Zapowiedź – MATCHDAY #18

Poniedziałkowy wieczór to maraton z Siatkarską Ligą Trójmiasta. W hali treningowej Ergo Areny dojdzie do dziewięciu spotkań. Tylko jedno z nich będzie rywalizacją pierwszoligowych drużyn. Jest to prawdziwy hit, który będzie miał ogromne znaczenie dla ostatecznego kształtu grup – mistrzowskiej oraz spadkowej. W drugiej lidze najciekawszym pojedynkiem zdaje się być mecz pomiędzy DCT Gdańsk a DNV GL S*M*A*S*H. Zapraszamy na zapowiedź poniedziałkowej serii gier!

Seargin – Wirtualna Polska

Godz.: 19:35, boisko nr 1

Początkowo rywalem Wirtualnej Polski miała być drużyna Zmieszanych, ale Ci, nawiązując do swojej nazwy, zamieszali w terminarzu i ostatecznie Wirtualni spotkają się z Seargin. Mecz zapowiada się ciekawie, bowiem Seargin jest już inną ekipą niż 10 kwietnia, kiedy to musieli uznać wyższość Wirtualnej Polski i będąc całkowicie szczerym – nie mając po swojej stronie jakichkolwiek argumentów na odniesienie zwycięstwa. Od tego spotkania minęło pół roku i jesteśmy przekonani, że drużynę ‘Informatyków’ stać na sprawienie niespodzianki. W meczu nie ma mowy o lekceważeniu ze strony Wirtualnych. Biało-czerwoni również widzą ogromny postęp jaki poczynili ‘Programiści’. Niejako na dowód tych słów niech posłuży fakt, że kapitan drużyny Wirtualna Polska wskazał drużynę Seargin jako tę, której obawiają się najbardziej. Niemniej jednak, biorąc do ręki kartkę i długopis oraz zapisując plusy i minusy po stronie obu drużyn, nadal więcej plusów widzimy po stronie Wirtualnych. To ekipa ‘Biało-czerwonych’ została uznana przez Redakcję jako faworyt spotkania.

Typ Redakcji: Wirtualna Polska

Typ Eksperta (Maciej Kot): Wirtualna Polska

Omida Team – Allsix by Decathlon

Godz.: 19:35, boisko nr 3

Przyznajemy, że patrząc na wyniki, które od początku sezonu wykręciła Omida, nie możemy wyjść z podziwu. Osiem wygranych spotkań z rzędu musi robić wrażenie na każdym przeciwniku. Poza nami, klasę Omidy docenił również przedstawiciel drużyny Allsix by Decathlon – Łukasz Wilamowski, który uznał, że Omida jest drużyną, której obawiają się najbardziej. Zastanawiamy się czy możliwe jest, że po sezonie obok przydomku ‘Logistycy’ drużynie Omidy będzie można nadać przydomek ‘Intouchables’. Aby do tego doszło, team Agnieszki Pasternak musi wygrać jeszcze sześć spotkań z rzędu. Plan wydaje się bardzo ciężki, ale kto wie? W poprzednim sezonie udało się to tylko jednej drużynie – Volley Gdańsk. Czy ‘Logistyków’ stać na powtórzenie tego osiągnięcia? Na początek, w realizacji zamiaru będzie chciała im przeszkodzić drużyna Allsix by Decathlon. Zespół Rafała Liszewskiego, pretenduje póki co, do miana najbardziej pechowej ekipy w lidze. W kilku spotkaniach  gracze Decathlon tracili punkty, mimo że wygrana 3-0 była na wyciągnięcie ręki. To z kolei sprawia, że mają mniej punktów niż wskazywałby na to potencjał, który w nich drzemie. Jesteśmy przekonani, że jeszcze w tej edycji szczęście się do nich uśmiechnie. Czy będzie to już w najbliższy poniedziałek i drużyna stanie się sprawcą największej sensacji od czasu wygranej Wojciecha Fortuny w Sapporo?

Typ Redakcji: Omida Team

Typ Eksperta (Maciej Kot): Omida Team

Bombardierzy – Thunder Team

Godz.: 19:35, boisko nr 2

Ależ to będzie wyczerpujący dzień dla drużyny Bombardierów. W poniedziałek gracze Macieja Gruby będą mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności aż dwukrotnie. O godzinie 19:35 skrzyżują rękawice z jednym z faworytów do mistrzowskiego tytułu. O punkty w spotkaniu z ‘Grzmotami’ będzie bardzo ciężko, choć widać, że wraz z upływem czasu ekipa, która do niedawna zachwycała swoimi umiejętnościami w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta, prezentuje się coraz lepiej. Czy drużynę stać na oczarowanie swoją grą również kibiców w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta? Kiedy to zrobić jeśli nie w meczu z Thunder Team? Ewentualna wygrana sprawiłaby, że Bombardierzy dołączyliby do grona drużyn, które powalczą o awans. Z grupy tej na pewno nie chciałaby wypaść ekipa Dawida Czoski – Thunder Team. Jak do tej pory, męski skład rozegrał osiem spotkań, w których wygrali aż siedmiokrotnie. Mimo takiego obrotu spraw gracze drużyny nie są zadowoleni. Jesteśmy przekonani, że do dzisiaj wśród zawodników nadal rozpamiętywany jest 26 września, w którym team uległ w prestiżowym starciu ze Zmieszanymi. Aby zwyciężyć w lidze, Thunder nie może sobie więcej pozwolić na porażki i do spotkania z Bombardierami podejdą bardzo zmobilizowani.

Typ Redakcji: Thunder Team

Typ Eksperta (Maciej Kot): Thunder Team

Zmieszani – Seargin

Godz.: 20:35, boisko nr 1

Drugim spotkaniem, które rozegrają tego dnia ‘Programiści’, będzie potyczka z świetnie dysponowanymi w tym sezonie graczami Zmieszanych. Bez wątpienia, będzie to mecz przyjaźni, bowiem Seargin zgodziło się zamienić z drużyną Zmieszanych meczem. W rezultacie, w spotkaniu o 19:35 przeciwko Wirtualnej Polsce zagrają gracze Tomasza Dombrowskiego. To wszystko sprawia, że gracze Zmieszanych mają dług wdzięczności wobec ekipy Seargin. Czy w związku z tym wyznawcy teorii spiskowych mają pole do popisu? Czy Seargin stać na ugranie punktów przeciwko obecnemu wiceliderowi? Uważamy, że jest to mało prawdopodobne. Drużyna Edyty Woźny gra w tym sezonie bardzo dobrze i kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W poniedziałkowy wieczór zabraknie w ich szeregach kilku wartościowych graczy. Poza wspomnianą już Edytą nie będzie między innymi przyjmującego Radosława Pacyńskiego, który boryka się z kontuzją. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy. Zmieszani mają w swoim składzie innych wartościowych graczy. Patrząc na tę drużynę, ciężko znaleźć w niej słabsze elementy. Jesteśmy zdania, że absencja jednego czy drugiego gracza nie pogarsza jakości drużyny. Silna i długa ławka może okazać się kluczem do sukcesu i przynieść drużynie złote medale na koniec sezonu. Kolejna przeszkoda już w poniedziałek!

Typ Redakcji: Zmieszani

Typ Eksperta (Maciej Kot): Zmieszani

Thunder Team – Scandic

Godz.: 20:35, boisko nr 3

Drugie spotkanie, które rozegra w poniedziałkowy wieczór Thunder Team, będzie teoretycznie łatwiejszym zadaniem. W dziesiątym ligowym meczu zmierzą się z drużyną Scandic, która wciąż czeka na swój pierwszy punkt w ligowej tabeli. Dla Thunder rozegranie dwóch spotkań jednego dnia będzie absolutną nowością.  ‘Biali’ nie przyjmują do wiadomości scenariusza, w którym mogliby zdobyć mniej punktów niż sześć. Zastanawiamy się, czy dwie ligowe potyczki sprawią, że w meczach wystąpią ci sami gracze? Uważamy, że tak skonstruowany terminarz sprawi, że w drużynie wystąpią zawodnicy, którzy jak do tej pory niezbyt często mieli okazję pokazać swoje umiejętności. Z drugiej strony, o miano najlepiej punktującego gracza ligi walczy Przemysław Walczak i mecz przeciwko drużynie okupującej ostatnie miejsce w lidze jest dobrą okazją do podreperowania swojego dorobku punktowego. Jeśli chodzi o graczy Scandicu, to wydaje się, że bezpowrotnie zażegnali już kryzys, z którym borykali się na pewnym etapie w sezonie. Mamy na myśli problemy kadrowe, które sprawiły, że zdarzały się mecze, w których ‘Hotelarze’ nie mieli kompletu na boisku i musieli grać w osłabieniu. Od pewnego czasu ekipa wygląda pod tym kątem zdecydowanie lepiej. Ponadto, lepiej prezentuje się sama gra poszczególnych zawodników. Mimo to, o dobry wynik z Thunderem będzie niezwykle ciężko.

Typ Redakcji: Thunder Team

Typ Eksperta (Maciej Kot): Thunder Team

Bombardierzy – Team Spontan

Godz.: 20:35, boisko nr 2

Dla Bombardierów poniedziałkowy wieczór będzie egzaminem dojrzałości. Po bardzo ciężkim meczu przeciwko Thunder Team, drużynie Macieja Gruby przyjdzie zmierzyć się z Team Spontan. Będzie to drugie spotkanie, w którym nie będą faworytem, ale nie ukrywamy, że podejście graczy Bombardierów do ligi i osiąganych wyników bardzo nam się podoba. Nie wszyscy z Was wiedzą, ale członkowie ekipy Bombardierów mają w swoim DNA kod zwycięzcy. Mamy na myśli to, że drużyna wychodzi na każde spotkanie tak samo i nie kalkulują czy grają przeciwko faworyzowanej drużynie czy przeciwko ekipie, która znajduje się w dolnych partiach tabeli. Czy armaty, które wystrzelą w Spontanicznych będą w stanie zrobić im krzywdę? Gdyby spotkanie odbywało się kilka tygodni wcześniej uznalibyśmy, że jest na to bardzo duża szansa i Bombardierzy mogliby być faworytem. Od tego czasu minęło już jednak kilka spotkań, w którym Spontaniczni się rozegrali i wskoczyli na wyższe piętro. Spontan gra obecnie lepiej, dojrzalej i co najważniejsze skuteczniej. Aby przedłużyć marzenia o doskoczeniu do peletonu pościgowego obie drużyny muszą wygrać. Która z nich będzie lepsza?

Typ Redakcji: Team Spontan

Typ Eksperta (Maciej Kot): Team Spontan

Speednet – Prometheus

Godz.: 21:35, boisko nr 1

Jedynym pierwszoligowym meczem, w poniedziałkowy wieczór, będzie rywalizacja pomiędzy Speednetem a Prometheus. Spotkanie, na pierwszy rzut oka, jest jak każde inne. Wytrawni obserwatorzy naszej ligi oraz poszczególni zainteresowani wiedzą jednak, jak szalenie istotna rywalizacja odbędzie się na boisku numer jeden. Wszystko za sprawą obecnego kształtu tabeli. Abstrahując od faktu, że Speednet oczywiście chce wygrać i oddalić od siebie widmo spadku, które w pewnym etapie sezonu jako pewnik wzięli przedstawiciele ponad połowy drużyn w drugiej lidze, to mecz ma ogromne znaczenie dla Prometheus. Jest to spowodowane faktem, że do samego końca toczy się zażarta walka o pierwszą piątkę po zakończeniu sezonu zasadniczego. Na tę chwilę, piątą pozycję w ligowej tabeli ma drużyna Prometheus, która ma trzynaście oczek i dwa mecze do rozegrania. Tyle samo oczek zgromadziła ekipa Kraken, która ma do rozegrania zaledwie jedno spotkanie. Dlaczego zatem mecz dla Prometheus jest tak ważny? Ostatnie spotkanie, gracze zza wschodniej granicy, rozegrają z niepokonaną jak do tej pory drużyną Nasz-Dach Stężyca i trudno oczekiwać, że drużyna Maksyma Moskalenko mogłaby to wygrać. Aby zapewnić sobie pewny awans muszą zdobyć trzy punkty (z uwagi na to, że mają lepszy stosunek setów niż Kraken przyp. Red.). Plan ten bez wątpienia będzie chciała popsuć ekipa ‘Różowych’, która w ostatnim czasie prezentuje się fenomenalnie. Zapowiada nam się kawał spotkania, które będzie miało ogromny wpływ na tabelę.

Typ Redakcji: Speednet

Typ Eksperta: Speednet

DCT Gdańsk – DNV GL S*M*A*S*H

Godz.: 21:35, boisko nr 3

Pojedynek starych dobrych znajomych. Patrząc na obie drużyny nie możemy oprzeć się wrażeniu, że drzemie w nich podobny potencjał. Co ważniejsze, potencjał ten jest zdecydowanie większy niż mogłoby się wydawać. W obu ekipach dostrzegamy bardzo wiele wspólnych mianowników. Na chwilę obecną drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli i obu pozostało po sześć spotkań do końca ligi. Fakt ten jest o tyle istotny, że obie ekipy pobiły już swoje wyniki punktowe z zeszłego sezonu i mają bardzo dobrą okazję do wykręcenia wyniku tak dobrego, że prawdziwym wyzwaniem będzie osiągnięcie lepszego rezultatu w kolejnych edycjach. Podniesienie kwalifikacji graczy obu drużyn było tylko kwestią czasu i uważamy, że obecnie jesteśmy świadkami ich metamorfozy. Do najbliższego spotkania w lepszych nastrojach podejdzie drużyna ‘Kontenerowców’, która w ostatniej kolejce stała się sprawcą jednej z największych niespodzianek w drugiej lidze. DCT wygrało bowiem w spotkaniu z Mental Block w stosunku 2-1, które z kolei w pierwszej kolejce nie dało najmniejszych szans na wygraną ekipie DNV. Czy jest to jakaś wskazówka, którego z zespołów powinniśmy upatrywać w roli faworyta? Niejako na przekór własnym słowom uważamy, że będzie to DNV, a w samym meczu dojdzie do podziału punktów.

Typ Redakcji: DNV GL S*M*A*S*H

Typ Eksperta (Maciej Kot): DCT Gdańsk

Speednet 2 – Team Spontan

Po spotkaniu, obie drużyny będą miały na swoim koncie dwucyfrową liczbę rozegranych spotkań w tym sezonie. Będzie to zapewne dobry czas do podsumowań i wyciągania wniosków. Faworytem rywalizacji jest drużyna Spontanicznych. Jeśli ekipa Piotra Raczyńskiego wygra oba spotkania w stosunku 3-0, to na nowo rozbudzą swoje nadzieje na to, że na koniec sezonu wskoczą na podium drugiej ligi. Historia ‘Spontanicznych’ pokazuje nam jednak, że nie ma co dzielić skóry na żywym niedźwiedziu. W poprzednim tygodniu gracze tej drużyny również liczyli na komplet punktów w dwóch meczach. Ostatecznie ta sztuka się nie udała i musieli zadowolić się pięcioma oczkami. Ten sezon pokazuje jak istotne jest wygrywanie spotkań w stosunku trzy-zero. Ostatecznie, na koniec do podium może zabraknąć kilku punktów. Spontaniczni nie mają już zatem marginesu błędu i pozostałe mecze muszą wygrywać zgarniając komplet oczek. Z pewnością ekipa Piotra Grodzkiego byłaby zadowolona choćby z jednego punktu. Jak do tej pory ‘Programiści’ uzbierali ich cztery i aby poprawić sobie humory przydałoby się zaprezentować z dobrej strony. ‘Różowi’ do końca sezonu mają jeszcze pięć spotkań i przeszkoda numer jeden wydaje się bardzo wymagająca. Znamiennym jest fakt, że kapitan drużyny Speednetu 2 – Piotr Grodzki w ankiecie widział Spontanicznych na podium. Żeby do tego doszło Spontaniczni muszą wygrać. Z drugiej strony, pamiętamy jak sprawdzają się typy El Capitano. Czy możliwa jest sensacja?

Typ Redakcji: Team Spontan

Typ Eksperta (Maciej Kot): Team Spontan

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany.