossman zdołał wygrać… zaledwie raz. Nie ma żadnej innej drużyny, z którą team Jakuba Kłobuckiego miałby równie parszywy bilans.
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 3-0
Tufi Team – Szach-Mat
Godz.: 20:00, boisko nr: 2
No, skłamalibyśmy, gdybyśmy powiedzieli, że ta sytuacja nas nie zaskoczyła. Aktualnie bardzo dużo wskazuje bowiem na to, że drużyny Szach-Mat oraz Tufi Team będą miały potężne problemy z utrzymaniem się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przypomnijmy, że jeszcze w minionej edycji na podobnym etapie rozgrywek obie drużyny mogły narzekać na to, że nie udało im się załapać do grupy mistrzowskiej, do której było wówczas bardzo blisko. Ostatecznie po dziewięciu rozegranych meczach Szach-Mat uplasował się na szóstym miejscu, a do grupy mistrzowskiej zabrakło im… dziesięciu małych punktów. Jeśli chodzi o ekipę Tufi, to tu było nieco gorzej, bo team wylądował na ósmym miejscu i do czołowej piątki ligi tracił jeden duży punkt. Niemniej – było cholernie blisko tego, by oba zespoły włączyły się do walki o medale. Choć im się to nie udało, to nikt nie brał jednak na poważnie scenariusza, w którym mogliby oni spaść z elity. Przewaga nad ówczesną ekipą Czerepachów oraz Volleya Gdańsk była bowiem dość duża. Dziś jest zupełnie inaczej. Mamy nowe realia, w których Szach-Mat, brązowy medalista sprzed równego roku, plasuje się na samym końcu ligowej stawki i wiele osób uważa, że to właśnie oni są pewniakiem do spadku. Aktualnie do miejsca barażowego Szach-Mat traci już trzy punkty, a wiele osób wskazuje na to, że ‘gwoździem do ich pierwszoligowej trumny’ była porażka sprzed tygodnia ze Speednetem w stosunku 0-3. Jeśli dziś ‘Szachiści’ nie zdołają wygrać, to uratować będzie ich mógł już chyba tylko cud. Jeśli chodzi o ekipę Tufi Team, to oni również nie mogą być zadowoleni z dotychczasowej walki w grupie spadkowej. Na ‘dzień dobry’ team Pawła Szafrana przegrał bowiem szalenie ważne spotkanie z Fuxem Pępowo i stracił tym samym mini zaliczkę po rundzie zasadniczej. Nie trzeba być ekspertem, żeby zauważyć, że aktualna forma ‘Tuffików’ znacznie odbiega od tego, co oglądaliśmy choćby sezon temu. Tak czy siak – podobnie jak dla Szach-Matu, dziś bardzo ważny dzień dla przyszłości drużyny.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
Remedios Sopot Ortopedia – Chilli Amigos
Godz.: 20:00, boisko nr: 3
Bezapelacyjny hit czwartoligowych zmagań, a nawet – jedno z najciekawszych spotkań w obecnym tygodniu rozgrywek, a kto wie, czy i nie sezonu. Naszej perspektywy nie zmienia tu to, co wydarzyło się w minionym tygodniu rozgrywek. Jeny, jaki to był roller-coaster sportowych emocji dla wszystkich drużyn, które walczą o awans do trzeciej ligi. Mowa tu o Remediosie, Chilli, Tigerze i tu nowość – niedocenianej wcześniej Craftvenie. Zacznijmy od tych ostatnich, którzy w naszym odczuciu w walce o awans mieli brać udział, ale jako obserwator, kibic, świadek stojący z boku. Wszystko zmieniło się w poprzednim tygodniu. Tu zachowajmy chronologię. Po blamażu Tigera oraz stracie punktów przez Remediosa, w obozie Chilli Amigos wystrzeliły korki od szampanów. Zespół, nie wychodząc nawet na parkiet, stał się liderem czwartej ligi, przed którym otworzyły się bramki wjazdowe na autostradę. Po dwóch dniach team miał co prawda mecz ze wspomnianą Craftveną, ale cóż złego mogło się wówczas stać, prawda? No a nie stało się źle – to nieodpowiednie słowo. W czwartkowy wieczór wydarzyła się tragedia, w której ‘Amigos’ przegrali 0-3 i bardzo mocno skomplikowali sobie kwestię awansu. Trudno oszacować to w procentach, ale o ile przed wspomnianym meczem szansę Chilli ocenialiśmy na 80%, tak teraz jest to tylko 20. Nie sądzimy, że Amigos będą dziś faworytem meczu. W naszym odczuciu spotkanie wygra Remedios Sopot Ortopedia, a jeśli faktycznie tak się stanie, to w naszej ocenie już nic nie zabierze im awansu. Nie sądzimy jednak, że ‘Ortopedzi’ wygrają z Chilli w równie imponującym stylu co ‘Rzemieślnicy’, a mecz zakończy się najprawdopodobniej podziałem punktów.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
AiP – Bossman Team
Godz.: 21:00, boisko nr: 1
Spośród wszystkich 52 drużyn w całej lidze to właśnie Bossman Team zakończy zmagania jako pierwsza. W poniedziałkowy wieczór team rozegra bowiem swoje dwunaste oraz trzynaste spotkanie. Wobec tego przydałoby się jakieś podsumowanie. Do pewnego etapu wydawało się, że może to być genialna edycja dla Bossmana i powtórka najlepszego wyniku w historii, gdzie Bossman sięgał po srebrne medale, jest jak najbardziej w ich zasięgu. Ba – wówczas nie można było wykluczyć również tytułu mistrzowskiego. Na pewnym etapie sezonu zespół Jakuba Kłobuckiego mógł bowiem pochwalić się rewelacyjnym bilansem siedmiu zwycięstw oraz zaledwie jednej porażki. Jeśli można było znaleźć powody do marudzenia, to byłyby nimi wyłącznie to, że zespół nie wygrywał za komplet punktów, a jedynie po podziale. Ostatnie trzy mecze to jednak porażki Bossmana – dwa razy z BEemką Volley oraz raz z MPS-em. Szczególnie bolesne okazały się porażki z BEemką, gdzie team dwukrotnie był o włos od zwycięstwa i w zasadzie dokonał czegoś, co wydawało się niemożliwe. W obu spotkaniach prowadzili bowiem bardzo wysoko, a mimo to dali się przechytrzyć rywalom i dziś mają już niezbyt duże szanse ‘na pudło’. Choć w ostatnim czasie swoje spotkanie przegrała również ekipa AiP, to do dzisiejszego starcia podejdą oni z pewnością w dużo lepszych nastrojach. Choć rozegrali oni o jedno spotkanie mniej niż Bossman, to mają na swoim koncie dokładnie tyle samo punktów, a w związku z tym mają o wiele większe szanse na podium. Lepsze nastroje wynikają również z tego, że w odróżnieniu od dzisiejszego rywala forma AiP wraz z biegiem sezonu rośnie. To oznacza z kolei, że powtórzenie wyniku z poprzedniej edycji wciąż jest w grze.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Maciej Manista): 3-0
BEemka Volley – MPS Volley
Godz.: 21:00, boisko nr: 2
No, nie będziemy nikogo oszukiwać. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego w obecnym sezonie uznaliśmy, że więcej szans na tytuł mistrzowski niż beniaminek – MPS – ma BEemka Volley. W minionej kampanii team Daniela Podgórskiego prezentował się wybornie i w ostatecznym rozrachunku wylądował na drugim miejscu. Co ciekawe – o tym, że wówczas nie zakończyło się historycznym złotem, zadecydował dopiero trzeci set rywalizacji, który zakończył się wynikiem… 21-19. Cóż – było niezwykle blisko i to, co nie udało się w minionej kampanii, miało się udać w obecnej edycji. Choć BEemka Volley wciąż ma szansę na tytuł mistrzowski, to trzeba być ślepcem, by nie zauważyć, że może być z tym większy problem niż wówczas. Nie dość, że BEemka nie gra tak dobrze jak wtedy, nie dość, że wciąż mocną ekipą jest CTO Volley, to na dodatek – ‘w mieście pojawił się nowy gracz’ – MPS Volley. Beniaminek pierwszej ligi chce dokończyć to, czego nie udało im się zrobić w sezonie Jesień’23. Tak – wiemy, że wspominaliśmy o tym trzydzieści razy, ale wówczas MPS Volley był niezwykle bliski tytułu mistrzowskiego. Na ostatniej prostej MPS dał jednak ciała, przegrał sensacyjnie ze Speednetem i na nowo zdefiniował określenie tego, jak można ‘zesrać się pół metra przed kiblem’. Niewiarygodne. Obecnie MPS również jest już bardzo blisko. OK, może nie jest to pół metra, ale trzy. Mowa tu o trzech meczach: z BEemką, AiP oraz CTO Volley. Nie ma się też co oszukiwać – dziś to Miłośnicy Piłki Siatkowej mają trudniejsze zadanie niż CTO, które rywalizuje z Bossmanem. Jeśli jednak spotkanie wygra BEemka, to i oni będą w stanie włączyć się jeszcze do walki. Cóż – nudy w końcówce sezonu to raczej nie ma. Podoba nam się to.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2
BL Volley – HANDLUWA
Godz.: 21:00, boisko nr: 3
Tak jak wspominaliśmy w ostatnim magazynie – HANDLUWA ma w teorii jeszcze szanse na to, by utrzymać się w drugiej lidze. Tak, wiemy, że brzmi to nierealnie, ale takie są fakty. Aktualnie team Dawida Gałki plasuje się na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli z dorobkiem zaledwie sześciu punktów w jedenastu meczach. Trzeba być jednak ślepym, by nie zauważyć, że w ostatnim czasie wokół drużyny zaczęło dziać się wreszcie coś dobrego. Nie mówimy tu wyłącznie o tym, że team zdołał się przełamać. OK – to bardzo ważne i zdecydowanie poprawia morale, a kto wie – być może pozwoli drużynie kontynuować w przyszłości przygodę w rozgrywkach Inter Marine SL3. Pozytywy dotyczą coraz lepszej gry, po której wracamy do początku zapowiedzi. Handluwa nie jest bez szans na utrzymanie. Co musiałoby się stać? Od utrzymania drużynę dzielą tylko trzy kroki:
- Wygrać z BL Volley 3-0
- Wygrać ze Złomowcem 3-0
- Wygrać jakkolwiek mecz barażowy.
Prawdę mówiąc, co może zabrzmieć brutalnie dla BL Volley, to właśnie krok nr 1 zdaje się być tym najprostszym. Drużyna BL Volley mogła mieć do minionego tygodnia poczucie, że OK – z mocarzami jest słabo, ale z drużynami, które jadą ‘na podobnym wózku’, będzie lepiej. Cóż – nie było, bo BL przegrał ze Złomowcem 0-3. Dziś również taki wynik zdaje się być najbardziej prawdopodobny i to mimo faktu, że rywalom na ogół nie idzie zbyt dobrze.
Typ Redakcji: 0-3
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Maciej Manista): 0-3
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz mówi:
– Panie doktorze, brzuch boli. Brzuch boli od pizzy!!