Podsumowanie
Czy jesteśmy zaskoczeni? No raczej nie. W naszych oczach dość wyraźnym faworytem była bowiem ekipa ‘Rekinów’. Dodatkowym argumentem, który potęgował nasze predykcje, był fakt, że team Pavlo Kudinova na najważniejszy mecz sezonu wystąpił ‘na galowo’. Tego samego nie można powiedzieć o Craftvenie, w której szeregach zabrakło lidera drużyny w obecnym sezonie – Macieja Tyryłły. Nigdy nie dowiemy się już, co by było, gdyby. Faktem natomiast jest to, że od samego początku spotkania to Sharksi narzucili swoje warunki gry i po świetnej zagrywce wysunęli się na prowadzenie 8-3. Mimo koszmarnego początku Craftvena zdołała się z czasem podnieść, a nawet wysunąć na prowadzenie 18-16. W końcówce ‘Rzemieślnicy’ popełnili jednak dwa koszmarne błędy i choć byli cholernie blisko – z pierwszego punktu cieszyli się gracze Sharks (23-21). Drugi set rywalizacji to absolutna dominacja faworyta, który rozpoczął od prowadzenia… 12-6. W dalszej części seta Craftvena nie była w stanie nawiązać walki. Po kolejnym już asie serwisowym Sharksów wysunęli się oni na prowadzenie 15-8, a to z kolei był koniec marzeń Craftveny o trzeciej lidze. Z drugiej strony może powtórzy się historia Speedway AWKS i ‘Rzemieślnicy’ skorzystają z tego, że któraś z drużyn się nie zgłosi? Cóż – pożyjemy, zobaczymy. Trzeci set rywalizacji nie miał już żadnego znaczenia dla wyniku i trudno było nie odnieść wrażenia, że obie drużyny grały w nim już towarzysko.
Sharks
| Punkty łącznie | MVP | Sety | Ataki | Bloki | As |
|---|---|---|---|---|---|
| 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |
Craftvena
| Punkty łącznie | MVP | Sety | Ataki | Bloki | As |
|---|---|---|---|---|---|
| 0 | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 |