Zapowiedź – MATCHDAY #15

Poniedziałek będzie początkiem zmagań kolejnego tygodnia rozgrywek. To właśnie w tym tygodniu poznamy ostateczny kształt grupy mistrzowskiej oraz spadkowej w drugiej lidze. Ponadto, większość drużyn będzie miała ostatnią szansę na uzupełnienie swoich składów, bowiem prawo to przysługuje do dziewiątego meczu włącznie. Najciekawiej zapowiada się spotkanie rewanżowe pomiędzy Volley Gdańsk a Speednetem.

Allsix by Decathlon – Chilli Amigos

Godz.: 19:00, boisko nr 2

Skomplikowała sobie w poprzednim tygodniu sytuację drużyna Rafała Liszewskiego – Allsix by Decathlon. Nie dość, że ekipa przegrała prestiżowe spotkanie przeciwko bezpośredniemu rywalowi w walce o najwyższe cele – Range Soft VT to na dodatek zgubiła jeden punkt przeciwko szóstej sile ligi – DCT Gdańsk. Zamiast sześciu oczek były zaledwie dwa i Decathlon na sześć spotkań do końca ligi traci ich aż cztery do pierwszej drużyny w tabeli. Tym razem, już w rundzie rewanżowej, rozegrają mecz przeciwko drużynie Chilli Amigos, dowodzonej przez Grzegorza Walukiewicza. W pierwszym spotkaniu obu zespołów, rozegranym niespełna miesiąc temu (25 maja), po dość wyrównanym spotkaniu górą byli gracze Allsix by Decathlon, którzy wygrali w stosunku 3-0. MVP tego meczu wybrany został Dawid Zdzuj, który zdobył dla swojej drużyny aż szesnaście punktów i walnie przyczynił się do tego, że ‘Amigos’ nie zdobyli tego dnia choćby jednego oczka. Tym razem, tego bardzo dobrego gracza prawdopodobnie na parkiecie nie zobaczymy. Dawid zmaga się ciągle z kontuzją stawu skokowego, której doznał właśnie w końcówce spotkania przeciwko Chilli Amigos. O powtórzenie wyniku z rundy zasadniczej nie będzie tak łatwo, bowiem Chilli Amigos po ośmiu meczach w SL3 już okrzepli i w najbliższym spotkaniu na pewno powalczą. Czy Papryczki są w stanie sprawić niespodziankę i wygrać spotkanie?

Typ Redakcji: Allsix by Decathlon

Typ Eksperta (Maciej Kot): Allsix by Decathlon

Wirtualna Polska – DCT Gdańsk

Godz.: 19:00, boisko nr 3

Trudno w naszych rozgrywkach zestawić ze sobą drużyny, które rywalizowały ze sobą równie często co Wirtualna Polska z DCT Gdańsk. Do tych ekip można dorzucić jeszcze Port Gdańsk i wtedy o zespołach można mówić w kontekście ‘trzech przyjaciół z boiska’. Cała trójka występuje z nami od pierwszego sezonu SL3. Jakby tego było mało, za każdym razem te trzy drużyny grały ze sobą w tej samej klasie rozgrywkowej. W pierwszym sezonie była zaledwie jedna liga. W drugim były już dwie i drużyny rywalizowały na zapleczu ‘elity’. W trzecim sezonie drużyny spotkały się w trzeciej lidze i cały czas obserwujemy, jak zmieniają się ich umiejętności na tle rywali. Najbliższe spotkanie będzie już czwartą bezpośrednią rywalizacją pomiędzy ekipami. Jak do tej pory, lepszy bilans należy do ‘Wirtualnych’, którzy wygrali dwa spotkania przy jednej victorii drużyny DCT Gdańsk. Nie oznacza to bynajmniej, że w poniedziałkowym meczu ‘Wirtualni’ będą faworytem. Ostatnie spotkanie obu drużyn padło łupem ‘Kontenerowców’, którzy zdołali wygrać z WP w stosunku 2-1. Mimo wszystko uważamy, że z tamtego meczu nie ma co wyciągać zbyt daleko idących wniosków. ‘Wirtualni’ na początku sezonu mieli dość wyraźne problemy kadrowe i chociażby przeciwko DCT Gdańsk gracze Jędrzeja Matli zdołali zebrać zaledwie pięciu graczy. W ostatnim czasie do drużyny dołączyło dwóch nowych zawodników więc zakładamy, że w meczu numer cztery obu drużyn do takiej sytuacji już nie dojdzie. Kolejna wygrana DCT sprawiłaby, że do końca sezonu ‘Wirtualnym’ trudno byłoby już dogonić drużynę Piotra Kochanowskiego.

Typ Redakcji: DCT Gdańsk

Typ Eksperta (Maciej Kot): DCT Gdańsk

Mental Block – AVOCADO friends

Godz.: 19:00, boisko nr 1

Przypuszczamy, że gdyby AVOCADO friends w poniedziałkowy wieczór poniosło porażkę to mówiłoby się o niej równie długo co o całunie turyńskim. Ok, może trochę przesadzamy, ale bez wątpienia temat byłby grzany przez kilka kolejnych miesięcy. Nie jest to chyba dziwne prawda? W spotkaniu powalczą bowiem drużyny, które zajmują odpowiednio drugie oraz dziesiąte miejsce. Zespół, który zanotował zero porażek zmierzy się z ekipą, która ma ich na koncie aż sześć. Drużyna, która niemal na 100% znajdzie się w grupie mistrzowskiej zagra z drużyną, która nie ma już na tę grupę szans. Cóż, jak widać różnice pomiędzy wspomnianymi zespołami w tym sezonie są naprawdę bardzo duże. Ze wszystkich drugoligowych drużyn tylko drużyna Arkadiusza Kozłowskiego (AVOCADO friends) ma rozegrane mniej niż siedem spotkań. To z kolei sprawia, że póki co zajmują ‘tylko’ drugie miejsce. Okazję do powrotu na szczyt będą mieli właśnie w najbliższym meczu. Ich ewentualna wygrana w stosunku 3-0 sprawi, że drużyna wskoczy na fotel lidera, którego nie będzie chciała oddać już do końca. Z drugiej strony, spotkanie przeciwko ‘Mentalistom’ będzie okazją do tego, aby wreszcie zgarnąć komplet oczek. W ostatnich trzech spotkaniach ‘Weganie’ gubili po jednym punkcie, odpowiednio z: SV INVICTA, DNV GL S*M*A*S*H oraz z Oliwa Team i w meczu z ‘Mentalem’ nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż 3-0. Jak do tej pory Mental, poza wygraną w stosunku 3-0 z DNV GL S*M*A*S*H, nie był w stanie ugrać punktu z żadnym z sześciu rywali.

Typ Redakcji: AVOCADO friends

Typ Eksperta (Maciej Kot): AVOCADO friends

Oliwa Team – AXIS

Godz.: 20:00, boisko nr 1

W ostatnim czasie skomplikowała się kwestia gry ‘Oliwiaków’ w grupie mistrzowskiej. Ostatni tydzień sprawił, że ‘Czarni’ wypadli z TOP5 i aby tam wrócić, muszą wygrać z najbliższym rywalem w stosunku 3-0 i jakby tego było mało, liczyć na to, że któremuś z ich rywali powinie się noga. Nie da się ukryć, że brak Oliwy w grupie mistrzowskiej byłby sporym zaskoczeniem. W ciągu sezonu wielokrotnie prezentowali się tak, że gdyby osoba, która nie widziała układu tabeli miała przystawioną broń do skroni, a jej życie zależałoby od odgadnięcia, w której grupie Oliwiacy się znajdują, ta spokojnie odpowiedziałaby, że mistrzowskiej. W sporcie utarło się powiedzenie, że ‘grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze’. Meczu z AVOCADO i Spontanem nie można oczywiście nazwać ‘zawsze’, ale jednak drużyna prezentowała się w tych spotkaniach naprawdę nieźle, tylko gdzieś na końcu brakowało postawienia kropki nad ’i’. Aby nie wypaść całkowicie z drużyn liczących się w grze ‘Oliwiacy’ powinni wygrać spotkanie w stosunku 3-0. Przeciwko AXIS udało się to czterem z pięciu ekip znajdujących się w TOP5. Tylko Team Spontan, na chwilę obecną główny rywal Oliwiaków w walce o grupę mistrzowską, stracił z AXIS jeden punkt. Wygrana Oliwy w stosunku 3-0 byłaby naprawdę dobrą zaliczką i w zasadzie obowiązkiem. Z tyłu głowy gracze Agnieszki Pasternak mają bowiem to, że w ostatnim meczu w sezonie zasadniczym zmierzą się z piekielnie groźną drużyną Zmieszanych, która obecnie znajduje się na… pierwszym miejscu w tabeli. Z drugiej strony, nawet cztery oczka w dwóch meczach nie gwarantują im gry w grupie mistrzowskiej.

Typ Redakcji: Oliwa Team

Typ Eksperta (Maciej Kot): Oliwa Team

Range Soft VT – Speednet 2

Godz.: 20:00, boisko nr 2

Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że w meczu, w którym zmierzą się pierwsza i ósma drużyna trzeciej ligi, faworyt może być tylko jeden. Tym będzie oczywiście drużyna Mykoli Kisa, która pewnym krokiem zmierza w kierunku drugiej ligi. Tuż po półmetku rozgrywek ‘Żółto-czarni’ mają 4 punkty przewagi nad drugim w tabeli Decathlonem. Kolejna wygrana z rzędu w stosunku 3-0 sprawi, że ‘Stranieri’ będą mogli zacząć powoli robić research gry drużyn, z którymi prawdopodobnie przyjdzie im się zmierzyć w kolejnym sezonie w wyższej lidze. Na chwilę obecną ciężko nam sobie wyobrazić scenariusz, w którym na ostatniej prostej któraś z drużyn zdołałaby wyprzedzić ich w tabeli. Wydaje nam się, że jedyne, czego potrzebuje obecnie drużyna to spokój i maksymalna koncentracja. W obecnym sezonie zdarzały się mecze, kiedy w ich szeregi wkradała się niefrasobliwość, przez co pogubili trochę punktów po drodze. Tym razem taki scenariusz nie jest nawet brany pod uwagę i ‘Żółto-czarni’ postarają się o powtórzenie wyniku przeciwko Speednetowi z 11 czerwca, kiedy spokojnie wygrali 3-0. Jeśli chodzi o Speednet to w ostatnim magazynie zastanawialiśmy się, co stało się z atmosferą. Jak do tej pory była ona prawdopodobnie najlepsza z całej ligowej stawki, jednak w meczu z 17 czerwca przeciwko DCT Gdańsk było inaczej. Kto wie, być może właśnie w celu jej poprawienia w firmie odbyła się w weekend impreza integracyjna?

Typ Redakcji: Range Soft VT

Typ Eksperta (Maciej Kot): Range Soft VT

Team Spontan – 3city4students

Godz.: 20:00, boisko nr 3

Nie zazdrościmy ‘Studentom’. W poniedziałkowy wieczór rozegrają bowiem dwa spotkania. Pierwszym będzie mecz przeciwko Team Spontan, natomiast w drugim zmierzą się z SV INVICTĄ. Sytuacja ta, zachowując proporcje, jest mniej więcej równie beznadziejna jak ta, w której na początku dowiadujemy się, że spłonęło nam mieszkanie, by po pewnym czasie dowiedzieć się, że podpalił je kochanek żony. Uważamy, że jakakolwiek punktowa zdobycz będzie niespodzianką sporego kalibru, bowiem zarówno Spontan jak i INVICTA będą bardzo zmotywowani. Dla ‘Spontanicznych’ w poniedziałkowy wieczór liczą się tylko trzy punkty. Jakby tego było mało drużyna będzie chciała wygrać bardzo wysoko. Nos podpowiada nam, że w rozstrzygnięciach w tej klasie rozgrywkowej małe punkty mogą mieć kluczowe znaczenie. Wracając do ambicji drużyny Piotra Raczyńskiego to nie da się ukryć, że obecny sezon jest dla nich inny niż poprzednie, w których występowali. Z poprzednich dwóch kojarzymy ‘Spontana’ raczej z zabawy i świetnej atmosfery. Nie wiemy czy to wpływ wysokich aspiracji czy być może problem leży gdzie indziej, ale w ostatnim czasie zauważyliśmy, że gdy drużynie nie idzie to atmosfera już tak fantastyczna nie jest. Ich przeciwnicy – zespół 3city4students jest na innym biegunie. Nie mówimy tu o miejscu w tabeli tylko właśnie o atmosferze, która jest wręcz wyborna. Kto wie, być może będą nią w stanie zarazić swoich poniedziałkowych rywali?

Typ Redakcji: Team Spontan

Typ Eksperta (Maciej Kot): Team Spontan

Volley Gdańsk – Speednet

Godz.: 21:00, boisko nr 2

Obojętnie czego byśmy tu nie napisali to i tak wyjdzie kiepsko. Nie da się bowiem przelać na papier emocji, które towarzyszyły nam podczas ostatniego spotkania obu drużyn. Zwykło się mówić, że życie pisze najlepsze scenariusze. Dla potrzeb tego meczu pokusimy się o małą modyfikację. Życie pisze najlepsze zapowiedzi. Obu drużyn nie trzeba absolutnie mobilizować na to spotkanie. Gdybyśmy mieli napisać ile czynników składa się na to, że obie drużyny za wszelką cenę chcą wygrać spotkanie, to zapowiedź byłaby zapewne dłuższa niż najdłuższy opis w historii SL3, który przybliżył naszym czytelnikom kulisy spektaklu, który wspólnie stworzyli gracze Speednetu i Volley Gdańsk. Jako Redakcja uznaliśmy, że było to bodajże najbardziej emocjonujące spotkanie w historii SL3, a już na pewno w obecnym sezonie. Wracając do pobudek obu drużyn możemy wymienić następujące:

Volley Gdańsk:

– Na chwilę obecną ‘Żółto-czarni’ rozegrali jedno spotkanie mniej od Omidy i tracą do lidera już cztery oczka. Gracze Volley nie mogą sobie pozwolić na kolejną stratę punktów więc w grę wchodzi tylko wynik 3-0.

– Gracze Volley chcą kontynuować fenomenalną serię meczów bez porażki. Od debiutu w SL3, który przypadł na 3 kwietnia 2019 r. drużyna wygrała 34! spotkania z rzędu i passę tę będą bez wątpienia chcieli kontynuować.

Speednet:

– Nie ma się co oszukiwać, Speednet chce być pierwszą drużyną w SL3, która zdołała ograć dwukrotnego mistrza ligi.

– W przypadku wygranej z Volley Gdańsk firma przekaże pokaźną sumę na cele charytatywne.

Wspólny mianownik w postaci chęci ogrania rywala podsyca ostatnie spotkanie, które nie obyło się bez kontrowersji. Obie drużyny mają swoim przeciwnikom dużo do udowodnienia i jeśli najbliższy mecz będzie choć w połowie tak interesujący jak poprzedni to zacieramy już sobie na niego ręce.

Typ Redakcji: Volley Gdańsk

Typ Eksperta (Maciej Kot): Volley Gdańsk

Letni Gdańsk – AXIS

Godz.: 21:00, boisko nr 1

Zaledwie kilkadziesiąt linijek wcześniej pisaliśmy o tym, że sytuacja rywali AXIS – Oliwa Team w ostatnim czasie się skomplikowała. Cóż, w tym przypadku moglibyśmy posłużyć się skrótami klawiszowymi ctrl+c, ctrl+v. Niestety prawdopodobnie byście nam tego nie wybaczyli. Spotkanie z ‘Letnikami’ będzie drugim, do którego przystąpi drużyna AXIS w poniedziałkowy wieczór. Patrząc obiektywnie, widzieliśmy w historii SL3 korzystniejsze terminarze dla drużyny, aniżeli następujące po sobie mecze z Oliwą oraz Letnim Gdańskiem. Obie wspomniane ekipy rywalizują bowiem o grę w grupie mistrzowskiej. Nie ma się co oszukiwać. Uważamy, że jakakolwiek zdobycz punktowa przez ‘Czerwonych’ w poniedziałkowy wieczór będzie postrzegana w kontekście naprawdę dużej niespodzianki. Z drugiej strony, przestrzegamy drużynę Michała Mysłka (Letni Gdańsk) przed nadmiernym optymizmem. Nie wiemy czy wynika to z dyspozycji dnia, fazy księżyca, kalendarza brania ryb czy może braku koncentracji, ale drużyna ‘Letników’ na przestrzeni kilku dni potrafi rozegrać bardzo dobre spotkanie, by po dosłownie chwili zaprezentować ‘swoje gorsze ja’ i zagrać po prostu średnio. Na tę gorszą dyspozycję liczą gracze Fabiana Polita. Jeśli do tego dojdzie to jesteśmy przekonani, że w meczu może dojść do niespodzianki.

Typ Redakcji: Letni Gdańsk

Typ Eksperta (Maciej Kot): Letni Gdańsk

SV INVICTA – 3city4students

Godz.: 21:00, boisko nr 3

Przy okazji zapowiedzi poprzedniego meczu SV INVICTY napisaliśmy, że drużyna Sławomira Cichosza do końca rundy zasadniczej zmierzy się z ósmą, dziewiątą i dziesiątą siłą drugiej ligi i jeśli nie awansuje do grupy mistrzowskiej, będzie to prawdziwy kataklizm. Cóż, w meczu z ósmą drużyną ligi sensacji nie było. Nie było nawet niespodzianki w postaci urwanego seta i INVICTA rozbiła w środowy wieczór drużynę AXIS w stosunku 3-0, dzięki czemu wskoczyli na wysokie – czwarte miejsce w tabeli. W najbliższy poniedziałek może się to zmienić i drużyna może awansować jeszcze wyżej. Ciężko sobie wyobrazić scenariusz, w którym ‘Studentów’ będzie stać na urwanie choćby jednego punktu. Nie zmienia obecnej sytuacji nawet fakt, że drużyna Dawida Piankowskiego odniosła w ostatnim meczu premierowe zwycięstwo. Drużyny INVICTY i Mentala to jednak inny kaliber w obecnym sezonie i równie dobrze najbliższy mecz moglibyśmy anonsować jako pojedynek pomiędzy Dawidem a Goliatem. Jakby nie patrzeć, Dawid miał jednak większe szanse na zwycięstwo i nie mówimy tu bynajmniej o kapitanie drużyny ‘Studentów’. Z drugiej strony, rozdzielanie punktów już przed meczem jest dość nieodpowiedzialne, o czym przekonało się w obecnym sezonie już kilka drużyn.

Typ Redakcji: SV INVICTA

Typ Eksperta (Maciej Kot): SV INVICTA

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.