Zapowiedź – MATCHDAY #27

W poniedziałek, do drużyn, które skończyły ligowe zmagania w minionej kolejce, dołączy czternaście kolejnych. Nie uwzględniamy tu meczu barażowego, do którego dojdzie we wtorek wieczorem. O to, kto w nim zagra, po części zadecydują najciekawsze poniedziałkowe mecze. W nich Straż Pożarna podejmie Speednet, natomiast na zapleczu pierwszej ligi dojdzie do spotkania obecnego lidera (Omida Team) z wiceliderem (Thunder Team). Nie ukrywamy, że liczymy na to, że o spotkaniach będzie się mówiło jeszcze długo po ich zakończeniu. Zapraszamy na zapowiedź poniedziałkowej serii gier!

Team Spontan – Seargin

Godz.: 19:35, boisko nr 3

Ostatnim rywalem drużyny Seargin w edycji Jesień’19 będzie ekipa Team Spontan. Jaki to był sezon dla ‘Białych’? Uważamy, że należałoby spojrzeć na niego z dwóch perspektyw. Pierwsza wydaje się być wymarzonym scenariuszem, który przed sezonem nie wydawał się zbyt realny. Drużyna w obecnej edycji zdobyła aż dziesięć punktów, więc porównując ten wynik do poprzedniego sezonu możemy mówić o prawdziwej przepaści. Z drugiej strony jest takie powiedzenie, które idealnie odzwierciedla obecny status Seargin. Mowa tu oczywiście o ‘apetyt rośnie w miarę jedzenia’. Tym wstępem przechodzimy do drugiej perspektywy, w której po kilku udanych spotkaniach wydawało się, że ‘Biali’ są w stanie powalczyć o kolejne wygrane. W tym czasie dosięgnął ich kryzys, który sprawił, że w czterech ostatnich meczach nie pokusili się choćby o punkt. Ostatnią okazją będzie mecz ze Spontanem, który wydaje się być murowanym faworytem. Ponadto drużyna Piotra Raczyńskiego potrzebuje w spotkaniu trzech punktów, aby na koniec sezonu skończyć na czwartym miejscu. Co więcej, swoje statystyki chce podkręcić szósty w klasyfikacji najlepiej punktujących graczy ligi – Jakub Kozłowski. Jak widać, przed Seargin twardy orzech do zgryzienia.

Typ Redakcji: Team Spontan

Typ Eksperta (Maciej Kot): Team Spontan

Wirtualna Polska – Speednet 2

Godz.: 19:35, boisko nr 1

Pisaliśmy to już kilkakrotnie i niestety musimy zrobić to ponownie. Druga część sezonu nie była udana dla graczy Wirtualnej Polski. ‘Biało-czerwoni’, po bardzo solidnym początku, w drugiej części zanotowali sześć porażek z rzędu. Ostatnią okazją do rehabilitacji i podkręcenia wyniku punktowego oraz pozycji w tabeli będzie spotkanie przeciwko przedostatniej drużynie w lidze – Speednet 2. Ci drudzy będą z kolei chcieli wykorzystać słabszą formę rywali. W obu ekipach mamy zatem wzmożoną mobilizację. W Speednecie 2 od początku sezonu jednym z największych problemów wydawało się przyjęcie, które jest podstawowym elementem siatkarskiego rzemiosła. ‘Różowi’, w przerwie pomiędzy sezonami, muszą nad nim popracować. W kolejnym spotkaniu, po przeciwległej stronie siatki wystąpi Filip Padzik, który w ostatnim czasie wyrósł na specjalistę od zagrywki. Jak do tej pory uzbierał w ten sposób aż szesnaście punktów i na pewno ten wynik postara się poprawić. Która z drużyn będzie miała po spotkaniu lepszy nastrój? Obstawiamy, że będą to ‘Wirtualni’, ale nie będziemy zaskoczeni gdy Speednet 2 zdoła ugrać seta.

Typ Redakcji: Wirtualna Polska

Typ Eksperta (Maciej Kot): Wirtualna Polska

Nasz-Dach Stężyca – Prometheus

Godz.: 19:35, boisko nr 2

Gdybyśmy mieli bawić się w matematyków, a może lepiej – w gości, którzy zawsze idą pod prąd, napisalibyśmy, że czysto teoretycznie Nasz-Dach Stężyca może jeszcze spaść na najniższy stopień podium. Stałoby się tak, gdyby Tiande Tufi Team wygrali z świeżo upieczonym mistrzem – Volley Gdańsk bardzo wysoko, a Prometheus wygrałby ze Stężycą 3-0 z dużą różnicą punktów. Jak widać scenariusz ten jest naciągany bardziej niż naiwni turyści na kasę, grając w trzy karty na promenadzie w Ustroniu Morskim. Podsumowując sezon, w przypadku obu drużyn możemy mówić o samych plusach. W przypadku Stężyczan to owszem, wiedzieliśmy że są jakościową drużyną, natomiast gdyby ktoś przed sezonem powiedział nam, że tylko jedna drużyna zdoła ich pokonać to byśmy nie uwierzyli. Jeśli chodzi o ekipę Prometheus to byli oni największą zagadką obecnej edycji. Z uwagi na fakt, że wszyscy członkowie drużyny przyjechali do naszego miasta jakiś czas temu to nie zdążyli się wcześniej przedstawić trójmiejskiemu światkowi siatkarskiemu. Zrobili to dopiero w SL3, gdzie na dzień dobry pokonali trzech rywali: Straż, Tufi oraz Trójmiejską Strefę Szkód. Dla obu ekip mecz będzie już drugą bezpośrednią rywalizacją. 29 października górą była ekipa ze Stężycy. Czy tym razem będzie podobnie i gracze Piotra Labudy przypieczętują drugą pozycję pewnym zwycięstwem?

Typ Redakcji: Nasz-Dach Stężyca

Typ Eksperta (Maciej Kot): Nasz-Dach Stężyca

Straż Pożarna Gdańsk – Speednet

Godz.: 20:35, boisko nr 1

W przypadku Strażaków coś poszło nie tak. Mimo, że nadal wszystko w ich rękach oraz chyba przede wszystkim w głowach to w ich spadek wierzy obecnie więcej osób niż w ufo w Roswell. Uważamy, że spadek czwartej siły poprzedniego sezonu byłby największą sensacją obecnej edycji. Aby tego uniknąć ‘Mundurowi’ muszą wygrać spotkanie w stosunku 3-0, choć nawet wtedy nie będą mogli być pewni utrzymania. Wszystko za sprawą faktu, że we wtorek Asy B Klasy zmierzą się z Prototype i jeśli któraś z drużyn wygra 3-0 to ponownie będziemy liczyć małe punkty i w barażu zagra ekipa z gorszym bilansem. Strażacy w przypadku przegranej 3-0 będą już niemal pewniakiem do tego, aby w przyszłym sezonie zagrać w drugiej lidze. Wystarczy bowiem podział punktów pomiędzy Prototype i Asami i spełni się najczarniejszy scenariusz dla drużyny Mateusza Pytela. Jak widać, na najbliższe dwa dni meczowe jest sporo różnych scenariuszy i jesteśmy niezwykle ciekawi jak to się potoczy. Nie ukrywamy, że zastanawiamy się czy Strażaków w ogóle stać na to, aby wygrać ze Speednetem? W sezonie zasadniczym wygrali ‘Różowi’, którzy byli najzwyczajniej w świecie drużyną lepszą. Ci drudzy mogą w teorii znaleźć się jeszcze na miejscu barażowym. Gdyby przegrali spotkanie 3-0 i któraś z ekip Asów lub Prototype również wygrała 3-0 to o tym, czy Speednet nie zagra w barażu zadecydowałyby małe punkty. Taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny. Drużyna ‘Programistów’ ma obecnie bardzo dużą przewagę, więc musiałby się wydarzyć prawdziwy kataklizm aby to oni znaleźli się na przedostatnim miejscu w tabeli.

Typ Redakcji: Speednet

Typ Eksperta (Maciej Kot): Speednet

INTERMARINE – Prometheus

Godz.: 20:35, boisko nr 2

Na środkowym boisku dojdzie do rywalizacji o to, która z drużyn okaże się czwartą siłą Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Jak do tej pory, drużyny zgromadziły na swoim koncie tyle samo punktów, co sprawia, że sąsiadują ze sobą w tabeli. Dwa miesiące temu, w sezonie zasadniczym, górą byli gracze Krzysztofa Wyrzykowskiego, którzy pokonali drużynę Prometheus w stosunku 2-1. MVP tamtego spotkania został Andrzej Masiak, który w ostatnich trzech meczach zagrał zaledwie raz. Gdyby nie kilkakrotna absencja w trakcie sezonu, Andrzej zapewne włączyłby się do walki o miano najlepiej punktującego gracza ligi. Spośród dziesięciu najlepiej punktujących to właśnie on ma rozegranych co najmniej dziesięć setów mniej od swoich konkurentów. Spotkanie z września bardzo dobrze wspomina również Paweł Kolan, który zdobył aż dziesięć punktów. Jeśli chodzi o ich przeciwników – drużynę Prometheus to tym razem na parkiecie powinniśmy zobaczyć lidera drużyny – Dmytro Moroziuka. Która z drużyn zakończy sezon w lepszych nastrojach? Faworytem zdają się być gracze Masters, ale znając ambicje poszczególnych zawodników to zarówno piąte jak i czwarte miejsce nie będzie dla nich powodem do świętowania. Wydaje się, że ekipa przed sezonem celowała w podium. Kto wie, może następnym razem?

Typ Redakcji: INTERMARINE

Typ Eksperta (Maciej Kot): INTERMARINE

Omida Team – Thunder Team

Godz.: 20:35, boisko nr 3

Sztuka zwyciężania – tę zdaje się doskonale opanowali gracze obu drużyn. Mecze siatkówki mają jednak to do siebie, że wygrać mogą tylko jedni. Kto jest faworytem tego spotkania? Równie dobrze moglibyście nas zapytać czy Spiderman wygrałby rywalizację z Supermanem lub Salvador Dali z Vincentem Van Goghiem w konkursie malarskim. Każdy ma swoje argumenty. Uważamy, że zadecyduje dyspozycja dnia i jak to się zwykło mówić w ostatnim czasie – detale. Jak do tej pory Omida nie rywalizowała z pozostałymi drużynami z TOP3 i nie wiemy jak ekipa zareaguje, gdy po przeciwległej stronie siatki będą równie jakościowi zawodnicy. W takim boju sprawdzili się już kilka tygodni temu gracze Thunder, którzy rywalizowali ze Zmieszanymi. W tym spotkaniu lepszą drużyną okazali się doświadczeni gracze Zmieszanych, ale trzeba przyznać, że rozgrywki te odbyły się na początku, zaraz po tym jak zawiązała się drużyna Thunder. Wiadomym jest, że czas działa tylko i wyłącznie na ich korzyść i obecnie mają za sobą trzynaście ligowych spotkań, w których zdobyli jakże cenne doświadczenie. Jeśli chodzi o Omidę to spotkanie będzie dla nich trzynastym ligowym bojem i zastanawiamy się czy ta liczba nie okaże się dla nich pechowa? Jak do tej pory nikt nie był w stanie powstrzymać rozpędzonych ‘Logistyków’. Jeśli nie uda się to Thunderowi i nie przyczyni się do tego pechowa trzynastka to już nic nie będzie w stanie ich zatrzymać. Podsumowując, z naszego algorytmu wychodzi na to, że to Omida ma 51% szans na wygranie tego spotkania. Jeśli będzie inaczej to absolutnie nas to nie zdziwi.

Typ Redakcji: Omida Team

Typ Eksperta (Maciej Kot): Omida Team

Volley Gdańsk – Tiande Tufi Team

Godz.: 21:35, boisko nr 2

Czy Volley Gdańsk, które zapewniło sobie w poprzedniej kolejce obronę mistrzowskiego tytułu, zdoła wykrzesać w sobie pokłady energii do tego, aby cieszyć się z dwudziestego siódmego wygranego meczu z rzędu? Bez wątpienia będą faworytem tego starcia. Trzeba przyznać, że w tym sezonie było już naprawdę blisko do ich pierwszej przegranej w lidze, bowiem dwukrotnie byli w poważnych tarapatach. Uważamy, że ten dzień kiedyś nadejdzie, ale czy będzie to już najbliższy poniedziałek? Ich rywalem jest trzeci zespół obecnych rozgrywek – Tiande Tufi Team. Jak dotychczas, drużyna Tuffików rozegrała trzynaście spotkań, w których odnieśli osiem zwycięstw i zanotowali pięć porażek. Jedną z nich była porażka z Volley Gdańsk w sezonie zasadniczym. Spotkanie to było rozczarowujące, bowiem spodziewaliśmy się, że Tufi zawiesi wyżej poprzeczkę swoim przeciwnikom. Tak się jednak nie stało i Volley wygrało spotkanie w stosunku 3-0. Podsumowując sezon w wykonaniu drużyny Mateusza Woźniaka mamy mieszane uczucia. Owszem, podium jest wynikiem, o którym większość drużyn może tylko pomarzyć, natomiast nie możemy wyzbyć się wrażenia, że przed sezonem drużyna liczyła na coś więcej. Wracając do samego spotkania to zastanawiamy się, w jakich składach wystąpią obie drużyny. Z przecieków, które dochodziły do redakcji wiemy, że ekipy będą osłabione brakiem swoich czołowych postaci. Która z drużyn lepiej wykorzysta ten fakt?

Typ Redakcji: Volley Gdańsk

Typ Eksperta (Maciej Kot): Volley Gdańsk

Trójmiejska Strefa Szkód – Kraken Team

Godz.: 21:35, boisko nr 1

Minęło trochę czasu zanim Trójmiejska Strefa Szkód przypomniała sobie jak wygrywać mecze. Początek sezonu w ich wykonaniu był koszmarny, co potwierdzają sami gracze TSSu. Dość powiedzieć, że po siedmiu pierwszych spotkaniach w lidze na swoim koncie mieli zaledwie jedną wygraną. Ostatecznie, w drugiej części sezonu dołożyli po dwa zwycięstwa – w sezonie zasadniczym oraz w grupie spadkowej. Dzięki ostatniemu zwycięstwu nad drużyną Straży Pożarnej zapewnili sobie utrzymanie i udział w kolejnym sezonie wśród elity. Ten zapewniła sobie sporo wcześniej drużyna Kraken Team. Po osiągnięciu tego celu i zapewnieniu sobie wygrania grupy spadkowej drużyna mocno spuściła z tonu. W ostatnich dwóch spotkaniach, z ostatnią i przedostatnią drużyną w tabeli, na sześć możliwych punktów gracze Wojciecha Elminowskiego zdobyli zaledwie dwa. To z kolei sprawiło, że sytuacja która wydawała się dosyć przejrzysta stała się powodem do wyjęcia kalkulatorów dla trzech drużyn w tabeli. Wracając do meczu to jakkolwiek byśmy nie bili piany, nie zmieni to rangi meczu. Drużyna Kraken zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie spadkowej i to nie zmieni się nawet jeśli przegrają 3-0. Jeśli chodzi o TSS to zapewnili sobie utrzymanie i w najgorszym przypadku mogą spaść o jedno oczko. Zobaczymy zatem jak zaprezentują się drużyny w sytuacji, kiedy będą grały bez stresu i dla przyjemności.

Typ Redakcji: Kraken Team

Typ Eksperta (Maciej Kot): Trójmiejska Strefa Szkód

Allsix by Decathlon – DNV GL S*M*A*S*H

Godz.: 21:35, boisko nr 3

Ostatki dla obu drużyn przypadają w poniedziałek o godzinie 21:35. Spotkanie odbędzie się na boisku numer trzy, które w ostatnim czasie okazało się szczęśliwe dla obu ekip, ponieważ obie drużyny zwyciężyły w stosunku 3-0 z drużyną Scandic. W najbliższej rywalizacji faworytem spotkania wydaje się być DNV GL S*M*A*S*H, którzy, aby utrzymać szóste miejsce w tabeli muszą wygrać swoje spotkanie w stosunku 3-0. Wszystko za sprawą czyhających za ich plecami graczy Trójmiejskiej Strefy Szkód 2, którzy tracą do DNV trzy oczka, ale mają do rozegrania jeden mecz więcej. Jeśli chodzi o Decathlon to znajdują się obecnie na dziewiątym miejscu w tabeli i nie mają już szans poprawić tego wyniku. Muszą za to uważać żeby nie spaść na niższe miejsce, bowiem po najbliższych dwóch dniach meczowych w zestawieniu mogą przeskoczyć ich gracze DCT Gdańsk oraz Wirtualnej Polski. Podsumowując, większą radość z sezonu, niezależnie od poniedziałkowego wyniku, może odczuwać drużyna z ‘gdyńskiego mordoru’. Na chwilę obecną mają aż trzynaście punktów więcej niż w poprzednim sezonie. Czy w ostatnim spotkaniu zdołają ten bilans jeszcze podkręcić?

Typ Redakcji: DNV GL S*M*A*S*H

Typ Eksperta (Maciej Kot): DNV GL S*M*A*S*H

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.