Dziś wieczorem przekroczymy barierę 80% rozegranych spotkań w obecnym sezonie. Bardzo ciekawie zapowiada się dziś starcie w trzeciej lidze pomiędzy Staltestem Pomorze a MiszMaszem. Na brak emocji nie powinniśmy narzekać również w meczu Inter Marine Masters z Flotą Active Team. Zapraszamy na zapowiedź!
BL Volley – Energa Trefl Gdańsk
Godz.: 19:00, boisko nr: 1
To, że BL Volley nie napisze nowego rozdziału w historii ligi dowiedzieliśmy się w minionym tygodniu. Pisząc te słowa mamy na myśli rzecz jasna to, że nad drużyna wisiało w obecnym sezonie swego rodzaju fatum, które sprawiało, że choć ci byli kilkukrotnie blisko, to do pewnego momentu nie udawało im się sięgnąć po premierowy punkt. Ostatecznie sytuacja zmieniła się w poprzednim tygodniu, gdzie 'Tygrysy’ rywalizowały z DHP Oliwa i ku zaskoczeniu społeczności Inter Marine SL3, sięgnęli po pierwszy punkt. Wobec tego team nie zapisze się w historii jako pierwsza drużyna, która na drugoligowych parkietach skończyła z zerowym dorobkiem. To że BL Volley spada z ligi jest już pewne. Do zakończenia sezonu drużynie Wojciecha Strychalskiego pozostały trzy mecze, w których powalczą oni o pierwsze zwycięstwo i poprawę nastrojów przed potencjalną przyszłą edycja. Zadanie to, przynajmniej dziś wydaje się niezwykle trudne. Najbliższym rywalem drużyny będzie bowiem Energa Trefl Gdańsk, która już dawno zagwarantowała sobie bezpieczne utrzymanie. Nadal nie możemy jednak wyzbyć się poczucia, że taki wynik oraz gra jak ta w poprzednim meczu przeciwko Inter Marine Masters to coś, co nie jest powodem do dumy dla ‘gdańskich lwów’. Jeśli wierzyć informacjom płynącym z obozu najmłodszej drużyny w lidze, dziś team również może mieć pewne problemy kadrowe. Te wynikają z faktu, że z uwagi na okres matur, bursa, w której zakwaterowani są gracze spoza Gdańska działa obecnie w ograniczonym zakresie. Niezależnie od tego czy tak będzie czy jednak nie – faworyt meczu jest tylko jeden.
Typ Redakcji: 0-3
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3
Typ Eksperta (Maciej Manista): 0-3
Chilli Amigos – Craftvena
Godz.: 19:00, boisko nr: 2
To jest ta chwila. Są takie momenty ‘w życiu drużyny’, gdzie poza swoją skądinąd doskonałą formą – trzeba czasami liczyć na innych. Dwa dni temu swoje spotkania w czwartej lidze rozgrywały główni konkurenci ‘Amigos’ w drodze do trzeciej ligi. Remedios grał z Siatkersami, natomiast Tiger Team – z VB Inter-Grahen Sulmin. Przed wspomnianymi meczami obstawialiśmy, że ani jedni, ani drudzy nie będą mieli większych problemów z ograniem rywali i że w meczu dojdzie najprawdopodobniej do kompletu punktów. Jako pierwsi na parkiet wyszli gracze Tiger Team, którzy mierzyli się z pogrążoną w kryzysie drużyną z Sulmina. Ostatecznie po bardzo słabym meczu, Tiger przegrał wspomnianą potyczkę, a w meczu nie zdołał zdobyć choćby jednego punktu. To oznacza, że Chilli Amigos pozostało jedyną drużyną w całej czwartej lidze, która nie przegrała jeszcze spotkania. Jakby tego było mało – tego samego dnia dość niespodziewanie punkt z Siatkersami stracili gracze Remedios Sopot Ortopedia i do dzisiejszego starcia z Craftveną – ‘Chillisi’ podejdą w doskonałych nastrojach i jako lider czwartej klasy rozgrywkowej. Owszem – będą dziś wielkim faworytem meczu, jednak jak pokazała historia z obecnego tygodnia, to jeszcze o niczym nie świadczy. Lekceważenie Craftveny zdaje się być tragicznym pomysłem. Choć Craftvenę od podium dzielą aż cztery oczka, to jednak mało osób zwraca uwagę na ich rewelacyjne wręcz ratio w obecnym sezonie. Jak do tej pory zespół Bartosza Zakrzewskiego rozegrał dziesięć spotkań i tylko raz schodzili oni z parkietu jako pokonani. Sądzimy, że dziś przegrają po raz drugi jednak w naszym odczuciu o komplet punktów, gracze Amigos będą mieli bardzo trudno.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
Feniks Gdańsk – Hapag-Lloyd
Godz.: 19:00, boisko nr: 3
Chyba nikt nie ma już co do tego wątpliwości – obecny sezon będzie dla Feniksa Gdańsk znacznie lepszy niż ten poprzedni. Wówczas w trzynastu rozegranych spotkaniach zespół Łukasza Dubickiego wygrał pięć z trzynastu pojedynków i z dorobkiem piętnastu punktów uplasował się w tabeli na dziewiątym miejscu. Do końca obecnego sezonu ‘Mityczny Ptak’ rozegra jeszcze trzy mecze, a to oznacza z kolei, że wynik 20 oczek jest jak najbardziej możliwym scenariuszem. Warto przy tym zauważyć, że taki dorobek punktowy jest już czymś naprawdę niezłym. Ok – Feniks liczył przed obecnym sezonem na coś ‘extra’, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. W historii rozgrywek wielokrotnie oglądaliśmy teamy, które były budowane ‘krok po kroku’. Wiecie – pierwszy sezon 14 punktów, drugi 20, a w trzecim walka o podium rozgrywek. Jeśli jesteśmy przy porównaniach, to trudno nie wspomnieć o drużynie Hapag-Lloyd. Od samego początku edycji mówiliśmy, że będzie dobrze, jeśli zespół Hapag-Lloyd zdoła pobić wynik z poprzedniego sezonu, gdzie sumarycznie zdobyli trzy oczka. Zadanie to nie było bynajmniej zbyt proste, bo w minionej edycji Hapag-Lloyd wygrał z ME Sulmin Volley, która to ekipa przeszła w przerwie pomiędzy rozgrywkami metamorfozę i stała się o wiele silniejsza niż wówczas. Mimo to – na dwie kolejki przed końcem zmagań ‘Logistycy’ mają już dwukrotność dorobku punktowego z minionej edycji i taki wynik uważamy za coś naprawdę dobrego.
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
Typ Eksperta (Maciej Manista): 3-0
BL Volley – Złomowiec Gdańsk
Godz.: 20:00, boisko nr: 1
Od samego początku sezonu sympatycy drużyny Złomowca Gdańsk mogli mieć nadzieję, że już za chwilę, już za momencik ich ulubieńcy wreszcie odpalą. Wskazywała na to choćby historia, w której mimo że Złomowiec czasami nie zachwycał, to koniec końców nie miał problemów z wygrywaniem drugoligowych potyczek. Z czasem pewna formuła się jednak wyczerpała. Gdy inne drużyny robiły sukcesywny progres, Złomowiec stanął w miejscu i uznał, że jego umiejętności wystarczą do tego, by spokojnie wygrywać kolejne mecze i o nic się nie martwić. Jak to jednak w życiu bywa – stojąc w miejscu, tak naprawdę notujesz regres i niestety w przypadku Złomowca jest to aż nadto widoczne. Po kilku spotkaniach sezonu okazało się bowiem, że Złomowiec nie zdoła już dogonić drużyn z wyższych partii tabeli. Aktualnie jego zmartwieniem jest to, co dzieje się tuż za nim. W minionym tygodniu Handluwa wygrała bowiem swój mecz i dzięki temu wciąż ma szansę na zapewnienie sobie miejsca barażowego. Jeśli faktycznie by się tak stało, to nie zmaterializowałby się obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, który zakłada, że to Złomowiec zagra w boju o drugą ligę. Dziś już nie ma czasu ani przestrzeni na zabawę. Team w miedzianych strojach musi po prostu wygrać mecz. Czysto teoretycznie są oni wyraźnym faworytem. Tak jak wspominaliśmy wielokrotnie – karta w obecnej kampanii drużynie BL Volley wybitnie nie sprzyja. Z dużą dozą prawdopodobieństwa team Wojciecha Strychalskiego przegra dziś starcie z Energą Treflem Gdańsk i do meczu ze Złomowcem przystąpi prawdopodobnie z bilansem 0 zwycięstw oraz 10 porażek.
Typ Redakcji: 0-3
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3
Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2
Only Spikes – Siatkersi
Godz.: 20:00, boisko nr: 2
‘Gdyby tylko’… Siatkersi po ostatnim meczu mogą do dzisiejszego starcia przystąpić z podniesioną głową. Owszem – przegrali oni prestiżowe dla siebie spotkanie z Remedios Sopot Ortopedia, ale w pierwszym secie rywalizacji pokazali się z rewelacyjnej strony, co pokazuje, że potrafią grać naprawdę nieźle. W drugiej i trzeciej części meczu nie było już tak świetnie, ale osoby widzące szklankę do połowy pełną zapamiętają Siatkersów z tej lepszej strony. Im dłużej o tym myślimy, tym bardziej my też tak do tego podchodzimy. Jeszcze kilka dni temu wydawało nam się, że zestawiając Siatkersów z Only Spikes, to ci drudzy będą faworytem meczu. Dziś patrzymy na to już inaczej i w naszym odczuciu spotkanie padnie łupem drużyny Sebastiana Wilmy. Przewidujemy jednak, że nie będzie to dla nich łatwa przeprawa, a mecz zakończy się podziałem punktów. Oczywiście nie możemy wykluczyć scenariusza, w którym to drużyna Only Spikes zdoła wygrać mecz. W obecnej kampanii gracze Patryka Łabędzia sprawują się rewelacyjnie i już teraz mają lepszy dorobek punktowy niż przez całą poprzednią kampanię (14 vs 13). Do zakończenia ligowych zmagań pozostały im jednak trzy mecze. Poza dzisiejszym starciem z Siatkersami gracze Only Spikes rozegrają jeszcze mecze z Hapag-Lloyd oraz ME Sulmin Volley. Wobec tego nie zmieniamy naszego stanowiska. Dwadzieścia punktów w sezonie jest bardzo realnym scenariuszem i targetem ekipy Patryka Łabędzia.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2
MiszMasz – Staltest Pomorze
Godz.: 20:00, boisko nr: 3
Redakcja to ma jednak serducho. Często w rozgrywkach Inter Marine SL3 gracze biorący udział w sezonie narzekają na to, że my to znęcamy się psychicznie nad drużynami. Że zamiast pochwalić, wolimy w osobliwy sposób skrytykować. My patrzymy na to jednak zupełnie inaczej. Zestawiając ze sobą takich rywali jak dziś, wyciągamy do jednych z nich rękę. Wiecie – przecież gdyby jedni albo drudzy mieliby grać z jakąś normalną drużyną, to przecież nie byłoby mowy o wygranej. Aktualnie MiszMasz oraz Staltest Pomorze na wygranie meczu mają szansę tylko, a biorąc pod uwagę aktualną formę może aż szansę w trzech przypadkach:
- Kiedy ktoś odda mecz walkowerem.
- Kiedy ktoś się nad nimi zlituje. Pamiętacie te obrazki z filmów gdy ktoś prześladowany znajduje z czasem sprzymierzeńca? No właśnie – to ten sam case.
- Kiedy spotkają się w bezpośrednim meczu z drużyną, która jedzie na tym samym wózku.
Dziś mamy do czynienia z punktem numer 3, bo prawdę mówiąc sami zastanawiamy się, która drużyna zasługuje na miano większych dziadów. Przecież gdyby musical NĘDZNICY był o czymś innym niż istotnie jest, to i jedni, i drudzy z marszu dostaliby angaż. Póki co lepszą sytuację w tabeli mają gracze MiszMaszu i jeśli to oni dziś jakimś cudem wygrają, to w naszym odczuciu Staltest się już tego nie wygrzebie. Stawiamy właśnie na taki scenariusz i szczęśliwy podział punktów dla drużyny Rafała Wróblewskiego.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
Merkury – Fux Pępowo
Godz.: 21:00, boisko nr: 1
Przy okazji wcześniejszych spotkań z grupy spadkowej, do których doszło na początku obecnego tygodnia, pisaliśmy o tym, że walka o utrzymanie dotyczy czterech z pięciu drużyn. Nie ma się co bowiem oszukiwać – pozycja Merkurego jest niezagrożona. Zaliczka wypracowana w pierwszej części sezonu sprawia, że nie muszą się oni niczego obawiać. To oczywiście nie jest żaden powód do optymizmu dla drużyny Piotra Peplińskiego, bo choć od ostatecznych rozstrzygnięć w rundzie zasadniczej minęło już sporo dni, to kac moralny nie chce minąć. Fakty są jednak takie, że wygrywanie w pierwszej lidze przychodzi Merkuremu coraz ciężej. Nawet jeśli podchodzą oni do spotkania z ostatnią drużyną w pierwszej lidze, to nigdy nie można mieć pewności, czy uda im się wygrać. Tak było w minionym tygodniu, gdzie pięciokrotni Mistrzowie Inter Marine SL3 rywalizowali z pogrążoną w kryzysie drużyną Szach-Matu i wspomniany mecz przegrali 1-2. Dziś również nie mamy przekonania, czy Merkury zdoła wygrać. Czynnikiem decydującym może tu być mobilizacja, o którą w obozie ‘Granatowych’ może być ciężko. Jeśli chodzi o drużynę z Pępowa, to team walczy aktualnie o pierwszoligowe życie i w naszym odczuciu prezentuje się bardzo dobrze. Dowodem tego jest fakt, że zespół Dominika Szadacha wygrał aż cztery z pięciu pojedynków i dziś nie stoi na straconej pozycji. Jeśli udałoby im się wygrać, byłoby już bardzo blisko utrzymania.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2
Inter Marine Masters – Flota Active Team
Godz.: 21:00, boisko nr: 2
Mało znany fakt jest jednocześnie tym niewygodnym dla Inter Marine Masters. Gracze Andrzeja Masiaka chcieliby zapewne żeby bilans bezpośrednich spotkań pomiędzy nimi, a Flotą Active Team nie ujrzał światła dziennego. Mało bowiem osób o tym wie, ale ilekroć obie drużyny mierzyły się ze sobą w rozgrywkach, to za każdym razem Flota Active Team była górą. Jakby tego było mało, nie były to wygrane ‘przepchnięte kolanem’, a bezdyskusyjne zwycięstwa w naprawdę dobrym stylu. Jak do tej pory obie drużyny mierzyły się dwukrotnie i w obu przypadkach kończyło się zwycięstwem Floty w stosunku 3-0. Mało znany fakt numer 2, to to, że…w obozie Floty liczą jeszcze na to, że potencjalna kolejna wygrana za trzy punkty otworzy im jeszcze bramę do podium rozgrywek. W naszym odczuciu to takich Baśni nie wymyślił nawet mistrz w swoich fachu – Hans Christian Andersen. To po prostu nie ma prawa się wydarzyć. Zdecydowanie bardziej wierzymy w scenariusz, który wydawał się nierealny przed pierwszym meczem sezonu Wiosna’26. Wówczas za głoszenie tez, że Inter Marine Masters będą się bili o bezpośredni awans do pierwszej ligi, kierowanoby na diagnostykę. Dość tych żartów – fakty są takie, że obecny sezon w wydaniu ‘Mastersów’ jest kapitalny i dużo wskazuje na to, że zakończą oni zmagania na podium rozgrywek. Oczywiście doskonałą okazję można jeszcze zaprzepaścić. Jak? Ano przegrywając takie spotkania jak dziś.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Maciej Manista): 2-1
Audiofon Karczemki – Dream Volley
Godz.: 21:00, boisko nr: 3
Jak to szło w tej piosence, która zyskała ostatnio drugie życie? ‘Bo jak nie my to kto’? Oj, sympatycy drużyny Dream Volley mogli czuć ostatnio uzasadniony niepokój. Ich team przegrał bowiem bardzo ważne starcie z Flotą TGD Team. Jakby tego było mało – ich konkurenci zaczęli mocno punktować, co wobec potężnych problemów kadrowych przed meczem z Challengersami nie napawało ich optymizmem. Jest jednak powiedzonko, do którego lubimy wracać, a które doskonale oddaje to, co wydarzyło się dwa dni temu. ‘Im jest biedniej, tym jest lepiej’. Okazało się bowiem, że nawet będąc całkowicie pokiereszowanym przez kontuzje, można całkowicie zneutralizować groźnego rywala i zgarnąć przy tym komplet punktów. Dzięki temu, na ostatniej prostej Dream ma aż dwa punkty przewagi nad trzecią drużyną w tabeli, a na dodatek – jeden mecz więcej do rozegrania. To oznacza z kolei, że jeśli dziś wygrają, to zbudują sobie jeszcze większy bufor i awansu w naszym odczuciu nie zabierze im już żadna siła. Jak to mówią? Wielka siła niesie za sobą również wielką odpowiedzialność. Dziś Dream nie może już się potknąć, naprawdę – nie wypada. Oczywiście dochodzi do tego wielka presja, która może im płatać figle. Z drugiej strony są oni bardzo doświadczoną drużyną i powinni sobie, w naszym odczuciu, poradzić z tym wyzwaniem. Nasze predykcje potęguje fakt, że zmierzą się dziś z Audiofonem Karczemki, który znalazł się w ostatnim czasie w niespodziewanym dołku. Sporo osób utożsamia go jednak z absencją Romana Grzelaka oraz Julii Tarasek. Ten pierwszy gracz, który jest notabene główną strzelbą w obecnym sezonie, ma jednak dziś wrócić, a to oznacza, że ‘Marzyciele’ będą musieli się trochę napocić.
Typ Redakcji: 0-3
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Maciej Manista): 1-2