Zapowiedź – MATCHDAY #4

Zanim się obejrzeliśmy, większość drużyn występujących w sezonie Wiosna’21 rozegrała po dwa spotkania. W poniedziałkowej serii gier nie powinniśmy narzekać na nudę. W elicie dojdzie do meczu srebrnych i brązowych medalistów poprzedniego sezonu. Na zapleczu pierwszej ligi dojdzie z kolei do bardzo ciekawego spotkania pomiędzy drużynami Range Soft VT i BES-BLUM Nieloty.

Team Looz – Wirtualna Polska

Godz.: 19:00, boisko nr 2

Ze wszystkich drużyn występujących w trzeciej lidze tylko Team Looz oraz Wirtualna Polska mają na swoim koncie po jednym spotkaniu w sezonie Wiosna’21. O ile w przypadku Team Looz jest to sytuacja naturalna, wynikająca z opublikowanego terminarza, tak w przypadku Wirtualnej Polski, kibice śledzący losy tej drużyny mogli być w poprzednim tygodniu zaskoczeni. Wszystko za sprawą tego, że drużyna w środowy wieczór miała zaplanowane spotkanie z ekipą dobrze im znaną – Allsix by Decathlon. Finalnie, za sprawą problemów kadrowych ‘Wirtualnych,’ do tego meczu nie doszło. Ryzyko walkowera na tak wczesnym etapie rozgrywek było bardzo realne, ale w sukurs graczom w ‘biało-czerwonych’ barwach przyszły drużyny Dzików Wejherowo oraz Speednetu 2. Ci pierwsi zgodzili się na to, aby rozegrać dwa spotkania jednego dnia, drudzy z kolei zgodzili się na przełożenie godziny meczu. Wracając do poniedziałkowego spotkania to chyba nic złego się nie wydarzy i punktualnie o godzinie 19:00 usłyszymy pierwszy gwizdek sędziego. Rywalem ‘Wirtualnych’ będzie drużyna Team Looz, z którą ‘Wirtualni’ mieli okazję rywalizować w sezonie Jesień’20. Mecz rozegrany 12 października 2020 r. za komplet punktów wygrała drużyna WP. Wspominamy o tym, ponieważ jak pokazała historia to właśnie to spotkanie miało ogromne znaczenie dla układu tabeli, a co za tym idzie – podziału na grupy. Team Looz przegrywając spotkanie wylądował w grupie B, co przez zawodników zostało odebrane jako sportowa porażka. Przed Looz otwiera się zatem szansa na wzięcie rewanżu.

Typ Redakcji: Wirtualna Polska

Typ Eksperta (Maciej Kot): Team Looz

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Wirtualna Polska

Oliwa Gdańsk – ACTIVNI Gdańsk

Godz.: 19:00, boisko nr 1

Po niezbyt imponującym początku drużyny Oliwa Team, gracze Dawida Karpińskiego przystąpią do spotkania z drużyną ACTIVNI Gdańsk. Mecz z ‘żółto-czarnymi’ będzie dla ‘Oliwiaków’ okazją do rehabilitacji za ubiegłotygodniową porażkę. Dla obu drużyn będzie to pierwsze spotkanie w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, choć kilku zawodników, którzy występują obecnie w ACTIVNYCH, pamięta rywalizację z Oliwą z sezonu Wiosna’20, kiedy bronili barw drużyny SV INVICTA. W dwóch bezpośrednich pojedynkach raz górą byli Oliwiacy, natomiast raz – w początkowej fazie sezonu – SV INVICTA. Piszemy o tym, bowiem aż sześciu z ośmiu zawodników, którzy grali w tamtym meczu w składzie INVICTY ma bardzo dużą szansę na to, aby zagrać w poniedziałkowym spotkaniu. Sporym znakiem zapytania pozostaje to, czy w spotkaniu zobaczymy Mateusza Nowika, który w ostatnim czasie borykał się z kontuzją, która wyeliminowała go z meczu przeciwko Dream Volley. Z drugiej strony, jego absencja nie przeszkodziła drużynie w tym, aby prezentować się naprawdę przyzwoicie przeciwko jednej z ekip zaliczanych do grona drużyn, które mają wszystko, by powalczyć o awans. Być może sprawdzi się tu powiedzenie ‘do trzech razy sztuka’ i ACTIVNI w swoim trzecim spotkaniu w sezonie pokuszą się o pierwszą wygraną? Z pewnością byłaby to niespodzianka, ale w ostatnim magazynie Agnieszka Pasternak mówiła o tym, że Oliwa od długiego czasu ze sobą nie trenowała. Skoro ta sama grupa ludzi potrafiła sprawić niespodziankę rok temu to czemu teraz miałoby się nie udać? Mimo pewnych problemów ‘Oliwy’ uważamy jednak, że to oni będą faworytem tego spotkania.

Typ Redakcji: Oliwa Team

Typ Eksperta (Maciej Kot): ACTIVNI Gdańsk

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Oliwa Team

Letni Gdańsk – BH Rent MiszMasz

Godz.: 19:00, boisko nr 3

Początkowo rywalem drużyny Letni Gdańsk w poniedziałkowy wieczór miała być ekipa Chilli Amigos. Przez potężne problemy kadrowe ‘Papryczek’, z którymi borykałaby się drużyna Grzegorza Walukiewicza w poniedziałkowy wieczór, pomocną dłoń wyciągnął inny z beniaminków – BH Rent MiszMasz. W związku z taką, a nie inną sytuacją – drużyna Tomasza Walaskowskiego po nadchodzącym tygodniu rozgrywek będzie miała na swoim koncie aż… pięć spotkań. Pod tym względem będą absolutnym wyjątkiem. Jak do tej pory drużyna ‘Hotelarzy’ zagrała dwa spotkania, w których zdobyła jeden punkt. Perspektywa porażek zmienia się w momencie, kiedy spojrzymy, z kim drużynie przyszło rywalizować. Zarówno Dream Volley jak i BES-BLUM Nieloty to drużyny, które przed sezonem wymieniane były jako faworyci do awansu. To, czy tak będzie, pokaże oczywiście czas. Dla przykładu wspomniane wcześniej Nieloty przegrały swoje spotkanie z… Letnim Gdańskiem. Mimo wyników układających się w taki, a nie inny sposób, nie przekreślamy szans MiszMaszu. O wygraną będzie jednak bardzo trudno. Letnicy są już na tyle silną i doświadczoną drużyną, że będą stawiani w roli faworyta. Musimy przyznać otwarcie, że po pewnym zwycięstwie z Nielotami, bardzo zaskoczyła nas porażka drużyny z Volley Kiełpino. Przed spotkaniem to właśnie zespół Michała Mysłka był uznawany za faworyta. Dokładnie tak samo będzie i tym razem. Czy to oznacza, że i tym razem się pomylimy?

Typ Redakcji: Letni Gdańsk

Typ Eksperta (Maciej Kot): Letni Gdańsk

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Letni Gdańsk

Volley Kiełpino – BH Rent MiszMasz

Godz.: 20:00, boisko nr 1

Dużo wskazuje na to, że do meczu zaplanowanego na poniedziałkowy wieczór, obie drużyny podejdą w odmiennych nastrojach. Powodów do pesymizmu trudno szukać w drużynie Volley Kiełpino, która w pewny sposób wygrała swoje spotkanie z drużyną, która godzinę wcześniej ‘zmiotła z planszy’ brązowych medalistów poprzedniego sezonu. Prym w inauguracyjnym zwycięstwie z Kiełpina wiedli Piotr Czerwiński oraz Tomasz Piask. Uczciwie trzeba przyznać, że wygrała jednak przede wszystkim drużyna i jeśli zawodnicy Fabiana Polita prezentowaliby się tak na przestrzeni całego sezonu to z pewnością liczyliby się w walce o medale. Oczywiście wyciąganie wniosków po jednym spotkaniu jest bardzo ryzykowne. Więcej będziemy mogli powiedzieć po drugim meczu. BH Rent MiszMasz przystąpi do niego tuż po spotkaniu z… Letnim Gdańskiem. Jeśli w sporcie od czasu do czasu nie dochodziłoby do niespodzianek, ten nie interesowałby praktycznie nikogo. Jeśli jednak szukamy faworyta spotkania to drogą dedukcji można rozpisać następującą instrukcję:

Bes-Blum Nieloty – BH Rent Miszmasz 2-1

Letni Gdańsk – Bes-Blum Nieloty – 3-0

Volley Kiełpino – Letni Gdańsk 3-0

Cóż, narracja ta może w pewnym stopniu posypać się po meczu MiszMaszu z ‘Letnikami’, do którego dojdzie o godzinie 19:00. Jeśli jednak wygrają ‘Letnicy’ to będziemy mieli kolejne silne potwierdzenie stawianego przez nas typu. To, co ważne w kontekście ‘Hotelarzy’ to fakt, że ewentualne dwie porażki w poniedziałkowy wieczór mogą sprawić, że w drużynie może zrobi się nerwowo. Jakby nie patrzeć, wygrana w którymkolwiek z dwóch poniedziałkowych spotkań byłaby niespodzianką.

Typ Redakcji: Volley Kiełpino

Typ Eksperta (Maciej Kot): Volley Kiełpino

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Volley Kiełpino

Speednet 2 – Zmieszani

Godz.: 20:00, boisko nr 3

Ależ głupot naopowiadaliśmy ostatnio w magazynie. Po wyemitowaniu odcinka #1 zostaliśmy poinformowani, że z najskuteczniejszym ‘Zmieszanym’ w historii występów w SL3 – Jakubem Wałdochem, nadal nie jest wszystko ok. Wszystko za sprawą długiej rekonwalescencji po odniesionej kontuzji. Mimo, że gracz ten wystąpił w dwóch pierwszych spotkaniach to jednak nie jest on jeszcze w pełni dyspozycji. Jeśli chodzi o drugiego z zawodników – Marcina Gorlikowskiego sytuacja jest co najmniej zastanawiająca. Na kilka dni przed pierwszymi spotkaniami nie było wiadomo, czy gracz ten wystąpi w nadchodzących spotkaniach. Ostatecznie zagrał i… został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu, a w podsumowaniu czy magazynie, nie mogliśmy się nachwalić jego gry. Jeśli chodzi o nadchodzący tydzień to drużyna Edyty Woźny ma zaplanowane dwa spotkania. Oba odbędą się w poniedziałkowy wieczór, a rywalami będą drużyny, które zajęły w poprzednim sezonie odpowiednio dziesiąte i dziewiąte miejsce. Mówiąc delikatnie, nadchodzące spotkania nie sprawiają, że na ich myśl bukmacherzy mieliby wielki dylemat. Wydaje się, że będą to raczej tzw. ‘pewniaczki’, którymi chce się podbić kurs i finalnie zgarnąć więcej kasy. Jeśli ktokolwiek, kto czytał tę zapowiedź puszczał kiedyś kupony ten wie, że zestawienie ze sobą kilkunastu ‘pewniaczków’ zazwyczaj sprawia, że coś się wykrusza. Czy to możliwe, aby tym razem to Speednet 2 zepsuł kupon?

Typ Redakcji: Zmieszani

Typ Eksperta (Maciej Kot): Zmieszani

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Zmieszani

Range Soft VT – BES-BLUM Nieloty

Godz.: 20:00, boisko nr 2

Po pierwszym tygodniu rozgrywek, można powoli wyciągać pewne wnioski. Z pewnością można zestawiać ze sobą oczekiwania oraz rzeczywistość. Można pisać o drużynach, które zagrały lepiej niż sądziliśmy, że będą grały przed sezonem oraz ekipach, których występy okazały się rozczarowaniem. Nie przedłużając – zestawienie ze sobą tych dwóch zespołów jest sztandarowym przykładem tego, o czym napisaliśmy powyżej. Do cholery, wiedzieliśmy że Range Soft VT się wzmocnił, wiedzieliśmy że grają tam zawodnicy z przeszłością w pierwszej lidze SL3, ale nie sądziliśmy, że to wszystko będzie się tak kleiło. W meczu przeciwko Prometheus drużyna w ‘żółto-czarnych’ barwach zaprezentowała siatkówkę na wysokim poziomie. Zaprezentowała siatkówkę, po której wybierając faworyta tego spotkania mamy wielki ból głowy. W tym dylemacie nie pomagają sami gracze BES-BLUM Nieloty, którzy zaczęli sezon od rozczarowania. Jak inaczej nazwać to, że na sześć możliwych do zdobycia punktów ‘Pingwiny’ zgarnęły zaledwie dwa oczka? Prawdziwą ością w gardle jest spotkanie z Letnim Gdańskiem, które drużyna Mateusza Bone przegrała 0-3 i mówiąc wprost – nie miała argumentów, aby odmienić losy spotkania. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę plusy i minusy i przedstawiając obecną sytuację w procentach, uważamy że Nieloty nadal są delikatnym faworytem spotkania (60-40). Za takim stanem rzeczy przemawia potężne zgranie zawodników, mała rotacja w składzie przed sezonem, treningi czy wreszcie poprzedni udany sezon.

Typ Redakcji: BES-BLUM Nieloty

Typ Eksperta (Maciej Kot): Range Soft VT

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Range Soft VT

Niepokonani PKO Bank Polski – Zmieszani

Godz.: 21:00, boisko nr 3

Drugim rywalem drużyny Zmieszanych w poniedziałkowy wieczór będzie zespół Joanny Drewczyńskiej – Niepokonani PKO Bank Polski. Ciekawostka, która kojarzy nam się z tym spotkaniem, związana jest z kapitanami obu drużyn. Ze wszystkich 32 ekip występujących w sezonie Wiosna’21, tylko zestawienie ze sobą takiej pary drużyn sprawia, że po obu stronach siatki kapitanami będą przedstawicielki płci pięknej. Jeśli spojrzymy szerzej na drużyny to będzie to pierwsze spotkanie obu ekip w rozgrywkach Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Faworytem meczu będzie rzecz jasna drużyna Zmieszanych, o czym pisaliśmy już przy okazji zapowiedzi ich meczu ze Speednetem 2, do którego dojdzie godzinę wcześniej. Co ciekawe, dwa spotkania rozegrane jednego dnia i fakt, że drużyna Edyty Woźny będzie w nich zdecydowanym faworytem sprawiają, że Zmieszani jako jedyna drużyna ze wszystkich lig  może pierwsza sięgnąć po cztery zwycięstwa, które dość znacząco przybliżą ich do zakładanego przed sezonem celu. Plany te spróbuje pokrzyżować drużyna ‘Bankowców’, dla której będzie to trzecie spotkanie w sezonie Wiosna’21. Na inaugurację drużyna w białych trykotach musiała uznać wyższość Craftveny. W drugim spotkaniu Niepokonani w dobrym stylu ograli jednak ekipę DNV S*M*A*S*H i w dobrych nastrojach wyczekiwali długiego weekendu. Czy humory te będą jeszcze lepsze po starciu ze Zmieszanymi? O to będzie niezwykle trudno. Jeśli Zmieszani straciliby w poniedziałek choć jeden punkt, byłaby to jedna z największych niespodzianek dotychczasowych spotkań w obecnym sezonie.

Typ Redakcji: Zmieszani

Typ Eksperta (Maciej Kot): Zmieszani

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Zmieszani

Speednet – Bez Odbioru

Godz.: 21:00, boisko nr 1

Po dwóch pierwszych spotkaniach obecnego sezonu, sytuacja Speednetu zaczyna niebezpiecznie przypominać tę z edycji  Jesień’20. Póki co gracze w różowych koszulkach zgromadzili na swoim koncie jeden na sześć możliwych punktów. Stało się to dzięki najlepszemu jak do tej pory setowi, do którego doszło w spotkaniu z Trójmiejską Strefą Szkód. Przypomnijmy, że ‘Programiści’ ograli wtedy rywala do dziewięciu. Niestety dla nich, pięć poprzedzających setów drużyna z Gdyni przegrała i w związku z tym znajdują się obecnie na ostatnim miejscu w tabeli. Nie chcemy się zbytnio powtarzać, ale drużyna ciągle czeka na swoich asów, którzy podniosą jakość drużyny. Dodatkowo, w ostatnim czasie zespół dopisał do składu nowego libero – Kacpra Janulewicza. Mimo wzmocnień, które w ostatnim czasie poczyniła drużyna (między innymi Andrzej Masiak) nie jest przesądzone, że ekipa ‘Różowych’ będzie w stanie zatrzymać drużynę BEZ ODBIORU. Tak, drużyna która do niedawna nazywała się Sprężystokopytni & Kitku zawnioskowała w ostatnim czasie o zmianę nazwy. Nie wiemy skąd pomysł akurat na taką nazwę, bowiem w dotychczasowych dwóch spotkaniach w sezonie w odbiorze drużyna radziła sobie całkiem nieźle. Za całokształt moglibyśmy drużynie wystawić nawet i laurkę, gdyby nie otwarcia spotkań w ich wykonaniu. Zarówno w meczu z AVOCADO jak i w ostatnim z Tufi drużyna zagrała tak, jakby – co tu dużo nie mówić – miała kupę w majtkach. Fakt ten może być co najmniej zastanawiający. Gros zawodników ma za sobą doświadczenie wynikające z udziału w rozgrywkach nie tylko w Siatkarskiej Ligi Trójmiasta.

Typ Redakcji: Bez Odbioru

Typ Eksperta (Maciej Kot): Bez Odbioru

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Bez Odbioru

Volley Gdańsk – Tufi Team

Godz.: 21:00, boisko nr 2

Niepodważalnym hitem poniedziałkowej serii gier będzie starcie pomiędzy brązowym medalistą ostatniego sezonu (Volley Gdańsk) a srebrnym (Tufi Team). Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie przez długi okres wydawało się, że Volley Gdańsk stać na to, aby sięgnąć po czwarty tytuł mistrzowski. Ostatecznie, tak się nie stało. Nie dość, że ‘żółto-czarnych’ wyprzedzili gracze Omidy Team to na dodatek skończyli sezon za drużyną Tufi Team. Kluczowym meczem mającym wpływ na ostateczny kształt tabeli miało spotkanie rozegrane 2 listopada 2020 r. Spotkanie to zakończyło się wygraną Tuffików w stosunku 3-0 i była to pierwsza i jedyna jak dotąd porażka Volley, kiedy drużyna nie zdobyłaby choćby punktu. Wszyscy pamiętamy niesamowitą serię zwycięstw z rzędu VG, która została przerwana dwa spotkania przed wspomnianą wcześniej porażką z Tufi, kiedy ekipa Przemka Wawera przegrała z Omidą. Te dwie porażki sprawiły, że Volley nie obronił tytułu i jesteśmy przekonani, że przed poniedziałkowym pojedynkiem pałają chęcią wzięcia rewanżu. W obecnym sezonie obie drużyny stoczyły po dwa spotkania. Lepszym bilansem (2 wygrane) mogą pochwalić się gracze VG. Z drugiej strony wydaje się, że mieli dwóch mniej wymagających rywali. Tak się składa, że obie drużyny, z którymi grała drużyna Mateusza Woźniaka, ograły dwóch przeciwników Volley (TSS ze Speednetem i Sprężystokopytni z AVOCADO). Niezależnie od tego, jesteśmy przekonani, że emocji nie zabraknie.

Typ Redakcji: Volley Gdańsk

Typ Eksperta (Maciej Kot): Volley Gdańsk

Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): Volley Gdańsk

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.